Z życia PTTK i PTTS "BŚ" w RC cd

Ciekawostki tuż za miedzą

Członkowie Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych „Cieszyn” przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie wykorzystując wolny dzień 15 sierpnia wybrali się na wycieczkę szkoleniową po tak zwanej dolańskiej części Zaolzia, czyli okolicach Bogumina, Karwiny, Frysztatu, Stonawy

Poprowadził ich prezes Koła Bogusław Bujok, który, mieszkając w Zebrzydowicach, doskonale zna te tereny. Ale dla wielu jego kolegów i koleżanek z Koła, i to nie tylko tych ze Skoczowa czy Ustronia, ale nawet tych z Cieszyna wizyta w wielu zaolziańskich zakątkach była nowym doświadczeniem.
Przechadzka po cmentarzach w Starej Karwinie, gdzie pochowany jest m.in. dr Wacław Olszak czy Stonawie, gdzie pomnik upamiętniający ofiary wojny 1919 roku na wielu zrobiła spore wrażenie poprzez ogromną ilość polskich nazwisk jasno dowodzących jakiej narodowości ludność dominowała na tych terenach. Wrażenie robi też przebieg granicy pomiędzy Marklowicami Górnymi (PL) a Dolnymi (CZ), gdzie po 1920 roku szkoła została w Polsce, a kościół i gospoda w ówczesnej Czechosłowacji. Kościół, który przewodnikom dane było, dzięki uprzejmości kościelnego, zwiedzić także wewnątrz jest wielką perełką na szlaku drewnianej architektury i, jak stwierdził prowadzący wycieczkę, odkąd tragicznie spłonął kościół w Gutach najpiękniejszym drewnianym kościółkiem na Śląsku Cieszyńskim.
(indi)

------------------------

14.07.18 placki przewodnickie






















--------------

Przewodnik znów czeka

Po przerwie wznowiono w Cieszynie wakacyjną akcję „Przewodnik Czeka”. Tym razem Koło Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie organizuje ją wspólnie z Zamkiem Cieszyn. To stamtąd w niedzielne przedpołudnie 15 lipca około pół setki chętnych ruszyło zwiedzać miasto pod przewodnictwem samego prezesa Koła Przewodników Bogusława Bujoka.
Wycieczka była ogólna tematycznie. Podczas blisko czterogodzinnego spaceru zapoznać można się było z historią i ciekawostkami na temat Zamku, Cieszyńskiej Wenecji, Studni Trzech Braci, Rynku, Książnicy, Teatru i wielu innych miejsc w obrębie cieszyńskiej starówki. - Jeśli będzie zainteresowanie, to w kolejnych latach możemy wznowić wycieczki tematyczne – stwierdził Bujok. Na razie w planach jest kolejna ogólna. Tak więc kto nie był może już zaplanować sobie zwiedzanie miasta z przewodnikiem 12 sierpnia. Zbiórka o godz. 10:00 pod informacją turystyczną na Zamku.
(indi)

----------------------


Goleszowskie pomniki przyrody plastycznie

W konkursie przyrodniczo-plastycznym ''Poznajemy pomniki przyrody'' mieli możliwość wykazać się także uczniowie szkół podstawowych Gminy Gleszów. Wpłynęło 37 prac, a laureaci dyplomy i nagrody odebrali uroczyście z rąk Wójta Krzysztofa Glajcara.

Uroczystość wręczenia nagród i dyplomów zorganizowano 17 maja w sali goleszowskiego Gminnego Ośrodka Kultury. Witając laureatów dyrektor GOK-u Jolanta Warsińska zwróciła uwagę na fakt, że jest to już ósma edycja organizowanego przez Komisję Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie konkursu, który przyczynia się do promowania walorów przyrodniczych gminy.- Cieszę się, że w konkursie startujecie, widzę też, że niektóre twarze się powtarzają. A wychowawcom bardzo serdecznie dziękuję za to, że młodzież kierujecie, naprowadzacie – mówił wójt nim przystąpił do uroczystego wręczania nagród. W kategorii klas III-IV zwyciężyła Patrycja Lanc z SP w Dzięgielowie, a w kategorii klas V-VI Marlena Matuszny z SP w Cisownicy. Pozostale wyniki znajdziemy tutaj.

Prowadzący konkurs Przewodniczący KOP PTTK Jan Machała jak zwykle chwalił młodzież za zaangażowanie i chęć poznawania przyrody w swej najbliższej okolicy i zachęcył do zdobywania odznak przyrodniczo krajoznawczych, a także zaproponował by laureatów zabrać na wycieczkę na ścieżkę przyrodniczą w Kończycach Wielkich, przy której usytuowane są niezwykle cenne, stare okazy dębów.

(indi)

-----------------


Przyroda nie zna granic





----------------------

Cieszyńskie pomniki przyrody plastycznie


Rozstrzygnięto kolejny konkurs przyrodniczo plastyczny pod hasłem ''Poznajemy pomniki Przyrody''. Tym razem w bitwie na kredki, farby i inne materiały plastyczne stanęli uczniowie szkół podstawowych z Cieszyna. Nagrody i dyplomy laureaci odebrali 15 maja w cieszyńskim Ratuszu, a najlepsze nagrodzone prace w czerwcu oglądać będzie można w Bibliotece Miejskiej.

- Jest to przede wszystkim szerzenie wiedzy o swoim mieście, i to o to chodzi w tych konkursach. A jednym z elementów ważnych i cennych w mieście, choć być może to jest mój punkt widzenia, jest przyroda, to, co jest naturalne. A drzewa to największe organizmy roślinne na Ziemi, więc warto je oglądać, warto je poznawać. I może nie chodzi o zobaczenie tego konkretnego pomnika przyrody, który dzieci narysowały, ale o samo wyjście w teren. Żeby narysować konkretny pomnik przyrody to dzieci musiały wyjść w teren, zobaczyć go w rzeczywistości, mam nadzieję, że to nie jest rysowane ze zdjęcia. Więc siłą rzeczy to jest oderwanie się od pomieszczeń, od urządzeń elektronicznych i poznanie tego, co jest w rzeczywistości, tego, co żyje – powiedział portalowi ox.pl Naczelnik Wydziału ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Cieszynie Aleksander Dorda.

Laureaci, oprócz dyplomów otrzymali nagrody książkowe ufundowane przez organizatora konkursu – Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie, Nadleśnictwo Ustroń i Urząd Miejski. Sądząc po zainteresowaniu, z jakim przeglądali otrzymane publikacje dotyczące przyrody i krajoznawstwa chętnie będą poszerzać swą wiedzę w tej tematyce. Zresztą o ich zainteresowaniach świadczy też fakt, że spotkanie w Ratuszu stało się także okazją do wręczenia przez przewodniczącego KOP PTTK Jana Machałę odznak „Tropiciel Przyrody” uczniom, którzy oprócz uczestnictwa w konkursie przyrodniczo-plastycznym zbierali również punkty do tych odznak.
Wyniki konkursu: ZOBACZ 

(indi)








------------

Pomniki przyrody w gminie Dębowiec plastycznie

10 maja w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Łączce spotkali się laureaci konkursu plastycznego ''Poznajemy Pomniki Przyrody'' w Gminie Dębowiec.

Konkurs plastyczno-przyrodniczy rokrocznie we współpracy z Gminą organizuje Komisja Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Chodzi o to, by dzieci i młodzież poprzez wykonywanie prac plastycznych poznawały przyrodę w najbliższej okolicy. Bo przecież by narysować, namalować, bądź przedstawić w innej formie plastycznej – a pomysłowość co do technik i wykorzystanych materiałów jest ogromna – to trzeba wyruszyć w teren, zobaczyć obiekt, który chce się w pracy plastycznej przedstawić.

W tym roku na konkurs wpłynęło 56 prac. 19 z Ogrodzonej, 26 z Iskrzyczyna, 6 z Dębowca, 5 z Simoradza. - Tegoroczna edycja konkursu zgromadziła najwięcej prac, co nas niezmiernie cieszy. Obserwuję konkurs od lat i widzę, że prace są coraz bardziej różnorodne, różne techniki, coraz bardziej wymyślne, co też jest bardzo fajne. Macie coraz większą wyobraźnię. A przede wszystkim cieszy nas fakt, że wychodzicie na zewnątrz, obserwujecie tą przyrodę, później potraficie ją wiernie odwzorować na waszych pracach. Widać serce, widać zaangażowanie - mówiła do zgromadzonych na wręczeniu nagród laureatów, a warto podkreślić, że frekwencja była stuprocentowa a młodzież do Łączki z sąsiednich miejscowości przyszła, pod opieką nauczycieli, piechotą dyrektor OKSiT Karina Bogusz.

Prowadzący konkurs przewodniczący KOP PTTK Jan Machała zaproponował, by laureatów w nagrodę zabrać na wycieczkę edukacyjno-przyrodniczą ścieżką pomników przyrody w Kończycach Wielkich. A laureatów jest sporo – w dwóch kategoriach wiekowych przyznano po pięć miejsc oraz wyróżnienia.
(indi)

---------------


Edukacja ekologiczna z workiem na śmieci w ręku

Ponad 70 dzieci ze szkół podstawowych z gminy Ustroń 9 maja sprzątało rezerwat ''Czantoria''. Była to już dziewiąta akcja organizowana przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie wspólnie z Nadleśnictwem Ustroń przy dofinansowaniu Urzędu Miejskiego w Ustroniu. Jak jednak podkreślają organizatorzy głównym jej celem nie jest samo sprzątnięcie terenu, ale wyrobienie w młodzieży myślenia ekologicznego, pokazanie im rezerwatu, zapoznanie z tematyką ochrony przyrody
Uczniowie zbierali śmieci na odcinku od Polany Stokłosica do szczytu Czantorii, fot. indi
Uczniowie uzbrojeni w worki na śmieci i rękawice wyruszyli od górnej stacji wyciągu na Polanę Stokłosica w stronę szczytu. Już po chwili natknięto się na początkowo przykrą niespodziankę – tabliczkę „prace leśne, wstęp surowo wzbroniony”. Na szczęście grupie towarzyszył przedstawiciel Nadleśnictwa Ustroń Wiktor Naturski, który na czas przejścia grupy wstrzymał prace przy samym szlaku. - A dzieci mogły zobaczyć, jak się pracuje w lesie, jak się ścina drzewa, jak wozacy smykali drewno. To jest coś, czego by nie zobaczyli, gdyby tutaj z nami nie przyszli - zauważył w rozmowie z ox.pl. I przyznał, że w tego typu akcjach wcale nie chodzi o to, by rękami uczniów wysprzątać kawałek lasu. - Do tego mamy odpowiednie służby i firmy. Są Zakłady Usług Leśnych, które mają to zakontraktowane w umowach. My jako Nadleśnictwo wydajemy masę pieniędzy na sprzątanie śmieci i cały czas wykonujemy tą pracę jako część działalności gospodarczej. Ja bym nie chciał, żeby dzieci miały takie wrażenie, że przyszły tu tylko po to żeby śmieci zbierać. Ta akcja przede wszystkim ma charakter edukacyjny. Tu chodzi o to, żeby dzieciaki wyciągnąć do lasu. Śmieci zbierają, ale to jest bardziej pretekst do tego, żeby im pokazać rezerwat, opowiedzieć trochę o ochronie przyrody, o pracy w lesie. To są dla mnie te wartości, dla których jest sens organizowania takich akcji. A w samym sprzątaniu przez dzieci jest na pewno aspekt wychowawczy i te osoby, które uczestniczą w tych akcjach najprawdopodobniej same nie będą śmiecić. Taką mam nadzieję przynajmniej, że to tak działa - wyjaśnił Naturski. Słowa jego potwierdzili zapytani przez nas uczniowie klasy siódmej. Choć na pytanie jaki widzą sens tej akcji w pierwszej chwili chórem odpowiedzieli, że fajnie zamiast być na lekcjach, to już zapytani o to czy zdarza się im że koledzy z którymi gdzieś idą wyrzucą śmieć i jak wtedy reagują odpowiedź potwierdziła nadzieje leśnika. - Podnosimy i wsadzamy mu do plecaka albo mówimy by podniósł – stwierdzili wskazując nawet kolegę ze szkoły, który taki brzydki zwyczaj rzucania na ziemię śmieci ma.

Tak więc uczniowie przeszli ten najbardziej uczęszczany przez turystów i spacerowiczów odcinek szlaku zbierając śmieci - 15 worków butelek, plastiku i papieru, dalsza część wyprawy była jednak typową wycieczką edukacyjną. Po posileniu się kiełbaskami uczniowie stanęli w szranki konkursu wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej, który poprowadził przewodniczący KOP PTTK Jan Machała. Zwycięzcy otrzymali nagrody ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń, a opiekunowie grup pamiątkowe dyplomy Zarządu Oddziału PTTK. A wszyscy, którzy przysłuchiwali się ich zmaganiom porcję dodatkowej bądź utrwalenie już posiadanej wiedzy. W konkursie zwyciężył Tymoteusz Greń z SP nr 1 przed Kornelią Wilczek z SP 6 Nierodzim, Szymonem Branc z SP 5 Lipowiec, Marią Witkowską z SP 3 Polana i Jakubem Kajzarem z SP 2. Wyróżniono również jedynego najmłodszego uczestnika, drugoklasistę Piotra Szarzec za posiadaną wiedzę.

(indi)







------------------


Edukacja w terenie

Zamiast w szkolnych ławkach to w terenie czwartek 5 kwietnia spędzili uczniowie dwóch klas cieszyńskiego Gimnazjum nr 3. Pogoda dopisała, było ciepło i słonecznie. A wycieczka, choć jak najbardziej przyjemna, była przede wszystkim edukacją w terenie.

Uczniowie pod opieką nauczycielek Aleksandry Juroszek oraz Kamili Pastuszka wyjechali na wycieczkę do Górek Wielkich. Program wycieczki przygotował prowadzący ją przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody i Krajoznawstwa przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie Jan Machała.

Zwiedzanie rozpoczęto od terenu przykościelnego parafii pw. Wszystkich Świętych, gdzie na poddaszu kościoła żyją nietoperze gatunku podkowca małego i nocka dużego, a obiekt jest objęty jedną z form ochrony przyrody – Natura 2000. W dalszym programie było przejście ścieżką przyrodniczą
Góra Bucze. O tej porze roku szczególnie bowiem warto uczniom zamiast w podręcznikach, to w naturze pokazać ciekawostki budzącej się wiosennej przyrody. - Oglądaliśmy takie rośliny jak przylaszczki, pierwiosnki, mioduńka ćma czy ziarnopłon wiosenny. Na terenie objętym Zespołem przyrodniczo-Krajobrazowym „Góra Bucze” podziwialiśmy też kilkanaście potężnych drzew uznanych za pomniki przyrody. A z punktu widokowego rozpoznawano pasma Beskidu Sląsko-Morawskiego. Po osiągnięciu szczytu skierowaliśmy się na niebieski „Szlak Kamyka”, którym doszliśmy do zespołu parkowo-dworskiego. Tam zwiedziliśmy Muzeum oraz wystawę w fundacji Zofii Kossak – relacjonuje wyprawę Machała.

A jako że wycieczka miała charakter typowo edukacyjny to szóstka wyróżniających się uczniów stanęła do konkursu przyrodniczego. Zwyciężyła Marlena Gach przed Jakubem Hrynkiem i Grzegorzem Frankiem. Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody ufundowane przez Lasy Państwowe i Euroregion Olza.

Warto też zauważyć, iż była to już kolejna wycieczka na przestrzeni ostatnich lat, w czasie której młodzież zdobywała odznaki przyrodniczo-krajoznawcze PTTK, a w planach KOP PTTK są następne wyprawy edukacyjne w naszych urokliwych Beskidach. A to, że wiedza zdobyta i utrwalona w praktyce jest lepiej przyswajalna niż ta czytana z podręcznika wiadomo nie od dziś.

(indi)

------------------


Młodzież sprzątała po innych

Jak co roku na terenach zielonych Cieszyna wiosną pojawiły się nie tylko kwiatki i młode zieleniejące pędy roślin, ale także śmieci. I jak co roku młodzież cieszyńskich szkół ponadpodstawowych uzbrojona w rękawice i worki ruszyła na zorganizowaną przez Komisję Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie akcję sprzątania.
W tegorocznej akcji zorganizowanej w piątek 23 marca wzięły udział trzy szkoły: Gimnazjum nr 2, Zespół Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych oraz Zespół Szkół im. Szybińskiego. W sprzątaniu bierze udział tylko kilkanaścioro chętnych uczniów z danej szkoły. Co ich do tego skłania? - Lepsze coś takiego niż siedzieć w szkole – mówi jeden z chłopaków, ale zaraz dodaje, że trzeba dbać o przyrodę i o swoje najbliższe otoczenie.

Okazuje się, że chętnych nie brakowało. - Pan dał post na fejsbuka że jest taka akcja i czy ktoś chce uczestniczyć. 4 pierwsze osoby się załapały – wyjaśnia jeden z uczniów sposób rekrutacji na akcję w ich szkole. - W piętnaście sekund już było wiadomo kto idzie – uzupełnia jego kolega. A czy widzą sens sprzątania, skoro ludzie i tak znów naśmiecą? - Przynajmniej na chwilę się poprawi. Poza tym gdyby nikt nie sprzątał, a ludzie cały czas by śmiecili, to jakby tu wyglądało po latach? - zastanawiają się uczniowie. - Zanim naśmiecą trochę czasu minie. A za pół roku znów przyjdziemy sprzątać – stwierdzają.

Brzęk, brzęk – wpadają do worka kolejne butelki. Bo tego roku zdecydowany prym wśród śmieci wiodą butelki po wódce i puszki po piwie. Drugie miejsce zajmują pudełka po papierosach. Zdecydowanie mniej niż w latach ubiegłych jest natomiast plastikowych butelek po napojach bezalkoholowych czy opakowań po batonikach. Czyżby to dowodziło że dzieci i młodzież już się nauczyły, żeby nie wyrzucać śmieci byle gdzie, natomiast starszym pokoleniom, zwłaszcza konsumentom gorszej jakości trunków wysokoprocentowych (bo pozbierane przez młodzież w czasie akcji puszki bynajmniej nie są po piwach dobrej jakości, a po tych najtańszych marketowych, a wśród butelek po wódce prym wiodą tzw „małpki”) zupełnie wszystko jedno jak wygląda ich otoczenie? Choć trzeba też przyznać że częścią winy obarczyć też można zarządców danych terenów, gdyż w wielu miejscach będących uczęszczaniami traktami pieszymi brak koszy na śmieci. Bęc, bęc. Wpadają kolejne butelki. - No ale tego to już do worka nie wrzucimy – dwaj chłopcy bezradnie rozkładają ręce na widok leżącej niedaleko garaży nad Parkiem Kasztanowym... muszli klozetowej.

W sumie trzydzieścioro uczniów uzbierało 25 worków śmieci. Było to już 21 sprzątanie. KOP PTTK akcje organizuje od dziesięciu lat dwa razy do roku. Akcję wspiera urząd Miejski, czasem Starostwo Powiatowe, a zawsze Nadleśnictwo Ustroń, którego przedstawiciel Wiktor Naturski wręczył zwycięzcom konkursu wiedzy przyrodniczo krajoznawczej dyplomy, medale i nagrody. Bo akcję zakończono w plackarni na Wenecji, gdzie uczestnicząca w akcji młodzież posiliła się ciepłym posiłkiem, a przedstawiciele poszczególnych szkół wzięli udział w konkursie wiedzy. Zwyciężyła go Ewa Kocyan z „Szybina”. Na drugim miejscu uplasował się Jakub Wnętrzak z tej samej szkoły. A że mimo dogrywek nie udało się wyłonić laureata trzeciego miejsca przyznano dwa brązowe medale. Otrzymali je Patrycja Czepczor z Gimnazjum nr 2 i Miłosz Glajc z „Ekonoma”.

(indi)











----------------------


Przewodnicy odświeżyli wiedzę

Przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie odświeżyli swą wiedzę na temat podstawowych atrakcji Wisły. W sobotnie przedpołudnie 17 marca wpierw zwiedzili skocznię narciarską im. Adama Małysza. Informacji o obiekcie udzielał im sam dyrektor Andrzej Wąsowicz. Później udali się do „Ochorowiczówki” gdzie obejrzeć można zarówno galerię robiących niesamowite wrażenie obrazów magicznego realizmu, jak i czasową wystawę prac Salvatora Dali no i oczywiście ekspozycję przybliżającą postać Juliana Ochorowicza i ukazującą pamiątki po nim. Kustosz Sebastian Chachołek opowiadał też o tym, jak placówka powstawała. Na koniec przewodnicka brać zasiadła w szkolnych ławach takich, w jakich zasiadały dzieci pierwszej wiślańskiej szkoły ponad 120 lat temu by wysłuchać opowieści o początkach wiślańskiego szkolnictwa, po czym udała się do przymuzealnej kuźni by przejrzeć się pracy kowala. Wszystko to przewodnikom z pewnością przyda się podczas oprowadzania wycieczek, a sezon na nie się zbliża. (indi)























----------------------


Zaolzie. Odbijali piłeczkę


------------


Walka o Puchar Wójta


-----------------

Przewodnicy o mosteckich szańcach

CIESZYN / Cieszyńscy przewodnicy na zebraniach Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie spotykają się co miesiąc. Oprócz omawiania bieżących spraw organizacyjnych związanych z działalnością koła zapraszają prelegentów, którzy przybliżają im tematy związane ze Śląskiem Cieszyńskim.
Gośćmi ostatniego, zorganizowanego 8 lutego przewodnickiego czwartku szkoleniowego, byli członkowie stowarzyszenia „Šance pro Šanci” – Szanse dla Szańców Jaroslav Rabajda, Martin Krůl i Sylwia Dwornicka.  Krůl, również z pomocą współczesnych i archiwalnych ilustracji, planów i zdjęć, przybliżył zebranym przewodnikom nie tylko historię mosteckich szańców, ale także opowiedział o ich współczesności. Omówił bowiem prace, jakie miłośnicy historii skupieni wokół ich stowarzyszenia wykonali, by odsłonić zarośnięte linie dawnych umocnień wzniesionych w  XVI wieku przeciw Turkom, a także jakie mają dalsze plany. Wszystko bowiem zmierza ku temu, by szańce odsłonić, wyeksponować, udostępnić do zwiedzania. Dlatego też temat ten żywo interesuje przewodników.

--------------------

U przewodników o mosteckich szańcach

Szańce w Mostach koło Jabłonkowa były tematem spotkania Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie. Członkowie stowarzyszenia ''Szansa dla szańców'' (''Šance pro Šanci'') przybliżyli cieszyńskim przewodnikom historię powstałych w XVI wieku fortyfikacji, jak i współczesne plany wyeksponowania ich i udostępnienia do zwiedzania.
O mosteckich szańcach przewodnikom opowiadał Martin Krůl, fot. indi
Martin Krůl w ilustrowanej dawnymi mapami, rycinami i zdjęciami prelekcji nie tylko opowiedział o historii mosteckich umocnień wzniesionych w XVI wieku dla obrony przed Turkami (o czym już pisaliśmy: Szansa dla Szańców ) ale także o pracach, jakie członkowie stowarzyszenia  „Szansa dla szańców” („Šance pro Šanci”) już wykonali by odsłonić i wyeksponować dawne fortyfikacje, jak i o dalszych planach z tym związanych.
- Choć trzeba przyznać, że szańce najlepiej prezentują się gdy patrzymy na nie z lotu ptaka, to dążymy do tego, by można było je zwiedzać i by jak najlepiej móc zobaczyć, jak wyglądały te dawne umocnienia – wyjaśnił Krůl.

Przewodnicy, którzy nie tylko prowadzą wycieczki w sztandarowe miejsca w regionie, ale sami dla siebie chętnie poszerzają swą wiedzę słuchali z zaciekawieniem i uwagą. Niektórzy nawet prowadzili skrupulatne notatki. Niezależnie od tego, czy zdarzy się im kiedykolwiek oprowadzać po mosteckich szańcach grupę wycieczkową zdobyta na prelekcji wiedza z pewnością się im przyda.

Po prelekcji natomiast pokazano krótkometrażowy film pt. „Šance 1647” .

(indi)











---------------------

Aktywna Komisja Ochrony Przyrody PTTK

Działacze Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie podsumowali miniony, 2017 rok działalności.
Jednym z najbardziej aktywnych działaczy KOP PTTK jest Piotr Stebel (z prawej) który wygrał zorganizowany podczas posiedzenia Komisji konkurs. Dyplom wręcza Jan Machała, fot. indi
Patrząc na bogate sprawozdanie zawierające organizacje licznych wycieczek edukacyjnych, konkursów, prelekcji, sprzątań terenów zielonych nasuwa się spostrzeżenie, iż KOP PTTK przede wszystkim wychodzi ze swą działalnością na zewnątrz, przygotowując liczne przedsięwzięcia dla dzieci i młodzieży spoza organizacji dla których akcje Komisji często są bodźcem do późniejszego rozwijania zainteresowań przyrodą i krajoznawstwem.
Komisja na zebraniu sprawozdawczym połączonym ze spotkaniem okołoświątecznym zebrała się 5 lutego. Przewodniczący KOP PTTK Jan Machała odczytał wspomniane, obszerne sprawozdanie. Wynika z niego, iż działacze Komisji w minionym roku zorganizowali 4 sprzątania obiektów przyrodniczych w Cieszynie i Ustroniu w których wzięło udział 192 uczestników, imprezy związane ze świętami przyrodniczymi takimi jak Święto Drzewa, w ramach którego zorganizowano Rajd „Pod Małą Czantorię” dla grupy 100 uczniów S.P. Nr 2 w Ustroniu zwieńczony ogniskiem i konkursem wiedzy przyrodniczo krajoznawczej, 6 odrębnych konkursów krajoznawczych, a do tego 9 kolejnych, przeprowadzonych przy okazji wycieczek i lekcji przyrody w terenie. Wycieczek przyrodniczo-krajoznawczych Komisja zorganizowała 21. W sumie wzięło w nich udział około 650 uczestników. Każdorazowo po zakończonych konkursach nagrodzone prace były wystawiane do oglądania w Gminnych Ośrodkach Kultury, bibliotekach, Bibliotece Miejskiej i Zamku Cieszyn oraz Nadleśnictwie Ustroń. Wystawy takie były zorganizowane 4, wzięło w nich udział około 550 uczestników, a ilu zwiedzających obejrzało prace promujące poszanowanie przyrody – nie wiadomo.

Ponadto członkowie Komisji brali udział w szkoleniach i spotkaniach takich jak Program dotyczący Urządzania Lasu czy program edukacji w Nadleśnictwie Ustroń czy posiedzeniu dotyczącym Planów Zadań Ochronnych dla Obszarów Natura 2000 w Starostwie w Bielsku-Białej. Ponadto członkowie komisji stale poszerzają swą wiedzę. W minionym roku jej członkowie zdali kolejne egzaminy na rozszerzenie uprawnień Przewodników Turystyki Pieszej, otrzymali odznaki i dyplomy na X-lecie.

KOP PTTK zajmuje się także propagowaniem krajoznawstwa. Między innymi poprzez zachęcanie do zdobywania odznak turystycznych, krajoznawczych. I tak zweryfikowano i przyznano 85 odznak takich jak: TYRYSTA PRZYRODNIK (w sumie 9: popularnych 7, mała brązowa 1, mała złota – 1), TROPICIEL PRZYRODY - 48 (brązowych – 42, srebrnych – 6), Odznaka Turystyki Pieszej - 21 (Siedmiomilowe Buty – 19 w tym 12 srebrnych, 7 złotych, 1 Popularna), Dziecieca Odznaka Turystyczna – 7.

Omówiono także ramowo plan działalności na rok bieżący. Zorganizowane zostaną sztandarowe imprezy, takie jak sprzątania i konkursy przyrodniczo - plastyczne urządzane przy współpracy i pomocy Nadleśnictwa Ustroń, wycieczki i prelekcje edukacyjne, lekcje przyrody w terenie połączone ze zwiedzaniem obiektów przyrodniczych w regonie. A że wszystkie tego typu akcje zwieńczone są konkursami wiedzy przyrodniczej i krajoznawczej Machała podczas spotkania zaprezentował przygotowane przez siebie nowe zestawy pytań konkursowych tak ustnych, jak i polegających na dopasowywaniu podpisów pod zamieszczone w albumie zdjęcia. I od razu przetestował na członkach komisji urządzając im konkurs.

(indi)







-------------------

Zaolzie. Turyści i kolarze podsumowali rok


Kolarze zrzeszeni w Klubie Kolarskim ''Ondraszek'' działającym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie ściśle współpracują z działającym na tzw Zaolziu Towarzystwem Rowerowym ''Olza'' działającym przy Polskim Towarzystwie Turystyczno Sportowym ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej. Dlatego też ich delegacji nie mogło zabraknąć na zebraniu sprawozdawczym za rok 2017.
Przedstawiciele ''Ondraszka'' na zebraniu PTTS w Olbrachcicach, fot. indi
W niedzielne popołudnie 20 stycznia w Domu PZKO w Olbrachcicach spotkała się prawie setka członków PTTS-u. Część spośród „Ondraszków” jest równocześnie członkami PTTS-u, stąd na zebraniu pojawili się w podwójnej roli – jako goście ze współpracującej organizacji a jednocześnie członkowie.

Na struktury PTTS składają się sekcje: turystyczna, sportowa i kolarska. Ta ostatnia w minionym roku zorganizowała 4 rajdy (prolog im. M. Palowskiego, Źródła Olzy, W. Połom, Śladami Orłowskich Kopalń), obóz kondycyjny w okolicach Hluboká, a także ponadplanowy obóz kondycyjny w okolicach Hodonína. Brali udział w 57 Ogólnopolskim Zlocie Przodowników Turystyki Kolarskiej w Świdnicy. Kolarze z obu klubów współpracują ze sobą na tyle ściśle, że co roku opracowują wspólny kalendarz imprez. Jest on dostępny dla wszystkich członków obu towarzystw w formie drukowanego kalendarzyka, a także na stronach internetowych obu organizacji (PTTS  oraz Klub ONDRASZEK )

Równie prężnie jak kolarze działają sportowcy i turyści piesi. Pierwsi już w lutym wyjadą na Światowe Igrzyska Polonijne. Drugim tak było śpieszno do wędrówek, że mimo iż według oficjalnego planu wycieczek sezon się jeszcze nie zaczął, to oni już wędrują. A że warunki w terenie górskim nie sprzyjają wwycieczkom, zwłaszcza emerytom stanowiącym spory odsetek członków, to do póki na szlakach leży śnieg i lód penetrują nizinne szlaki Zaolzia, głównie tzw Dołów, czyli części regionu położonej od Cieszyna w stronę Karwiny, Frydka. A w minionym, podsumowanym właśnie roku zorganizowali 14 wycieczek autokarowych jednodniowych (w których udział wzięło 749 uczestników), wycieczkę tygodniową na Czeską Szwajcarię, wycieczkę trzydniową do Šturova, 14 wycieczek pieszych (344 uczestn.), 16 wtorkowych (około547 uczestn.), 10 wycieczek rekonesansowych (105 uczestników). W minionym roku były też 4 spotkania towarzyskie: bal, zakończenie sezonu wycieczek wtorkowych (połączone z wycieczką), podsumowanie sezonu turystycznego oraz spotkanie opłatkowe.

Na koniec 2017 roku PTTS liczył 561 członków. Towarzystwo jest administracyjnie podzielone na sześć rejonów obejmujących terytorium od Bogumina po Jabłonków. Kieruje nim 13-osobowy zarząd z prezes Haliną Twardzik na czele. Co warte uwagi, na wycieczki organizowane przez PTTS wybrać mogą się także osoby niezrzeszone. W przypadku wycieczek wtorkowych, na które wyjeżdża się komunikacją publiczną czy kolarskich, nawet nie obowiązują wcześniejsze zgłoszenia. Wystarczy stawić się w wyznaczonym terminie w ogłoszonym na podanych wyżej stronach miejscu zbiórki.

(indi)











----------------

"Beskidziocy" podsumowali sezon 

OLBRACHCICE / W niedzielne popołudnie 20 stycznia w Domu PZKO w Olbrachcicach blisko setka turystów zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Sportowym „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej podsumowała miniony rok. Omówiono także plany na rok bieżący.
„Beskidziocy” w 2017 roku zorganizowali 14 wycieczek autokarowych jednodniowych (w których udział wzięło 749 uczestników), wycieczkę tygodniową na Czeską Szwajcarię, wycieczkę trzydniową do Šturova, 14 wycieczek pieszych (344 uczestników), 16 wtorkowych (około 547 uczestników) oray 10 wycieczek rekonesansowych (105 uczestników).
Oprócz sekcji turystycznej w PTTS działają jeszcze sekcja sportowa i kolarska. Ta ostatnia – Towarzystwo Rowerowe „Olza” – ściśle współpracuje z Klubem Kolarskim „Ondraszek” działającym przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Kolarze zorganizowali 4 rajdy, dwa obozy kondycyjne i brali udział w  57  Ogólnopolskim Zlocie Przodowników Turystyki Kolarskiej w Świdnicy, a także w wielu imprezach kolarskich organizowanych przez klub „Ondraszek”.
Odbyły się również 4 spotkania towarzyskie, w tym bal, zakończenie sezonu wtorkowych wycieczek (połączone z wycieczką), podsumowanie sezonu turystycznego oraz spotkanie opłatkowe. Na koniec 2017 roku PTTS liczył  561 członków.
Na dofinansowanie swej działalności Towarzystwo pozyskało dotacje z Wspólnoty Polskiej za pośrednictwem Konsulatu Generalnego w Ostrawie i z Urzędu Miasta Czeski Cieszyn.
Więcej w lutowym numerze „Zwrotu”.
indi

http://zwrot.cz/2018/02/beskidziocy-podsumowali-sezon/



---------------------------------------------

Lekcje przyrody inaczej

Uczniowie Gimnazjum nr 3 w Cieszynie mogą cieszyć się, że ich nauczyciele od dawna współpracują z przedstawicielami Komisji Ochrony Przyrody i Krajoznawstwa przy Oddziale PTTK ''Beskid Ślaski'' w Cieszynie. Owocuje to nie tylko lekcjami przyrody w terenie wiosną i jesienią. Również zimą lekcje przyrody, choć na terenie szkoły, można ciekawie urozmaicić.

Tak, jak miało to miejsce ostatnio, gdy przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody Jan Machała przygotował dla dwóch różnych klas dwie godzinne prelekcje multimedialne o tematyce „Krajobrazy Polskich Gór”. Na koniec najbardziej aktywni słuchacze odpowiadali na pytania prowadzącego. W nagrodę otrzymali materiały promocyjne dotyczące przyrody i krajoznawstwa.

Dobra współpraca pomiędzy nauczycielami a przedstawicielami Komisji w ubiegłym roku owocowała organizowaniem konkursów, prelekcji i wycieczek przyrodniczo-krajoznawczych. Uczniowie zdobywają też odznaki krajoznawcze uczestnicząc aktywnie w turystyce. Na koniec zimowych prelekcji w szkolnych murach prowadzący je Jan Machała przedstawił więc nowe propozycje na wiosenną część roku szkolnego, podczas której wyruszy z uczniami w teren by pokazywać im roślinność w naturalnym środowisku i uczyć na żywych przykładach.

(indi)

----------------


Zaolzie. ''Beskidziocy'' i ''Ondraszki'' podsumowali sezon

W sobotnie popołudnie 25 listopada w wędryńskiej Czytelni członkowie Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej spotkali się na zebraniu podsumowującym mijający rok. A że nie tylko współpracują organizując wspólne eskapady rowerowe z Klubem Kolarskim ''Ondraszek'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie, ale też członkowie ''Ondraszka'' i PTTK są zarazem członkami PTTS-u w Wędryni nie zabrakło delegacji z prawego brzegu Olzy.
Zbigniew Pawlik z Kolarskiego Klubu ''Ondraszek'' działającego przy PTTK od lat współpracuje z PTTS
Podczas zebrania podsumowano przebyte kilometry i omówiono plany na następny rok. W sprawozdaniu, które odczytała Wanda Farnik pojawiło się 17 odbytych wycieczek autokarowych, 11 pieszych, 15 wtorkowych, 9 rekonesansowych i 6 rowerowych. Razem uczestników wszystkich wycieczek było 1786. I o ile w autokarowych, pieszych czy wtorkowych przeważali członkowie PTTS, to w wycieczkach rowerowych na odwrót – więcej brało udział osób niezrzeszonych, aniżeli członków organizacji. - Propozycje naszych eskapad rowerowych są otwarte dla wszystkich. A że są wśród nich trasy o różnej długości i trudności każdy znajdzie w naszym kalendarzu, do którego śledzenia zachęcamy, coś dla siebie – mówił Zbigniew Pawlik reprezentujący „Ondraszka”.

We wspólnym kalendarzu PTTS-u i „Ondraszka” znalazły się pozycje, które są już tradycyjne, jak i wiele nowych. Kolarze obu organizacji realizować plan działalności na przyszły rok zaczną już 1 stycznia „noworocznym spacerem rowerowym”. Na nadchodzący rok zaplanowali aż 30 różnych wypraw. Są wśród propozycji tradycyjne rajdy „Do źródeł Olzy” i „do ujścia Olzy” czy Rodzinny, są wypady na rowerach na imprezy takie jak zielonoświątkowa jajecznica czy „Dzień Wędrowniczka”, „Dzień Gwarka” i „Dzień Rozstrzapka”, są wyjazdy poznawcze, jak „Z rowerową wizytą u sąsiadów w okolice Bielska-Białej”, są i takie z pamięcią o historii w roli głównej, jak m.in. „Stele żywocickie – jesteśmy IM winni tą pamięć” czy uczestnictwo w „II Rajdzie kolarskim śladami walk I Powstania śl. Powstańców z Piotrowiuc”, jest rowerowa pielgrzymka na Jasną Górę, ale i wyjazdy rozrywkowe i imprezy towarzyskie.

Wspólne zebranie PTTS i kolarzy z PTTK to nie tylko sprawozdania i omawianie planów. Po posiłku w postaci budzącego skojarzenia z typową schroniskową, turystyczną strawą kapuśniaka w części artystycznej wystąpił teatrzyk z Mikołowa z przedstawieniem "Musimy se pomogać" autorstwa Ireny i Jana Czudków. Był też czas na wspólne spędzenie czasu przy stole, rozmowy, wspomnienia, indywidualną wymianę spostrzeżeń.

(indi)



---------------------

PODSUMOWANIE SEZONU „BESKIDZIOKÓW”

131 członków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej spotkało się w sobotnie popołudnie 25 listopada w wędryńskiej Czytelni. Zebranych przywitała prezes Towarzystwa Halina Twardzik, zauważając, że jest to okazja do spotkania się wszystkich miłośników turystyki, również tych, którym wiek i stan zdrowia nie pozwalają już aktywnie uczestniczyć w wycieczkach.

Jako że było to spotkanie podsumowujące sezon, sprawozdanie z przebytych kilometrów było jego główną częścią. Wyliczono, że z organizowanych przez PTTS wycieczek w sumie skorzystało 1786 osób. A było tych wycieczek: 17 autokarowych, 11 pieszych, 15 wtorkowych, 9 rekonesansowych i 6 rowerowych. Uhonorowano rekordzistów, którzy w mijającym roku brali udział w największej liczbie wycieczek. I tak Anna Siekelovy była na 34 wyprawach „Beskidu”, Tadeusz Farny na 31, Daša Adamikova i Stanisław Sokalski na 27, Eugeniusz Monczka i Tadeusz Farnik na 23.
– Jeszcze w tym roku przed nami są trzy wycieczki: grudniowa z Trzyńca przez Jagodną do Nydku, wymarsz przedsylwestrowy na Ostry i ponadplanowa wycieczka dla młodych duchem w Tatry do Murowańca – dodała do sprawozdania odczytująca je Wanda Farnik.
Sporo uwagi poświęcono omówieniu planów na nadchodzący rok, które, jak zwykle są bogate. Będzie 16 wycieczek autokarowych, tyleż samo wtorkowych. Są wycieczki jednodniowe, ale i wielodniowe w Alpy czy Tatry Wysokie, są też imprezy towarzyskie, jak bal czy turniej tenisa stołowego. W sumie 63 przedsięwzięcia. Dodawszy do tego 30 krótszych i dłuższych wypraw rowerowych organizowanych wspólnie z działającym przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Turystycznym Klubem Kolarskim „Ondraszek”, ilość propozycji, które PTTS ma dla swych członków ale także i sympatyków, jest imponująca.

Po sprawozdaniach i omówieniu planów turyści posilili się kapuśniakiem, a w ramach strawy duchowej w części artystycznej wystąpił teatrzyk z Milikowa z przedstawieniem „Musimy se pomogać” autorstwa Ireny i Jana Czudków.


Polskość na górskich szlakach


Turyści zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno Sportowym „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej podsumowali mijający rok swej działalności.
Jak stwierdziła podczas zorganizowanego w sobotnie popołudnie 25 listopada zebrania prezes PTTS-u Halina Twardzik spotkanie nie było bynajmniej zakończeniem sezonu, a jego podsumowaniem. – Przed nami jeszcze w tym roku trzy wycieczki – podkreśliła.
W sprawozdaniu Wanda Farnik wyliczyła, że razem uczestników wszystkich wycieczek było 1786. Z propozycji „Beskidu” korzystali zarówno członkowie Towarzystwa, których jest według aktualnych danych 566, jak i sympatycy.
A propozycje te to zarówno wycieczki autokarowe, jak i piesze, wtorkowe po najbliższej okolicy czy wielodniowe w odleglejsze góry, a także rowerowe. Te ostatnie Towarzystwo Rowerowe „Olza” działające w ramach PTTS-u często przygotowuje wspólnie z Klubem Kolarskim „Ondraszek” działającym przy Oddziale „Beskid Śląski” Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego w Cieszynie.
Ważnym punktem programu było nie tylko wymienienie rekordzistów, którzy w mijającym roku wzięli udział w największej liczbie wycieczek, ale także uhonorowanie organizatorów tychże.
– Bo każdą wycieczkę trzeba przygotować. Posprawdzać połączenia pociągów, autobusów, stwierdzić gdzie i jak otwarte są punkty gastronomiczne, podać ogłoszenie. To wszystko leży na barkach kierowników wycieczek – podkreśliła Farnik wyliczając 19 kierowników tegorocznych wycieczek, spośród których wyróżniła tych, którzy poprowadzili ich najwięcej, a więc Tadeusza Farnego i Leo Osuchowskiego.
– Wiele zaangażowania wymagało też przygotowanie „Rajdu o Kyrpce Macieja”. Janek Raszka zrobił oryginalne znaczki okolicznościowe, trzeba było czekać na turystów na starcie, mecie i punktach kontrolnych rajdu. Wszystkim, którzy się w to zaangażowali serdecznie dziękuję – dodała.
Na sprawozdanie jednak nie składały się wyłącznie pochwały, podziękowania i sukcesy organizacyjne. Farnik wspomniała także o wypadku, jaki przydarzył się na jednej z wycieczek, podczas której jeden z uczestników potykając się złamał w kostce nogę.
Przypomniała zasady bezpiecznego poruszania się w górach, o których sporo mówi regulamin Towarzystwa, poprosiła o przestrzeganie go. – Alkohol nie bywa przyjacielem w górach. Osłabia czujność, do tego przychodzi zmęczenie i o wypadek nietrudno – zaapelowała.
Ważnym punktem zebrania było omówienie planów na następny rok. W przygotowanym kalendarzu znalazły się pozycje, które są już tradycyjne, jak wielkanocny wymarsz na Ostry, Rajd o Kyrpce Macieja czy przedsylwestrowy wymarsz, ale także zupełne nowości.
Niektóre punkty programu zostały też nieco zmodyfikowane, jak np. przedsylwestrowy wymarsz, który w tym roku, jak i w latach ubiegłych będzie na Ostry, ale w przyszłym planowany jest na Kozubową.
Propozycje wspólnych wypraw rowerowych przedstawił z kolei Zbigniew Pawlik z Turystycznego Klubu Kolarskiego „Ondraszek” działającego przy Oddziale PTTK „Beskid ˝Sląski” w Cieszynie.
Twardzik zauważyła, że w tym roku „Beskidziocy” obchodzą półokrągłą rocznicę powstania organizacji.
– W 1922 aktywni działacze turystyczni i sportowi założyli po czeskiej stronie samodzielne Towarzystwo Turystyczno Sportowe „Beskid Śląski”. A więc zbliża się wielkimi krokami data, kiedy będziemy obchodzić stuletnią rocznicę założenia naszego towarzystwa. Mam nadzieję, że wszyscy spotkamy się na tym stuleciu i że będziemy obchodzić go hucznie. Chciałam też zwrócić uwagę na to, żebyśmy nie zapomnieli dlaczego nasi przodkowie założyli tą organizację. Żebyśmy nie zapomnieli, że to nasze chodzenie po górach to nie tylko samo chodzenie po górach. Żebyśmy pamiętali, co przyświecało ich działaniu. Oni chcieli osiągnąć nie tylko tężyznę fizyczną, zdrowie, życiowy styl. Ale oni chcieli walczyć o tożsamość polską po czeskiej stronie, czyli na tak zwanym Zaolziu. Pamiętajmy o tym i niech te same cele przyświecają również i nam – mówiła prezes.
Po części oficjalnej zebrania przyszedł czas na talerz gorącej zupy i coś dla ducha, czyli występ artystyczny teatru z Milikowa. A także na pogawędki z przyjaciółmi i znajomymi z górskich i kolarskich szlaków.
(indi)
---------------

Las płonie szybko rośnie powoli

Uzdolnieni plastycznie i nieobojętni na piękno i dobro lasu uczniowie szkół podstawowych gminy Ustroń wzięli udział w konkursie plastycznym ''Las płonie szybko, rośnie powoli''. 13 listopada w siedzibie Nadleśnictwa Ustroń uroczyście wręczono dyplomy i nagrody laureatom.
Jury nie miało łatwego zadania. Trzeba było wyłonić zwycięzców – laureatów i wyróżnionych. Tymczasem wpłynęło w sumie aż 71 prac w dwóch kategoriach wiekowych: klas I-IV i V-VI.Większość z nich prezentowała bardzo wysoki poziom artystyczny. Ważna była także pomysłowość w przedstawieniu tematu, a tej uzdolnionym twórczo dzieciom i młodzieży nie brakowało. Ktoś na przykład w obrazek wkomponował informację o spalonym lesie wystylizowaną na klepsydrę, ktoś inny wykonał pracę przestrzenną ukazującą las przed i po pożarze do rysunku w ciekawy sposób doklejając różne elementy.

Tematem konkursu był las i zagrożenie pożarowe. - Myślę, że to zwraca uwagę tych młodych ludzi na potrzebę chronienia lasu przed pożarami. Ale to nie tylko o to chodzi, bo również zwraca uwagę na las jako piękno, jako bogactwo przyrodnicze. Bo przy tej analizie zagrożenia to wiadomo że my wiemy, co chronimy, jakie bogactwo chronimy. Także ten konkurs ma aspekt edukacyjny, poznawczy. Myślę, że przez uprawianie sztuki plastycznej dostrzega się piękno lasu – powiedział naszej redakcji Nadleśniczy Nadleśnictwa Ustroń Leon Mijal ciesząc się, że Komisja Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie konkursy o tematyce przyrodniczej organizuje w Ustroniu systematycznie.

Ostatecznie zwycięzcami zostali: Klasy I-IV: 1. Daniel Bruzda (SP 1), 2. Maks Legierski (SP 1), 3. Andrzej Połowszczuk (SP 6 Nierodzim), 4. Martyna Dąbrowska (SP 1), 5. Noemi Grabiec (SP 6). Klasy V-VI: 1. Maria Witkowska (SP 3 Polana), 2. Natalia Kobiela (SP3), 3. Emilia Domagała (SP 3), 4. Mariusz Chrapek (SP 5 Lipowiec), 5. Oskar Jałocha (SP 6 Nierodzim). W obu kategoriach przyznano także wyróżnienia i nagrody specjalne Euroregionu Olza. Dyplomy i nagrody – materiały promujące środowisko leśne – zarówno ciekawe publikacje, jak i gadżety wręczał Nadleśniczy Nadleśnictwa Ustroń Leon Mijal, Prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Jacek Tyczkowski oraz prezes Komisji Ochrony Przyrody przy O. PTTK w Cieszynie Jan Machała.

Przybyli do Nadleśnictwa mimo zimnej i deszczowej aury uczniowie posilili się drożdżówkami i zagrzali ciepłą herbatą, a na koniec leśnicy wyświetlili film o lesie. Machała niezmiennie zapraszał szkoły do organizowania lekcji przyrody w terenie, a także do zdobywania odznak krajoznawczo-przyrodniczych.
(indi)

--------------


Odczarować Ochorowicza

Koło nr 4 Macierzy Ziemi Cieszyńskiej kolejne ze swoich zebrań zorganizowało w terenie, tym razem w Wiśle. Tematem spotkania była postać Juliana Ochorowicza, a barwnie i rzetelnie opowiedziała o tej ciekawej, a bywa że i kontrowersyjnej postaci Grażyna Pruska - prezes Towarzystwa Miłośników Wisły.

O Ochorowiczu opowiadała Grażyna Pruska - prezes Towarzystwa Miłośników Wisły, fot. indi
Ochorowicz przyjechał do Wisły w 1899 roku, po rozwodzie. Już wtedy był znanym naukowcem. Wokół tej postaci narosły legendy.
- Ochorowicz uważany jest za okultystę, ale de facto okultystą nie był. Tylko badał zjawiska mediumiczne. W związku z tym jako Towarzystwo Miłośników Wisły staramy się też jak gdyby odczarować tą sylwetkę. Przede wszystkim był psychologiem. Był jednym z pierwszych naukowców, który wyłączył psychologię z filozofii. Stworzył podstawy do badań psychologicznych, czyli stworzył psychologię jako naukę. Był prezesem Towarzystwa Psychologicznego, napisał kilkanaście rozpraw na ten temat, zorganizował pierwszy kongres psychologiczny. Uważany przez cały świat i Europę za osobę, która z filozofii psychologię wyłączyła – wyjaśniła Pruska. Warto też wiedzieć, że Ochorowicz był również wynalazcą. Skonstruował np. termomikrofon do telefonu, który był o wiele lepszej jakości niż wcześniejsze. Uważany jest też za prekursora telewizji. Można powiedzieć, że uratował Wieżę Eiffela przed planowaną po wystawie rozbiórką ustawiając na jej szczycie urządzenie telefoniczne.

Tak więc psycholog, wynalazca. - Przez niektórych uważany jest za polskiego Leonarda Da Vinci. Może nie malował i nie rzeźbił, ale był zdolnym architektem i zaprojektował kilka domów, sam zresztą na budowie pracował – mówiła prelegentka. No i, co podkreślała Pruska, był czołowym przedstawicielem propagandy i pozytywizmu. - Jako młody człowiek zafascynowany przełomem wieków i pracy u podstaw był racjonalistą. Empirykiem. Uważał, że do wszystkiego człowiek dochodzi przez pracę i doświadczenie. Pozytywistyczne idee były mu bardzo bliskie.

Wiele zawdzięcza mu też literatura. Nie tylko to, że w jego pensjonacie gościł Aleksander Głowacki, czyli Bolesław Prus i tu właśnie częściowo powstały jego powieści, a „Faraona” najprawdopodobniej Prus napisał na podstawie wykładów Ochorowicza. Ochorowicz także sam pisał pod pseudonimem Julian Mohort. I tu Pruska zacytowała fragment jednego z jego utworów: „My chcemy walki – lecz nie tej krwawej, Co świat zwierzęcym napełnia wrzaskiem, Co w liczbie morderstw szuka swojej sławy I krwawym dumna oklaskiem. Nie tej – co pośród dzikiej zamieci Ogniem i mieczem burzy i straszy. My chcemy walki – co kraj oświeci Od piwnic aż do poddaszy…” Jako publicysta natomiast pisał do czasopism takich, jak „Kosmos”, „Ateneum”, „Gazeta Rolnicza”, „Przegląd Tygodniowy” po rosyjsku, polsku, francusku i trochę po niemiecku. Człowiek renesansu swoich czasów.

Tymczasem w Wiśle bywa postrzegany jako postać kontrowersyjna. Pruska nie ukrywa, że z nie tyle promocją, co chęcią zachowania pamięci o Ochorowiczu mieli, jako Towarzystwo Miłośników Wisły nie raz problemy, a konserwatywna społeczność widziała w nim okultystę, człowieka zajmującego się dziwnymi rzeczami, a nie dostrzegała ani jego dokonań naukowych, ani zasług dla Wisły.

Jakie zatem związki miał Ochorowicz z Wisłą? Przyjechał na zaproszenie Hoffów. A ponieważ miał trochę pieniędzy z opatentowanych sprzedanych swoich wynalazków chciał je zainwestować. Za namową Bogdana Hofa – syna Bogumiła zaczął budować w Wiśle pensjonaty. Uczestniczył w zakładaniu Towarzystwa Miłośników Wisły, Straży Ogniowej. Pisał pisma do Komory Cieszyńskiej, żeby znieść takie przepisy jak danina w postaci 15 pstrągów czy ileś tam jarząbków, które Wiślanie zobowiązani byli dostarczać na dwór Habsburgów. Dość dużo fotografował i to dzięki niemu w wiślańskim Muzeum mamy sporo zdjęć Wisły z tamtych czasów. - Był dla Wisły, dzisiaj byśmy powiedzieli, pierwszym deweloperem. Wybudował pięć willi, ściągnął tu ważnych ludzi. Zainteresował ludzi inteligencji Wisłą, przekonywał, że nie tylko Zakopane, ale i Wisła jest warta uwagi. Wisła bardzo dużo mu więc zawdzięcza – skwitowała Pruska.

(indi)



---------------

Przewodnickie zakończenie sezonu

Przewodnicy zrzeszenie w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie spotkali się 4 listopada na imprezie kończącej sezon turystyczny.
Zakończenie sezonu jest oczywiście symboliczne, bo większość uczestniczących w imprezie przewodników nadal będzie przemierzać szlaki. Niektórzy na kolejną wycieczkę wyruszyli już następnego dnia. Impreza natomiast była okazją do podsumowania działalności Koła, wymiany doświadczeń i informacji przydatnych w pracy przewodnika, dyskusji nad planem pracy szkoleniowej na przyszły rok, spędzenia czasu w gronie znajomych i przyjaciół o podobnych zainteresowaniach.
Najbliższym planowanym dużym przedsięwzięciem jest organizowana od lat przez cieszyńskie Koło Przewodników konferencja popularnonaukowa Miscellannea Przewodnickie. Tego roku przypada jubileuszowa, 30 edycja imprezy. Spotkanie organizowane jest jako szkoleniowe, którego celem jest stałe poszerzanie wiedzy przez cieszyńskich przewodników, jednak jego specyfiką jest otwartość. W Miscellaneach co roku biorą udział nie tylko przewodnicy z innych kół, którzy w tym celu zjeżdżają do Cieszyna z różnych zakątków województwa, ale też wszyscy chętni zainteresowani tematem. Kilka następujących po sobie wykładów wygłoszonych przez specjalistów w danej dziedzinie każdego roku oscyluje wokół jakiegoś związanego ze Śląskiem Cieszyńskim tematu. W tym roku Tematem będą sylwetki wybitnych kompozytorów ziemi cieszyńskiej. Temat idealnie wkomponowuje się w miejsce, w którym tego roku zorganizowane będą Miscellanea - w auli Państwowej Szkoły Muzycznej w Cieszynie ul. Zamkowa 3. Konferencja odbędzie się 18.11, początek o godz. 10.00. W programie przewidziane są dwa wykłady, koncert fortepianowy oraz występ chóru Uniwersytetu Śląskiego z Cieszyna.

Tegoroczny plan pracy Koła zamkną Pogwarki Przewodnickie, czyli przewodnicka wigilijka, ale to jest już, w przeciwieństwie do Miscellaneów na które przyjść może każdy, impreza wewnętrzna Koła.  
Imprezę zorganizowano w należącym do Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie schronie turystycznym na Kamiennym w Wiśle, przy żółtym szlaku z centrum Wisły na Trzy Kopce Wiślańskie. Pogoda nader dopisała, więc spora część przewodników na miejsce wybrała się różnymi, krótszymi lub dłuższymi szlakami, przez góry. Choć kto chciał bądź nie mógł inaczej – dojechał samochodem pod sam schron. Rozpalono ognisko, na którym smażono kiełbaski, a gdy zrobiło się chłodno i ciemno, kontynuowano spotkanie przy domowym bograczu i trunkach przygotowanych przez prezesa Koła wraz z żoną.

(indi)











----------------

Uczniowskie zmagania z geografią

Uczniowie klas siódmych z gminy Dębowiec stanęli w szranki konkursu wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej.
Konkurs 30 października w Łączce zorganizowała Komisja Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Kultury, Sportu i Turystyki w Dębowcu. Pytania przygotował Jan Machała z KOP PTTK. Uczniowie odpowiadając na nie wykazali się sporą wiedzą jak na to, że omawiane zagadnienia wykraczały poza szkolny program nauczania. Jak zauważył obecny na konkursie prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Jacek Tyczkowski w konkursie startowali uczniowie szkoły podstawowej, 7 klasy, czyli przedmiot geografia mają raptem ponad miesiąc, a wiedzę już jakaś mają. - Zapewne zawdzięczają to wycieczkom z rodzicami i pracy nauczycieli poszerzających wiedzę zainteresowanych uczniów przygotowujących ich do tego typu konkursów – skwitował. Machała natomiast choć również pochwalił młodych miłośników przyrody i krajoznawstwa to zasugerował, zwłaszcza nauczycielom, więcej pracy w terenie. - Mamy w regionie bardzo ciekawe i wartościowe przyrodnicze ścieżki edukacyjne, warto zwiedzać je z uczniami choćby w ramach kółek zainteresowań – mówił niezmiennie zachęcając też młodzież do zdobywania odznak „Turysta Przyrodnik” oraz innych.

Jeśli chodzi o wyniki konkursu – prezentują się one następująco: 1. Żaneta Balcar z Simoradza, 2. Aleksandra Konior z Iskrzycka, 3. Jalia Urbaś z Simoradza. Wszyscy są uczniami 7 klasy SP w Dębowcu. Z rąk prezesa Oddziału PTTK, przewodniczącego KOP PTTK oraz dyrektor GOK odebrali nagrody książkowe oraz kubki ufundowane przez PTTK, Nadleśnictwo Ustroń oraz GOK.

(indi)









-------------


50-letni Twardziele

Pół wieku temu miłośnicy turystyki pracujący w ówczesnej Cieszyńskiej Wytwórni Urządzeń Chłodniczych znanej cieszyniakom jako FACH założyli zakładowe Koło PTTK. Dziś jest ono Kołem Terenowym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie nr 30 ''Twardiele''. W sobotę 28 października uroczyście obchodzono jubileusz.

„Twardziele” i zaproszeni goście spotkali się w nowej sali Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemi Cieszyńskiej” przy Starym Targu w Cieszynie. Wspominali pół wieku na turystycznych szlakach oglądając przygotowane przez Zbigniewa Huczałę pokazy slajdów i przeglądając kroniki. Nie zabrakło słów uznania i refleksji. Koło to jest dość liczne. Ma 108 członków. Powstało jako koło zakładowe, tymczasem FACH nie istnieje, a koło działa nadal. Ryszard Mazur, honorowy prezes Oddziału PTTK podkreślał też m.in. że tego typu działalność to też podtrzymywanie więzi społecznych.

Z kolei obecny prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” Jacek Tyczkowski stwierdził, że koło „Twardziele” jako piąte koło w Oddziale dołącza do grona 50-latkow. (zeszłego roku jubileusze świętowały „Ondraszki” - pisaliśmy: Gala Jubileuszu 50-lat TKK Ondraszek  i żeglarze – pisaliśmy: Jachty, łodzie i żaglówki w Domu Narodowym?   Zauważył też, że prezes „Twardzieli” Henryk Więzik to chyba jedyny prezes w Polsce pełniący funkcję 50 lat.

Jubileusz był też okazją do uhonorowania najaktywniejszych członków, którym przyznano wyższe odznaczenia związkowe, a także tym, którym dyplomy wystosował zarząd Oddziału i Koła. Tak więc Koło otrzymało złotą honorową odznakę PTTK i śląską odznakę PTTK. Zbigniew Huczała otrzymał dyplom PTTK i brązową odznakę "Za pracę z młodzieżą". Ponadto Zarząd Oddziału PTTK "Beskid Śląski" przyznał członkom „Twardzieli” 22 dyplomy jubileuszowe, a Koło 15 dyplomów jubileuszowych Koła.

- Obyśmy wszyscy w dobrej kondycji jak najdłużej mogli cieszyć się turystyką – podsumował Więzik wznosząc toast nad pokrojonym już urodzinowym tortem.

(indi)

-------------------

Jubileusz wiślańskiego Koła przewodników PTTK

To już 30 lat, odkąd przewodnicy turystyczni z Wisły działają pod szyldem własnego koła. Koło jest jednym z najmłodszych, a zarazem najliczniejszych w Polsce.

zarząd Koła - jubilata, fot. indi
7 października wiślańscy przewodnicy uroczyście świętowali swój jubileusz. Wpierw chętni mogli zwiedzić Zameczek Prezydencki. Same uroczystości jubileuszowe zorganizowano w sali konferencyjnej Zameczku. Przedstawiono krótki rys historyczny utworzonego w 1987 Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Wisła” w Wiśle, jak również omówiono wydaną z okazji jubileuszu publikację „Przewodnickie zapiski”. Nie zabrakło zacnych gości, którzy nie szczędzili wiślańskim przewodnikom słów uznania za ich działalność. Nadleśniczy Nadleśnictwa Wisła Andrzej Kudełka podkreślił, że jeśli ktoś pracując robi coś, co jest jego pasją, to robi to dobrze, dlatego przewodnicy dobrze wykonują swoją pracę. Słów uznania nie szczędzili włodarze miasta, sąsiednich gmin i powiatu doceniając zarówno to, że przewodnicy promują nasz region, jak i to, że dzięki ich pracy odwiedzający go turyści bardziej świadomie korzystają ze szlaków, co poprawia bezpieczeństwo. - Bo w turystyce, jak w alpinizmie szczyt to dopiero połowa drogi – stwierdziła gospodarz obiektu Alicja Cieślar.

Impreza jubileuszowa zawsze jest doskonałą okazją do uroczystego wręczenia odznaczeń i dyplomów zasłużonym działaczom. Nie inaczej było i w Wiśle. I tak Zbigniew Magnowski i Grażyna Winiarska odebrali przyznawane przez Zarząd Główny PTTK odznaczenie Zasłużony Przewodnik PTTK; Mariola Szymańska-Kukuczka przyznawaną przez Zarząd Główny PTTK Złotą Odznakę za działalność z dziećmi i młodzieżą; a Cezary Molin  - Brązową odznakę za działalność również nadawaną przez Zarząd Główny PTTK. Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK woj. śląskiego wystosował natomiast listy gratulacyjne do zasłużonych członków koła. Odebrali je z rąk przedstawiciela Ryszarda Ziernickiego: Cezary Molin,Józef Polok,Stanisław Cendrzak,Bogusława Czyż-Tomiczek, Maria Michnik, Anna Pilch, Danuta Legierska,Zbigniew Magnowski,Edward Stec,Krzysztof Rudziński,Jan Jurczyński,Elżbieta Hołysz,Ewa Długosz, Jolanta Branny. Ponadto Zarząd Koła Przewodników w Wiśle odznaczył szereg swych członków dyplomami i nagrodami książkowymi.

Po części oficjalnej był też czas na przewodnicką biesiadę. Grała kapela Janka, z którym przewodnicy na co dzień współpracują, gdy przyjeżdżają z wycieczkami do Chaty Kawuloka, gdzie Janko pięknie opowiada turystom o życiu w Beskidach. Część ochoczo ruszyła w tany porwana góralską muzyką, część korzystała z okazji do porozmawiania z kolegami i koleżankami przewodnikami przybyłymi w delegacjach z zaprzyjaźnionych kół.

(indi)

---------------

Niebo zapłakało nad Lucjanem Jurysem

W deszczową środę 20 września rodzina i tłumy przyjaciół, znajomych, działaczy PTTK i Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, których to organizacji do końca swego długiego, niemal stuletniego życia był nie tylko członkiem, ale aktywnym działaczem odprowadzały w ostatnią drogę z kościoła św. Marii Magdaleny na cmentarz komunalny w Cieszynie Lucjana Jurysa.
Urodził się 27 lutego 1918 roku w Nowym Sączu. Całe życie zawodowe i późniejsze związany był z Cieszynem. Prezesował w nadolziańskim grodzie Powszechnej Spółdzielni Spożywców. A jego czas wolny wypełniała turystyka oraz działalność społeczna w PTTK i Macierzy Ziemi Cieszyńskiej.

Podczas mszy ksiądz dużo nawiązywał do przewodnictwa. Porównywał nas wszystkich wędrujących przez życie pod przewodnictwem Pana do niesfornej grupy wycieczkowej dzieci, które raz przewodnika słuchają, a raz nie. A gdy nie podążają za przewodnikiem nic dobrego z tego nie wychodzi. - Jest taki obraz jednego z teologów dwudziestowiecznych, obraz Jezusa jako przewodnika alpinistów który idzie pierwszy, a wszyscy, którzy idą za nim są z nim związani liną. (...) Od nas zależy, czy będziemy jak rozkapryszone dzieci, czy pójdziemy za przewodnikiem. On nas doprowadzi na szczyt, do życia wiecznego – nawiązywał w kazaniu do przewodnictwa ksiądz.

Lucjana Jurysa wspominali przedstawiciele organizacji, które były ważne w życiu Jurysa, i w których działalności On był ważny: Koło Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie oraz Macierz Ziemi Cieszyńskiej.
- Działacz Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawcuego, przewodnik Beskidzki i Terenowy pierwszej klasy, instruktor przewodnictwa, krajoznawca i organizator turystyki. Prezes Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych w Cieszynie z piętnastoletnim stażem. Honorowy prezes Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, Honorowy Prezes Koła Przewodników. Szczycił się też honorem najstarszego czynnego przewodnika w Polsce. Pamiętam, a było to czterdzieści lat temu, listopad 1976 roku, Turystyczny Klub Kolarski Ondraszek święcił swoje dziesięciolecie. W budynku Spółdzielni Społem w Cieszynie na cieszyńskim Rynku. Starszy pan z wysokim czołem wita się z każdym. Mocny, serdeczny uścisk dłoni. Przyjacielski uśmiech. Prezes. Przybył tu do nas, na Ziemię Cieszyńską po wojennej zawierusze. Niósł z sobą etos górala i lacha sądeckiego. Tu pozostał. Naszą ziemię i beskidzkie gronie pokochał, aczkolwiek o rodzinnej stronie pamiętał. Moja znajomość z prezesem i serdecznym kolegą przez te czterdzieści lat nierozerwalnie łączy się z działalnością w kole przewodnickim i w Klubie Turystycznym „Ondraszek” oraz Oddziałem PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Po objęciu funkcji prezesa Koła Przewodników w 1974 roku w duecie z Władkiem Sosną, mimo różnicy spojrzeń na społeczne działanie, zrozumieli się znakomicie. W tym okresie ranga i prestiż cieszyńskiego Koła przewodników wzrósł do wzorowego nie tylko w regionie, ale też w całej Polsce. Na wielu ścieżkach, na górskich szlakach rozpoznawano charakterystyczny niebieski swetr przewodnika z Cieszyna. Był dla nas autorytetem i nauczycielem, wzorem w rodzinie, pracy zawodowej i społecznej, w zamiłowaniu do gór i turystyki. Tak wspominam Lucjana. Jego serdeczny, wyjątkowo mocny uścisk dłoni. Pogodny, szczęśliwy wyraz twarzy. W kontaktach towarzyskich niezwykle przyjazny, rozśpiewany, roztańczony. Prawie zawsze to on, Lucek, rozkręcał tak zwany program nieoficjalny setek imprez turystycznych, jubileuszy organizowanych przez różne koła PTTK-u. Cechowały Go szczególnie: spokój, wyważona słowa, dyplomacja, uśmiech. Niósł radość wszystkim. Gdy oddał pałeczkę prezesa Koła Przewodników cieszyńskich w 1989 roku nawet na moment nie zabrakło Lucka wśród nas. Coraz starszy, ale ciągle ten sam dla rodziny, dla przyjaciół, dla cieszyniaków - mówił Andrzej Słota w imieniu Oddziału PTTK w Cieszynie, przewodników beskidzkich i całej turystycznej ferajny wyliczając formalne docenienie przez władze PTTK w postaci odznaczenia m.in. Złotą Honorową Odznaką PTTK, Złotą Odznaką Za Zasługi w Turystyce, Medalem 100-lecia Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, tytułem Zasłużonego Przewodnika PTTK, tytułem Honorowego Prezesa Koła Przewodników, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi i wieloma innymi odznaczeniami.
- Żegnamy człowieka, który potrafił swą nieprzeciętnością wpisać się w nasze osobiste losy. Nie tylko odkrywał nowe przewodnickie szlaki, ale jego umiłowanie lokalnej ojczyzny znalazło swe odzwierciedlenie w niezwykłym zaangażowaniu w działalność społeczną. Mimo, że z pochodzenia nie był cieszyniakiem, bardzo przywiązał się do regionu i miasta. Swą miłość do Cieszyna przekazywał nie tylko rzeszom turystów, ale także nas, Cieszynian swoją postawą uczył prawdziwej miłości do rodzinnego miasta. Jego przywiązanie przejawiało się szczególnie w działalności w Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. Był twórcą przewodnickiego Koła nr 4 Macierzy - uzupełniła w Imieniu Macierzy Ziemi Cieszyńskiej i jej Koła nr 4 Władysława Magiera. Podkreśliła też, że mimo zaawansowanego wieku wciąż był czynnym członkiem Koła. Zawsze służył pomocą, radą, łagodził konflikty. - Był wspaniałym, mądrym kolegą od którego wszyscy uczyliśmy się, bo swoją postawą dawał nam przykład. Pozostanie zawsze w naszej pamięci jako energiczny, otwarty, uśmiechnięty.

Po mszy wszyscy udali się na cieszyński Cmentarz Komunalny, gdzie w asyście pocztów sztandarowych PTTK i MZC złożono trumnę z ciełem Lucjana Jurysa do grobu. A niebo nie przestawało płakać nad stratą tak zacnego człowieka.

(indi)

-------------


Nie żyje Lucjan Jurys

Za niespełna pół roku skończyłby 100 lat. Tymczasem 15 września zasnął na wieki nestor Cieszyńskiego Przewodnictwa, wieloletni Prezes Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych "Cieszyn" Lucjan Jurys.

Choć pochodził z Nowego Sącza z Cieszynem związany był od 72 lat, kiedy to w 1945 roku przyjechał nad Olzę, gdzie spędził resztę życia. I to bardzo aktywnego życia. Poza pracą zawodową bardzo aktywnie działał w Polskim Towarzystwie Turystyczno Krajoznawczym. Wiele lat prezesował cieszyńskiemu Kołu Przewodników (17 lat). O zasłużonym cieszyńskim działaczu PTTK pisaliśmy m.in.: Benefis nestora cieszyńskich przewodników Lucjana Jurysa , kiedy to obchodził 97 urodziny.

Od kilku lat zdrowie nie pozwalało mu już na forsowne górskie wędrówki, co bynajmniej nie oznacza, że zamknął się w domu i przesiadywał w fotelu. Cały czas uczestniczył w wielu spotkaniach Koła Przewodników. Wciąż spotkać go można było na cieszyńskich ulicach. Mieszkając naprzeciw Parku Pokoju często spacerował po okolicy, bo nie wyobrażał sobie życia bez ruchu, bez, jeśli już nie wycieczek, to przynajmniej spacerów. W ostatnim dniu swego życia poszedł z córką na spacer, wypili kawę na cieszyńskim Rynku, a po powrocie do domu stwierdził, że jest jakiś zmęczony i na chwilę się położy. I zasnął. Na wieki.

Pogrzeb Lucjana Jurysa odbędzie się w środę 20 września o godz. 14.00 z Kościoła Św. Marii Magdaleny na Cmentarz Komunalny w Cieszynie.

(indi)


------------


Ostatnie pożegnanie Ryszyrda Syrokosza


Rodzina oraz tłum przyjaciół, znajomych, członków organizacji, w których działał społecznie w smętny, deszczowy wtorek 12 września odprowadzała w ostatnią ziemską drogę Ryszarda Syrokosza - ratownika GOPR, przewodnika turystycznego, działacza cieszyńskiego Koła Przewodników PTTK.
Kondukt pogrzebowy, na czele którego powiewały sztandary GOPR i PTTK odprowadził Ryszyrda Syrokosza z kościoła Jezusowego na cmentarz Ewangelicki. Wcześniej jednak odprawiono nabożeństwo żałobne, podczas którego zarówno ksiądz, jak i przedstawiciele organizacji, których Syrokosz był zasłużonym członkiem podkreślali, że dla Rysia zakończył się jedynie pewien etap. Przed nim natomiast kolejny, wędrówka po wiecznych szlakach.

Przeżył 66 lat, z tego 39 w małżeństwie z Małgorzatą Wacławik. Pozostawił żonę, córkę, syna i synową, dwoje wnucząt, siostrę, grono bliższych i dalszych krewnych. Nie pochodził tu, stela. Po studiach w Gliwicach na Politechnice Śląskiej przywiodła go na cieszyńską ziemię miłość do żony i gór. Pokochał Beskid Śląski i Cieszyn, a turystyka stała się jego pasją. Jako działacz turystyczny, później przewodnik był piewcą piękna tej ziemi. Wcześniej jego pasją było żeglarstwo, a później narciarstwo. Cokolwiek jednak robił, robił tak, by swą pasją i wiedzą dzielić się z innymi. Czy to przekazując swą wiedzę i doświadczenie jako przewodnik, czy to niosąc pomoc na szlaku czy narciarskim stoku jako ratownik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Kościół był pełny. - A to znak, że ten, którego przyszliśmy dziś pożegnać wiele dla nas znaczył. Nie przychodzi się na pogrzeby ludzi, których się nie znało ani ludzi, którzy niewiele dla nas znaczyli. Dlatego też wasza obecność tutaj jest świadectwem tego, że brat, którego dzisiaj przychodzi nam żegnać znalazł w waszym życiu swoje miejsce. I to miejsce bardzo różne. Są tu takie obszary, gdzie się czerwieni. To są przewodnicy. I na pewno są tu różne grupy, w których uczestniczył i stąd wasza obecność – mówił ksiądz.

Głos zabrali także przedstawiciele GOPR-u i Koła Przewodników PTTK. Bo społeczna działalność w obu tych instytucjach była ważna w życiu żegnanego. Swe pierwsze spotkanie z Ryszardem Syrokoszem i późniejszą współpracę w GOPR-ze wspominał Jerzy Siodłak – Naczelnik Beskidzkiej Grupy GOPR. Przywoływał w pamięci, jak pełen obaw wstępował w szeregi GOPR, a Rysiek pokazywał mu góry zarówno z perspektywy ich piękna, jak i z perspektywy ludzi potrzebujących pomocy. - Dla mnie i kolegów i koleżanek z GOPR byłeś szczególnym ratownikiem, który uczył nas wzajemnych relacji międzyludzkich, otwartym, serdecznym, bez jakichkolwiek podziałów. To coś, czego dzisiaj nam czasem brakuje. Ceniłem sobie zawsze ten uśmiech, pogodę ducha i otwartość. Za to ci dzisiaj dziękujemy wszyscy koleżanki i koledzy z Beskidzkiej Grupy GOPR.
Również reprezentujący Koło Przewodników Cieszyn przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Leszek Lipsa wspominał Ryśka z czasów, kiedy obaj razem robili kurs przewodnicki. - I takie moje pierwsze wspomnienie to jest kiedy mieliśmy wycieczkę szkoleniową na Babią Górę, a Rysiek pokazał się ze strony ratownika GOPR-u, pomagał swoim kolegom ratownikom w akcji, która miała tam miejsce. Cały czas rozwijał swoje umiejętności, a wiedzą dzielił się z innymi – Lipsa wspominał okres pracy społecznej w Kole Przewodników, którego Rysiek prawie dziesięć lat był prezesem. Lipsa wspomniał o zasługach Syrokosza, o tym, w jaki sposób dostrzeżono go w strukturach organizacji. - Ale dyplomy i odznaczenia to nie jest rzecz najważniejsza. Najważniejsze jest to, jakim się jest człowiekiem. A Rysiek był dobrym człowiekiem, człowiekiem, z którym można było porozmawiać, który był otwarty na innych. A teraz rozpoczyna kolejną, najdłuższą wędrówkę. 

------------------


Przewodnik po górach, miastach i życiu - wspomnienie Piotra Brennera

Rok temu odszedł Piotr Brenner - przewodnik turystyczny, ale także, jak podczas pogrzebu powiedziała reprezentująca społeczność szkolną i nauczycielską Bożena Cholewa - przewodnik szkolnego życia. Wspaniały nie tylko nauczyciel, ale i wychowawca, propagator turystyki i piewca piękna rodzinnego Cieszyna i bliskiego mu również Wiednia. Zacnego Cieszyniaka wspominać będziemy podczas nabożeństwa 27 sierpnia o godz. 8.00 w Kościele Jezusowym w Cieszynie.
Piotra Brennera pożegnaliśmy 27 sierpnia zeszłego roku. Wspominać Go będziemy podczas nabożeństwa 27 sierpnia br, fot. indi
Urodził się 19 lipca 1943 roku, a odszedł 24 sierpnia zeszłego, 2016 roku. Całe życie mieszkał w Cieszynie, na Wyższej Bramie. Po studiach na Politechnice Wrocławskiej od razu wrócił do rodzinnego miasta. Krótko pracował w „Celmie”, później Przedsiębiorstwie Przetwórstwa Owoców „Las”, ale najbardziej został zapamiętany przez kolejne pokolenia uczniów jako wspaniały nauczyciel. Od 1987 roku pracował w Zespole Szkół Zawodowych na Frysztackiej i jednocześnie w Technikum Mechaniczno Elektrycznym na Placu Kościelnym. Uczniowie jednej i drugiej szkoły wspominają go jako cudownego nauczyciela, który uczył ich nie tylko przedmiotu, ale i życia. Zresztą o tym, że był pedagogiem z powołania może świadczyć choćby fakt, że już jako emeryt przez dwa lata uczył w Zespole Szkół na Bajerkach w Skoczowie, a obie cieszyńskie szkoły już po odejściu na emeryturę regularnie odwiedzał.

- Uczniowie nazywali Cię Tatusiem. Organizowałeś wspaniałe wycieczki, upamiętniałeś ważne miejsca, przygotowywałeś ciekawe wystawy takie jak historia radia czy historia żelazka. Po prostu byłeś przewodnikiem naszego szkolnego życia – mówiła podczas pogrzebu dyrektor ZST Bożena Cholewa. Podkreślała, że to za jego sprawą w ostatnich czasach w szkole powstało Muzeum Techniki, że był osobą, od której w szkole wielu się uczyło, nie tylko wiedzy przedmiotowej. - A prywatnie był znany ze swojego humoru i opowiadania olbrzymiej liczby anegdot, dowcipów oraz nowinek technicznych. Podziwialiśmy Twoją pracowitość, zaangażowanie, pokazywanie nam pięknego świata - dodała.

Przygodę z turystką natomiast Piotr Brenner rozpoczął w latach 90-tych XX wieku. Był pilotem wycieczek i przewodnikiem beskidzkim. Ale jego specjalnością było oprowadzanie po Wiedniu – mieście, które znał od dzieciństwa i potrafił pokazywać jego uroki z równą fascynacją, jak uroki rodzinnego Cieszyna. Były to, rzec by można, takie jego dwa miejsca na Ziemi. Pracując jako przewodnik czynił to z wielką pasją i okazując autentyczną własną fascynację miejscami, które chciał pokazać turystom. Przy tym bardzo zżyty był z przewodnicką społecznością, młodszym i mniej doświadczonym zawsze chętnie i bezinteresownie służył radą i pomocą. Dlatego też nie mogą odżałować jego odejścia przewodnicy z cieszyńskiego koła. - Przyjaciel. Bo jakże inaczej określić kogoś, kto nigdy nie odmówił nam pomocy, kto był zawsze duszą towarzystwa, potrafił rozładować napięcia – stwierdził krótko ówczesny prezes Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych Cieszyn przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Ryszard Syrokosz.

- Zawsze wtedy, gdy odchodzi od nas ktoś, kto całkowicie poświęcał się dla innych, kto był duszą towarzystwa, kto był niesamowicie pozytywną osobą odczuwamy wielką pustkę, wielki smutek – mówił podczas pogrzebu ks. Tomasz Chudecki. Podkreślał jednak, że dla Piotra to tylko koniec pewnego etapu, koniec ziemskiej wędrówki. Rodzina, przyjaciele, uczniowie – wszyscy, którzy go znali zachowają go w pamięci takim, jakim był tu, na Ziemi. A dla Niego to początek życia wiecznego.

(indi)







-------------------

Dzielny mały turysta. Pomimo wypadku doszedł do celu

Rajd turystyczny „O kyrpce Macieja“ od lat jest imprezą towarzyszącą Gorolskiemu Świętu. Tego roku zorganizowano go po raz 23, jego organizatorem jest PTTS „Beskid Śląski”.
Turyści, a tego roku było ich 207, startowali z dwóch punktów: Nawsia lub Mostów koło Jabłonkowa.
Do wyboru mieli w sumie 4 trasy, od najkrótszej, 10-kilometrowej z Mostów przez Studzieniczne, Girową, Czarci Młyn po najdłuższą, 20-kilometrową z Nawsia przez Filipkę, Osadę Zimny, Stożek Wielki, Gróniczek, Baginiec, Pioseczną.
Wszyscy spotkali się na mecie usytuowanej w jabłonkowskim Lasku Miejskim.
Tradycyjnie uhonorowano najmłodszego uczestnika rajdu. Tego roku okazał się nim być czteroletni Filip Słowiaczek.
Na powątpiewania, czy aby na pewno przeszedł trasę rajdu na własnych nóżkach, prezes PTTS Halina Twardzik zaświadcza, że tak, co widziała na własne oczy, gdyż sama szła tą właśnie trasą.
– Miał nawet po drodze jeden wypadek. Stłukł sobie kolano i wydawało się, że już dalej nie pójdzie o własnych nogach, ale zacisnął zęby i doszedł – relacjonuje Twardzik.
Filip otrzymał pamiątkowe kierpce. Najstarszym rajdowiczem okazał się 83-letni Eugeniusz Monczka.
Każdy z uczestników otrzymał za to pamiątkowy drewniany medal z logo Beskidu i rajdu, który wykonał Jan Raszka z Wędryni. Ten sam, o którym pisaliśmy tutaj.
Co ciekawe tego roku mniej było, aniżeli w latach ubiegłych, członków Beskidu, zdecydowanie więcej natomiast turystów nie tylko nie będących członkami PTTS, ale takich, którzy do Jabłonkowa przyjechali z daleka.
Liczna, dwudziestoosobowa grupa z Klubu Słowackich Turystów z Kysuc to tylko jeden z przykładów. A najdalej do Jabłonkowa miał Jaroslav Dolejši, który przyjechał aż z Kladna.
– Przypadkiem trafiłem tutaj na ten rajd dwa lata temu. I tak mi się spodobało, że w tym roku przyjechałem specjalnie – powiedział naszej redakcji.
– Dużo chodzę po górach. Beskidy mi się bardzo podobają. Wczoraj byłem na Wielkim Stożku, a dziś przyszedłem tutaj. Na programie nie będę długo, bo muszę wrócić do Mostów koło Jabłonkowa, gdzie zostawiłem swoje rzeczy łącznie z namiotem – stwierdził wyjaśniając, że jest po operacji obu nóg, więc chodzi powoli. Dlatego też chodzi sam.
– Samemu chodzić jest mi najwygodniej. Mam swoje tempo. Jak się zmęczę, rozstawiam gdzieś namiot, prześpię się, a rano idę dalej. A w Beskidach od lat jestem co najmniej raz w roku.
Warto też wspomnieć o promowaniu turystyki wśród młodzieży. Cała grupa uczniów, członków szkolnego kółka turystycznego wraz z rodzicami przyszła na Rajd z Mostów koło Jabłonkowa.
(indi)

--------------------


U źródeł Czarnej i Białej Wisełki


Przewodnicy turystyczni zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych ''Cieszyn'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie wybrali się na Baranią Górę. Sezon wycieczkowy w pełni, wielu z nich było na Baraniej w tym roku już kilka czy nawet kilkunastokrotnie. Ale z grupami, szlakiem. Tym razem chodziło o dotarcie do źródeł Białej i Czarnej Wisełki. A ściślej do ustawionych tam w roku 1984 tablic.
To tu jest źródło Białej Wisełki - wskazuje Andrzej Słota, fot. indi
Miejsce, z którego bije najwyżej położone według wszelkich badań źródło Białej Wisełki znajduje się stosunkowo niedaleko od niebieskiego szlaku turystycznego prowadzącego z Wisły Czarnego na Baranią Górę. Nie jest jednak w żaden sposób oznakowane, a prowadzi doń wąska, miejscami zarośnięta ścieżka na której w poprzek leżą powalone drzewa. Na wielkim głazie zamontowana jest tablica z tekstem: "Wantule im. Zejsznera przy źródle Białej Wisełki 1984 ". Wantule to nazwa miejsca. Używana potocznie przez miejscowych górali doczekała się kilku hipotez jej źródłosłowia z najbardziej prawdopodobnym, wskazującym na pochodzenie od nazwiska na czele. A kim był owy Ludwik Zejszner? Geologiem z krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w 1849 r. jako jeden z pierwszych polskich naukowców odbył i opisał podróż do źródeł Wisły i na Baranią Górę. (Wcześniej, w 1834 roku odkrył i dokładne opisał ich położenie literat krakowski Apoloniusz Tomkowicz).

Od źródeł Białej Wisełki przewodnicy udali się na szczyt. Nowością, która na szczycie Baraniej Góry jest od niedawna jest tablica poświęcona pamięci polskich partyzantów zamontowana u posady wybudowanej tam w 1991 roku wieży widokowej.

A dalej szlaki ze szczytu Baraniej prowadzą w różnych kierunkach. Przewodnicy jednak ruszyli poza szlakiem, w głąb lasu by dotrzeć do kolejnej tablicy pamiątkowej, w tym samym roku usytuowanej w obszarze źródliskowym Czarnej Wisełki. Teren jest podmokły, a las w tej okolicy powalony, penetracja tych okolic jest więc trudna. A i znalezienie tablicy do łatwych nie należy, nie prowadzi doń bowiem żadna ścieżka. Ziemia w tej okolicy jest próchnicowa, a wykapy, małe potoczki i mikroskopijne jeziorka, które łącząc się w końcu tworzą potok Czernej Wisełki poprzez podłoże, po którym płyną mają ciemny kolor. Stąd nazwa Czarnej Wisełki w odróżnieniu od Białej Wisełki, która nie dość, że płynie po jasnym, skalnym podłożu, przez co woda jest jasna i przejrzysta, to jeszcze jej nurt jest tak wartki, że w wielu miejscach spływając z kaskad i wodospadów toczy białą pianę. Wracając do Czarnej Wisełki pomiędzy zwalonymi drzewami i mokradłami usytuowany jest głaz z tablicą "Wykapy Czarnej Wisełki im. W. Pola i H.K. Łobarzewskiego 1984" . Wincenty Pol poeta i geograf – trudno sobie wyobrazić lepsze połączenie dla promowania gór. Urodzony w 1807 roku w Lublinie, młodość spędził w okolicach Lwowa. Pierwsze jego spotkanie z górami to zima 1834/35, kiedy to jako działacz patriotyczny ukrywał się przed władzami zaborczymi pod Tatrami. I pokochał góry, szczególnie Karpaty opisując je później zarówno w naukowych opracowaniach geograficznych, jak i opiewając ich piękno w wierszach. Hiacynt Kanty Łobarzewski, wykształcony w Wiedniu profesor Uniwersytetu Lwowskiego w 1843 roku towarzyszył Wincentemu Polowi w wycieczce do źródeł Wisły.

Na koniec przewodnicy zajrzeli do Muzeum Turystyki PTTK na Przysłopiu, obok schroniska. Mieści się w starej leśniczówce, która jest zarazem najstarszym budynkiem w Wiśle wybudowanym w latach 60-tych XIX w. Odwiedzenie tego mini muzeum polecić można każdemu turyście podążającemu znakowanymi szlakami na lub z Baraniej Góry. Warto, gdyż zobaczy tam nie tylko egzemplarze fauny i flory okolicznych lasów, dawny osprzęt służący do pracy w lesie czy trofea myśliwskie, ale także dawny sprzęt turystyczny. A na schodzących właśnie ze szczytu Baraniej z pewnością niesamowite wrażenie zrobi zdjęcie szczytu z wieżą wykonane z lotu ptaka w latach 90-tych XX wieku.

(indi)










----------------


Przewodnicy też smażyli

Jajecznicę w okolicy Zielonych Świątek smażą na Śląsku Cieszyńskim wszyscy. Organizacje, stowarzyszenia, gminy organizują wielkie smażenia jajecznicy, mieszkańcy w prywatnym: rodzinnym czy sąsiedzkim gronie kameralne. Większość jednak przekłada imprezę towarzyszącą samemu smażeniu jaj na piątek lub sobotę w okolicy Zielonych Świątek.
Nie jednak przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Turystycznych „Cieszyn” przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Ci dziesiątki jaj wbijają do zbiorowego kotła ustawionego gdzieś w plenerze zawsze dokładnie w dniu Zesłania Ducha Świętego.
Tego roku przewodnicy smażenie jajecznicy zorganizowali w okolicy Skoczowa. Jako że Zielone Świątki wypadały w poniedziałek 5 czerwca dokładnie w ten dzień spotkali się przy ognisku, na którym ustawiono gary z jajami w agroturystyce Gajówka w Bładnicach Dolnych.

Wcześniej jednak, nim zaczęli biesiadę, przewodnicy postanowili poszerzać swą wiedzę. Poprosili archeolog z Muzeum Śląska Cieszyńskiego Zofię Jagosz–Zarzecką by oprowadziła ich po skoczowskim „Piekiełku”, gdzie nie tylko według ustnych przekazów istniała osada słowiańskiego plemienia Gołęszyców. Potwierdziły to prowadzone w tym miejscu badania archeologiczne, o których ciekawie opowiedziała Zarzycka.

(indi)







http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,11823,przewodnicy-zielonoswiatkowa-jajecznica.html

-----------------------

Goleszowscy uczniowie na szlakach

Izba Regionalna ''U Brzezinów'' w Cisownicy była metą XIV już Rajdu Młodzieżowego Gminy Goleszów, jaki Koło PTTK ''Ślimoki'' zorganizowało 2 czerwca. Różnymi szlakami zeszli się tam uczniowie goleszowskich szkół.
Laureaci konkursu plastycznego, fot. indi
Na mecie czekały na nich gorące kiełbaski, a także konkurs wiedzy. Pierwsze miejsce i tytuł Turysty Roku 2017 zdobył Wiktor Brudny z SP Cisownica. W Konkursie dla nauczycieli natomiast polegającym na rozpoznaniu na fotografiach miejsc w gminie zwyciężyła szkoła w Goleszowie przed szkołą w Cisownicy.

Tak liczne zgromadzenie uczniów stało się doskonałą okazją do wręczenia nagród zwycięzcom organizowanego przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie konkursu plastycznego „Poznajemy zabytki architektury i techniki w Gminie Goleszów”. Nagrody i dyplomy odebrali z rąk wójta Gminy Goleszów Krzysztofa Glajcara i Przewodniczącego KOP PTTK Jana Machały. W kategorii klas IV zwyciężył Jędrzej Gajdzica, a w kategorii klas V i VI Wiktor Brudny. W sumie przyznano 5 nagród i 4 wyróżnienia. Organizatorzy chwalili wysoki poziom prac plastycznych i podkreślali walory poznawcze konkursu. Ubolewali jedynie nad faktem, że do konkursu swe prace zgłosili tylko uczniowie SP w Cisownicy.

Dodatkową atrakcją na mecie rajdu był radiowóz policyjny, do którego uczniowie mogli zajrzeć, a nawet usiąść za jego kierownicą, z czego ochoczo korzystali. Chętnie też przybijali piątkę policyjnej maskotce – Sznupkowi. A najlepszą zabawą okazała się gra w piłkę i... rzucanie świeżo skoszoną trawą.
(indi)







------------------


10 lat Komisji Ochrony Przyrody

37 akcji sprzątania terenów zielonych, 16 imprez z młodzieżą z okazji świąt przyrodniczych, 74 wycieczki do ośrodków edukacji, rezerwatów przyrody, na ścieżki edukacyjne i szlaki, prelekcje i pokazy multimedialne oraz konkursy edukacyno - ekologiczne, plastyczne, testowe (50 w szkołach i 76 w terenie) to bilans dziesięcioletniej działalności Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
Od lewej: Jacek Tyczkowski, Jan Machała, Krzysztof Greń (prezes skoczowskiego koła PTTK), fot. indi
Z okazji dziesięciolecia członkowie i sympatycy KOP PTTK spotkali się w piątek, 19 maja w gościnnych progach Ośrodka Nadleśnictwa Ustroń „Leśnik”. Uroczystość stała się okazją do wręczenia dyplomów i odznaczeń zasłużonym działaczom. A, jak podkreśla przewodniczący Komisji Jan Machała, Komisja Ochrony Przyrody zajmuje się głównie pracą z i dla dzieci i młodzieży. To dzięki organizowanym przez członków Komisji akcjom i imprezom uczniom z wielu gmin powiatu cieszyńskiego przybliżana jest nie tylko wiedza i szacunek do przyrody, ale także umiłowanie regionu.

- Te wcześniejsze przejścia na emeryturę mają taką zaletę, że dzięki temu ludzie w sile wieku mogą działać społecznie, a to, co robią działacze PTTK to setki, tysiące godzin społecznej pracy – zauważył prezes Oddziału PTTK Jacek Tyczkowski dziękując tworzącym Komisję za wielkie zaangażowanie. Przewodniczący Komisji z kolei podziękował władzom samorządowym i współpracującym gminom, Euroregionowi i Nadleśnictwu, którzy również bardzo wspierają działalność PTTK-owskich społeczników.

(indi)

------------------------


Cieszyńskie pomniki przyrody plastycznie

Laureaci kolejnego organizowanego przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie konkursu plastyczno-przyrodniczego odebrali dyplomy i nagrody. 11 maja w Sali Sesyjnej cieszyńskiego Ratusza uhonorowano zwycięzców konkursu ''Poznajemy Pomniki Przyrody miasta Cieszyna''.
Przyznane dyplomy i nagrody cieszą laureatów, fot. indi
Prac nadeszło 50. Przyznano miejsca, wyróżnienia i nagrody specjalne. - Chciałbym wyróżnić dwie szkoły, które dominują w tych konkursach rok w rok. Jest to SP 1 i SP 2, z których wpłynęło najwięcej prac i są to też prace bardzo starannie wykonane, po których widać, że ich wykonawcy włożyli w nie dużo wysiłku – stwierdził przewodniczący KOP PTTK Jan Machała.

Wyniki konkursu znajdziemy tutaj . Ale nie o same miejsca i nagrody chodzi. Ideą konkursu jest promowanie wśród uczniów wiedzy o najbliższej, otaczającej ich przyrodzie i szacunku do niej. Stąd praca plastyczna ma przedstawiać konkretny okaz. Uczeń musi zainteresować się tym, jakie pomnikowe drzewa znajdują się w okolicy, wybrać się na to miejsce, by obejrzeć swój „model” a dopiero później może zabrać się do konkretnej, manualnej pracy plastycznej. - Wykonywanie tych prac zmusiło was do wyjścia w teren, zobaczenia tych pomników przyrody. A samo wykonywanie prac zaowocuje tym, że rozwijacie swe zdolności plastyczne – mówił prezes oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Jacek Tyczkowski.

W Cieszynie, wspólnie z Urzędem Miejskim Komisja Ochrony Przyrody PTTK konkurs zorganizowała już po raz dziewiąty. Oprócz Cieszyna konkursy takie organizowane są w gminie Dębowiec, o czym pisaliśmy: Dębowiec. Pomniki przyrody plastycznie , w gminach Goleszów, Ustroń, Strumień, Hażlach. Uczniowie startują w nich chętnie, gdyż takie połączenie lubianych zazwyczej przez dzieci prac plastycznych, wyjścia w teren i współrywalizacji trafia w upodobania uczniów podstawówek sprawiając im sporo radości zarówno podczas wykonywania prac, jak i dając satysfakcję, gdy uda się im zająć jakieś miejsce i zostać uhonorowanym dyplomem i nagrodami. Zwycięzca Krzysztof Brejza z V klasy SP1 startował w konkursie po raz drugi i drugi raz pod rząd jury to jego dzieło oceniło najwyżej. Jego wyklejana z bibuły praca przedstawia kasztanowca na Wzgórzu Zamkowym. - Lubię robić różne prace plastyczne. A że lubię też przyrodę i pani z przyrody proponowała udział w tym konkursie, to wystartowałem – mówi chłopak, który to akurat drzewo wybrał, gdyż często chodzi pod nim zbierać kasztany.

Prac nie można było obejrzeć podczas uroczystości wręczania nagród. Za to nie tylko inni uczestnicy konkursu, ale także szersza publiczność oglądać je będzie na wystawce, która zostanie otwarta 5 czerwca na terenie Zamku Cieszyn.

(indi)

-------------------

Wiosenne porządki w cieszyńskich rezerwatach


Przepiękna wiosenna pogoda. Świat skąpany w promieniach słońca. A w słońcu tym lśni i połyskuje wśród dopiero zieleniejących się traw... tu puszka, tu butelka w całości, a tam potłuczona szczerząca groźnie ostre, szklane zęby i czekająca na nieuważnego, zapatrzonego w korony drzew miast pod nogi spacerowicza, tam zaś obok nieśmiało zakwitającego kwiatka zużyty sprzęt elektroniczny, plastik, papierki. W takiej scenerii młodzież z cieszyńskich liceów uzbrojona w wory i rękawice ruszyła we wtorkowe
Młodzież ruszyła w teren uzbrojona w worki na śmieci i rękawice, fot. indi
I choć optymizmem napawa fakt, że śmieci, jakie udało się nazbierać młodzieży podczas tegorocznej akcji wiosennego sprzątania rezerwatów było mniej, aniżeli w latach ubiegłych (tylko 30 worków, a bywało i 100), to jednak problem śmiecenia w mieście wciąż istnieje. Dlatego dwa razy w roku działacze Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie organizują akcje sprzątania. Chodzi w nich nie tylko o uprzątnięcie zalegających w cieszyńskich laskach miejskich śmieci, ale także o edukację. Bo młodzież, która sama zakasa rękawy i posprząta nie będzie śmiecić. A może i koledze zwróci uwagę.

- Na akację sprzątania chodziłam już w gimnazjum. Nie wiem, czy to, że ludzie widzą nas jak sprzątamy zmieni coś w ich zachowaniu, czy przestaną śmiecić – zastanawia się Gabrysia z ZS im. Szybińskiego. - Ale przynajmniej będzie o jednego śmiecia mniej którego ja dzisiaj podniosłem. A jest nas tutaj więcej, każdy podniósł więcej śmieci, zawsze coś pomogliśmy – dodaje jej kolega Dominik. - Przyszedłem na akcję żeby pomóc Matce Naturze i posprzątać choć ten kawałek świata.
Nauczyciel Błażej Guzy swych uczniów na akcję przyprowadza co roku. - Jest to świetna forma nauki młodzieży, by nie śmiecili, by dbali o środowisko. Jak się trochę natrudzą, trochę poschylają, to się chyba zastanowią gdyby mieli kiedyś sami coś wyrzucić.
Wszystkie trzy grupy (do tegorocznej akcji włączyły się LO nr 1, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Szybińskiego oraz Zespół Szkół Ekonomoiczno-Gastronimicznych) po zakończeniu „zbiorów” i odstawieniu pełnych śmieci worów w umówionych z miejskimi służbami porządkowymi miejscach spotkały się w gościnnych progach plackarni „U Janka” na cieszyńskiej Wenecji. Posiliwszy się smaczną pomidorówką i hoddogami wydelegowani przedstawiciele poszczególnych szkół stanęli do konkursu wiedzy przyrodniczej. Zwyciężyła go Natalia Chrapek (ZS Szybińskiego) przed Elżbietą Bednarczyk (ZSEG) i ex-eqwo na 3 miejscu Jakubem Wnętrzakiem (ZS Szybińskiego) i Klaudią Pruską (LO nr 1). A dla pozostałych zawodników i przysłuchujących się zmaganiom kolegów i koleżanek konkurs był niewątpliwie okazją do poszerzenia swej wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej.

Dyplomy, medale i nagrody uroczyście wręczył główny organizator akcji, przewodniczący KOP PTTK Jan Machała oraz przedstawiciel Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Marek Fiedor i Nadleśnictwa Monika Matl.

(indi)

--------------------


Będą prowadzili wycieczki do Podobory


KOCOBĘDZ / Przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie kolejne spotkanie szkoleniowe zorganizowali, dzięki uprzejmości Muzeum Těšínska, w Archeoparku w Podoborze.
14 marca po ekspozycji stałej, mieszczącej się w nowym budynku, jak i po grodzisku zabudowanym rekonstrukcjami chat z okresu, gdy miejsce to zamieszkiwało słowiańskie plemię Gołęszyców, przewodników oprowadziła w języku polskim Emilia Świder.
Zaznaczyła jednak, że jeśli wcześniej się nie umówią, muszą być przygotowaniu na to, że oprowadzać ich będzie przewodnik czeskojęzyczny.
Oprócz wykładu na temat historii grodziska i Archeoparku Świder przybliżyła przewodnikom z Polski samo Muzeum Těšínska, którego Archeopark w Podoborze jest jedną z filii.
Opowiedziała więc w skrócie o mieszczącej się w Czeskim Cieszynie placówce, a także o pozostałych jej filiach.
Cieszyńscy przewodnicy dowiedzieli się, że istnieją jeszcze Muzeum w Hawierzowie ukazujące historię powstania tego najmłodszego miasta w Republice Czeskiej, Drzewionka u Kotuli w Hawierzowie znajdująca się w najstarszej, drewnianej chałupie na terenie dzisiejszego Hawierzowa z 1781 roku z ekspozycją tradycyjnych sposobów uprawy ziemi.
Oprócz tego odwiedzić można Izbę Pamięci przy pomniku Tragedii Żywocickiej (otwarta tylko we wtorki, ale mając minimum dziesięcioosobową grupę chętnych można się umówić na wizytę w innym dniu), w której do lipca prezentowana jest czasowa wystawa o skutkach traktatu z Monachium.
Kolejne wystawy w filiach Muzeum Těšínska to ekspozycja o założeniu Frysztatu w byłej stajni hrabiego Larisha przy zamku we Frysztacie, którą oglądać będzie można do lipca, czy wystawy stałe: „Dwa wieki wydobywania czarnego węgla” i „Magiczny świat tramwaju” w Muzeum Techniki w Pietwałdzie, w budynku dawnego probostwa.
W Orłowej natomiast do 29 maja prezentowana jest wystawa ceramiki współczesnej artystki Jarky Rybove. Jest jeszcze filia muzeum w Jabłonkowie zlokalizowana w jednym z domów przy jabłonkowskim rynku oferująca stałą wystawę z przeszłości tego miasta oraz wystawy czasowe. Aktualnie obejrzeć tam można wystawę „Słodkie pokusy”, ukazującą tradycje wypieków ciast i ciasteczek.
Choć część spośród cieszyńskich przewodników regularnie prowadzi do Archeoparku grupy wycieczkowe, to pozostali bywali w Podoborze sporadycznie, a mało kto po udostępnieniu w 2015 roku nowego budynku.
Niektórzy ze wstydem przyznali, że byli po raz pierwszy. Wyjazd ten wpisuje się więc idealnie w potrzebę znoszenia mentalnej granicy dzielącej obie części Śląska Cieszyńskiego i zapewne zaowocuje częstszym odwiedzaniem kocobędzkiego Archeoparku przez turystów z prawego brzegu Olzy.
Indi

-------------------


Działacze PTTK wybrali zarząd Oddziału

Delegaci reprezentujący poszczególne koła należące do Oddziału PTTK "Beskid Śląski" w Cieszynie swym zasięgiem mniej więcej pokrywającego się z obszarem Powiatu Cieszyńskiego (z wyłączeniem Wisły, gdzie funkcjonuje samodzielny Oddział PTTK) spotkali się 18 marca w sali sesyjnej cieszyńskiego ratusza na XXVII Zjeździe Oddziału.

Działacze PTTK wybrali zarząd, fot. indi
Odczytano sprawozdania z działalności w minionej, czteroletniej kadencji, udzielono absolutorium zarządowi i wybrano zarząd na kolejną kadencję. Przedstawiono ramowy plan pracy na najbliższe lata, nie zabrakło też dyskusji i konstruktywnych wniosków.
Frekwencja była imponująca. Na 42 przyznane mandaty przybyło 41 delegatów​. Na wstępie reprezentujący Urząd Miasta Stanisław Kawecki jako praktyk lubiący chodzić po górach podziękował działaczom PTTK za pracę i docenił jej efekty. Prezes Oddziału Jacek Tyczkowski odczytał obszerne sprawozdanie z działalności zarządu Oddziału za lata 2013 – 2016. Omówił realizację uchwał poprzedniego zjazdu uzasadniając pewne decyzje zarządu. Przykładowo rozważano możliwość przekształcenia Oddziału w organizację pożytku publicznego, co uznano, po dogłębnym przeanalizowaniu, za nieopłacalne, gdyż kłopotu z rozszerzoną księgowością byłoby więcej, aniżeli pożytku z ewentualnej otrzymanej kwoty jednego procenta odpisu podatkowego. Podniesiono również kwestię znaków turystycznych i tablic informacyjnych w terenie. Działacze PTTK spotykają się bowiem często z pretensjami turystów, że któryś szlak jest źle oznakowany, a jakieś tablice informacyjne nieaktualne czy wręcz wprowadzające w błąd. - Nie wszystkie istniejące w terenie znaki i tablice leżą w gestii PTTK. Na przykład zmienił się status schroniska na Równicy. Tymczasem nie tylko na mapach, ale i na miejskich tablicach nadal funkcjonuje ta nazwa. Ludzie zwracają się do nas z pretensjami i proszą, byśmy to zaktualizowali, ale to nie są nasze tablice i nie leży to w naszej gestii. Nazwa będzie jeszcze nawet całe lata na nowych mapach, bo wydawcy nie zwracają się do Oddziałów znakujących dane obszary o ich aktualizację - stwierdził Prezes Jacek Tyczkowski.

Również sprawozdanie Komisji Rewizyjnej dowodziło, że praca Zarządu nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jej Przewodniczący Henryk Więzik stwierdził, że najlepszym miernikiem rzetelności pracy zarządu jest m.in. dokończona budowa schronu na Kamiennym.

W dyskusji Zbigniew Pawlik przypomniał o zacnych jubileuszach Klubu Kolarskiego Ondraszek, o czym pisaliśmy Gala Jubileuszu 50-lat TKK Ondraszek czy Jubileusz Ondraszka w obiektywie - nagrodzono zwycięzców konkursu i podkreślił wagę promocji ruchu na powietrzu w formie rodzinnych rajdów rowerowych. Krzysztof Greń omówił działalność najstarszego w Polsce koła w Skoczowie, któremu prezesuje, a Jacek Tyczkowski przybliżył działalność Klubu Żeglarskiego „Sternik”. Andrzej Słota ciesząc się że sprawozdanie jest w samych superlatywach dodał, że należałoby też wspomnieć o coraz lepszej współpracy z Zaolziakami. Zbigniew Pawlik stwierdził jednak, że w kwestii tej sporo jeszcze przed działaczami obu organizacji i turystami z obu stron Olzy do zrobienia, bo choć, co wynika ze sprawozdania, członkowie bratniego Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej tłumnie przybywają na rozpoczęcie sezonu na Kamiennym 1 maja, a kolarze z Towarzystwa Rowerowego „Olza” przy PTTS mają nawet wspólny kalendarz imprez z kolarzami z Turystycznego Klubu Kolarskiego „Ondraszek” przy Oddziale PTTK „BŚ”, z tego co wie wspólne akcje z sąsiednią gminą organizują też goleszowskie „Ślimoki” to jednak, jak nawet zauważono w felietonie w jednym z tytułów lokalnej prasy, na który Zbigniew Pawlik się powołał, w zasadzie na tym wspólne działania turystów z obu stron granicy się kończą.

Jacek Tyczkiwski uzupełnił też część sprawozdawczą zebrania informacją, że w ostatniej, czteroletniej kadencji przyznano około 500 różnych odznaczeń. Postanowiono też złożyć wniosek o przyznanie Władysławowi Sośnie godności członka honorowego PTTK. Zjazd stał się też świetną okazją do wręczenia dyplomów i odznaczeń. Uhonorowani nimi to: Zbigniew Tomaszczyk (Złota Honorowa Odznaka PTTK), Janina Tomaszczyk (Brązowa Honorowa Odznaka PTTK), Halina Kocurek (Dyplom PTTK), Sylwia Huczała (Brązowa Odznaka „Zasłużony w pracy PTTK wśród młodzieży”).

W kolejnym punkcie obrad udzielono absolutorium ustępującemu zarządowi. Zaproponowano rozszerzenie Zarządu do 11 osób, a Komisji Rewizyjnej do 5 osób i pozostawienie Sądu Koleżeńskiego w ilości 5 osób. - Wszyscy pracują w zarządzie społecznie. Dlatego trzeba więcej ludzi by wesprzeć działaczy w ich pracy – uzasadniał prezes. Wszyscy byli w tej kwestii zgodni, jak i w tym, że trzeba dążyć do sukcesywnego odmładzania zarządu, a przynajmniej uzupełniania go o osoby młodsze.

Skoro już podsumowano minione cztery lata działalności odczytano ramowy plan działania na kolejne. Przyszła działalność nie będzie zbytnio odbiegała od dotychczasowej, a nadal podstawowymi założeniami Towarzystwa jest promowanie idei turystyki, krajoznawstwa i ochrony przyrody poprzez organizację imprez turystyki powszechnej oraz kwalifikowanej realizowanych przez kluby i koła zrzeszone w oddziale oraz organizację przez Oddział międzyszkolnych imprez turystycznych. We wnioskach pojawił się też m.in. pomysł wznowienia kursów organizatora turystyki.

Zarząd Oddziału ukonstytuował się w wyniku tajnego głosowania. Prezesem ponownie został Jacek Tyczkowski, wice prezesami Jan Pollok i Zbigniew Pawlik. Pozostali członkowie zarządu to Sekretarz: Maria Czyż, Skarbnik: Urszula Nowak. Członkowie: Bogusław Bujok, Agnieszka Dziąćko, Irena Greń, Zbigniew Huczała, Jan Machała, Ryszard Syrokosz. Komisja Rewizyjna: Prezes Henryk Więzik, Wiceprezes: Tomasz Tomica, Sekretarz: Waldemar Lipsa, Członkowie: Halina Kocurek i Jerzy Niemczyk. Sąd Koleżeński: Prezes Teresa Szewczyk, Wiceprezes: Barbara Kozerska, Sekretarz: Jan Kubala, Członkowie: Janusz Kolarczyk i Jan Machała.

Na koniec prezes podkreślił, że PTTK to organizacja, która z założenia działa dla swoich członków, a akcje dla niezrzeszonych, jak rajdy rodzinne czy młodzieżowe są wyjątkami od tej reguły. Natomiast zapisać do Towarzystwa może się każdy chętny, szeregi PTTK są otwarte dla wszystkich miłośników turystyki. Wyliczył też korzyści wynikające z członkostwa w PTTK, jak choćby ubezpieczenie. - Obecnie nasz oddział liczy prawie 800 osób, podczas gdy 4 lata temu liczył niecałe 500 członków. Towarzystwo się rozrasta, co najlepiej dowodzi, że ta działalność jest potrzebna – podsumował. Podkreślił, że PTTK-owcy są społecznikami i nie można liczyć na to, że dyspozycyjni będą cały czas. Zarząd ustalił więc ramowo godziny otwarcia biura Oddziału PTTK przy ul. Głębokiej 56 w Cieszynie, które otwarte jest we wtorki, środy i czwartki w godzinach 10:00 -16:00, a najlepszym dniem do załatwiania wszelkich spraw w oddziale jest środa. - W ten dzień najlepiej jest przychodzić ze wszelkimi sprawami takimi jak np. weryfikacja GOT.

(indi)
http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,11560,xxvii-zjezd-oddzialu-pttk.html









---------------


Archeopark w Podoborze

Sezon na zwiedzanie Archeoparku w Podoborze zacznie się dopiero w kwietniu, ale dzięki ostatniej rozbudowie część ekspozycji zwiedzać można cały rok, niezależnie od pogody. Skorzystali z tego przewodnicy turystyczni zrzeszeni w Kole Przewodników ''Cieszyn'' przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie, którzy wybrali się tam w ramach swych spotkań szkoleniowych by zapoznać się z placówką i w przyszłości prowadzić tam turystów.
Obecny Archeopark składa się z dwóch części. Jest zrekonstruowany gród słowiański z VIII – XI wieku, który porównać można do Biskupina, ponownie udostępniony do zwiedzania po przerwie związanej z dalszymi pracami archeologicznymi i budową obiektu poniżej. Właśnie w tym nowym budynku, który oddano do użytku końcem 2015 roku, znajduje się ekspozycja stała, którą zwiedzać można cały rok.

Po ekspozycji przewodników oprowadziła Emilia Świder. Opowiedziała o grodzisku, o historii powstawania Archeoparku oraz ogólnie o Muzeum Těšínska, którego Archeopark w Podoborze jest jedną z dziewięciu filii. Wspomniała krótko o innych oddziałach Muzeum Těšínska, takich jak Muzeum w Hawierzowie, Drzewionce u Kotuli w Jabłonkowie z ekspozycją kultury ludowej, Izbie Pamięci przy Pomniku tragedii żywocickiej (otwartej wprawdzie tylko we wtorki, ale mając minimum dziesięcioosobową grupę chętnych można się umówić). Do lipca prezentowana jest tam czasowa wystawa o Monachium. Kolejny oddział jest w Karwinie, a w zasadzie we Frysztacie, w byłej stajni hrabiego Larisha przy zamku. Do końca sierpnia jest tam wystawa o założeniu Frysztatu. Jest też Muzeum Techniki w Pietwałdzie w budynku dawnego probostwa. Oglądać tam można wystawy: Dwa wieki wydobywania czarnego węgla i magiczny świat tramwaju, a do 30 kwietnia wystawę pocztówek. W Orłowej natomiast do 29 maja prezentowana jest wystawa ceramiki współczesnej artystki.

Oprócz części teoretycznej ze sporą dawką wiedzy i garścią praktycznych informacji przewodnicy obejrzeli też rekonstrukcję grodziska. Część spośród nich była tu więcej lub mniej razy, część ze wstydem przyznała, że wcale, a nieliczni regularnie prowadzą do Archeoparku grupy wycieczkowe. Wszystkim z pewnością przydadzą się zdobyte informacje. Archeopark można też zwiedzać indywidualnie. Jeśli chodzi o ekspozycję stałą w nowym budynku to przez cały rok w godzinach otwarcia. Natomiast zrekonstruowane grodzisko tylko w sezonie letnim (od kwietnia do września) a wejścia są tylko z przewodnikiem muzealnym, co godzinę. Jeśli wcześniej się nie umówimy musimy być przygotowaniu na to, że oprowadzać nas będzie przewodnik czeskojęzyczny. Wyrto też wspomnieć, że w kocobędzkim Archeoparku organizowane są też imprezy, podczas których chaty z okresu kultury hasztalskiej tętnią życiem, a grupy rekonstrukcyjne pozwalają zwiedzającym na niesamowitą i fascynującą podróż w czasie.

(indi)









----------------

Nowy zarząd KF ''START''

Działacze Klubu Fotograficznego ''Start'' działającego przy oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie spotkali się 26 stycznia na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym. Podsumowali pięć lat działalności i wybrali nowe władze.
Miniona kadencja zarządu, który jednogłośnie uzyskał absolutorium walnego zebrania trwała od 2012 do 2017 roku. Wybrano nowe władze klubu na kolejną kadencję 2017-2020. Prezesem ponownie został Andrzej Kowol. Pozostali członkowie zarządu to: Renata Zięba - zastępca, Aleksandra Kowol - sekretarz, Gabriela Jaworowska – skarbnik, Irena Greń - członek zarządu.

Podczas zebrania podsumowano niemal pięcioletnią już działalność klubu. Przez ten czas miłośnikom fotografii krajoznawczej udało się zorganizować pięć otwartych dla wszystkich konkursów fotograficznych, wiele wystaw fotograficznych, plenery. - Poza wystawami związanymi z konkursami fotograficznymi było jeszcze kilka promujących nasz oddział PTTK. Między innymi dwie wystawy w Sali Konferencyjnej Zarządu Głównego PTTK w Warszawie pt. „Cieszyńskie bez granic” oraz wystawa przyrodnicza „ Kochajmy przyrodę” , w Skoczowie – wystawa „Spojrzenie”, Uniwersytet Śląski – wystawa „Górami przez Życie” - wylicza Kowol. Klub w 2014 zorganizował w Ustroniu Ogólnopolskie Forum Fotografii Krajoznawczej, któąre zebrało dobre opinie pod względem organizacyjnym. Na imprezę przybyli między innymi Burmistrzowie Cieszyna oraz Ustronia. Członkowie Klubu Irena Greń oraz Krzysztof Greń uzyskali tytuły Instruktorów Fotografii PTTK. - Dobra opinia o naszej organizacji OFFK poskutkowała tym, że Przewodniczący KFK ZG PTTK Jerzy Maciejewski zwrócił się do mnie aby w 2016 roku zorganizować OFFK gdyż inny organizator nie wywiązał się z powierzonego zadania. Po wyrażeniu zgody delegacja klubu udała się do Pszczyny, udało się zaplanować całe Forum w bardzo krótkim czasie. Opinie o Forum również były bardzo pozytywne, a Dyrektor Centrum Fotografii Krajoznawczej PTTK zażartował „że jak tak dalej pójdzie to przeniesiemy OFFK na południe polski” - relacjonował Kowol.

Klubowicze spotykają się raz w miesiącu omawiając problemy klubu, czasem pokazują prace, robią szkolenia itp. W Klubie jest trzech Instruktorów Fotografii PTTK: Andrzej Kowol, Irena Greń, Krzysztof Greń, co pozwoliło KFK ZG PTTK przyznać Terenowy Referat Weryfikacyjny. Prezes Klubu jest członkiem Komisji Fotografii Krajoznawczej ZG PTTK. Kilka osób w Klubie ma wykształcenie fotograficzne, co też bardzo ułatwia wewnętrzną współpracę. Spotkania odbywają się naprzemiennie w Cieszynie i Skoczowie. Kto więc lubi wędrować po górach, ale także i innych miejscach ciekawych krajoznawczo z aparatem w ręku może śmiało zajrzeć na spotkanie KF START.

(indi)











----------------------------

Władysław Orszulik patronem nowego Koła MZC

CIESZYN / Reaktywowano Koło Macierzy Ziemi Cieszyńskiej nr 4 zrzeszające przewodników turystycznych. Podczas drugiego spotkania nadano Kołu imię Zaolziaka – Władysława Orszulika.
Wybór uzasadniono tym, że śp. Władysław Orszulik był wieloletnim działaczem zarówno Koła Przewodników PTTK, jak i Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. I zwrócono uwagę na to, że Władysław Orszulik zawsze o Zaolziu pamiętał, propagował wiedzę o nim po polskiej stronie granicy, gdzie mieszkał i pracował.
– Był wspaniałym kolegą, nigdy się nie denerwował, zawsze pomógł. Miał też ogromną wiedzę. Lubił czytać. Codziennie połykał wiadomości z wielu czasopism i internetu. Swą postawą uczył miłości do rodzinnej ziemi. Urodził się 12 maja 1934 roku niedaleko Cieszyna w przepięknej wiosce Ropicy. Pochodząca z poznańskiego żona Barbara wspomina: Kiedy się poznaliśmy mówił o Śląsku Cieszyńskim i o górach z takim entuzjazmem, że zdecydowałam się przyjechać za nim w jego rodzinne strony. Nauczył kochać góry zarówno mnie, jak i nasze dzieci a później nasze wnuki. Nigdy też nie zapomniał o Zaolziu i zaolziańskich Polakach. Była to druga strona medalu jego miłości do kawałka zagonu ojczystego. Gdy tylko mógł pokazywać nam Zaolzie uczył nas je rozumieć i pokochać. Stał się orędownikiem spraw zaolziańskich w polskich mediach. Bliska mu była także działalność Macierzy Szkolnej i Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Republice Czeskiej – czytała z Kalendarza Cieszyńskiego Henryka Jałowiec.
Działacze Macierzy zwiedzili też bibliotekę. Mieli okazję nie tylko obejrzeć budynek i wysłuchać ciekawych opowieści o jego historii przedstawionych przez dyrektor placówki Renatę Czyż, ale także obejrzeć planszową wystawę „Zaolzie – fenomen aktywności”, która jako własność Biblioteki Wojewódzkiej w Katowicach krąży po całym województwie, ukazując w pigułce naszą społeczność i jej aktywność społeczno-kulturalną.
(indi)

-----------------------


Reaktywowane koło MZC nr 4 w wiślańskiej bibliotece

Niedawno reaktywowano Koło nr 4 Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. Zrzesza ono przewodników chcących oprócz struktur PTTK-owskich funkcjonować także formalnie w strukturach MZC. Pierwszym, po założycielskim spotkaniem jego członków był wyjazd szkoleniowy do wiślańskiej biblioteki.
Koło liczy kilkunastu członków. Reaktywowano go 30 marca zeszłego roku. Nawiązuje do założonego w 1983 roku przez Władysława Sosnę koła przewodnickiego przy Macierzy, którego później, przez wiele lat mentorem był ś.p. Władysław Orszulik. Nadano więc kołu jego imię.

Jak podkreślają pomysłodawcy reaktywowanego koła Macierzy, ponieważ każdy z nich działa już w jakiejś organizacji, często nie jednej, nie nastawiają się na intensywny program działania czy częste spotkania, a raczej na zebrania rzadziej i organizowane w formie spotkań szkoleniowo-towarzyskich. - Spotkania miałyby formę trochę szkoleniową, jesteśmy przewodnikami więc warto, a trochę towarzyską – mówił podczas raptem półgodzinnego zebrania organizacyjnego Andrzej Słota, inicjator reaktywacji koła. Resztę bowiem czasu przewodnicy-macierzowcy poświęcili na zwiedzanie biblioteki.

Oprowadziła ich we wtorkowe popołudnie 25 stycznia dyrektor Biblioteki Renata Czyż. Przekazała wiele ciekawych informacji o prowadzonej przez siebie placówce. I to zarówno takich, jakie można znaleźć w ogólnodostępnych materiałach źródłowych, jak i takich, o których mało wiadomo, a to, co opowiadała Czyż to nowości niedawno dopiero odszukane w archiwach Biblioteki Narodowej w Warszawie. - Przyznam szczerze, że nie wiedziałam o odbywających się tuż przed wojną w Wiśle miesięcznych wykładach Wakacyjnego Instytutu Sztuki organizowanych przez ministerstwo pod patronatem Polskiej Akademii Literatury, kiedy to do Wisły jako wykładowcy zjeżdżali najlepsi pisarze, malarze, artyści - stwierdziła po wykładzie zadowolona z poszerzenia swej wiedzy o regionie cieszyńska historyk i autorka wielu publikacji Władysława Magiera. Bo po to właśnie przewodnickie koło Macierzy powstało, by poszerzać swą wiedzę o naszej Małej Ojczyźnie. A tu warto dodać, że działacze Koła MZC nr 4 zapraszają każdego zainteresowanego. - Jesteśmy otwartym kołem. Nie jest tak, że jest nas dwunastu czy piętnastu i tylko członkowie mogą być na zebraniach. Na każde spotkanie można przyjść z osobą towarzyszącą, koleżanką, kolegą, każdy może powiedzieć znajomemu „idę na koło Macierzy chcesz to chodź ze mną mamy tego dnia to a to” – podkreślał Słota.

(indi)










------------------


Jubileusz Ondraszka w obiektywie - nagrodzono zwycięzców konkursu


Wspólnym przedsięwzięciem dwóch klubów działających przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie: Klubu Fotograficznego ''START'' oraz Turystycznego Klubu Kolarskiego ''Ondraszek'' było zorganizowanie konkursu fotograficznego o tematyce rowerowej
Prezes KF ''START'' Andrzej Kowol (z lewej) wręcza dyplom prezesowi ''Ondraszka'' Zbigniewowi Pawlikowi
Wernisaż nadesłanych na konkurs prac towarzyszył uroczystym obchodom jubileuszu „Ondraszka”, o czym pisaliśmy: Rower w obiektywie. Zostań jurorem konkursu. Później wystawę oglądać można było w piwnicy Muzeum Śląska Cieszyńskiego, czytaj:  50 lat turystyki kolarskiej z Ondraszkiem  .
Jury konkursu była publiczność, która głosowała na wybrane prace. I tak wyłoniono zwycięzców konkursu, którym nagrody, dyplomy i puchary wręczył prezes KF „START” Andrzej Kowol 20 stycznia.

Na konkurs wpłynęło 91 prac od 20 autorów. Oto zwycięzcy: 1. Leszek Szurman za zdjęcie pt. „Uczę się” przedstawiające siedzącego na rowerowej kierownicy ptaka. 2. Janina Pawlik - „Architektura na rowerowej ścieżce”, 3. Łukasz Krawczy, 4. Jadwiga Rezmer, 5. Piotr Hamera, 6. Jarosław Rezmer, 7. Justyna Pawlik, 8. Zbigniew Pawlik, 9. Jan Woszczyński. Dwanaście spośród nagrodzonych zdjęć zostało wykorzystanych w wydanym przez TKK „Ondraszek” kalendarzu ściennym na rok 2017.

(indi)











----------------------

Władysław Sosna doceniony

Władysław Sosna, cieszyński przewodnik działający społecznie na niwie turystycznej od początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, został doceniony w ogólnopolskich kręgach. Przyznano mu Nagrodę Literacką im. Władysława Krygowskiego.
W piątek 20 stycznia Władysław Sosna odebrał nagrodę z rąk Redaktora Naczelnego "Wierchów" Wiesława Wójcika, Prezesa Zarządu Głównego PTTK Romana Bargieła i Przewodniczącego Komisji Turystyki Górskiej ZG PTTK Jerzego W. Gajewskiego, którzy specjalnie z tej okazji przyjechali do Cieszyna.
Nagroda Literacka im. Władysława Krygowskiego ustanowiona została w 1999 roku przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego z inicjatywy Komisji Turystyki Górskiej tegoż Zarządu.
Uroczystego wręczenia dokonali podczas walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego Turystycznego Klubu Kolarskiego „Ondraszek” działającego przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, którego Sosna jest założycielem. - Przesłaniem Nagrody Literackiej im. Władysława Krygowskiego jest upamiętnienie postaci wieloletniego redaktora naczelnego „Wierchów” i wybitnego pisarza górskiego, poprzez honorowanie osób, które swoją działalnością na polu szeroko rozumianego pisarstwa o ziemiach górskich przyczyniły się do rozwoju i popularyzacji wiedzy o nich, przez to zaś do ukazania roli i miejsca gór w historii i kulturze – wyjaśnił Wiesław Wójcik podkreślając, że Władysław Sosna od przeszło półwiecza rzetelnie, z pietyzmem i sumiennością, z autopsyjną znajomością terenu, opisuje umiłowaną przez siebie swoją małą ojczyznę − region Ziemi Cieszyńskiej i Beskidu Śląskiego.
- Ilość i wysoki poziom merytoryczny pisarskich dokonań Władysława Sosny, wciąż twórczo aktywnego mimo zaawansowanego wieku, inżyniera, ale i wybitnego humanisty ceniącego wielkie wartości kultury, są racją, dla której Komitet Redakcyjny „Wierchów” postanowił uhonorować Go Nagrodą Literacką im. Władysława Krygowskiego - podsumował Wójcik po przytoczeniu biogramu urodzonego w 1933 roku w rodzinie Karola Sosny – ślusarza narzędziowego i zawodowego strażaka, oraz Wiktorii Pająk – gospodyni domowej Władysława Sosny.
- Władysława Sosnę od młodości fascynowało piękno i historia rodzinnego regionu, pociągała turystyka górska i kolarska. Już w 1952 roku został członkiem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, a podczas studiów na Politechnice Śląskiej rozpoczął swoją owocną, długoletnią, społeczną działalność w Towarzystwie na niwie organizacyjnej. W latach studiów uzyskał szereg uprawnień turystycznych (przewodnika beskidzkiego, później instruktora przewodnictwa, przodownika turystyki górskiej oraz kolarskiej). Wiedzę i praktykę turystyczną wykorzystywał także jako nauczyciel, organizując dla uczniów wycieczki, zawsze z bogatym programem krajoznawczym – podkreślał przedstawiciel Zarządu Głównego PTTK.

Warto dodać, że Sosna działał na wielu niwach, nie tylko krajoznawczej. Od 1983 roku w Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, wszedł w skład jej władz, m.in. w latach 1999-2005 pełnił funkcję wiceprezesa do spraw wydawniczych. W 1989 roku przyjął obowiązki prezesa Oddziału Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Cieszynie i pełni je owocnie po chwilę obecną. - Od ponad pół stulecia Laureat łączy swoje umiłowanie rodzinnej ziemi, beskidzkich groni − i nie tylko nich − z działalnością pisarską i redakcyjną. Jego dorobek na tej niwie jest prawdziwie bogaty – podkreślał Wójcik.

Przybyły na zebranie wraz z żoną Emilią, również działaczką turystyczną, Władysław Sosna nie krył wzruszenia. Wspominał swój pierwszy, zmontowany z części rower i przyznał, że kiedy w latach pięćdziesiątych zaczynał swą przygodę z krajoznawstwem na dwóch kółkach nie przypuszczał, że w przyszłości przyjdzie mu kierować oddziałową komisją i założyć klub. - Muszę powiedzieć że przez ten cały czas było do kopieczka. I to wcale nie z powodu topografii naszego terenu. Było bardzo wielu takich, którzy na mój widok pokazywali kółko na czole. Dziś „Ondraszek” dobrze funkcjonuje i z tego się bardzo cieszę, że klub wzbogacił działalność tak, jak mnie się nawet nie śniło. I życzę wszelkiej pomyślności w dalszym kręceniu na rowerze – mówił nestor cieszyńskiej turystyki, dziękując jeszcze raz za wszystkie wyróżnienia i ciesząc się, że jego praca na niwie turystyki przyniosła efekty i służy innym.

(indi)

--------------------------------

Polskie Towarzystwo Turystyczno - Sportowe ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej na co dzień współpracuje zarówno z Klubem Czeskich Turystów, jak i z działającym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Klubem Kolarskim ''Ondraszek''. Nic więc dziwnego, że na zorganizowanym w niedzielne popołudnie 22 stycznia w Domu PZKO w Olbrachcicach zebraniu sprawozdawczym nie zabrakło delegacji z naszej strony Olzy.
Prezes „Ondraszka” Zbigniew Pawlik podziękował za dotychczasową współpracę i wyraził chęć jej kontynuowania. To właśnie miłośnicy turystyki kolarskiej z obu towarzystw organizują najwięcej wspólnych przedsięwzięć. Wszystkie planowane akcje wydrukowane są we wspólnym kalendarzyku, który opłacając składki corocznie otrzymują zarówno członkowie TKK „Ondraszek” jak i PTTS „Beskid Śląski”.

Sam PTTS, czyli Polskie Towarzystwo Turystyczno – Sportowe „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej swą historią sięga do powstałego w 1910 roku Polskiego Towarzystwa Turystycznego „Beskid” z siedzibą w Cieszynie i późniejszego podziału Śląska Cieszyńskiego granicą państwową w 1920 roku. To wówczas, w 1922 roku polscy działacze turystyczni, którzy nagle stali się mieszkańcami Czechosłowacji utworzyli własną, polską organizację turystyczną w ówczesnej Czechosłowacji. Dziś, po 95 latach istnienia (nie licząc przerwy między 1948 a 1991 rokiem, kiedy to na istnienie Towarzystwa nie zezwoliły ówczesne władze) jej celem nadal jest popularyzacja turystyki górskiej, zapoznanie się z różnorodnymi terenami górskimi w regionie i poza jego granicami, działania zmierzające do utrzymywania dobrej kondycji fizycznej i wdrażania nawyków zdrowego stylu życia, zaznajomienie się z tradycjami, zabytkami i folklorem po obu stronach granicy, a także budowa i podtrzymywanie narodowej tożsamości, kształtowanie postaw patriotycznych poprzez sport i turystykę.

Towarzystwo rozwija swą działalność w trzech pionach. Istnieją sekcje: turystyczna, sportowa i kolarska. W sumie na koniec 2016 roku PTTS liczył 563 członków z całego tzw dzisiejszego Zaolzia.

Jako że w minioną niedzielę członkowie Towarzystwa spotkali się na zebraniu sprawozdawczym, wysłuchali statystyk z minionego roku działalności. I tak w dziedzinie turystyki pieszej PTTS zorganizował 11 wycieczek autokarowych (w których w sumie wzięło udział 558 uczestników), 33 wycieczki piesze, z tego 14 tzw. wtorkowe planowane głównie z myślą o emerytych, których w szeregach „Beskidu” jest sporo (skorzystało z nich około 1080 uczestników), 9 wycieczek rekonesansowych (74 uczestników), przejście Małego  Szlaku Beskidzkiego (5 uczestników ), 3 spotkania towarzyskie, w tym bal oraz 1 wyjazd zagraniczny w Alpy, (15 uczestników ) a także tygodniową wycieczkę na Spisz.

Członkowie Towarzystwa swe turystyczne dokonania chętnie dokumentują. Zbierają punkty do odznak turystycznych zarówno tych ustanowionych przez swoje Towarzystwo, jak i inne organizacje turystyczne. Już drugi rok odwiedzają „beskidziocy” schroniska w celu zdobycia odznaki 100 na 100, czyli 100 schronisk na 100-lecie Towarzystwa. Chodzi o to, by do roku jubileuszowego uzbierać pieczątki ze stu schronisk górskich. Jest to jednak odznaka przeznaczona wyłącznie dla miłośników zorganizowanych grupowych wędrówek, gdyż wszystkie te schroniska trzeba odwiedzić podczas wycieczek zorganizowanych przez PTTS.

Jeśli chodzi o działalność sportową, to członkowie Beskidu w minionym roku wzięli udział w Światowych Igrzyskach Polonijnych w Arłamowie w Bieszczadach, w wielu regionalnych imprezach sportowych, turnieju w tenisie stołowym dla dorosłych i dla młodzieży. Tegoroczną nowością jest przejście pod skrzydła PTTS-u obchodzącego jubileusz 15 lecia działalności Klubu sportowego „Orły Zaolzia“.

Kolarze natomiast zorganizowali 4 rajdy kolarskie, obóz kondycyjny w okolicach Hradca Královégo (20 uczestników), ponadplanowy obóz kondycyjny w okolicach Kutnej Hory, brali udział w imprezach kolarskich TKK „Ondraszek“ PTTK Cieszyn, w 56. Ogólnopolskim Zlocie Przodowników Turystyki Kolarskiej w Supraślu, w obchodach jubileuszu 50 lat TKK „Ondraszek“.

- W imprezach organizowanych przez poszczególne sekcje udział biorą członkowie Towarzystwa, sympatycy, osoby z zaprzyjaźnionych klubów turystycznych czy sportowych – podkreśla otwartość oferty Towarzystwa jego prezes Halina Twardzik. Szczególnie otwarte są te wycieczki, na które „Beskidzicy” wybierają się, korzystając z transportu publicznego. Wówczas nawet nie trzeba się na nie uprzednio zgłaszać. A plan wycieczek znajdziemy na stronach internetowych PTTS Beskid Śląski . 

(indi)

------------------------


„Beskid Śląski” obchodzi 95-lecie!

OLBRACHCICE / Turyści zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno – Sportowym „Beskid Śląski” w RC w niedzielne popołudnie 22 stycznia spotkali się na corocznym zebraniu członkowskim. Po raz kolejny w gościnnym Domu PZKO w Olbrachcicach.
Sala była pełna. Na zebranie przybyło 94 członków i 4 gości, m.in. Konsul Generalny RP w Ostrawie Janusz Bilski, który z wielkim zainteresowaniem i podziwem dla prężnej działalności „Beskidu” wysłuchał sprawozdań.
Prezes Towarzystwa Halina Twardzik podkreśliła, że oprócz popularyzacji turystyki górskiej, zapoznawania się z różnorodnymi terenami górskimi w regionie i poza jego granicami i oprócz działań zmierzających do utrzymywania dobrej kondycji fizycznej i wdrażania nawyków zdrowego stylu życia celem organizacji jest budowa i podtrzymywanie narodowej tożsamości, kształtowanie postaw patriotycznych poprzez sport i turystykę.
– A także zaznajomienie się z tradycjami, zabytkami i folklorem po obu stronach granicy i współpraca z zaprzyjaźnionymi organizacjami turystycznymi i sportowymi takimi jak PTTK, Klub Słowackich Turystów, Klub Czeskich Turystów – wyliczała Twardzik.
A o tym, że cele te udaje się osiągać, świadczy ogromna liczba różnorodnych akcji i wielka na nich frekwencja. W ofercie PTTS każdy znajdzie coś dla siebie. Ktoś woli turystykę pieszą, ktoś inny rowerową, ktoś ma czas w soboty, kto inny we wtorki. Jedne wycieczki są bardziej wymagające pod względem kondycyjnym, inne, jak choćby stworzone z myślą o chcących pozostać aktywnymi emerytach wtorkowe, są krótsze i planowane po mniej wymagających, łagodniejszych szlakach. A są też turnieje tenisa stołowego i inne spotkania towarzyskie.
Towarzystwo podzielone jest na 6 rejonów. Liczy 563 członków, organizacją kieruje trzynastoosobowy zarząd. – Ważne jest, że mamy wsparcie ze strony polskiej, miasta Czeski Cieszyn, konsulatu – mówiła prezes wspominając, że to właśnie dzięki środkom z konsulatu uczestnicy rajdu o Kyrpce Macieja otrzymali skórzane medale, a wszyscy członkowie Towarzystwa poprawiające bezpieczeństwo podczas powrotów z wycieczek odblaskowe zawieszki.
Każdy członek otrzymał też kalendarzyk z wykazem wszystkich planowanych na ten rok wycieczek. Są wśród nich piesze górskie wyjścia w soboty i wtorki, wyjazdy bliższe i dalsze, wycieczki kolarskie i autokarowe.
Prezes zwróciła też uwagę na fakt, że w tym roku przypada 95. rocznica założenia Towarzystwa. – Nie będziemy jej jakoś szczególnie obchodzić. Ale zbliża się setna rocznica i mam nadzieję, że uda się nam wtedy podkreślić, że istniejemy.
Przerywnik w zebraniu, który sądząc po gromkich brawach dostarczył zebranym wiele radości, zapewniły dzieci z polskiego przedszkola i szkoły w Olbrachcicach, które zaśpiewały kilka zimowych piosenek.
Sprawozdanie z działalności sportowej Towarzystwa złożył Henryk Cieślar. Wspominał o imprezach sportowych organizowanych czy wspieranych przez Sekcję Sportową PTTS-u, o reprezentowaniu Zaolzia na Światowych Igrzyskach Polonijnych, będących spotkaniem Polaków z całego świata. I o planowanych letnich igrzyskach w Toruniu.
Nowością w „Beskidzie” jest to, że jedną z jego sekcji stały się „Orły Zaolzia”. Tę piłkarską drużynę tworzy około trzydziestu amatorów futbolu, z czego dziesięciu jest członkami „Beskidu”. Ich działalność przedstawił Piotr Twardzik. Jerzy Czap przedstawił natomiast działalność Klubu 99.
Zebranie było jedynie zebraniem sprawozdawczym, władze Towarzystwa pozostały te same. Oprócz jednej zmiany – w trakcie roku została dokoptowana do zarządu Zofia Franek, gdyż jedna z dotychczasowych jego członkiń zrezygnowała z pełnienia funkcji z uwagi na pogorszenie stanu zdrowia.
Zebranie stało się także okazją do wręczenia członkom zdobytych w ciągu zeszłego roku odznak turystycznych. W tym roku odznaki drugiego stopnia uzyskały dwie członkinie, którym uroczyście je wręczono. Najwyższą odznakę Beskidu zdobył Stanisław Pawlik. Poszczególni członkowie otrzymali także odznaki niższego stopnia, a także zaliczyli część norm na odznakę 100 na 100. Uhonorowano również tych członków, którzy zasłużyli się pracą na rzecz Beskidu.
Głos zabrał też prezes Turystycznego Klubu Kolarskiego „Ondraszek” działającego przy Oddziale „Beskid Śląski” w Cieszynie Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego Zbigniew Pawlik. Podkreślił, że trwająca od 2005 roku współpraca pomiędzy „Ondraszkiem” a „Beskidem” nie jest bynajmniej współpracą czysto formalną.
Wiele bowiem jest wspólnych imprez turystycznych zapisanych w razem wydawanym kalendarzu, a członkowie obu towarzystw chętnie uczestniczą w wycieczkach, rajdach i imprezach po obu stronach Olzy. Pawlik poprosił jednak o wybranie szefa Sekcji Kolarskiej, by ułatwić kontakt obu organizacji.
Na koniec głos zabrał konsul generalny Janusz Bilski, który szczerze gratulował tak bogatej w wydarzenia działalności i podziękował za wkład w krzewienie tak turystyki i sportu, jak i kultywowanie polskości.
(indi)

--------------------


Miłośnicy turystyki kolarskiej spod znaku Ondraszka wybrali zarząd klubu

Na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym 20 stycznia spotkali się miłośnicy zorganizowanego kolarstwa, członkowie Turystycznego Klubu Kolarskiego ''Ondraszek'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
Członkowie Turystycznego Klubu Kolarskiego ''Ondraszek'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie wybierali nowe władze, fot. indi
Po odczytaniu sprawozdań z bogatej działalności klubu obfitującej w imprezy większe i mniejsze podziękowano prezesowi mijającej kadencji Zbigniewowi Pawlikowi. - Wolę działać niż mówić. Ale jak mam coś powiedzieć, to powiem, że czas poświęcony na działalność w klubie nie jest dla mnie czasem straconym - rzekł "wywołany do wypowiedzi" Pawlik. A działalność klubu jest bardzo prężna, na co zwrócili uwagę przybyli z Zarządu Głównego PTTK w Warszawie jego przedstawiciele. - Wasz klub jest bardzo aktywny i rozpoznawalny nie tylko na Śląsku, ale i w całej Polsce – stwierdzili. O wycieczkach, tych krótkich, jednodniowych po najbliższej okolicy, ale i długich, z takimi kilkusetkilometrowymi dookoła Polski włącznie, rajdach, spotkaniach kolarskich organizowanych przez TKK Ondraszek głośno bowiem w kolarskim i PTTK-owskim świecie.

Ryszard Mazur, Honorowy Członek PTTK, który prezesował cieszyńskiemu Oddziałowi przez 37 lat stwierdził, że obserwuje działalność klubu od lat 70tych i z zadowoleniem zauważył, że klub się rozrasta, ma coraz więcej członków.
- Jako członka kapituły odznaczeń ZG PTTK bardzo cieszy mnie też ilość wniosków o odznaczenia zasłużonych działaczy – stwierdził.

W sprawozdaniach pojawiły się dane statystyczne dotyczące zdobywania odznak PTTK. Ubiegły, 2016 rok był 43 rokiem funkcjonowania Terenowego Referatu Weryfikacyjnego KOT (Kolarskiej Odznaki Turystycznej) w Cieszynie. W okresie od 1973 do 2016 roku przyznano 663 turystycznych odznak w systemie PTTK, z czego w jubileuszowym, 2016 roku 78. "Najpilniejsi" zdobyli po kilka odznak w ciągu jednego roku. Najwięcej, aż 10 Leszek Szurman (KOT, GOT, odznaki pielgrzyma, zimowe, okolicznościowe i tematyczne). Kolejni w rankingu zdobyli po 7, 6, 5 odznak. Klubowi działacze policzyli także przebyte przez siebie kilometry. Ci najaktywniejsi w ciągu czterech ostatnich sezonów przejechali po kilka tysięcy km. Natomiast w czołówce znaleźli się kolarze, którzy przejechali po kilkadziesiąt tysięcy km. Rekordzistą został Andrzej Werpachowski, który przebył na dwóch kółkach 52.686. Leszek Szurman 22.520, Andrzej Nowak 19.392. Wśród pań natomiast Beata Szarzec 10.183, Kazimiera Handel 6.861, Jadwiga Rezmer 5.300. Zdobyte odznaki wręczano uroczyście podczas zebrania. Tak, jak i dyplomy, wyróżnienia, puchary i nagrody w rozmaitych wewnątrzklubowych konkursach.

Jako że upłynęła kadencja zarządu odbyły się wybory nowych władz Klubu. Wybierano Zarząd i Komisję Rewizyjną Turystycznego Klubu Kolarskiego "Ondraszek" oraz koła PTTK nr 8 na kadencję 2017-2020. Prezesem, zdobywając w tajnym głosowaniu maksymalnł ilość głosów pozostał Zbigniew Pawlik. W pracy wesprą go w następnych czterech latach: Jarosław Rezmer (wiceprezes), Andrzej Nowak (wiceprezes), Alicja Wlach (sekretarz), Toman Barbara (skarbnik), Jadwiga Rezmer (członek) i Maria Biłko-Holisz (członek). Natomiast w skład Komisji rewizyjnej weszli: Irena Dzikowska (przewodniczacy), Marian Wlach i Kazimierz Szewczyk. Wybrano także delegatów na Walny Zjazd Sprawozdawczo Wyborczy Oddziału PTTK "Beskid Śląski. Będą nimi: Zbigniew Pawlik, Andrzej Nowak, Andrzej Slota, Jaroslaw Rezmer.

Omówiono także plany na nadchodzący sezon, a działacze klubowi podkreślali, że ich imprezy, nie tylko rajdy, ale także i zwykłe niedzielne wycieczki są otwarte i na miejsce zbiórki może przyjść każdy miłośnik aktywnego spędzania czasu w formie krajoznawczej jazdy na rowerze, także nie zrzeszony w klubie czy PTTK. Kalendarz akcji i planowanych wycieczek, z podanymi terminami, miejscami i godzinami zbiórki a także trasą łącznie z orientacyjną ilością planowanych do przejechania kilometrów każdy znaleźć może na stronach internetowych „Ondraszka” .

(indi)











---------------------

Nowy zarząd u przewodników

Koło Przewodników Beskidzkich i Terenowych PTTK przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie ma nowy zarząd.
Nowy zarząd Koła Przewodników. od lewej: Agnieszka Dziąćko, Irena Góra, Bogusław Bujok, Andrzej Słota (brakuje Krystyny Filipek) oraz Komisja Rewizyjna: Henryk Więzik, Danuta Huczała i Jan Pollok, fot. indi
Podczas zorganizowanego gościnnie w sali konferencyjnej Zamku Cieszyn 12 stycznia zebrania sprawozdawczo-wyborczego udzielono absolutorium dotychczasowemu zarządowi, którego kadencja wygasła i wybrano nowy. Prezesem został Bogusław Bujok, wiceprezesem ds. organizacyjnych Krystyna Filipek. W pracy wesprą ich pozostali członkowie zarządu: Irena Góry (skarbnik), Agnieszka Dziąćko (sekretarz) i Andrzej Słota. Komisję rewizyjną natomiast utworzyli Jan Pollok (przewodniczący), Henryk Więzik i Danuta Huczała.
Choć wybory nowych władz były głównym punktem pierwszego w tym roku zebrania cieszyńskich przewodników poruszono także szereg innych, bieżących spraw. Najpilniejszą zdaje się być miejsce spotkań. Tak, jak wszystkie inne organizacje i stowarzyszenia dotychczas spotykające się w Domu Narodowym ze względu na planowany jego remont i cieszyńscy przewodnicy musieli opuścić dzieloną dotychczas z Cieszyńskim Towarzystwem Fotograficznym salkę. Pomysłów na miejsca comiesięcznych zebrań od lat organizowanych w formie czwartków przewodnickich, czyli spotkań składających się z części, w której omawiana są bieżące sprawy techniczne związane z funkcjonowaniem Koła i działalnością przewodników oraz wykładu, prelekcji lub praktycznych zajęć poszerzających wiedzę i kompetencje przewodników, padło kilka, jednak najprawdopodobniej przewodnicy obiorą sobie na miejsce spotkań bliską im Macierz Ziemi Cieszyńskiej.

Dyskutowano także o problemach, z jakimi na co dzień borykają się przewodnicy oprowadzający grupy wycieczkowe po Cieszynie. Mówiono m.in. o tym, by zawnioskować o wyznaczenie w mieście dwóch miejsc do wysiadania i odbierania grup z autokaru czy problemie braku toalet publicznych. Kolejną niedogodnością, dotykającą nie tyle turystów, co i zwykłych mieszkańców miasta, jest brak szyny na schodach Młyńskiej Bramy, która umożliwiłaby korzystanie z tych schodów rodzicom z wózkami. Przewodnicy zgodnie przyznali, że rozwiązanie takie usprawniłoby komunikację pieszą w mieście.
Sporo kontrowersji natomiast wzbudził pomysł jednego z bardzo aktywnych przewodników oprowadzających po Nadolziańskim Grodzie wielu turystów, by zawnioskować do miasta o to, by od ul. Śrutarskiej do Sejmowej środkiem pokrytej obecnie i odwiecznie „kocimi łbami” jezdni, położyć płytki chodnikowe, bo... panie z wycieczek łamią sobie obcasy... By miało to jeszcze jakiś walor poznawczy zaproponował, by na tych płytkach były wypisane ważne daty z historii miasta. Pomysł jednak bynajmniej nie spotkał się z jednogłośnym entuzjazmem zebranych, a koledzy i koleżanki przewodnicy wyrazili spore wątpliwości w celowość ingerowania w historyczną nawierzchnię.

(indi)








-----------------


Z krajoznawstwem za pan brat

Zagadnienia przyrodniczo - krajoznawcze były tematem zorganizowanego 12 grudnia przez Komisję Ochrony Przyrody,Krajoznawstwa i Turystyki Pieszej przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie dla uczniów klasy VI Szkoły Podstawowej nr 3 w Cieszynie szkolnego konkursu wiedzy.
Laureaci pierwszych trzech miejsc, fot. indi
Zainteresowani przyrodą i krajoznawstwem uczniowie zmagali się z 25 pytaniami w formie testu. Udział wzięło 10 wyróżniających się uczniów, których przygotowała wychowawczyni klasy Joanna OŻGA. Pytania opracowała Komisja, a konkurs prowadził jej przewodniczący Jan Machała.

Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody w postaci materiałów edukacyjnych o tematyce przyrodniczej ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń i Starostwo Powiatowe, zaś najlepsza piątka dodatkowo dyplomy PTTK. Na zakończenie prowadzący konkurs Machała podkreślił dobrą współpracę wychowawczyni klasy z Komisją, a zwłaszcza angażowanie młodzieży w wycieczki przyrodniczo – krajoznawcze oraz zdobywanie odznak „Tropiciel Przyrody”. Wiadomo wszak, że wiedza zdobyta w terenie jawi się uczniom jako atrakcyjniejsza, niż ta podawana z podręczników w szkolnych ławach.

(indi)

------------------------


Rower w obiektywie. Zostań jurorem konkursu


Jeszcze tylko do końca tygodnia w Piwnicy Muzeum Śląska Cieszyńskiego zobaczyć można jubileuszową wystawę z okazji 50-lecia Klubu Kolarskiego ''Ondraszek''. Oprócz obejrzenia eksponatów gromadzonych przez pół wieku zorganizowanej turystyki kolarskiej nad Olzą stać się można jurorem konkursu fotograficznego z rowerem jako motyw przewodni.
Jurorami konkursu są oglądający wystawę, fot. indi
O samej wystawie pisaliśmy już 50 lat turystyki kolarskiej z Ondraszkiem . Kolejnym przedsięwzięciem, jakie działacze „Ondraszka” wkomponowali w obchody jubileuszu był zorganizowany wspólnie z działającym przy tym samym Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Klubem Fotograficznym „START” konkurs fotograficzny. Jego tematyką był oczywiście rower, turystyka kolarska i autorzy biorący udział w konkursie koniecznie musieli ująć w kadrze jakiś związany z kolarstwem element. Nadesłane prace, a wpłynęło ich 92 od 20 autorów wpierw obejrzeć można było w Domu Narodowym 5 listopada podczas Gali Jubileuszu 50-lat TKK Ondraszek, o której pisaliśmy tutaj . Później przeniesione zostały właśnie do Piwnicy Muzeum Śląska Cieszyńskiego. - Kto był mam nadzieję ,że uznał wystawę za godną obejrzenia i polecenia znajomym. Kto nie był - serdecznie zachęcam, aby to jeszcze zrobić. I wziąć udział w głosowaniu na najlepsze zdjęcia w konkursie fotograficznym – zachęca Zbigniew Pawlik, prezes TKK „Ondraszek”.

Dzięki temu ,że działacze „Ondraszka” ustanowili specjalne dyżury klubowiczów wystawa jest czynna i po zamknięciu muzeum - do godz.18.00. Podsumowanie głosów i ogłoszenie wyników konkursu zaplanowano na dzień 20 stycznia.

(indi)





----------------------


Gala Jubileuszu 50-lat TKK Ondraszek

To już pół wieku, jak cieszyńscy miłośnicy jazdy na rowerze i poznawania kraju przyjęli formę zorganizowanej działalności i skupili się przy działającym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Klubie Kolarskim ''Ondraszek''.
Uroczystą galę prowadził prezes Klubu Zbigniew Pawlik, fot. indi
5 listopada w Sali Widowiskowej Domu Narodowego w Cieszynie zorganizowano jubileuszową galę, która stała się okazją do spotkania się kolarskich działaczy i zaproszonych gości, przybliżenia wszystkim półwiecznej działalności Klubu i oczywiście uhonorowania zasłużonych działaczy.
Uroczystość rozpoczęto odśpiewaniem na melodię „płyniesz Olzo po dolinie” hymnu „Ondraszka”. Słowa doń napisali Regina Tomica i Władysław Sosna, a brzmi on tak:
W nadolziańskim cnym Cieszynie, popod Beskidami,
Założono klub kolarski ongiś, przed rokami.
Ledwo kilku zapaleńców w klubie się skrzyknęło
I Ojczyznę naszą-Polskę, zwiedzać rozpoczęło.
Żeby im zaś raźniej było, nie tracąc ni chwili,
Turystyczny Klub Kolarski „Ondraszkiem” ochrzcili.
Poprzez Gołdap i Świeradów, Wolin i Bieszczady,
Już czterdzieści równych roków jeżdżą- nie ma rady.
Żubry w puszczy odwiedzili, głębią Żuław gnali,
A z Diablaka o dniu świcie górom hołd składali.
I gdziekolwiek by nie byli, wszędzie pośpiewali,
Piękno ziemi swej rodzinnej pieśnią wysławiali.
Wszystkie dzieje i wyprawy w kronice spisują,
Słowem co się nie da ująć, piórkiem wymalują.
Tak przez latek już czterdzieści swoją powieść snują,
I wytrwale na rowerach dalej pedałują.
Kto choć raz z „Ondraszkiem” ruszył, czy stary, czy młody,
Ten już nigdy nie żałuje kolarskiej przygody.
Bo w tym klubie jest ta siła, co zmienia człowieka,
Tych co jeżdżą na rowerze „Ondraszek” urzeka!
W części artystycznej jubileuszowej gali wystąpił Chór Jubileuszowy Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej ze swym repertuarem pieśni legionowych, a na zakończenie zespół z LO im.M.Kopernika.

Zbigniew Pawlik – prezes zarządu TKK „Ondraszek” przybliżył zebranym półwieczną historię klubu. Mówił o jego założycielach i wieloletnich działaczach z Władysławem Sosną na czele, który był pierwszym prezesem założonego 06.11.1966 klubu. Klub liczył wtedy 20 członków przeważnie z rocznika 1948-1951 i był wówczas trzecim klubem turystyki kwalifikowanej przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski”. Kolejnym prezesem był Andrzej Słota, a obecny, Zbigniew Pawlik pełni tą funkcję od 2006 roku. Opowiadał o pierwszych wyprawach klubu, o warunkach, w jakich wówczas funkcjonowała organizacja, możliwościach ówczesnego sprzętu, drogach, po jakich jeżdżono, przeciwnościach losu i o tym, jak je kolejno pokonywano tak, jak rowerzyści pokonują kolejne kilometry i kolejne podjazdy, by w efekcie dziś dopedałować do tego zacnego jubileuszu półwiecza działalności. - Bo życie jest jak jazda na rowerze: jeśli chcesz utrzymać równowagę nie możesz się zatrzymywać. Lecz tak szacowny jubileusz wymaga jednak zatrzymania i spojrzenia wstecz – mówił Pawlik. Wspomniano też zmarłych członków klubu.
Jubileuszowa gala była oczywiście doskonałą okazją do uroczystego publicznego wręczenia wyróżnień szczególnie zasłużonym kolarskim działaczom. I tak Srebrne odznaki „Zasłużony dla województwa śląskiego” z rąk Sylwii Cieślar – wiceprzewodniczącej Sejmiku Śląskiego, odebrali Emilia Sosna i Andrzej Nowak. Złote Odznaki Honorowe PTTK otrzymali Jadwiga Rezmer i Andrzej Nowak, który wyróżniony został ponadto Złotą Odznaką PTTK „Zasłużony w pracy z młodzieżą”. Brązową Odznakę Honorową PTTK odebrała Barbara Nowak. Dyplomem Honorowym i Medalem PTTK „Za pomoc i współpracę”, wyróżniony został Krzysztof Marciniuk, redaktor „Głosu Ziemi Cieszyńskiej”. Kilkanaście osób otrzymało dyplomy przyznane przez Zarząd Główny i Zarząd Wojewódzki PTTK oraz odznaki klubowe i dyplomy „Ondraszka”. Pełny wykaz wyróżnionych tutaj .

(indi)










-----------------------
50 lat turystyki kolarskiej na wystawie
CIESZYN / Eksponaty z pół wieku historii Klubu Kolarskiego „Ondraszek” działającego przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie działacze klubowi zebrali i wystawili w Piwnicy Muzeum Śląska Cieszyńskiego przy ul. Regera w Cieszynie. Wystawę zwiedzać można do 2 grudnia.
Na ścianach zawisły klubowe koszulki, trofea z kolarskich rajdów i zjazdów, mapy przejechanych tras, dyplomy, puchary. W gablotach wystawiono znaczki, plakietki i inne gadżety towarzyszące zorganizowanemu kolarskiemu krajoznawstwu, jakie stało się pasją członków klubu.
W sąsiedniej sali zabytkowe rowery, na jakich członkowie „Ondraszka” przemierzali kraj, ale też eksponaty udostępnione przez Muzeum.
Warto dodać, że kolarze zza Olzy ściśle współpracują z działaczami Towarzystwa Rowerowego „Olza” działającego przy PTTS „Beskid Śląski”. I to nie tylko organizując wspólne akcje, rajdy, jak choćby te coroczne do ujścia Olzy. Cykliści zrzeszeni w obu organizacjach mają wspólny kalendarz obejmujący kilkadziesiąt wspólnych, dalszych lub bliższych wycieczek rowerowych.
Na wernisażu otwartej 4 listopada wystawy nie zabrakło więc przedstawiciela PTTS „Beskid Śląski”. Anna Piszkiewicz wręczając symboliczny kwiat życzyła „Ondraszkom” kolejnych dziesięcioleci ciekawych i bezpiecznych wypraw.
Natomiast prezes „Ondraszka” Zbigniew Pawlik przybliżył zebranym historię klubu i idee, jakie przez te pół wieku niezmiennie przyświecają skupionym w nim rowerzystom. – Mamy za sobą 50 lat podróżowania poznawczymi drogami po naszym kraju – mówił podkreślając, że cały czas realizowany jest cel, który nakreślił obecny na wernisażu nestor cieszyńskiej turystyki, również kolarskiej Władysław Sosna.
Celem tym jest poznawanie. – Myśmy jechali nie tylko po to, by pedałować. Rower sprawiał, że mogliśmy dotrzeć najłatwiej i wszędzie – podkreślał krajoznawcze nastawienie uczestników wypraw Pawlik. – Nie po to jeździmy, by połykać kilometry, a po to, by poznawać. I dla rekreacji. By miło spędzić czas, pośpiewać – dodał. (indi)

----------------


50 lat turystyki kolarskiej z Ondraszkiem


Taki tytuł nosi otwarta w piątkowe popołudnie (4 listopada) w Piwnicy Muzealnej wystawa. Do 2 grudnia oglądać na niej można eksponaty zgromadzone przez Klub przez pół wieku zwiedzania Polski i Europy na dwóch kółkach.
Na wernisażu wystawy nie zabrakło nestora cieszyńskiej turystyki Władysława Sosny, fot. indi
Klubowe koszulki, trofea z kolarskich rajdów i zjazdów, mapy przejechanych tras, dyplomy, puchary. Znaczki, plakietki i inne gadżety towarzyszące zorganizowanemu kolarskiemu krajoznawstwu, jakie stało się pasją członków klubu. Jest też np okolicznościowa tarcza strzelecka przygotowana na jedną z klubowych imprez. - Są na niej zdjęcia wszystkich czterech prezesów. Zadaniem uczestników konkursu strzeleckiego, który towarzyszył jednemu ze smażeń jajecznicy, było trafienie w tarczę, ale nie w prezesa – wyjaśniał omawiając podczas wernisażu wystawę prezes „Ondraszka" - Zbigniew Pawlik.
W sąsiedniej sali zgromadzono natomiast zabytkowe rowery. Zarówno te, na których członkowie „Ondraszka” przemierzali kraj, ale też monocykl udostępniony przez Muzeum. Ciekawym eksponatem jest również skórzany prototyp kasku rowerowego, a jakże, używanego przed laty przez kolarzy z „Ondraszka”.- Myślę, że to, co robicie, to coś, co łączy przyjemne z pożytecznym. Chociaż moim zdaniem lepiej się jeździło kiedyś. Mimo gorszych rowerów i dróg był większy spokój na tych drogach – mówił obecny na wernisażu dyrektor Muzeum Marian Dembiniok. I przekazał prezent od Muzeum – książkę o siedzibach szlacheckich na Śląsku Cieszyńskim. - Być może jest to też jakiś pomysł na podróżowanie na rowerach od jednaj siedziby do drugiej – zaproponował. Bo podróżowanie, poznawanie kraju było główną ideą, jaką krzewił obecny na wernisażu wraz z żoną Emilią nestor cieszyńskiej turystyki, również kolarskiej Władysław Sosna. Zbiegniew Pawlik podkreślał krajoznawcze nastawienie uczestników wypraw, to, że jeżdżą nie po to, by tylko pochłaniać kilometry, a właśnie poznawać Polskę, a odkąd świat się dla nas otworzył, również inne kraje.

(indi)






--------------------

Śmieci mniej, ale wciąż, niestety, są...

Sześćdziesięciu młodych ludzi z czterech cieszyńskich szkół (LO Osuchowskiego, Szybińskiego,ZSEG i Gimnazjum nr 2) wraz z opiekunami uzbrojona w foliowe rękawiczki i wory na śmieci wyruszyła w piątkowy poranek, 16 września, sprzątać to, co niechlujni mieszkańcy miasta i turyści wyrzucają, idąc przez tereny zielone Cieszyna. I choć organizatorzy akcji z radością zauważyli, że śmieci jest nieco mniej aniżeli w ubiegłych latach, niestety, jednak dalej są.
Młodzież ruszyła w teren w czterech grupach. Biorący udział corocznie w akcji członkowie Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie (organizator sprzątania) stwierdzili, że poprawiło się zdecydowanie na terenie rezerwatów. Natomiast najgorzej było w okolicy budynków socjalnych przy ulicach Błogockiej i Towarowej. - Administratorzy tych budynków powinni zwrócić uwagę ich mieszkańcom, by nie śmiecili we własnej okolicy – jeden przez drugiego mówili opiekunowie grup, które przechodziły przez tamte tereny. - Tamtych chałd śmieci łącznie z wielkogabarytowymi w ogóle nie ruszaliśmy, posprzątaliśmy tylko w parkach, przy alejkach spacerowych – mówili.

W sumie zebrano ponad pół setki worków. Czy to coś pomożę? Czy będzie czyściej?
- Dzisiejsza impreza miała charakter i edukacyjny, i rekreacyjny. Edukacyjny w tym sensie, że nie wy sami się edukowaliście zbierając te śmieci, ale być może, jeżeli ktoś oglądał wasze działanie z zewnątrz, to i pochwali, i sam się zastanowi, nim następnym razem rzuci na ziemię papierek. A pogoda była piękna, więc mieliście dzięki akcji okazję spędzić czas na świeżym powietrzu – mówił uczniom Ryszyrd Mazur, honorowy prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, dziękując organizatorom akcji oraz młodzieży i ich opiekunom za zaangażowanie.
- Akcja ma na celu nie tylko samo sprzątanie, ale też uczenie. Głównym jej celem jest to, by ci, którzy dziś wzięli w niej udział uświadamiali, napominali innych -  zauważył Piotr Stebel z KOP PTTK.

I tak jedni sprzątają, a inni, również ich rówieśnicy, śmiecą. Jaki więc młodzież, która wzięła udział w akcji, widzi sens w takim sprzątaniu?
- Żeby było czyściej, ładniej. Żeby, jak patrzymy na nasze otoczenie nie było brudno, śmierdząco, żeby było miło dla oka – mówił po zakończonej akcji Robert Semenowicz z ZSEG. Czy nie przeszkadza mu świadomość, że takie sprzątanie to poniekąd syzyfowa praca, bo zawsze znajdą się osoby, które trud młodzieży, która posprzątała, zniweczy? - Trochę się to może wydawać irytujące. No, ale ktoś musi posprzątać, by było czysto i ładnie - stwierdził.

Po zakończonym sprzątaniu młodzież odpoczywała w ogrodzie restauracji „Ogrodowa”, posilając się kiełbaskami i kołaczykami. Rozegrano także przygotowany przez przewodniczącego KOP PTTK Jana Machałę konkurs wiedzy krajoznawczo-przyrodniczej. Pierwsze miejsce zdobyła Ewa Kocyan z Szybińskiego, która wykazała się większą wiedzą niż Dawid Zamojski z LO Osuchowskiego i kolejno Szymon Klimosz z Gimnazjum nr 2 i Paulina Walarus z ZSEG. Zwycięzcy otrzymali ciekawe nagrody ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń, które osobiście wręczał jego przedstawiciel Wiktor Naturski. Nagrody książkowe zasponsorował również Krzysztof Wiśniowski, któremu przewodniczący KOP PTTK serdecznie dziękował za wsparcie, tak, jak gospodarzom restauracji „Ogrodowa”, którzy rokrocznie wspierają akcję swą nieodpłatną gościną.

(indi)

-------------------


Dwa kółka okiem obiektywu

Turystyczny Klub Kolarski PTTK ''Ondraszek'' obchodzi w tym roku jubileusz pięćdziesięciolecia istnienia. Z tej okazji wspólnie z Klubem Fotograficznym PTTK ''Start'' przygotowano konkurs fotograficzny pod hasłem ''Jubileusz Ondraszka w obiektywie''.
Konkurs jest otwarty, udział w nim może wziąć każdy, nie tylko członkowie klubu. Pod warunkiem jednak, że nadesłane prace będą tematycznie odpowiadać regulaminowi konkursu, czyli przedstawiać będą fotograficzne wspomnienia z turystycznych wypraw, koniecznie z rowerem lub jego fragmentem w obrębie zdjęcia. Konkurs jest przeznaczony dla fotoamatorów, którzy w roku 2016 wzięli udział w wycieczkach PTTS TR „Olza” i TKK PTTK „Ondraszek” lub zorganizowanych samodzielnie. Każdy autor może nadesłać do 5 fotografii.

Prace należy nadsyłać do 21 października w formie zdjęć utrwalonych na papierze fotograficznym o wymiarach min.15x21 cm, osobiście lub pocztą na adres: Oddział PTTK „Beskid Śląski” Cieszyn ul. Głęboka 56 43-400 Cieszyn w zaklejonych kopertach z dopiskiem „Ondraszek -konkurs fotograficzny”.

Efektem konkursu będzie wystawa w Domu Narodowym (wernisaż 05.11.2016), która następnie zostanie przeniesiona do sali ”Piwnica" Muzeum Śląska Cieszyńskiego gdzie prezentowana będzie w terminie 07.11-02.12.2016r. Organizatorzy przewidują wyłonienie 10 zwycięskich prac, które zostaną wybrane podczas głosowania osób obecnych na spotkaniu oraz zwiedzających wystawę. Prace wyróżnione będą opublikowane w witrynie www.ondraszek.prv.pl i facebooku a wszystkie będą udostępnione w formie wystaw czasowych w miejscu i czasie w miarę możliwości organizatora.
(indi)

---------------------


Dębowieckie pomniki przyrody pędzlem uczniów szkół podstawowych

Kolejną, po Goleszowie gminą w naszym powiecie, w której Konkursy plastyczno-przyrodnicze ''Poznajemy Pomniki Przyrody'' organizowane są nieprzerwanie od siedmiu już lat jest Dębowiec. We wtorkowe popołudnie 14 czerwca laureaci tegorocznej wiosennej edycji konkursu (bo konkursy są dwa w roku) w uroczystej scenerii sali GOK-u w Łączce odebrali dyplomy i nagrody z rąk wójta gminy Tomasza Brannego oraz prezesa Oddziału PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Jacka Tyczkowskiego i przewodniczącego Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Jana Machały.
Zwycięzca Bartłomiej Kałuża z szóstej klasy dębowieckiej podstawówki z naturalnych materiałów wykleił obraz pomnikowego dębu, fot. indi
Dziękując uczniom i nauczycielom za zaangażowanie w konkurs Jan Machała, przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, która wespół z Urzędem Gminy Dębowiec organizuje plastyczno-przyrodniczą edukacyjną zabawę poinformował, że nieprzerwanie przez wszystkie 7 lat konkursy odbywały się w naszym powiecie tylko w gminach Dębowiec i Goleszów. Były organizowane także w innych gminach, ale tam odbyła się mniejsza ilość edycji.

Tego roku na dębowiecki konkurs wpłynęło ponad 30 prac. Zauważono, że z roku na rok konkurs cieszy się coraz większą popularnością. Wójt zwrócił też uwagę na fakt, że pomników przyrody w gminie ubywa, warto więc je poznawać i dokumentować nie tylko na zdjęciach, ale także na tego typu pracach plastycznych najmłodszych artystów. W ubiegłym roku jedno pomnikowe drzewo powaliły warunki atmosferyczne.

Prezes Oddziału PTTK Jacek Tyczkowski po zadaniu pytania kto bierze udział nie po raz pierwszy zauważył, że najwidoczniej konkurs taki jest potrzebny, skoro w kolejnych latach ci sami uczniowie biorą w nich udział.
- Widzimy, że te konkursy, propagowanie walorów przyrodniczych przynosi skutki, za co organizatorom, nauczycielom i uczniom chciałam podziękować – dodała ciesząc się, że nie wszystkie dzieci pogrążają się w świecie internetowym Karina Bogusz, dyrektor GOK-u.
- Jest jeszcze grupa dzieci, które wychodzą na zewnątrz, podziwiają przyrodę, dostrzegają jej piękno i mamy nadzieję, że to są młodzi ludzie, którzy już teraz i w przyszłych latach będą dbać o środowisko.

Machała zachęcał do zwiedzania pomników przyrody nie tylko gminy, ale Cieszyna, czy gdziekolwiek w trakcie wakacji dzieci będą na koloniach czy też z rodzicami. I do zdobywania odznak PTTK „tropiciel przyrody”. Zapowiedział też plany, aby jeden spośród dwóch w ciągu roku konkursów zamienić na „poznajemy zabytki architektury i techniki”.

Zwycięzca Bartłomiej Kałuża z szóstej klasy dębowieckiej podstawówki w konkursie wziął udział po raz drugi. W poprzedniej edycji jego praca zajęła trzecie miejsce. Tego roku wykonał obraz dębu niezwykle pracochłonną techniką wyklejania całego drzewa na przygotowanej przez rodziców pilśniowej podkładce. Pień wykleił korą, gałęzie gałązkami. - Przyklejam na kartce jakieś naturalne rzeczy, jakieś liście, albo robię tak, że pień jest narysowany, a liście prawdziwe – opowiada jak spędza wolny czas w domu nie tylko wtedy, gdy trzeba przygotować pracę na konkurs. Przyznaje jednak, że do udziału w konkursie i wykonywania tego typu prac bardziej niż zamiłowanie do plastyki skłania go fascynacja przyrodą. - Koło domu mam lasek, dużo w nim przebywam – mówi.

Pozostałymi laureatami wiosennej edycji 2016 konkursu "Poznajemy Pomniki Przyrody w Gminie Dębowiec” zostali: 2. Kamila Szyndzielarz (SP Dębowiec), 3. Aleksandra Konior (SP Iskrzyczyn), 4. Natalia Baścik (SP Ogrodzona), 5. Faustyna Nawrat (SP Dębowiec). Przyznano także 8 wyróżnień oraz nagrody specjalne Euroregionu Olza. Te ostatnie przypadły w udziale Magdalenie Pońc (SP Dębowiec), Weronice Fryda (SP Iskrzyczyn), Kamili Kurcjus (SP Ogrodzona) i Julii Urbaś (SP Simoradz)










---------------------------


Plastycznie o pomnikach przyrody Gminy Goleszów

Konkursy plastyczno-przyrodnicze ''Poznajemy Pomniki Przyrody w Gminie Goleszów'' organizowane są przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie wspólnie z Urzędem Gminy Goleszów już od siedmiu lat. Biorą w nich udział uczniowie ze wszystkich szkół podstawowych gminy. W tym roku na konkurs wpłynęła rekordowa ilość ponad pół setki małych arcydzieł plastycznych obrazujących pomniki przyrody spod Tułu.
Julia Pisiut za swą pracę przedstawiającą cis zdobyła pierwsze miejsce w młodszej kategorii, fot. indi
Prace wykonywane są różnymi technikami. Najczęściej mali artyści, miłośnicy przyrody zarazem posługują się technikami mieszanymi rysunki i malunki uzupełniając wyklejankami. - Najlepsze prace napłynęły z Bażaniwic, Dzięgielowa, Cisownicy. Natomiast Goleszów, który dominuje ilościowo, nadesłał prace już nieco mniej staranne – ogólnikowo podsumował przewodniczący komisji konkursowej Jan Machała. Jednak, jak zgodnie podkreślali wszyscy współorganizatorzy, choć wiadomo, że nagradzane są prace najstaranniejsze, w których wakonanie uczniowie musieli włożyć najwięcej wysiłku, głównym celem konkursu nie jest wypracowanie perfekcyjnych prac plastycznych, a uwrażliwianie młodych ludzi na walory przyrodnicze ich najbliższego otoczenia. - Jest to bardzo ciekawy konkurs pozwalający poznać pomniki przyrody, których jest w gminie sporo – mówiła podczas zorganizowanej 14 czerwca w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie uroczystości wręczania nagród laureatom zastępca wójta Gminy Goleszów Grażyna Porębska-Jochacy. Podziękowała też i uczniom i nauczycielom za podjecie trudu wspierania udziału uczniów w konkursie. Również Machała podkreślił, że bez zaangażowania opiekunów same dzieci nie dają sobie rady.

Justyna Rozmus z piątej klasy w konkursie startowała po raz drugi. I po raz drugi zwyciężyła. - Pień wykonałam z puzzli, a liście z kolorowego papieru – mówi laureatka, która lubi zarówno przyrodę, jak i prace plastyczne, dlatego konkurs jest dla niej idealną możliwością realizowania swych zainteresowań. Wolny czas w domu często spędza malując różne obrazki, najczęściej zwierząt. Laureatka pierwszego miejsca w młodszej kategorii, czwartoklasistka Julia Pisiut w konkursie startowała po raz pierwszy. Swą pracę wykonała również techniką łączoną. Coś jest namalowane, coś wyklejane. - Bałam się czy mogę zastosować w pracy gałązki cisa, przecież jest pod ochroną. Ale mamy krzak cisu w ogrodzie koło domu, z niego urwałam kilka gałązek by wykleić nimi pracę przedstawiającą cis – mówiła przyznając, że zabawy plastyczne średnio wypełniają jej wolny czas, za to sporo chodzi na spacery po okolicy podziwiając przyrodę wokół domu.

Kulminacyjnym punktem uroczystości było oczywiście wręczenie dyplomów i nagród ufundowanych przez KOP PTTK, UG Goleszów oraz Euroregion Śląsk Cieszyński zwycięzcom konkursu. A są nimi:
Klasy III i IV: 1. Julia Pisiut, 2. Mikołaj Brozkowski (oboje SP Cisownica), 3. Ksawery Kokot (SP Dzięgielów). Przyznano także 4 wyróżnienia. Natomiast nagrody specjalne Euroregionu Olza za wyjątkowy artyzm pracy otrzymali Wiktor Brudny (SP Cisownica) oraz Pola Giemza i Zuza Madzia (obie SP Dzięglów).
Klasy IV – VI: 1. Justyna Rozmus (SP Bażanowice), 2. Sara Glajcar (SP Dzięgielów), 3. Hanna Cichocka (SP Cisownica). Oprócz czterech wyróżnień przyznano również cztery nagrody specjalne Euroregionu Olza. Otrzymali je: Dagmara Panek, Ilona Sztwiertnia (obie SP Dzięgielów) oraz Agata Haratyk i Karolina Pawińska (obie SP Bażanowice).

(indi)











----------------------------

Z przyrodą i plastyką za pan brat

-------------------------

Zielonoświątkowe wajeśnice w regionie

W Zielone Świątki oraz w okolicach tej daty, jajecznicę smażą chyba wszyscy na Śląsku Cieszyńskim. Wielkie patelnie czy wręcz gary idą w ruch w prywatnych ogrodach, gdzie jajecznicę smaży się w rodzinnym gronie, jak i w miejscach nieco bardziej publicznych, gdzie zbierają się członkowie różnych organizacji.
W Zielone Świątki wszyscy smażą jajecznicę, fot. indi
W poniedziałek 16 maja, a warto pamiętać, że Zielone Świątki to dwa dni – niedziela i poniedziałek, jajecznicę smażyli przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Członkowie Koła zebrali się w wiacie Nadleśnictwa w Ustroniu Dobce. Jak co roku tradycyjna jajecznica zielonoświątkowa stała się symbolicznym otwarciem sezonu turystycznego Koła (1 maja na Kamiennym symbolicznie otwierają sezon turyści zrzeszeni w Oddziale PTTK „Beskid Śląski” wspólnie z zaprzyjaźnionym Polskim Towarzystwem Turystyczno Sportowym „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej, o czym pisaliśmy w artykule Kamienny rozpoczęcie sezonu. 

Dzień wcześniej, w niedzielę, w Agroturystyce "U Gazdy" na Breńskiej Malince przy dźwiękach przygrywającej gościom kapeli „Maliniorze” wójt Brennej Jerzy Pilch osobiście wlał do olbrzymiego gara nad ogniem 570 jaj. Również w niedzielę na wycieczkę rowerową zwieńczoną smażeniem i jedzeniem oczywiście jajecznicy wyruszyli miłośnicy dwóch kółek z Klubu Rowerowego Ondraszek. A na skoczowskiej Kaplicówce do kotła wbito 270 jaj.

Choć w tradycji jajecznicę smażono dokładnie w poniedziałek zielonoświątkowy, tak, jak zrobili to przewodnicy z cieszyńskiego klubu, czy ewentualnie w niedzielę, jak gazdowie z Breńskiej Malinki, to zwyczaj ten wykorzystywany jest obecnie przez dłuższy okres czasu. Kto się do tej pory na wielką, zbiorową jajecznicę nie załapał, ma szansę np. w najbliższy piątek, 20 maja pójść do Domu PZKO w Czeskim Cieszynie Sibicy, gdzie impreza z jajecznicą w roli głównej rozpocznie się o 17.00. Należy przyjść z własnymi jajkami, przynieść też trochę dodatków: pokrojonej słoniny, szczypiorek, kilka kromek chleba. Gary, ogień, ludzi mieszających przyniesione przez gości jaja oraz miłą atmosferę zapewniają organizatorzy.

(indi)







----------------------------

Fotograficy w ochabskiej zagrodzie

Członkowie działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Klubu Fotograficznego ''START'' średnio raz na kwartał spotykają się na plenerach. Tym razem, w poniedziałkowe popołudnie 9 maja wybrali się do tradycyjnej zagrody rolnej skansen Ochaby.
Grupa miłośników fotografii z aparatami w ręku ruszyła zwiedzać zagrodę. Oj było na czym zawiesić oko i obiektyw. Gospodarze zgromadzili tam najróżniejsze przedmioty z czasów międzywojennych, ale i powojennych, które też już odeszły w zapomnienie. Starsi fotograficy wiele z prezentowanych rzeczy, tych będących w powszechnym użyciu w latach siedemdziesiątych XX wieku, pamiętali. Z sentymentalnym zamyśleniem, komentując między sobą i wspominając, uwieczniali już nie na fotograficznej kliszy, a na karcie SD cyfrowego aparatu całe przedmioty, jak i detale.
- Z taką siatką to ja chodziłem na zakupy – ktoś wspominał. - Ja też. Nosiło się ją w kieszeni i nazywało „anuszka”, bo a nuż coś będzie w sklepie – dodawał drugi. - O! Asparagus! Fakt kiedyś rósł w każdym domu– zachwycała się fotografka nie mogąc zdecydować czy wpierw skierować obiektyw na asparagus, czy na fisharmonię, a może na starą maszynę do szycia i przewieszone obok damskie reformy w kwiatki. Eksponaty prezentowane w skansenie są bardzo różnorodne. Od narzędzi rolniczych łącznie z maszynami rolniczymi, wszak zagroda to dawne gospodarstwo, poprzez przedmioty codziennego użytku będące niegdyś w każdym gospodarstwie domowym, skończywszy na sankach, bryczkach i samochodach, np. garazuje w ochabskiej stodole citroen z 1947 roku czy NRD-owski barkas z 19558 roku. Jest też część starego młyna, których w Ochabach były trzy.

Wszystko to miłośnicy fotografii zrzeszeni w KF „START” uwiecznili na zdjęciach, z których planują we współpracy z gospodarzami zagrody, państwem Bieniek, zaprezentować na wystawie.

(indi)

---------------------------------------

Młodzież powitała wiosnę na szlaku

Uczniowie szkół powiatu cieszyńskiego wiosnę symbolicznie przywitali na górskich szlakach wiodących na Błatnią. 7 maja w 45 Górskim Rajdzie Młodzieżowym ''Powitanie Wiosny'' udział wzięło 1250 uczestników.
Organizowane tradycyjnie dwa razy w roku przez Oddział PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, Starostwo Powiatowe w Cieszynie i Urząd Miejski w Cieszynie rajdy mają na celu przybliżenie wartości krajoznawczych i historycznych Ziemi Cieszyńskiej i Beskidu Śląskiego oraz zdrowego wypoczynku i poprawianie kondycji fizycznej dzieci i młodzieży. Tegoroczny rajd wiosenny zorganizowano na Błatniej, przy schronisku PTTK, by upamiętnić 90 rocznicę działalności schroniska turystycznego pod Błatnią. Patrząc na ilość uczestników zamierzenia organizatorów trafiają do młodzieży. - Można się gdzieś przejść, nie siedzieć w domu – cieszyła się Martyna Grygierek z 6 klasy SP w Kończycach Małych, dla której był to dwunasty już rajd, czyli nie opuściła ani jednego. Z rodzicami też chodzi czasem w góry, ale najwięcej, jak przyznaje, właśnie na zorganizowanych wycieczkach szkolnych.

Uczestnicy rajdu na metę, gdzie witał ich Komandor rajdu Bogusław Bujok, a sztab organizatorów zadbał o ciepły poczęstunek schodzili się od dziesiątej do samego południa. Do wyboru mieli siedem tras: najkrótszą, zielonym szlakiem z Brennej Jatnego lub dochodzącym doń czarnym szlakiem zaczynającym się pod Urzędem Gminy, z Górek przez Łazek, z Jaworza Nałęża przez Łazek, z Wapiennicy zapory, ze Skoczowa przez Łazek, z Bukowej przez Karkoszczonkę i z Szyndzielni oraz trasę dowolną.

Tradycyjnie wręczono puchary dla najliczniejszych reprezentacji poszczególnych szkół dzieląc je oprócz stopnia szkoły również na kategorie szkół z Cieszyna i spoza Cieszyna. - Aby było uczciwie, gdyż wiadomo że cieszyńskie szkoły mają większą liczbę uczniów, niż te w małych miejscowościach – wyjaśniają organizatorzy. Jednak byli i tacy, którzy stwierdzili, że sprawiedliwie i tak nie jest. - To powinno być liczone procentowo. Z naszej szkoły przyszło pięćdziesiąt procent uczniów. Jest nas tu dzisiaj trzydzieści dzieciaków plus jedenaście dorosłych, a w szkole jest sześćdziesięcioro uczniów – mówi Małgorzata Cieślar, wraz z Sylwią Huczała opiekunka szkolnego kółka turystycznego. - Często chodzimy na te rajdy organizowane przez PTTK, a oprócz tego raz w miesiącu wybieramy się na swoją górską wyprawę. Mamy kółko turystyczne „Slimoczki” i chodzimy z przewodnikiem Zenonem Sobczykiem – dodaje mówiąc, że ilość uczestników ich comiesięcznych wycieczek jest różna. Bywa, że idą trzy osoby, a bywa, że i trzydzieści-czterdzieści. Zbierają też z zapałem odznaki turystyczne. - Jedna dziewczynka dzisiaj nie mogła iść bo złamała rękę. I się już pytała czy w czerwcu będzie wycieczka, bo ona chce zebrać kolejne punkty do odznaki.

Najliczniej reprezentowaną szkołą podstawową spoza Cieszyna była placówka z Kończyc Małych. Przyszło 78 dzieci (w szkole jest 242 uczniów) i czterdzieści dorosłych. - Specjalnej mobilizacji nie trzeba było. Po prostu hasło jest rajd i dzieci od razu są bardzo chętne, rodzice również. Jest to już taką naszą tradycją że dwa razy w roku wyjeżdżamy. I zawsze tak dopisuje frekwencja – mówi Aleksandra Krajcarz, opiekunka grupy.

W kategorii pozacieszyńskich gimnazjów - Zespół Szkół z Kaczyc. Natomiast ze stolicy powiatu na pierwszych miejscach uplasowała się "Dwójka" z oddziałami integracyjnymi, Gimazjum nr 1 oraz Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych.
Uczestnicy rajdu, zarówno młodzież, jak i opiekunowie w rozmowach z naszym portalem mówili, że z imprezy są bardzo zadowoleni. Podkreślali sprawną organizację, co przy takiej liczbie uczestników nie lada osiągnięcie, piękną pogodę, ładne widokowo trasy i miłą atmosferę. Niektórzy zwracali tylko uwagę na niepotrzebnie marnujące się duże ilości jedzenia. - Przecież dzieci coraz bardziej przyzwyczajone są do segregacji odpadów. Można było ustawić osobny wór na papiery, osobny na plastik, a osobny na niedojedzone kiełbaski którymi można by później nakarmić jakieś zwierzęta – zwracał uwagę jeden z opiekunów.
Ogólnie w rajdzie wzięły udział szkoły z Cieszyna: SP nr 1, alternatywna SP, SP 2, SP 3, SP 4. Z powiatu: SP Cisownica, Zespół Szkół Specjalnych Skoczów, SP Zebrzydowice, SP Mnich, Skoczów, Kończyce Małe, SP 1 Chybie, sekcja Ślimoczki Goleszów, SP Marklowice Górne, Kończyce Wielkie, Drogomyśl, Dom Dziecka Miedzyświeć. Gimnazja Cieszyn: Gimn. nr 3, 1, Katolickie. Gimnazja z powiatu: Gimn. Zebrzydowice, Kończyce, Kaczyce, Pruchna, Chybie. Szkoły ponadgimnazjalne: ZSEG, ZST, ZS im.Szybinskiego. Tradycyjnie zabrakło jakiejkolwiek reprezentacji gminy, z której na Błatnią dzieci mają najbliżej czyli z Brennej, a stamtąd właśnie na rajdowe trasy wyruszała spora część grup.

Na mecie rajdu działał punkt weryfikacji Górskiej Odznaki Turystycznej. Dyżurujący tam przodownicy turystyki zweryfikowali 15 odznak GOT „w górach” - nowo ustanowionej przez PTTK odznaki dla dzieci do lat siedmiu, a także 27 odznak GOT popularnych, pięć brązowych oraz dwie srebrne.

Nie zabrakło także konkursu wiedzy krajoznawczej. Oto jego wyniki:

Szkoły Podstawowe:
1. Kacper Wolski (SP 1 Cieszyn)
2. Wiktor Brudny (SP Cisownica)
3. Filip Mitręga (SP Bażanowice)
4. Martyna Szatanik (SP Kaczyce)

Gimnazja
1. Krzysztof Londzin (Gimn. nr 1 Cieszyn)
2. Łukasz Sikora (Gimn. Skoczów)
3. Emanuel Jarząbek (Gimn. Skoczów)
4. Weronika Pala (Kaczyce)

Szkoły ponadgimnazjalne
1. Mateusz Sikora (ZST Cieszyn)
2. Igor Puchała (ZSSG Cieszyn)
3. Ewa Kocyan (ZS Szybińskiego Cieszyn)
4. Mateusz Cwynar (Katolickie LO Cieszyn)
Dyplomy i nagrody wręczał prezes Oddziału PTTK "Beskid Śląski" w Cieszynie Jacek Tyczkowski.

(indi)


Rajd PTTK - Powitanie wiosny













------------------


Czantoria wysprzątana



---------------------------

Kamienny. Rozpoczęcie sezonu turystycznego PTTK

------------------------


Pierwszaki z Dzięgielowa znają przyrodę

Na edukacyjną wycieczkę przyrodniczą w słoneczne piątkowe przedpołudnie 29 kwietnia wybrali się uczniowie klasy 1a Szkoły Podstawowej w Dzięgielowe pod opieką nauczycielki Bożeny Chraniuk. Poprowadził ich przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody oddziału PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Jan Machała, a lekcja odbyła się na ścieżkach rezerwatu przyrody ''Lasek miejski nad Puńcówką''.
Pierrwszoklasiści z Dzięgielowa z zainteresowaniem słuchali przewodnika, fot. indi
- Jaskier pospolity, ziarnopłon wiosenny - padały nazwy aktualnie kwitnących roślin. Uczniowie zadziwiali dużą wiedzą. Raz obejrzaną, opisaną i nazwaną przez przewodnika roślinkę na kolejnym przystanku potrafili już rozpoznać. Sporo też wiedzieli już wcześniej. Znali nie tylko niektóre drzewa i rośliny kwiatowe, ale nawet ptaki, jakie można spotkać w naszych lasach i na polach.
- Realizujemy program nauczania. Chodzimy na wycieczki. Staram się zawsze rozszerzać informacje. Jesteśmy wiejską szkołą, niedaleko mamy las. Chodzimy do tego lasu o każdej porze roku obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie - skromnie odparła nauczycielka pytana skąd u pierwszaków tak duża wiedza przyrodnicza.

Uczniowie cenią sobie zdobywaną w terenie wiedzę. - Fajne jest że dużo chodzimy – mówi o lekcjach w terenie Adaś. - Bardzo lubię takie wyjścia. Najbardziej lubię gatunek drzewa buk. Są takie wysokie. A niektóre gatunki kwiatów nawet są bardzo śmieszne. Ostatnio oglądaliśmy miodunki - dodaje jego klasowy kolega Dawid.

Oprócz rozpoznawania i nazywania roślin uczniowie znają także ich zastosowanie. Wiedzieli, że z miodunki pszczoły zbierają nektar, a czosnek niedźwiedzi jest jadalny. Spośród dwunastu uczestników wycieczki zaledwie dwie dziewczynki stwierdziły, że nie lubią czosnku niedźwiedziego. Uczniowie jednak doskonale pamiętali informacje z początku wycieczki że w rezerwacie przyrody nie wolno nic zbierać. Prowadzący wycieczkę przewodniczący KOP wpierw bowiem opowiadał o samych rezerwatach przyrody, o zasadach w nich panujących. Pytał dzieci o to, co już wiedzą, albo jak myślą np. dlaczego w rezerwatach należy zachowywać się cicho. - żeby nie płoszyć zwierząt – odpowiadały jedno przez drugie. Nie zabrakło też opowieści o chronionej w zwiedzanym rezerwacie cieszynianki wiosennej, której kwiatu nie udało się grupie jednak odnaleźć. Roślina w tym roku już przekwitła. Przewodnik opowiedział także odnotowaną przez Gustawa Morcinka legendę o cieszyniance przybliżając przy tej okazji dzieciom postać pisarza. Nad Młynówką, gdzie, ku ogromnej uciesze dzieci na brzeg wyszła kaczka, opowiedział także o roli urządzeń hydrotechnicznych. Na koniec wycieczki edukacyjnej uczniowie mieli okazję sprawdzić swą wiedzę podczas przeprowadzonego podczas odpoczynku pod wiatą w parku Pod Wałką konkursu. Wszyscy otrzymali ciekawe materiały edukacyjne ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń. Uczniowie w pełni zasłużenie zdobyli odznaki „tropiciel przyrody”, a w mury dzięgielowskiej szkoły wrócili zadowoleni i z nową porcją wiedzy przyrodniczej, która z pewnością przyda się im nie tylko podczas szkolnych sprawdzianów, ale i w codziennym życiu.
(indi)

------------------------


Młodzi miłośnicy przyrody sprzątali Hażlach

-------------


Żeglują już pół wieku

Rozpoczęcie sezonu Klubu Żeglarskiego ''STERNIK'' działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie w tym roku odbyło się nader uroczyście. Okazja ku temu była nie byle jaka. Klub obchodzi bowiem w bieżącym roku 50-lecie istnienia.
Otwarcie sezonu zorganizowano w Ratuszu. W sobotnie przedpołudnie 23 kwietnia Sala Sesyjna wypełniła się dawnymi i obecnymi żeglarzami, członkami klubu i jego sympatykami. Uroczystość zaszczycił swą obecnością Burmistrz Cieszyna Ryszard Macura, Prezes Oddziału PTTK Jacek Tyczkowski, przedstawiciele zaprzyjaźnionych organizacji oraz samorządu.
Historię klubu przybliżył zebranym Wiesław Ocetkiewicz. Opowiadał jak w początkowym okresie działalności klubu w Wiśle Małej pasjonaci sportów wodnych spod beskidzkich szczytów pływali na sprzęcie robionym własnym sumptem. - Kiedy nasz barak przeniesiono do Wisły Wielkiej w soboty po pracy, bo wtedy w soboty się pracowało (mowa o latach sześćdziesiątych), jechaliśmy tam i ochoczo pracowali, skrobali, naprawiali, malowali, a później z wielką radością pływali – wspominał Ocetkiewicz dodając, że na przełomie lat 60-tych i 70-tych klub wyszkolił młodych żeglarzy którzy zasilili jego szeregi.

- Co ludzi spod czantorii ciągnie na wodę? -zastanawiał się Ocetkiewicz. - Ciekawość świata. Na jachcie była koja do spania, zapasy jedzenia. Wiec w czasach, kiedy na książeczkę walutową dostawało się 5 dolarów można było tanio zwiedzać świat - odpowiedział na swe własne pytanie. Opowiedział też o rejsach, regatach, przygodach na wodach Goczałkowic, jezior mazurskich czy wreszcie na morzu. Na koniec przypomniał kolegom żeglarzom by nie zapomnieli podziękować swym żonom, które poświęcają się i spędzają z żeglarzami urlopy na Mazurach, gdzie warunkom bytowym do komfortu bardzo daleko. Podkreślił też że zależy im na tym, by działalność klubu była jak najbardziej rodzinna. Na otwarcia, zakończenia sezonu zawsze starają się zabierać rodziny, dzieci.

Komandor Klubu Tomasz Tomica przedstawił plany na otwierany właśnie sezon. Wręczono także odznaczenia, przypomniano o uhonorowanych już wcześniej członkach klubu. M. in. Ocetkiewiczowi w tym roku nadano Brązowy Krzyż Zasługi, który otrzymał od prezydenta. Odczytano także licznie nadesłane listy gratulacyjne, w których życzono żeglarzom pomyślnych wiatrów, samych sukcesów, radości z realizacji swej pasji i owocnego krzewienia jej wśród innych, zwłaszcza młodzieży. Był też gość specjalny - Richard Konkolski który cztery razy opłynął kulę ziemską, w tym trzy razy samotnie. Czeski żeglarz przyznał, że z polskim żeglarstwem związany jest długie lata. - Członkiem PTTK jestem od 66 roku. żeglowałem oczywiście dużo wcześniej, jednak sukcesy w żeglarstwie morskim zawdzięczam w dużej mierze braciom Polakom. Zachęcam też byście wciągali w żeglarstwo swe rodziny. żony, dzieci, wszak słońce, powietrze i wędrówki po horyzontu kres dają wiele radości. Także burmistrz podkreślił swe uznanie dla zapału, z jakim żeglarze działają oraz to, ze klub próbuje zrzeszać całe rodziny. Zbigniew Pawlik z Klubu Kolarskiego „Ondraszek” stwierdzając, że oni również w swą kolarską pasję starają się wciągać całe rodziny życzył żeglarzom w dalszym rejsie przez życie samych pomyślnych wiatrów.

Na koniec uraczono gości programem artystycznym, w którym Dagmara Dorda i członek klubu Andrzej Ryszkowski wykonali kilka utworów szantowych

(indi)

------------------------------------


Aktywni Beskidziocy. Wędruj razem z nimi


Emeryci zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno Sportowym Beskid Śląski w Republice Czeskiej nie próżnują. We wtorek, 19 kwietnia, wyruszyli na kolejną wycieczkę. Tym razem wybrali trasę z Ligotki Kamealnej na Kotarz i Praszywą.

Wtorkowe wycieczki organizowane przez PTTS Beskid Śląski ciueszą się dużym powodzeniem wśród kochających turystykę emerytów, fot. indi
Pogoda nader dopisała. W słoneczny i rześki dzień ponad trzydziestoosobowa grupa turystów wyruszyła na 13-kilometrową wędrówkę z Ligotki Kameralnej na Kotarz, a dalej na Praszywą. Z Kotarza roztacza się piękny widok, a z tarasu przy turystycznej chacie podziwiać można Łysą Górę. Na Praszywej natomiast oprócz kolejnego schroniska, w którym można posilić się i przybić pamiątkową pieczątkę jest drewniany kościółek pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego z 1640 roku. Legenda mówi, że wzniósł go właściciel państwa frydeckiego w podzięce za uratowanie życia podczas polowania. Również i schronisko ma za sobą bogatą już historię a jego budynek powstał na początku lat dwudziestych XX wieku.

Emeryci z „Beskidu” już zaplanowali kolejną wtorkową wycieczkę. Tym razem wyruszą nieco dalej, bo do Nowego Jiczina. Przejdą stamtąd 11-kilometrową trasę na Svinec a dalej do Starego Jiczina. Kto ma ochotę wybrać się w ich towarzystwie z powodzeniem może dołączyć do grupy, stawiając się 10 maja na czeskocieszyńskim dworcu kolejowym uprzednio zakupiwszy sobie bilet do Nowego Jiczina i powrotny. Niestety, nie znamy jeszcze godziny odjazdu. Mimo iż PTTS „Beskid Śląski” posiada swe strony internetowe , na których w zakładce „kalendarz akcji” zapoznać się można z planem wycieczek na cały rok, podane są tam jedynie trasy łącznie z ilością kilometrów do przebycia a często również mapką, natomiast godzinę wyjazdu organizatorzy mają w zwyczaju podawać w sobotnich numerach „Głosu Ludu”.

(indi)

------------------------


Z Ligotki do Ligotki. Przez Kotarz i Praszywą




BESKIDY / Podczas kolejnej wtorkowej wycieczki 19 kwietnia ponad trzydziestka emerytów zrzeszonych w PTTS „Beskid Śląski” przemierzyła 13-kilometrowy szlak z Ligotki Kameralnej na Kotarz i Praszywą.
Pogoda na górskie wędrówki była wprost wymarzona: słonecznie, ale nie upalnie, wręcz rześko – w sam raz na maszerowanie szlakiem. Po przedstawieniu planu trasy przez kierownika wycieczki Leo Osuchowskiego turyści w mniejszych grupkach ruszyli z końcowego przystanku autobusu w Ligotce niebieskim szlakiem na Kotarz.
Pierwsi do chaty pod Kotarzem dotarli po nieco ponad godzinie. Tyle zajmuje bowiem pokonanie 4 km wiodącego przez las szlaku. Jest na nim i strome podejście (tuż za zejściem z asfaltowej drogi) i miejsca, w których szlak prowadzi przez gęsty las i trzeba bacznie wypatrywać znaków, by nie zmylić drogi. Jest też i źródełko. Dokładnie w połowie drogi można więc uzupełnić zapas wody.
Na Kotarzu postój przy schronisku. Jedni rozsiedli się wewnątrz, inni woleli na zewnątrz, na tarasie, z widokiem na Łysą Górę. Nikt jednak nie zabawił tam zbyt długo. Piwko, kanapki i w dalszą drogę.
– To dla mnie wspomnieniowe miejsce… Niemal dziesięć lat temu właśnie tutaj miałem zawał serca. Górska służba ratunkowa, karetka, szpital, bajpasy – opowiada Leo, który, mimo dawno już przekroczonego wieku emerytalnego i trzech urządzeń mechanicznych wspierających jego serce zostawia daleko w tyle większość grupy i maszeruje dziarsko dalej.
A dalej emeryci powędrowali na Praszywą. Znów 4 km drogi. Tym razem jednak za znakami czerwonego szlaku i niemal po płaskim.
Za niecałą godzinę od wyruszenia z Kotarza turyści pili więc piwo pod Praszywą podziwiając zamknięty o tej porze drewniany kościółek św. Antoniego z 1640 roku. Tłumy pojawiają się tu w połowie czerwca, kiedy urządzany jest tradycyjny odpust (pisaliśmy: Odpust na Praszywej)
A z Praszywej już tylko w dół. Żółty szlak wiedzie wygodną, szeroką, leśną drogą do Ligotki. Po lewej zza drzew wyłaniają się widoki na przemysłowe zabudowania Hyundaia, a dalej na kolejne pasma gór. Kto wyszedł wcześniej lub maszerował szybciej, zdążył jeszcze wypić piwo (o 5 koron tańsze niż na górze), lub posilić się miejscową specjalnością – chlebem z twarogiem i świeżo startym chrzanem w saunie.
Stamtąd już tylko 15 min drogi do przystanku autobusowego w centrum Ligotki, a dalej na pociąg ruszający z Gnojnika do Czeskiego Cieszyna, gdzie pierwsi dotarli już o 14.20.
Inni wybrali dłuższe postoje przy schroniskach lub dłuższą drogę powrotną (z Ligotki do Gnojnika można iść pieszo niebieskim szlakiem turystycznym, co wydłuża wycieczkę o 4 km, czyli około godzinę).
(indi)




---------------------------


Uczniowie poznawali rośliny cieszyńskich rezerwatów

--------------------------------


Wystawa na pięćdziesięciolecie żeglarstwa





-------------------------------


Deszcz młodym ustrońskim przyrodnikom nie straszny

--------------------------------


Wtorkowi rozpoczęli sezon


Sezon turystyczny rozpoczęli emeryci zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Sportowym „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej. W pierwszy wtorek kwietnia na 12-kilometrową trasę z Gródka na Filipkę z zejściem do Bystrzycy wyruszyło ponad pół setki „Beskidzioków”.
Dopisała pogoda, i, jak zawsze, humory.
– Bo nie chodzi tylko o te góry, a o to by się spotkać, pofulać, powspominać – powiedziała „Zwrotowi” Wanda Wigłasz, której funkcja kierownika wycieczki przypadła w udziale po raz pierwszy, choć z „Beskidem” chodzi już piętnaście lat. – Sami swoi, wszyscy się znają i lubią spędzać razem czas – stwierdziła dodając, że trasy wszystkim są dobrze znane, a Filipka jest jednym z jej ulubionych miejsc w Beskidach.
Ku radości większości wycieczkowiczów ogłoszono wyjazd o 8.20, a nie jak dotychczas o 7.20. – Jak będziemy jechali gdzieś dalej, to trzeba będzie wyjeżdżać wcześniej. Ale na te najbliższe szlaki nie ma sensu jechać tak wcześnie – stwierdziła kierowniczka wycieczki, której większość przyklasnęła.
Choć znaleźli się i tacy, którzy wolą wyjechać wcześniej. Niektórzy nawet tak poczynili, a zaoszczędzony czas spędzili w drodze popijając kawkę w chacie „Gródek”. Wszyscy spotkali się na Filipce, gdzie kierownik wycieczki rozdała karty uczestnictwa w formie praktycznych naklejek, które wkleić można do książeczek turystycznych, bądź turystycznych pamiętników, jakie wielu „Beskidzioków” prowadzi.
Następna wycieczka wtorkowa zaplanowana jest na 19 kwietnia. Chętni, a dołączyć do grupy może każdy, wyruszą na 12-kilometrową trasę z Ligotki Kameralnej, by przez Kotarz i Praszywą zejść do Dobracic. (indi)

---------------


Emeryci ruszyli na szlak

Wędrówki po górskich szlakach to czas spędzony miło i zdrowo. Wiedzą o tym emeryci zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno Sportowym ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej, którzy od wiosny do jesieni regularnie, co dwa tygodnie ruszają na kilkunastokilometrową wędrówkę. Właśnie rozpoczęli sezon turystyczny, a na swe wycieczki zapraszają wszystkich chętnych. Dołączyć mogą również osoby niezrzeszone.
Na pierwszą w tym sezonie wycieczkę wtorkową wyruszyło ponad 50 uczestników, fot. indi
Na pierwszą tak zwaną wtorkową, gdyż organizowane są właśnie we wtorki, wycieczkę członkowie PTTS „BŚ” wyruszyli 5 kwietnia. Pociągiem z Czeskiego Cieszyna dojechali do Gródka, by stamtąd wyjść zielonym szlakiem turystycznym na Filipkę. Tam zebrało się ponad pięćdziesięciu „Beskidzioków” i sympatyków. - Bo to nie chodzi tylko o góry, ale też o to, by się spotkać, porozmawiać, powspominać - mówi Wanda Wigłasz, kierownik wtorkowej wycieczki na Filipkę. Bo w „Beskidzie” jest tak, że roczny plan wycieczek ustalany jest dużo wcześniej (zapoznać się z nim można na stronach internetowych PTTS "BŚ" ), a każda wycieczka ma swego kierownika.
Członkowie „Beskidu” od lat wędrują po górskich szlakach, a najwięcej po tych Beskidu Śląskiego po obu stronach, znają je więc doskonale i każdy z nich mógłby na nich być przewodnikiem. Kierownik wyznaczany na każdą wyprawę jest więc od spraw organizacyjnych – ostatecznego ustalenia godziny wyjazdu, zrachowania uczestników, by wpisać to w sprawozdanie, przygotowania i rozdania pamiątkowych kart uczestnictwa itp.

Tak było i w miniony wtorek. Na szczycie Filipki kierownik wycieczki rozdała uczestnikom pamiątkowe naklejki, które wkleić mogli do książeczek, w których zbierają punkty na odznaki turystyczne lub do turystycznych pamiętników, które prowadzi wielu miłośników wędrówek. Po odpoczynku przy chacie na Filipce uczestnicy wyprawy, już w mniejszych grupkach lub indywidualnie ruszyli w drogę powrotną w większości żółtym szlakiem do Bystrzycy. Choć byli i tacy, którzy obrali własną drogę, bo na przykład mieszkają w Nawsiu, więc poszli prosto do domu lub chcieli wydłużyć wędrówkę i iść np. na Stożek.

Następna wycieczka planowana jest na 19 kwietnia. Do przejścia będzie 12 km z Ligotki na Kotarz i Praszywą z zejściem do Dobracic. Jak zawsze dołączyć może każdy, kto zakupi sobie bilet na pociąg i stawi się na dworcu. Najprawdopodobniej odjazd zaplanowany będzie pociągiem o 8.40, jednak ostateczne i szczegółowe informacje podawane są zawsze w sobotnim, poprzedzającym wycieczkę numerze „Głosu Ludu”.
(indi)










---------------------


Władysława Magiera promuje kobiety i Zaolzie

Wielu ciekawostek o Zaolziu, a konkretniej o wielkich kobietach pochodzących bądź związanych z Zaolziem, mieli w miniony weekend okazję dowiedzieć się  uczestnicy i słuchacze III Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego o tytuł „Przewodnik – Krasomówca” zorganizowanego przez Krajowy Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK w pałacu w Pszczynie.
Jedną z uczestniczek konkursu była związana z Zaolziem Władysława Magiera z Koła Przewodników „Cieszyn” przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Nie tylko dostała się do finału, ale zajęła w nim czwarte miejsce.
Swoim wystąpieniem przybliżyła wszystkim słuchającym tematykę związaną z naszym regionem. Podczas eliminacji mówiła o Kobietach w Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, w finale zaś o Uliczce Cieszyńskich Kobiet.
– Mówiłam o Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Wszystkie trzy panie, o których opowiadałam, mieszkały na obecnym Zaolziu. Co prawda tylko Maria Sojkowa była rodowitą Zaolzianką, bo mieszkała całe życie w Oldrzychowicach, ale przecież te dwie też zrobiły bardzo wiele dla Zaolzia. A jak mówiłam o Cieszyńskiej Uliczce Kobiet, to też nie mogłam mówić o wszystkich kobietach. I znowu wybrałam Zaolzianki. Mówiłam o Mariannie Górniak-Cienciałowej, o Ninie Górniak, Emilii Kołder. Mówiłam też o Agni Pilchowej, która mieszkała prawie trzydzieści lat w Ostrawie. Ludzie w Polsce bardzo mało wiedzą o tym, że na Zaolziu mieszkają Polacy – stwierdza Magiera.
W kuluarach konkursu zawiązała też nowe znajomości, które zaowocują kolejnymi wystąpieniami przybliżającymi Zaolzie Polakom z Polski. – Już umówiłam się na prelekcję w Pszczynie – cieszy się przyznając, że propagowanie wiedzy o Zaolziu wśród Polaków w Polsce leży jej na sercu tak samo, jak promowanie zasług kobiet w historii.
(indi)

----------------------

Wspólny konkurs fotografików i kolarzy z cieszyńskiego PTTK

Miłośnicy fotografii krajoznawczej zrzeszeni w Klubie Fotograficznym ''START'' działającym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie 10 marca spotkali się na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym.
Na wstępie jednogłośnie zadecydowano o przesunięciu o rok wyborów władz w KF „START”, aby wybory władz Klubu pokrywały się z wyborami władz w Oddziale. Zebranie przerodziło się więc w zebranie sprawozdawcze. Prezes Klubu Andrzej Kowol odczytał sprawozdanie z działalności KF „START” w 2015 roku oraz propozycje działalności w roku 2016. Na tym też skupili się działacze planując plenery i wystawy.

Zbigniew Pawlik, członek klubu a zarazem Prezes Klubu Kolarskiego „ONDRASZEK” zaproponował, aby KF „START” przyłączył się do konkursu fotograficznego organizowanego przez klub „ ONDRASZEK”. Prezes KF „START” Andrzej Kowol bardzo chętnie zgodził się na współpracę oraz zaproponował pomoc przy nagrodach. Przegłosowano jednogłośnie współudział KF „START” w konkursie „Jubileusz z Ondraszkiem”. Dodajmy, że konkurs będzie otwarty. Choć preferowane będą zdjęcia z wypraw kolarskich organizowanych przez „Ondraszka”, to można będzie nadesłać nań również zdjęcia zrobione na indywidualnych wycieczkach, muszą jednak zawierać element rowerowy. Szczegóły i regulamin konkursu ogłoszone będą w późniejszym terminie, warto jednak już teraz mieć go na uwadze ruszając rowerem na szlak.

(indi)

---------------


Krasomówcza promocja regionu

W miniony weekend w pszczyńskim zamku w szranki konkursu krasomówczego stanęli przewodnicy z całej Polski. Nie zabrakło także reprezentacji naszego regionu, a Władysława Magiera z Koła Przewodników ''Cieszyn'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie nie tylko dostała się do finału, ale zajęła w nim czwarte miejsce.
III Ogólnopolski Konkurs Krasomówczy o tytuł „Przewodnik – Krasomówca” zorganizował Krajowy Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK. Zmagania te mają na celu nie tylko umożliwienie przewodnikom wypróbowania swych sił w przewodnickim pojedynku „na słowa” wypowiadane w pięknej polszczyźnie i sprawdzenie jakości swojego warsztatu przewodnickiego, ale też spotkania się na niwie towarzyskiej z koleżankami i kolegami z całej Polski. - Zawiązałam nowe znajomości, poumawiałam się na spotkania, wystąpienia i prelekcje w Pszczynie - potwierdza Magiera.

Także sporo przewodników i nie tylko skorzystało z okazji, by posłuchać pięknych wypowiedzi, dowiedzieć się czegoś nowego, a także spędzić czas nie tylko pożytecznie, ale też miło. Z tego też założenia wyszli ci przewodnicy, którzy wybrali się do Pszczyny w roli słuchaczy - pokibicować i posłuchać ciekawych opowieści. Władysława Magiera podczas eliminacji mówiła o Kobietach w Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, w finale zaś o cieszyńskiej uliczce kobiet. Dla mieszkańców naszego regionu tematy znane, jednak dla słuchaczy spoza regionu okazały się one niebywałymi ciekawostkami.

To były tematy, które startujący w konkursie sami sobie wybierali i opracowywali je dużo wcześniej. Jednak to byłoby za łatwe. Każdy musiał więc dodatkowo zmierzyć się z tematem wylosowanym.- Wylosowałam Roztocze: jak zachęcić do zwiedzania tego regionu. Jakoś z tego wybrnęłam, bo byliśmy tam kiedyś na wakacjach z mężem, ale krótko – wspomina Magiera. Przyznaje, że konkursowi towarzyszyły spore emocje. Choć mówiła o tym, o czym nie tylko nie raz opowiadała turystom, ale też wygłaszała wiele wykładów i prelekcji, nie obeszło się bez stresów. - Chyba najbardziej stresujący jest ten ściśle określony czas. Przedłużyć lub skrócić wypowiedź można jedynie o minutę. Po eliminacjach pierwszego dnia byłam bardzo zadowolona. Uzyskałam razem z tą dziewczyną, która wygrała później finał, tą samą ilość punktów. Moja opowieść bardzo się podobała. W drugim dniu miałam o tyle pecha, że wylosowałam pierwszy numer. Mówiłam jako pierwsza, a Sala Lustrzana, w której rozgrywany był finał, robi wrażenie, co trochę przytłaczało – relacjonuje Magiera dodając, że tego typu konkurs jest swego rodzaju przygodą, którą powinien przeżyć każdy przewodnik. - Przewodnicy przecież pracują opowiadając. Uważam, że powinien tego każdy spróbować. Jest ogromna różnica mówić do wycieczki, a na konkursie. Nawet gdybym do wycieczki też mówiła tylko 10 minut, ale stoję przy obiekcie. A tutaj mówisz ex katedra. Poza tym uważam że jest to wielka promocja dla regionu, naszych kobiet. Była to też wielka promocja kobiet z Zaolzia. Słuchacze byli zdziwieni tym, jak my tutaj wyprzedzaliśmy o dziesiątki lat nie tylko Polskę, ale i Europę. Opowiadałam o tych kobietach, o ciekawostkach z ich życia, o tym, co robiły.
(indi)

-------------------------


Turystów za Olzą balowanie













------------------


Przyroda zamknięta w kadrze

W Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, w salce konferencyjnej na drugim piętrze oglądać można nową wystawę fotografii o tematyce przyrodniczej. Prezentowane są prace członków Klubu Fotograficznego ''START'' działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie oraz laureatów otwartego konkursu fotograficznego ''Kochajmy Przyrodę''.
Laureaci konkursu fotograficznego, fot. indi
W konkursie nagrodzeni zostali Izabela Jaworek oraz Piotr Kulisz. - Oboje nagrodzeni ex aequo, gdyż ich prace były na bardzo wysokim poziomie – mówi Andrzej Kowol, prezes KF "START". - W klasie młodzieżowej natomiast nagrodzono Weronikę Kowol, która jak na wiek siedmiu lat zaprezentowała wspaniałe technicznie zdjęcia bez obróbki komputerowej – dodaje dumny tata podkreślając, że jury było w tej kwestii zgodne.

- Konkursy i wystawy organizujemy, gdyż chcemy zachęcić fotografujących, aby pokazywali swoje dokonania, a nie zapominali, że gdzieś tam na dysku mają kilka tysięcy nikomu nie prezentowanych zdjęć – wyjaśnia ideę organizowanych już od kilku lat przez KF "START" Kowol. Oczywiście na konkurs czy wystawę miłośnicy fotografii, fotografowie amatorzy, którzy swój wolny czas spędzają na szlaku z aparatem w ręce wybrać muszą kilka najlepszych ujęć, co skłania ich także do refleksji nad własnymi pracami i doskonaleniem techniki i sposobu patrzenia przez obiektyw.
(indi)

----------------


Wystawy i plenery Klubu Fotograficznego ''Start''

Członkowie Klubu Fotograficznego ''Start'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie w pierwszy styczniowy poniedziałek spotkali się na zebraniu Klubu. Wśród licznych omówionych i zaplanowanych przedsięwzięć sporo jest takich, które zainteresować mogą każdego, również pasjonatów fotografii spoza szeregów Klubu i PTTK.
Członkowie Klubu Fotograficznego \\\\\\\'\\\'START\\\\\\\'\\\' podczas zebrania oceniali nadesłane na konkurs prace, fot. ind
Pierwszym z nich jest zaplanowana na 15 stycznia na godzinę 16.30 w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie przy ul Głębokiej pokonkursowa wystawa "Kochajmy Przyrodę" oraz wernisaż wystawy członków Klubu Fotograficznego "START".

Kolejnym przedsięwzięciem Klubu jest wyjazd 30 stycznia na plener fotograficzny do Żywca by fotografować niezwykle barwne, dynamiczne i ciekawe zjawisko kulturowe, jakim są na "Gody Żywieckie". Członkowie Klubu jadą prywatnymi samochodami, dysponują kilkoma wolnymi miejscami, można więc się dołączyć zarówno dojeżdżając własnym samochodem, jak i umawiając się na wspólny transport. Główną organizatorką pleneru jest członkini klubu Gabriela Jaworowska, z którą można się kontaktować pod nr tel. 692 784 800.

O kolejnych ciekawych propozycjach Klubu „Start”, z których mogą skorzystać również osoby niezrzeszone, będziemy informować na bieżąco. Ponadto każdy zainteresowany może przejść na zebranie klubu, które odbywają się w pierwszy poniedziałek miesiąca naprzemiennie w siedzibach PTTK w Cieszynie i Skoczowie. Następne zaplanowano na 1 lutego o o 1.00 w Cieszynie.
(indi)

----------------


Dołącz do grona miłośników fotografii krajoznawczej

Już 4 stycznia pełną parą ruszają w nowy rok działalności miłośnicy turystyki i fotografii zrzeszeni w Klubie Fotograficznym "START" działającym przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
Na ostatnim zebraniu KF 'Start' postanowiono na kolejne spotkania przychodzić ze zdjęciami do omówienia, fot.indi
Na zaplanowane na pierwszy noworoczny poniedziałek zebranie członkowie Klubu przyjdą ze swymi zdjęciami, które będą prezentowane, a miłośnicy fotografii będą wymieniali się uwagami, radami, sugestiami. Na poprzednim, listopadowym zebraniu Klubu ustalono bowiem, że taka forma spotkań będzie przydatna dla członków Klubu, którzy dzięki temu z każdego zebrania wyniosą nową wiedzę, umiejętności czy spojrzenie na otaczający nas świat.
- Bo jasne jest, że jak kilka osób fotografuje dokładnie ten sam obiekt, to każde zdjęcie będzie inne, każdy co innego wyeksponuje, bo każdy ma inne spojrzenie – mówi Irena Greń związana z klubem od samego jego początku. - I warto się tymi spostrzeżeniami, sposobem spojrzenia dzielić między sobą – dodaje.

A okazji do sprawdzenia w praktyce jak różni się spojrzenie na ten sam obiekt będzie w ramach działalności KF Start w nadchodzącym roku sporo. Już zaplanowano styczniowy plener podczas którego obfotografowane będą gody żywieckie, w marcu plener w Kościele św Piotra i Pawła w Skoczowie, w czewrwcu wyjazd na forum fotograficzne w Wieruszowie w woj. Łódzkim, a także wrześniowy plener „Pieczenie barana” na szczytowej polanie Starego Gronia (tu znany jest już nawet dokładny termin - 11.09.2015), a w okresie wakacyjnym Dwudniowy plener Jaworzynka - Hyrczawa.

KF Start to grupa zorganizowana, w której obowiązują zapisy, składki – jak w każdej organizacji. Jego zarząd otwarty jest jednak na nowych członków. Jeśli więc ktoś jest zapalonym turystą, który w dodatku górskie szlaki uwielbia przemierzać z aparatem w ręku, to jest to miejsce właśnie dla niego. Może przyjść 4 stycznia o 17.00 do siedziby Koła Miejskiego PTTK w Skoczowie (naprzeciw starej policji) i wstąpić w szeregi organizacji.

indi

-----------------------------

Uczniowie znają polskie Parki Narodowe

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 im Janusza Korczaka w Cieszynie interesują się przyrodą. Wyróżniający się wiedzą w tym zakresie piątoklasiści stanęli w szranki świątecznego konkursu pod hasłem ''Znam polskie Parki Narodowe''.
Konkurs 15 grudnia przeprowadził przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego „Beskid Ślaski” Jan Machała. Zwyciężyła Natalia Płoskonka przed Mileną Bertin oraz Gabrysią Łukosz. Dalsze miejsca zajęli Michał Kożdoń, Patrycja Świercz, Justyna Patrak i Martyna Cinal.

W Zakończeniu konkursu uczestniczyli Prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” Jacek Tyczkowski oraz Dyrekcja Szkoły. Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody ufundowane przez Nadleśnictwo w Ustroniu i Starostwo Powiatowe, najlepszą czwórkę uhonorowano też dyplomami PTTK. Uczniów do konkursu przygotowała Joanna Ożga, stale współpracująca z Komisją Ochrony Przyrody. Jak podkreśla Jan Machała, organizowanie takich konkursów jest ważne, gdyż pozwala ukierunkować zainteresowania dzieci i młodzieży na przyrodę, a także na swą Małą Ojczyznę.
- Naszym celem jest przede wszystkim zachęcanie młodzieży szkolnej do poznawania walorów przyrodniczo-krajobrazowych naszej ojczyzny, a zwłaszcza obiektów przyrodniczych i tematyki ochrony środowiska z przeniesieniem zainteresowań na lokalny teren miejsca zamieszkania – wyjaśnia Machała zachęcając kolejne szkoły do organizowania prelekcji przyrodniczych, wiosną wycieczek edukacyjnych i mobilizowanie uczniów do pogłębiania wiedzy poprzez proponowanie zdobywania odznak turystyczno-krajoznawczych takich jak „turysta przyrodnik” oraz organizowanie konkursów oferując jednocześnie swą pomoc w tym zakresie.

(indi)

----------------

Benefis nestora cieszyńskich przewodników Lucjana Jurysa

Podczas tegorocznych Miscellanów Przewodnickich miejscowi przewodnicy zorganizowali swojemu koledze Lucjanowi Jurysowi, nestorowi cieszyńskich, a także polskich przewodników benefis.
Lucjana Jurysa w imieniu Samorządu Przewodnickiego Województwa Śląskiego uhonorował prezes Ryszard Ziernicki, fot. indi
Choć jego 97 urodziny przypadły 17 lutego, a sześćdziesięciolecie działalności w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym Odział „Beskid Śląski” w zeszłym roku, to właśnie Miscellanea, jako jubileuszowa edycja ważnej w przewodnickim środowisku całego województwa przewodnickiej konferencji popularnonaukowej, której Jurys 28 lat temu był jednym z pierwszych organizatorów, uznano za okazję godną tego, by w dużym gronie kolegów po fachu uhonorować nestora.

Nie zabrakło kwiatów, gratulacji, a także chóralnego odśpiewania pieśni „Szumi jawor szumi” na cześć jubilata. W imieniu Samorządu Przewodnickiego PTTK województwa śląskiego Jurys otrzymał odznakę „Honorowy Przewodnik Województwa Śląskiego”.

Jurys urodził się w Nowym Sączu, jednak od 1945 roku związany jest ze Śląskiem Cieszyńskim i Cieszynem. Pracował w PSS „Społem”, w którym pełnił też funkcję prezesa i był założycielem przyzakładowego Koła PTTK. Aktywnie działał w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych, na czele którego stał przez siedemnaście lat. Jako przewodnik wycieczki oprowadzał 40 lat. Jednak już wcześniej, nim zdobył państwowe uprawnienia przewodnickie, prowadził wycieczki pracownicze w każdym zakładzie, w którym pracował. A jeszcze wcześniej poprostu chodził po górach, spędzając na szlakach niemal każdy swój wolny czas. - Po górach chodziłem od szkoły podstawowej. Mieszkając w Nowym Sączu przemierzałem wiele razy szlaki Pienin, ale później też te nieco dalsze, okolice Turbacza, Tatry – wspomina Jurys. - Teraz już nie to zdrowie, więc szlaki przemierzam w myślach. Zwłaszcza w nocy, jak nie śpię, to planuję wycieczki.

Warto wspomnieć, że był też prekursorem cieszyńskiej przewodnickiej konferencji popularnonaukowej Miscellanea. Za swoją działalność na różnych polach został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim OOP, Srebrnym Krzyż Zasługi, Srebrną i Złotą Honorową Odznaką PTTK. W 1998 roku został Honorowym Prezesem Koła Przewodników.

(ÿ)

------------------------

Miscellanea czyli przewodnickie różnorodności


Przewodnicy z Koła przewodników przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie po raz XXVIII zorganizowali sesję popularnonaukową ''Miscellanea przewodnickie''.
Miscellanea zgromadziły pełną salę zaciekawionych słuchaczy, fot. indi
Tym razem wspólnie nie tylko z Samorządem Przewodników Turystycznych PTTK Województwa Śląskiego, ale także z Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie. To właśnie w tej placówce, w Sali Rzymskiej, 14 listopada siedemdziesiąt osób, głównie przewodników nie tylko z cieszyńskiego koła, ale także z innych kół w województwie wysłuchało dwóch interesujących i poszerzających ich wiedzę o historii nadolziańskiego grodu wykładów.
Witając zebranych prezes Koła przewodników Ryszard Syrokosz wyjaśnił, skąd pomysł, by miscellanea zrobić w muzeum.
- Ponad rok temu spotkałem się z dyrektorem Muzeum i kolegą z wiślańskiego Koła i zastanawialiśmy się co zrobić, by zachęcić turystów do odwiedzenia muzeum. Dyrektor zaproponował wtedy, byśmy zrobili miscellanea tu. 
Syrokosz wspominał, jak będąc świeżo po kursie przewodnickim zwiedzał wraz z całą grupą młodych przewodników Muzeum. Zachował nawet bilet z tamtego dnia, który pokazał zebranym. Podkreślał, że choć często odwiedzający Cieszyn turyści mają bardzo ograniczony czas na zwiedzania miasta, a w dodatku część grup wyraźnie zaznacza, że nie chcą zwiedzać żadnych muzeów, to jeśli tylko jest taka możliwość, by turystom Muzeum pokazać, należy z niej korzystać, gdyż wyniosą stąd sporą porcję ciekawej wiedzy o mieście i regionie.

Prelegenci, którymi tym razem byli pracownicy Muzeum Śląska cieszyńskiego, przekazali słuchaczom Miscellaneów sporą porcję wiedzy o mieście, którą przewodnicy z pewnością będą mogli wykorzystać oprowadzając wycieczki po mieście, niekoniecznie nawet zachodząc z nimi do samego muzeum. Mgr Zofia Jagosz – Zarzycka opowiedziała zebranym o najnowszych odkryciach archeologicznych w Cieszynie, natomiast mgr Mariusz Makowski o historii budynku, w którym odbyły się Miscellanea. Po wykładach słuchacze, głównie przyjezdni, zwiedzili ekspozycję stałą i czasową Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Mniej oficjalną część spotkania, podczas której przewodnicy z różnych kół mieli okazję do rozmów na najróżniejsze tematy, zorganizowano w dawnej stajni pałacowej, czyli obecnym Cafe Muzeum. Na koniec chętni wyruszyli w teren. Głównie z myślą o gościach spoza Śląska Cieszyńskiego zaplanowano zwiedzanie wybranych fragmentów Cmentarza Komunalnego.
(indi)



---------------------


PTTS „Beskid Śląski” stowarzyszeniem


WĘDRYNIA / Członkowie Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej spotkali się w sobotnie popołudnie 14 listopada w wędryńskiej Czytelni na Nadzwyczajnym Zebraniu Członkowskim połączonym z zakończeniem sezonu turystycznego.
Zebranie rozpoczęło się od niespodzianki, którą był występ artystyczny w wykonaniu pań z wędryńskiego klubu kobiet. Panie wcieliły się w mażoretki. Gdy zeszły ze sceny przystąpiono do obrad. 122 obecnych na zebraniu członków rozpoczęło obrady od uchwalenia nowego statutu Towarzystwa. Wprowadzono doń drobne zmiany, a także dodano do nazwy słowo stowarzyszenie. Ponadto uchwalono zmianę w składzie Zarządu. Na miejsce Roberta Wałaskiego, który zrezygnował z funkcji rejonowego ze względu na zły stan zdrowia, dokooptowana do zarządu została Barbara Kuďela.
Karol Macura podsumował natomiast sezon turystyczny. Z radością poinformował, że wszystkie wycieczki, a było ich 16 autokarowych, 18 pieszych, 15 wtorkowych i 11 rekonesansowych, odbyły się bez żadnych wypadków. Wyróżniono też rekordzistów, którzy zaliczyli największą liczbę wycieczek. Na pierwszym miejscu uplasował się Tadeusz Farny, który uczestniczył w 37 wycieczkach. Za nim Eugeniusz Monczka (33 wycieczki) oraz Anna Sekelova (29 wycieczek).
Macura stwierdził, że choć statystyki liczby uczestników wycieczek i przedeptanych kilometrów są imponujące, to tego roku nie była imponująca  liczba zdobytych odznak. Zachęcał więc członków do zdobywania odznak, w tym ustanowionej w tym roku odznaki „100 na 100”, której zdobywanie opiera się na zaliczaniu jak największej liczby schronisk. Szkopuł tkwi jednak w tym, że do odznaki liczą się tylko schroniska odwiedzone podczas wycieczek zorganizowanych przez PTTS.
Gościem specjalnym był Zbigniew Pawlik reprezentujący zarówno Turystyczny Klub Kolarski „ONDRASZEK” działający przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, jak i zarząd Oddziału. Przyznał, że jest pod wrażeniem liczby wycieczek organizowanych przez PTTS. Zwrócił też jednak uwagę na to, że o ile kolarze z klubu „Ondraszek” przy PTTK i Towarzystwa Rowerowego „Olza” przy PTTS współpracują przez cały rok, to turyści piesi, choć w jednym i drugim towarzystwie jest ich podobna liczba, robią to samo, ale obok siebie. Zaproponował rozruszanie wspólnych akcji obu organizacji w ramach turystyki pieszej.
- Powinniśmy robić coś wspólnie, by nie dzieliła nas granica. Nie dzielmy naszych wypraw, a łączmy – mówił wyjaśniając, że wspólne rozpoczęcie sezonu turystycznego na Kamiennym w Wiśle, na które wskazywała prezes PTTS Halina Twardzik, podczas którego co roku 1 maja spotykają się członkowie PTTK i PTTS, to tylko jedna akcja w roku, a warto by takich wspólnych przedsięwzięć turystycznych organizować więcej.
Na przyszły rok zarząd PTTS zaplanował 12 autokarowych, 18 pieszych, 16 wtorkowych, 9 rekonesansowych wycieczek. Wszyscy, również nie członkowie „Beskidu”, są na nich mile widziani. Zwłaszcza do wycieczek pieszych, na które „Beskidziocy” wyjeżdżają pociągiem lub autobusem kursowym, każdy, nawet bez wcześniejszego zgłoszenia, może dołączyć.
(indi)

------------------

Bracia w turystyce zza Olzy

Gościem specjalnym podczas Nadzwyczajnego Zebrania Członkowskiego Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej połączonego z zakończeniem sezonu turystycznego był Zbigniew Pawlik reprezentujący zarówno Turystyczny Klub Kolarski ''ONDRASZEK'' działający przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie, jak i zarząd Oddziału.

Na zebraniu bratniej organizacji głos zabrał, proponując ściślejszą współpracę, Zbigniew Pawlik z zarządu Oddziału PTTK
Pawlik w swym przemówieniu zwrócił uwagę przede wszystkim na potrzebę współpracy obu organizacji. - O ile kolarze z klubu „Ondraszek” przy PTTK i Towarzystwa Rowerowego „Olza” przy PTTS współpracują przez cały rok, to turyści piesi, choć w jednym i drugim towarzystwie jest ich podobna ilość, robią to samo, ale obok siebie. Powinniśmy robić coś wspólnie również w ramach turystyki pieszej. Nie dzielmy naszych wypraw, a łączmy – mówił wyjaśniając, że wspólne rozpoczęcie sezonu turystycznego na Kamiennym w Wiśle, na które wskazywała prezes PTTS Halina Twardzik, podczas którego co roku 1 maja spotykają się członkowie PTTK i PTTS, to tylko jedna akcja w roku, a warto by takich wspólnych przedsięwzięć turystycznych organizować więcej. Przyznał, że to samo powiedział na zebraniu zarządu Oddziału PTTK. Teraz więc tylko czekać na pomysły z obu stron Olzy na zacieśnianie współpracy.
Na początek zachęcamy wszystkich naszych Czytelników z prawego brzegu rzeki do uczestnictwa w wycieczkach organizowanych przez PTTS. Szczególnie do wycieczek pieszych, na które „Beskidziocy” wyjeżdżają pociągiem lub autobusem kursowym. Każdy, nawet bez wcześniejszego zgłoszenia, może dołączyć. Na przyszły rok zarząd PTTS zaplanował 12 autokarowych, 18 pieszych, 16 wtorkowych, 9 rekonesansowych wycieczek. Zwłaszcza na wtorkowe turyści zza Olzy wyjeżdżają korzystając z transportu publicznego. Szczegóły znajdziemy na stronie internetowej PTTS . Publikowane są także we współpracującym z naszym portalem „Głosie Ludu”.

Podczas zorganizowanego 4 listopada w Wędryni w Domu PZKO Czytelnia zebrania podsumowano mijający sezon turystyczny, w którym PTTS zorganizował 16 autokarowych, 18 pieszych, 15 wtorkowych i 11 rekonesansowych wycieczek. Dokonano drobnych zmian w statucie łącznie z dodaniem do nazwy towarzystwa słowa „stowarzyszenie”, a także wyróżniono rekordzistów, którzy zaliczyli największą ilość wycieczek. Na pierwszym miejscu uplasował się Tadeusz Farny, który uczestniczył w 37 wycieczkach. Za nim Eugeniusz Monczka (33 wycieczki) oraz Anna Sekelova (29 wycieczek).
(indi)









----------------------

Sezon turystyczny cieszyńskich przewodników symbolicznie zamknięty.

Członkowie Koła Przewodników Górskich i Terenowych cieszyńskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego ''Beskid Śląski'' spotkali się w sobotę 7 listopada na tradycyjnym ''symbolicznym zakończeniu sezonu'' w schronie turystycznym na Kamiennym w Wiśle.
Podczas symbolicznego zakończenia sezonu wspominano turystyczne imprezy mijającego roku, fot. indi
Przewodnicka brać wymieniała się doświadczeniami, spostrzeżeniami i przydatnymi informacjamiprzy pieczonych na ognisku kiełbaskach. Zakończenie sezonu było symboliczne, gdyż już następnego dnia, korzystając z pięknej pogody, część spośród jego uczestników ruszyła na beskidzkie szlaki. Natomiast sama impreza była okazją do podsumowania minionych miesięcy przewodnickiego życia. W tym roku Koło zorganizowało szereg imprez nie tylko dla swoich członków, ale przede wszystkim dla mieszkańców powiatu cieszyńskiego. Szczególną popularnością ciszyły się organizowane wspólnie z COK „Dom Narodowy” wycieczki w ramach akcji „Przewodnik czeka”, w ramach których można zwiedzić Cieszyn i okolice, poznać tajemnice i zakamarki miasta. Pisaliśmy m.in.Przewodnik czekał w Cieszynie czy Moje miasto jest ciekawe .
Ponadto poszczególni członkowie Koła poza swoją pracą przewodnicką, prowadzą szereg wycieczek, również górskich społecznie, aby w ten sposób zarazić, szczególnie dzieci i młodzież turystyczną i krajoznawczą pasją.

Choć kiełbaski zostały zjedzone, a sezon podsumowany, to przed nami jeszcze jedna impreza, która jest otwarta dla wszystkich – słynne „Miscellanea Przewodnickie, czyli odbywająca się bez przerwy od niemal trzydziestu lat sesja popularnonaukowa.

(ÿ)


------------------


Ustroń: Konkurs plastyczny

---------------


Jaworowy ma 120 lat

JAWOROWY / Setki turystów wykorzystały piękną, słoneczną pogodę i dzień wolny od pracy, by 28 października wybrać się na Jaworowy. Oddział  morawsko-śląski Klubu českých turistů zorganizował tam uroczystości z okazji 120-lecia powstania tego najstarszego w Beskidach schroniska.
- Na Jaworowym byłem już wiele, wiele razy. I jeszcze nie raz pewnie będę, dopóki zdrowie pozwoli. Jako emeryt nie muszę czekać na niedzielę czy święto, by wyjść w góry, ale jak organizowana jest jakaś akcja, to idę – senior z Trzyńca, który szczyt Jaworowego widzi niemal z okna swego domu, a wiodące nań szlaki i oplatające jego zbocza ścieżki zna jak przysłowiową własną kieszeń, zawsze z radością zdobywa go po raz kolejny.
Ale chodzenie po górach to pasja nie tylko starszych pokoleń. Oprócz licznie przybyłych turystów-weteranów, wśród których było wielu przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” w RC, przyszli ludzie młodzi, nie brakło także najmłodszych, którzy na szczyt dostali się na plecach swych rodziców. Z wolnego od szkoły dnia skorzystała także młodzież.
- Pogoda taka piękna, że postanowiłyśmy ją wykorzystać na wyjście w góry, choć nie chodzimy po górach za często – Trzy przyjaciółki z Bukowca, absolwentki jabłonkowskiej podstawówki nie kryją radości i proszą o zrobienie im zdjęcia na tle doskonale tego dnia widocznych Tatr.
Działacze KČT zapoznali także przybyłych pod schronisko-jubilata z jego historią. Wybudowała go niemiecka organizacja turystyczna „Beskidenverein”. Na patrona wybrano ówcześnie panującego arcyksięcia Fryderyka Habsburga, który był przyjacielem i mecenasem niemieckiego ruchu turystycznego, i nazwano je Erzherzog-Friedrich-Schutzhaus (Schronisko Arcyksięcia Fryderyka).
Po burzliwych losach wojennych i powojennych schronisko znajduje się obecnie w rękach KČT i niezmiennie służy turystom, niezależnie od języka i narodowości. Jest to też jedno z nielicznych schronisk w naszej części Beskidów, które szczęśliwie ominął pożar, na co zwrócił uwagę przedstawiciel Czeskich Turystów. Na uroczystym jubileuszu o artystyczną oprawę zadbała kapela „Olza”. I o ile przemówienia były po czesku, to piosenki śpiewano też i „po naszymu”, i po słowacku.
(indi)

----------------


120 - lecie schroniska Jaworowy

Schronisko turystyczne na Jaworowym na dzisiejszym Zaolziu jest najstarszym tego typu obiektem w naszej części Beskidów. Wybudowali go 120 lat temu działacze niemieckiego towarzystwa turystycznego ''Beskidenverein'' i do dziś służy ono turystom, obecnie niezależnie od języka i narodowości.
Wielu mieszkańców Cieszyna i okolic szczyt Jaworowego podziwia co dzień z własnego okna. Tu widok ze szlaku nań z Gutów, fot. indi
Korzystając z pięknej, słonecznej pogody, cudownej widoczności i dnia wolnego od pracy w Republice Czeskiej rzesze turystów różnymi szlakami przywędrowały na Jaworowy w środę, 28 października. Okręg morawskośląski Klubu českých turistů zorganizował właśnie w ten dzień uroczystości z okazji 120-lecie powstania tego najstarszego w Beskidach schroniska.
W rodzinnej piknikowej atmosferze spotkały się na szczycie wszystkie pokolenia turystów. Rozpalono ognisko, w swojskie, regionalne klimaty wprowadziła przygrywająca przy schronisku zaolziańska kapela „Olza”. Przybliżono także zebranym historię tego wzniesionego w 1895 roku obiektu. Wówczas, po oddaniu do użytku nosił on nazwę Erzherzog-Friedrich-Schutzhaus, czyli Schronisko Arcyksięcia Fryderyka. Arcyksiążę Fryderyk Habsburg był bowiem nie tylko ówcześnie panującym na naszych ziemiach władcą, ale też przyjacielem i mecenasem niemieckiego ruchu turystycznego.

Jak podają źródła historyczne w pierwszych ośmiu dniach od otwarcia obiekt odwiedziło ponad tysiąc osób, a w kolejnych latach schronisko było jednym z najczęściej odwiedzanych górskich obiektów „Beskidenverein”. Wspominał też o nim w wydanym w 1931 roku przewodniku Jan Galicz.

Obecnie również jest bardzo popularne wśród turystów, i to zarówno Polaków, jak i Czechów. Szczególnie upodobali go sobie narciarze biegowi, dla których stanowi idealny punkt wyjściowy na świetnie utrzymane trasy narciarstwa biegowego oplatające nie tylko masyw Jaworowego, ale także pozwalające wybrać się znacznie dalej. Na Jaworowy można wraz z nartami wyjechać z Oldrzychowic kolejką krzesełkową, co dla narciarzy biegowych stanowi idealne rozwiązanie. Ale dopóki nie ma śniegu warto wybrać się tam piechotą. A możliwości dojścia jest kilka. Najkrótsze (3,5 km) dojście jest z Oldrzychowic. Tą trasę jednak można polecić tylko tym, którzy chcą szybko się zmęczyć. Jest bowiem bardzo stroma. Turyści mają jednak do dyspozycji kilka innych szlaków. Dwa, krótszy i dłuższy z Gutów, jak również z Tyry. Do wszystkich tych miejscowości dogodnie dojechać można autobusem, dzięki czemu można tak planować wycieczkę, by mnie musieć schodzić w to samo miejsce, z którego się wyszło. Przed nami sobota i niedziela, a także wolna środa, warto więc zaplanować na któryś z wolnych dni wyjście w góry. Miłej wędrówki!

(indi)

 W minioną środę przy 120-letnim schronisku zagrała kapela Olza, fot. indi


-------------------


Konkurs przyrodniczo plastyczny w gminie Dębowiec

- Cieszę się, że dzieci posiadają wielką wiedzę na temat ochrony środowiska, jak sortować śmieci, jak postępować, skąd mamy zieloną energię. Tylko to trzeba teraz przekształcać w praktykę. Jak ta praktyka będzie realizowana, to w przyszłości będziemy mieli nasze środowisko coraz bardziej czyste- mówił podczas uroczystego wręczenia nagród laureatom konkursu przyrodniczo plastycznego gminie Dębowiec wójt Tomasz Branny.
Pierwsze miejsce w konkursie zdobyła praca Emilii Cieślińskiej z III klasy SP w Dębowcu, fot. indi
Konkurs, już po raz piąty dla uczniów szkół podstawowych z gminy Dębowiec zorganizowała Komisja Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie. Dyplomy i nagrody laureatom wręczono 25 października w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki w Dębowcu. Reprezentujący zarząd Oddziału PTTK Zbigniew Pawlik podkreślił, że jeśli środowisko będzie czyste, to dla wszystkich przyjemnością będzie wyjść na łono przyrody, do lasu. - Oby te akcje przynosiły wymierne efekty, dzięki którym my, nasze dzieci i następne pokolenia będą żyć w czystym i pięknym kraju – mówił.

A, jak zauważyła Karina Bogusz, dyrektor GOK-u temat środowiska nie jest dzisiejszej młodzieży obcy. Uczniowie mają coraz większą świadomość ekologiczną, wrażliwość na otaczającą przyrodę, o czym świadczy choćby to, że z roku na rok prac biorących udział w konkursie jest coraz więcej. - Warto na każdym kroku zwracać uwagę na piękno naszej przyrody, która daje nam relaks, odpoczynek i wytchnienie, ale też wymaga, by ją szanować– mówiła dziękując Janowi Machale, przewodniczącemu KOP PTTK, który rokrocznie konkurs organizuje za wytrwałą społeczną pracę na rzecz szerzenia edukacji ekologicznej wśród dzieci i młodzieży.

A oto wyniki konkursu: 1. Emilia Cieślińska (kl. III Dębowiec), 2. Kamila Wojtyczko (Kl. V Dębowiec), 3. Mateusz Gawlas (kl. VI Dębowiec), 4. Anna Lempart (kl. V Iskrzyczyn), 5. Karolina Piegrzymek (kl. V Ogrodzona), 6. Daniel Cieślar (kl. VI Simoradz). Ponadto przyznano 6 wyróżnień oraz 4 nagrody Euroregionu Olza.
(indi)




--------------------------------


Z aparatem fotograficznym na polowanie - Konkurs fotograficzny KF Start

Po długiej letniej przerwie 2 października spotkali się członkowie działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie Klubu Fotograficznego ''Start''. Jednym z poruszanych tematów był otwarty konkurs fotograficzny pod hasłem ''Kochajmy przyrodę''
członkowie klubu spotkali się w siedzibie PTTK przy ul. Głębokiej w Cieszynie, fot. indi
Tym razem duże udogodnienie dla startujących – zamiast kosztownych odbitek na konkurs nadsyła się zdjęcia w formacie cyfrowym. Na adres poczty elektronicznej można wysłać maksymalnie 5 zdjęć wraz z kartą zgłoszenia. Trzeba się jednak pośpieszyć, gdyż termin zakończenia konkursu upływa 15 października.

Celem Konkursu jest zwrócenie uwagi na ingerencję człowieka w przyrodę oraz promowanie jej ochrony oraz promowanie turystyki przyrodniczej. - Prace nadesłane na Konkurs powinny tematycznie odnosić się do tematów przyrodniczych takich jak piękno przyrody, ratowania zagrożonych gatunków, ingerencji człowieka w środowisko naturalne itp. – ewyjaśnia Andrzej Kowol, prezes KF Start dodając, że z konkursu zostaną wycofane prace, które nie nawiązują do jego tematyki. Chętni do wzięcia udziału w konkursie mogą zapoznać się z regulaminem dostępnym na stronie Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie , a także na stronie internetowej Klubu Fotograficznego „START”
Nadesłane prace zdjęciowe, po ogłoszeniu wyników będą prezentowane w roku 2015 na wystawie w Cieszynie oraz w roku 2016 w Warszawie w siedzibie Centralnej Biblioteki PTTK przy ulicy Senatorskiej 11.

Podczas zebrania Klubu oprócz omówienia konkursu dyskutowano o sprawach bieżących klubu, zrealizowanych przedsięwzięciach i planach na przyszłość. Warto podkreślić, że Klub jest otwarty dla wszystkich miłośników wędrówek krajoznawczych z aparatem w ręce. Niekoniecznie w odległe zakątki świata. Ciekawe zdjęcia można zrobić również w najbliższej okolicy, a spotkania w gronie ludzi o podobnych zainteresowaniach pozwalają rozwijać swe pasje, wymieniać się doświadczeniami i wiedzą. Dlatego jeśli ktoś interesuje się fotografią krajoznawczą warto by zajrzał do klubu Start.

(indi)

--------------------------------------------


XLIV Górski Rajd Młodzieżowy ''Pożegnanie Lata''

----------------------

Goleszowskie szlaki bez śmieci

Goleszowska młodzież podjęła nierówną walkę z zalegającymi przy szlakach spacerowych i turystycznych na terenie gminy śmieciami. We wtorek 22 września uzbrojeni w worki i rękawiczki uczniowie ze szkól podstawowych w Bażanowicach, Dzięgielowie i Cisownicy uzbierali ok. 750 kg śmieci.
Przy goleszowskich szlakach młodzież uzbierała 750 kg śmieci, fot. indi
Niechlubnie, świadczące o mieszkańcach i turystach z okolic Goleszowa plony, w sześćdziesięciu workach dzieci pozostawiły przy drogach, skąd zabrały je odpowiednie służby. Same zaś udały się wraz z piętnastoma biorącymi w akcji opiekunami na metę przy dzięgielowskim zamku, gdzie dzięki uprzejmości jego gospodarzy - państwa Mazurków upiekli na ognisku zapewnione przez goleszowski Urząd Gminy kiełbaski.
Gospodarz opowiedział o historii Zamku, a członkowie Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie wspólnie z Wiktorem Naturskim z Nadleśnictwa Ustroń przeprowadzili konkurs wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej. Wygrali go 1. Aleksandra Hankus (SP Dzięgielów), 2. Justyna Rozmus (SP Bażanowie), 3. Jakub Drózd (SP Cisownica). Ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń nagrody książkowe wręczał Naturski, przewodniczący KOP PTTK Jan Machała, prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” Jacek Tyczkowski oraz wójt gminy Goleszów Krzysztof Glajcar, który podziękował dzieciom, opiekunom i organizatorom akcji wyrażając nadzieję, że jej efektem będzie nie tylko jednorazowe uprzątnięcie śmieci, ale także wzrost świadomości ekologicznej jej uczestników. - Poza tym mam nadzieję, że w efekcie akcji jej uczestnicy będą także upominać innych, by nie śmiecili. To dzieci będą teraz uczyć dorosłych, że nie należy śmiecić – dodał Tomasz Lenkiewicz z Urzędu Gminy w Goleszowie.  Przy okazji akcji sprzątania wójt wręczył także jej uczestnikom odblaski, by poprawić ich bezpieczeństwo na drogach.

Akcję zorganizowała Gmina Goleszów wspólnie z Komisją Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie oraz Nadleśnictwem Ustroń. Wzięła w niej udział ponad setka uczniów z trzech szkół.

(indi)












-----------------


Posprzątali Cieszyn

Młodzież z czterech cieszyńskich szkół we wtorek 15 września miast uczyć się teorii w szkolnych ławach uzbrojona w worki na śmieci i foliowe rękawiczki ruszyła do nierównej walki z masą śmieci pozostawianych przy ścieżkach biegnących przez malownicze miejskie tereny zielone przez nie dbających o estetykę i środowisko mieszkańców Nadolziańskiego Grodu.
Śmieci młodzież znalazła nawet tuż pod tabliczką. Fot: (indi)
Akcję sprzątania cieszyńskich rezerwatów działacze Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie zorganizowali już po raz 16. Tym razem wzięli w niej udział uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Cieszynie, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Władysława Szybińslkiego, Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im Osuchowskiego oraz Gimnazjum nr 2 im. Jana Kubisza. Ruszyli ścieżkami cieszyńskich rezerwatów i terenów zielonych do nich przyległych podzieleni na cztery grupy, z których każda uzbierała 10 wielkich. 100-litrowych worów śmieci.

Po niestety obfitych zbiorach i pozostawieniu zapełnionych worów w umówionych z Zakładem Gospodarki Komunalnej miejscach uczniowie spotkali się pod wiatą restauracji „Ogrodowa”, gdzie dzięki uprzejmości jej gospodarzy mogli posilić się ciepłą kiełbaską i herbatą, a także wziąć udział w przygotowanym przez przewodniczącego KOP PTTK Jana Machałę i przedstawiciela Nadleśnictwa Ustroń Wiktora Naturskiego konkursie wiedzy krajoznawczo przyrodniczej. Akcje sprzątania mają bowiem na celu nie tylko oczyszczenie terenów zielonych miasta ze śmieci, ale także ogólnie pojętą edukację ekologiczną młodzieży. W konkursie po dogrywce pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Przybyła (ZSP im. Szybińskiego), drugie Mateusz Szczypka (G2). Na kolejnych miejscach uplasowali się Michał Piwowarczyk (LO 1) i Jakub Chmiel (ZSEG). Ufundowane przez Nadleśnictwo Wisła i Oddział PTTK „BŚ” nagrody wręczał przedstawiciel Nadleśnictwa Wisła Wiktor Naturski, prezes honorowy Oddziału PTTK Ryszard Mazur oraz prezes KOP PTTK Jan Machała. Organizatorzy akcji podziękowali młodzieży i ich opiekunom za zaangażowanie w akcję i wyrazili nadzieję, że dzięki niej młodzi ludzie nie tylko sami nie będą śmiecić, ale także będą mieli odwagę zwracać uwagę innym, gdy będą zachowywać się niewłaściwie. - Niechlubne owoce naszej dzisiejszej akcji są tym razem duże. Myślę, że ta impreza organizowana już od ośmiu lat będzie nadal kontynuowana i może w ten sposób ci, którym tak ciężko jest wyciągnąć rękę i wrzucić śmieci do kosza zreflektują się i może tych odpadów podczas następnych akcji zbierania będzie mniej – mówił Ryszard Mazur.
(indi)









--------------


Ewakuacja z wyciągu krzesełkowego


- Dzień dobry. Bogusław Bujok, przewodnik. Jesteśmy z wycieczką na Stożku i jest awaria kolejki. Wisimy sobie. - Proszę poczekać, łączę z Grupą Beskidzką. Chwila oczekiwania. Zgłasza się centrala w Szczyrku. - Ilu was jest? - Piętnastu. - Już powiadamiam ratowników i zaraz tam będą.
Ewakuacja z wyciągu krzesełkowego przebiegała sprawnie, fot. indi
Czekamy jakiś czas. Za chwilę przy kolejce pojawiają się ratownicy GOPR-u. Uzbrojeni w sprzęt alpinistyczny, wdrapują się na podpory. Słychać szczęk karabinków i wnet do dyndającego krzesełka podjeżdża na linie ratownik. Wiemy, że nie wolno panikować i że trzeba bezwzględnie wykonywać polecenia goprowca. Ten każe podnieść się turystce z siedzenia i pomaga jej w zapięciu specjalnie używanego w tego typu akcjach trójkąta ewakuacyjnego. Zabezpieczona staje na poręczy i za chwilę jest już opuszczona na linie. Witaj Matko Ziemio! Na krzesełkach pozostało jednak jeszcze kilka osób, ale oto już inni ratownicy znajdują się przy nich...

Na szczęście cała akcja ratunkowa była pozorowana w ramach specjalistycznego szkolenia goprowców prowadzonego w ostatni piątek 7 sierpnia przez Jacka Jawienia, szefa wyszkolenia Beskidzkiej Grupy GOPR. Natomiast uwięzionymi na krzesełkach turystami byli członkowie Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie.

Sam pomysł zorganizowania wspólnych ćwiczeń okazał się trafiony. — Od dawna planowałem zorganizowanie takiego wspólnego szkolenia i cieszę się, że wreszcie się udało – nie kryje zadowolenia prezes Koła Ryszard Syrokosz, który przez wiele lat był także goprowcem. — Wiedząc jak przeprowadzana jest akcja ewakuacyjna łatwiej będzie nam, przewodnikom, którzy odpowiadamy za uczestników wycieczek, zapobiec panice, udzielić odpowiednich instrukcji poszkodowanym, przez co wpłynąć na to, by ewakuowana grupa była spokojniejsza, a tym samym pomóc w pracy ratownikom.

Nie każdy jednak udaje się w góry z przewodnikiem. Więc nawet jeśli jest to tylko wjazd kolejką linową, warto mieć zainstalowaną w telefonie specjalną aplikację „Ratunek” (działającą w systemie android), dzięki której można szybko wezwać pomoc, a także mieć zapisany w kontaktach ratunkowy numer GOPR — 601 100 300.

(ÿ)

----------------------


Turyści na świętogorolskim szlaku - rajd turystyczny ''O Kyrpce Macieja''

Jak co roku ''Gorolskiemu Świętu'' w Jabłonkowie towarzyszył rajd turystyczny ''O Kyrpce Macieja''. Ponad dwustu miłośników górskich wędrówek wyruszyło 1 sierpnia z dwóch punktów startowych- z Mostów koło Jabłonkowa i Nawsia. Na zlokalizowaną w jabłonkowskim Lasku Miejskim metę dotrzeć mogli jedną z czterech tras.
Gabriela i Bogusław Bujokowie z Zebrzydowic na rajd zabrali również swego czworonoga, fot. indi
Rajd jest tak przygotowany, by każdy mógł w nim uczestniczyć. Są trasy dla wytrwałych wędrowców, jak 19-kilometrowy szlak z Mostów przez Studzieniczne – Komorowski Gróń – Bukowiec -Baginiec – Pioseczną czy z Nawsia przez Zapole – Filipkę – Osadę Zimny – schronisko na Stożku Wielkim – przełęcz Gróniczek – Baginiec – Pioseczną. Można było wybrać nieco mniej forsowną wędrówkę - 16-kilometrowy szlak z Nawsia przez Zapole – Filipkę – Osadę Zimny – Gróniczek - Baginiec – Pioseczną albo całkiem prosty, który da radę przejść każdy, czyli 10-kilometrowy szlak z Mostów przez Studzieniczne, Girową, czy 12-kilometrową trasę z Nawsia przez Zapole – Filipkę – Osadę Zimny – Radwanow.
Rajd nie jest bowiem sportową rywalizacją, a okazją do spotkania w gronie miłośników wędrówek po Beskidach, na który często wyruszają całe wielopokoleniowe rodziny. Gąśwnie są to członkowie i sympatycy Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej, ale nie tylko. – Przybył też na przykład turysta z Kladna, który zachwycił się Beskidami, goście z Kędzierzyna – mówi Danuta Siderek, jedna z organizatorek rajdu.

Po dotarciu do mety, która tradycyjnie zlokalizowana jest w jabłonkowskim Lasku Miejskim przy stoisku gródeckiego Miejscowego Koła Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego większość uczestników rajdu przynajmniej przez jakiś czas pozostaje na „Gorolskim Święcie” oglądając program artystyczny prezentowany na scenie czy odwiedzając stoiska i warsztaty rzemieślników. Uroczyście także na scenie wręczane są nagrody, czyli tytułowe „kyrpce”. Tego roku otrzymała je najmłodsza uczestniczka – Anna Oborna. Drugie „Kyrpce” przypadły natomiast w udziale nie najstarszemu, jak w ubiegłych latach, a wylosowanemu spośród uczestników rajdu turyście. Szczęście uśmiechnęło się do Heleny Bulandy, która przeszła trasę z Mostów.

Rajd tego roku odbył się po raz 21. Od 1999 r. przygotowują go działacze Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” w Republice Czeskiej. Wcześniej organizowali go wspólnie Miejscowe Koło Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Jabłonkowie oraz Klub Czeskich Turystów z Jabłonkowa.

(indi)



----------------


Za miedzą też są góry

Z takiego założenia wyszli członkowie Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych ''Cieszyn'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie, którzy zorganizowali kolejną wycieczkę szkoleniową. Sobotę 11 lipca spędzili na szlaku z Wierzowic na Wielki Jawornik.
Wycieczkę szkoleniową poprowadził Bogusław Bujok, fot. indi
- Beskidy za Olzą kojarzą się najczęściej z tymi najbliższymi szczytami takimi jak Jaworowy, Ostry czy Kozubowa. Jednak Beskid Morawsko-Śląski, jak sama nazwa wskazuje, obejmuje też szczyty znajdujące się za Ostrawicą, czyli na Morawach. Góry te są bardzo dobrze zagospodarowane turystycznie. Stąd pomysł na wycieczkę szkoleniową w tamte rejony – powiedział Bogusław Bujok, pomysłodawca zeszłosobotniej eskapady.

Wielki Jawornik (918 m n.p.m.) to ciekawa propozycja jednodniowego wypadu w góry. Korzystając z bardzo dobrze funkcjonującej w Republice Czeskiej komunikacji publicznej można w niecałe dwie godziny dotrzeć do Veřovic, które leżą u podnóża tego szczytu. Stamtąd po łagodnym podejściu doliną Jiczinki na grzbiet Wierzowickich Wierchów (Veřovicke Vrchy).
Na szczycie Wielkiego Jawornika znajduje się schronisko turystyczne oferujące typowe dania barowe czeskiej kuchni takie jak zupa czosnkowa. Atrakcją jest otwarta przed dwoma laty wieża widokowa. Roztacza się z niej dookolna panorama obejmująca Beskid Morawsko-Śląski, Góry Oderskie (już w Sudetach) czy tereny położone w Bramie Morawskiej. Pięknie widać urocze miasteczko Sztramberk, znane też jako „Morawskie Betlejem”. Na tle ogromnego kamieniołomu, na sąsiadującej ze Sztramberkiem górze Kotoucz, widać zabudowania miasteczka z charakterystyczną wieżą zwaną Sztramberska Truba. Szlak zejściowy z Jawornika prowadzi stromym zboczem do Frensztatu pod Radhosztem, skąd pociągiem można wrócić do Cieszyna.

Nie była to pierwsza tego typu wycieczka w najbliższe góry u naszych południowych sąsiadów. W zeszłym roku cieszyńscy przewodnicy byli na Łysej Górze, w tym roku wybiorą się jeszcze na Połom i do słowackich Megonek, gdzie ciekawostką jest nieczynny już kamieniołom piaskowca ze słynną kamienną kulą.
Na sierpniowej wycieczce w graniczne czesko–słowackie pasmo Połomu mile będą widziani nie tylko przewodnicy, ale i wszyscy miłośnicy Beskidów z jednej czy drugiej strony Olzy.
Więcej informacji pod nr PTTK 338521186.

(indi)










Cieszyńscy przewodnicy na Wielkim Jaworniku



Członkowie Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych „Cieszyn” przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie kolejną wycieczkę szkoleniową (w sobotę 11 lipca) zorganizowali na Wielki Jawornik.
- Beskidy za Olzą kojarzą się najczęściej z tymi najbliższymi szczytami takimi jak Jaworowy, Ostry czy Kozubowa. Jednak Beskid Morawsko-Śląski, jak sama nazwa wskazuje, obejmuje też szczyty znajdujące się za Ostrawicą, czyli na Morawach. Góry te są bardzo dobrze zagospodarowane turystycznie. Stąd pomysł na wycieczkę szkoleniową w tamte rejony – powiedział Bogusław Bujok, pomysłodawca eskapady.
Liczący 918 m n.p.m. Wielki Jawornik to ciekawa propozycja niezbyt forsownej, jednodniowej wycieczki w góry. Korzystając z komunikacji publicznej można w niecałe dwie godziny dotrzeć z Czeskiego Cieszyna do Veřovic, które leżą u podnóża Wielkiego Jawornika, a stamtąd doliną Jiczinki na grzbiet Werzowickich Wierchów (Veřovicke Vrchy).
Na szczycie Wielkiego Jawornika znajduje się schronisko turystyczne oraz otwarta przed dwoma laty wieża widokowa. Roztacza się z niej dookolna panorama obejmująca Beskid Morawsko-Śląski, Góry Oderskie (już w Sudetach) czy tereny położone w Bramie Morawskiej.
Pięknie widać urocze miasteczko Sztramberk, znane też jako „Morawskie Betlejem”. Na tle ogromnego kamieniołomu, na sąsiadującej ze Sztramberkiem górze Kotoucz, widać zabudowania miasteczka z charakterystyczną wieżą zwaną Sztramberska Truba. Szlak zejściowy z Jawornika prowadzi stromym zboczem do Frensztatu pod Radhoszczem, skąd pociągiem można wrócić do Cieszyna.
Nie była to pierwsza tego typu wycieczka cieszyńskich przewodników w góry leżące na terenie Republiki Czeskiej. W zeszłym roku byli na Łysej Górze, w tym roku wybiorą się jeszcze na Połom i do słowackich Megonek, gdzie ciekawostką jest nieczynny już kamieniołom piaskowca ze słynną kamienną kulą.
Na sierpniowej wycieczce w graniczne czesko–słowackie pasmo Połomu mile będą widziani nie tylko przewodnicy, ale i wszyscy miłośnicy Beskidów z jednej czy drugiej strony Olzy.
Więcej informacji pod nr PTTK + 48 33 8521186.
(indi)
------------------------

XV rajd do źródła Olzy

Jak co roku miłośnicy kolarstwa i regionu wyruszyli na ''Rajd do źródła Olzy'' organizowany przez Turystyczny Klub Kolarski ''Ondraszek'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' wspólnie z Polskim Towarzystwem Turystyczno Sportowym ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej. Pod Gańczorkę, gdzie biją źródła Olzy dotarła prawie setka kolarzy, a ci, którzy na rowerach startowali z Cieszyna przejechali około 90 km.
Były też krótsze trasy, tak więc każdy mógł wziąć udział w rajdzie, wybierając dystans na miarę swych możliwości. Rajd wyruszał z Jabłonkowa, jako że jego celem oprócz propagowania czynnego wypoczynku na rowerze było integrowanie turystów z polskiej i czeskiej strony granicy i realizacja hasła „turystyka bez granic”. Przy okazji promowane są ścieżki rowerowe jako najbezpieczniejsze szlaki dla rowerzystów. Od Jabłonkowa przez Piosek, Bukowiec, aż do granicy rowerzystów pilotowała Policja, a po stronie polskiej pilotaż przejęli organizatorzy i peleton poprowadzili Władysław Kristen z Miejscowego Koła Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego Czeski Cieszyn Mosty oraz Zbigniew Pawlik z TKK Ondraszek. Kolarze przejechali przez centrum Istebnej, drogą leśną pod Gańczorkę, gdzie ostatnie 500 m do źródła musieli już przejść pieszo. Trasa liczyła około 25 km.

Jako że rajd miał na celu poznanie walorów krajoznawczych Śląska Cieszyńskiego na trasie uczestnicy zobaczyli meandry Olzy, a także zwiedzili kurną chatę Kawuloka w Istebnej. Jadąc pod Gańczorkę, podziwiali malownicze nowo powstałe jeziorko retencyjne na rzece. Ostatni fragment trasy pod szczyt Gańczorki trzeba było pokonać na piechotę - do miejsca, gdzie spod kamienia z napisem Olza wypływa niewielki strumyczek.
Nagrodą za trudy podróży był wspaniały widok na okolice. Pieśń "Płyniesz Olzo po dolinie", jaką zaśpiewaliśmy w tym miejscu nabrała zupełnie innego wymiaru – mówi Zbigniew Pawlik, prezes TKK Ondraszek.

Zakończenie rajdu zorganizowano w Istebnej -Zaolziu. Po posiłku rozegrano konkurs wiedzy o Olzie i Ziemi cieszyńskiej. Z dość trudnym testem najlepiej poradzili sobie: Stanisław Kędzior oraz Anna Pierchała, Tadeusz Piekarz (z Bytomia!) i Jarosław Rrezer. Zwycięzcy otrzymali nagrody rzeczowe.
Puchar ufundowany przez wójta Gminy Istebna dla najliczniejszej grupy zorganizowanej trafił do klubu z Raciborza, puchary ufundowane przez PZKO dla seniora i juniora rajdu otrzymali Adam Poloczek (83-letni Ondraszek) oraz 7-letni Mateusz Wałach z Cz.Cieszyna.
W ramach części artystycznej atrakcyjny popis góralskiego muzykowania dali dwaj heligoniści - członkowie ogniska muzycznego z Koniakowa, za co zebrali zasłużone brawa.

W rajdzie uczestniczyło 85 osób, z czego aż 27 kolarzy przyjechało na Ziemię Cieszyńską w ramach corocznie organizowanego przez PTTK O/Racibórz rajdu "Przyjazna Granica". Była to jubileuszowa, X edycja tego rajdu i jego komandor Jarosław Chacko postanowił wraz z całą grupą wziąć udział w też jubileuszowej, bo XV edycji rajdu do źródła Olzy. Na start przybyło sporo członków obu organizacji organizujących rajd, w tym także prezes PTTS Halina Twardzik z mężem Piotrem.
W opinii uczestników, jak i organizatorów rajd był bardzo udany, zwłaszcza, że pogoda nam jednak dopisała. Choć było pochmurno peleryny w końcu okazały się niepotrzebne. Ci, którzy na rowerach startowali z Cieszyna po powrocie mogli zanotować że przejechali ok.90 km – podsumowuje Zbigniew Pawlik.
(indi)

--------------------

Objechał Polskę na dwóch kółkach

To powitanie było równie deszczowe, jak pożegnanie przed miesiacem. W niedzielny poranek (21.06 br.) Cieszyn przywitał niezmordowanego cieszyńskiego kolarza Leszka Szurmana z Klubu Kolarskiego PTTK Ondraszek, który w ponad miesiąc objechał Polskę.
Szurman przejechał 3634 km. Zajęło mu to tak, jak planował, ponad miesiąc. O początku wyprawy cieszyńskiego kolarza, którą rozpoczął 14 maja na cieszyńskim Wzgórzu Zamkowym pisaliśmy w artykule Rowerem dookoła Polski .

W trakcie swej wyprawy cieszyński kolarz nie tylko nabijał kilometry, ale także zwiedzał kraj i poznawał ludzi. -Spotkań z ciekawymi ludźmi było sporo. Mam po tych spotkaniach miłe wspomnienia, tak, jak po wspaniałych widokach polskiego krajobrazu. Miłe było też poznawanie historii polskich zabytków – mówi cieszyński kolarz wyliczając, że zwiedził 86 zamków, fragment wału pomorskiego, tak zwany mur pniewy, był w najmniejszej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Sieniawie, widział kilka pomników przyrody, w tym dąb Chrobry, którego ktoś chciał spalić.

W sumie był niemal we wszystkich województwach, w trzech parkach narodowych. Widział obraz el greko w Siedlcach. - Gdzie pani kustosz była tak miła, że jeszcze przed otwarciem muzeum mi go pokazała – podkreśla. Zresztą życzliwość napotkanych ludzi to największe ogólne wrażenie, jakie przywiózł z wyprawy. -Noclegu i gościny udzielali mi całkiem obcy ludzie, za co jestem im bardzo wdzięczny. Niestety nie sposób nie zauważyć, że mamy w kraju bardzo marną infrastrukturę turystyczną. Brak pól namiotowych nawet w dużych miastach, sieć schronisk młodzieżowych jest niedostateczna i jest jednak zbyt drogo, jak na oferowaną jakość usług w hotelach o niskiej kategorii, szczególnie tych starszych. Lepiej gdzieś na wsi u rolników szukać miejsca do spania lub w lesie obok leśniczówek – zauważa dorzucając też, na naszą prośbę, kilka rad dla mniej doświadczonych, a marzących o podobnych rowerowych przygodach. - Zabrać dobry namiot, śpiwór, materac, pelerynę i coś ciepłego do ubrania. Ale jak najmniej zbędnych ubrań.

Wytrawny kolarz przyznaje, że choć jakichś sensacyjnych przygód nie miał, to awarie się zdarzały. I na takowe trzeba być dobrze przygotowanym. - Szczególnie klejenie dętek i wymiana opon. Złapało mnie parę ulew, nocowałem w lesie, nad jeziorem, pokonywałem piaszczyste dukty leśne i ruchliwe drogi wojewódzkie – wylicza warunki, z jakimi przyszło mu się zmierzyć. - Szkoda, że tak mało młodych jeździ na rowerach. Teraz wakacje, zamiast siedzieć w domu, to na rowery i w Polskę powinni ruszyć i brać przykład z Niemców - ich na naszych drogach więcej, niż Polaków – konstatuje zachęcając wszystkich do spędzania czasu na rowerze. Nie koniecznie od razu miesiąca w kawałku, nie koniecznie pokonania jednym ciągiem czterech tysięcy kilometrów. Wszystko na miarę swych sił, zdrowia i możliwości.
(indi)

---------------

Jajecznica cieszyńskich przewodników

25 maja członkowie Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie tradycyjną zielonoświątkową jajecznicę połączyli ze zwiedzaniem Chlebowej Chaty w Górkach Małych. Wysłuchali prelekcji na temat dawnej kultury materialnej, poznali zasady pieczenia dobrego chleba, a także dowiedzieli się o tajnikach hodowli pszczół.
Przewodnicy sami robili podpłomyki, fot. indi
Ważnym elementem zwiedzania Chlebowej Chaty jest także degustacja domowych wyrobów. Prócz chleba i podpłomyków (te ostatnie piekli sami uczestnicy wycieczki w ramach przeprowadzonych przez gospodarzy Chaty warsztatów) można tam skosztować masła, smalcu czy miodu.
Po zwiedzeniu Chlebowej Chaty i wysłuchaniu prelekcji przewodnicy dzięki gościnności gospodarzy rozpalili ognisko pod chroniącą ich przed padającym tego dnia deszczem wiatą by usmażyć tradycyjną jajecznicę, podyskutować na branżowe tematy, wymienić się uwagami i doświadczeniami, a także po prostu pobyć w gronie znajomych i przyjaciół o podobnych zainteresowaniach.
Tego typu wyjazdy w teren pozwalają przewodnikom sprawdzić jak funkcjonują poszczególne obiekty turystyczne, wyrobić sobie zdanie czy warto dany obiekt polecać prowadzonym przez siebie grupom turystycznym, sprawdzić jak przygotowana i do jakich grup kierowana jest oferta. Dzięki temu przewodnicy mają rozeznanie jaką atrakcję w regionie polecić wycieczce przedszkolaków, a jaką starszej młodzieży czy dorosłym.

 (indi)

http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,7752,jajecznica-cieszynskich-przewodnikow.html









----------------------

Dębowiec. Finał konkursu przyrodniczo-plastycznego

Rozstrzygnięto piątą już edycję konkursu plastycznego ''Poznajemy Pomniki Przyrody w gminie Dębowiec''. Wójt Gminy Dębowiec Tomasz Branny podkreślił, jak ważna jest dbałość o środowisko. - Zwłaszcza w naszej rolniczej gminie, gdzie terenów zielonych jest jeszcze bardzo dużo- mówił podczas uroczystego wręczania nagród i dyplomów
Laureat pierwszego miejsca Dawid Pońc z Janem Machałą (po lewej) i Tomaszem Brannym, fot. indi
Dyrektor GOK-u Karina Bogusz wyjaśniła, że celem konkursu jest zachęcenie młodzieży szkolnej do poznawania walorów przyrodniczo-krajobrazowych najbliższej okolicy. - Mamy wspaniałe pomniki przyrody na terenie naszej gminy i cieszymy się, że te pomniki zostały utrwalone – mówiła zauważając, że liczny udział w konkursach (bo ten nie jest jedynym organizowanym przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie we współpracy z gminą i GOKiem w Dębowcu) pokazuje, że środowisko przyrodnicze, krajobraz, którym się otaczamy, nasza Mała ojczyzna nie są nam obce. - Nasza świadomość ekologiczna jest coraz większa. Zależy nam na tym, by otaczający nas świat był czysty, zdrowy i przyjazny. Coraz częściej dostrzegamy piękno otaczającego nas świata. To widać w waszych pracach. Za poszerzanie tej świadomości ekologicznej i uwrażliwiania na piękno chylę czoła nauczycielom, bo to w dużej mierze ich zasługa, ale również panu Jankowi Machale, bo od wielu lat jest głównym propagatorem różnego rodzaju konkursów, akcji o tematyce przyrodniczej – mówiła do laureatów konkursu.

Spośród ponad 20 nadesłanych prac nagrodzono 14. Dyplomy i nagrody uroczyście wręczono 18 maja w Gminnym Ośrodku Kultury Gminy Dębowiec w Łączce. Oto laureaci:
1. Dawid Pońc (Dębowiec), 2. Natalia Szczotka, 3. Paulina Wróbel (obie Ogrodzona), 4. Agnieszka Gaszczyk, 5. Piotr Dziendziel (oboje Iskrzyczyn), 6. Estera Kurus (Dębowiec). Nagrody Euroregionu Olza specjalne przyznawane za wyjątkowy artyzm wykonanej pracy przypadły Jolancie Szkucik z Simoradza i Natalii Kubies z Ogrodzonej.

Zwycięska praca zachwyciła nie tylko jury konkursu. Zwracał na nią uwagę każdy wchodzący na salę. Praca przedstawia pomnikowe drzewo. Jej autor, Dawid Pońc nie ograniczył się jednak jedynie do namalowania bądź narysowania pomnika przyrody. Drzewo ma pień wyklejony prawdziwą korą, koronę z liści i nawet tabliczkę „pomnik przyrody” przytwierdzoną do pnia. Istne arcydzieło. I jakie pomysłowe. - Szukam ciekawych pomysłów, bo samo malowanie byłoby nudne - mówi zdolny Dębowianin, który w konkursie brał udział już po raz drugi, gdyż interesuje go zarówno plastyka, jak i przyroda.

Prace wystawione będą na wystawie punktu informacji turystycznej przy Urzędzie Gminy w Dębowcu. Prezentujemy także ich fotografie w naszym fotoreportażu.
(indi)


----------------

Przyroda w oczach goleszowskich dzieci - wyniki konkursu plastycznego

Kolejną gminą, w której uczniowie klas V i VI szkół podstawowych mieli okazję wziąć udział w konkursie łączącym zamiłowanie do przyrody i plastyki był Goleszów. 15 maja w tamtejszym Urzędzie Gminy uroczyście wręczono dyplomy i nagrody uczestnikom organizowanego przez Komisję Ochrony Przyrody, Krajoznawstwa i Turystyki Pieszej przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie i Urząd Gminy Goleszów konkursu ''Poznajemy pomniki przyrody we własnej gminie''.
Laureatka pierwszego miejsca Justyna Rozmus z Bażanowic ze swą zwycięską pracą, fot. indi
Na konkurs wpłynęło 25 prac przedstawiających pomniki przyrody z terenu gminy Goleszów. Nagrodzono 14 przyznając 6 miejsc, 6 wyróżnień i 2 nagrody specjalne. Była to już 5 edycja konkursu, którego organizatorzy za cel stawiają sobie przybliżanie młodzieży szkolnej wartości przyrodniczo-krajoznawczych najbliższej okolicy, a także popularyzację odznaki PTTK „Turysta przyrodnik”.

- Oglądając te prace widzę duże zainteresowanie młodych artystów zarówno przyrodą, jak i plastyką. Prace są przepiękne, kolorowe, wykonane rożnymi technikami. Cieszę się, że nauczyciele pomogli - mówiła zastępca wójta Grażyna Porębska-Jochacy. Również reprezentujący urząd Gminy Goleszów Tomasz Lenkiewicz wyraził wielkie zadowolenie ze współpracy KOP PTTK z Urzędem Gminy.

Ryszard Mazur, honorowy prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie podkreślał, jak ważna jest każda forma edukacji przyrodniczej młodych pokoleń. - Jeśli nadal będziemy wkładać tyle pracy, zaangażowania w poznawanie przyrody, swego regionu i wszczepianie idei szacunku do przyrody, to może kiedyś nie będziemy musieli robić akcji sprzątania. Chcemy też młodzież odciągnąć od najnowszych wynalazków cywilizacyjnych - komputera, telewizora, wyciągnąć na powietrze, w teren. Jak oglądamy prace widać, że wśród młodzieży są talenty. Myślę, że jeśli teraz najmłodsi się tak angażują, to w przyszłości przyroda będzie pod ich ochroną – mówił obecny na uroczystym wręczeniu nagród Ryszard Mazur dodając, że wiele zależy też od nauczycieli, gdyż nie wszystkie szkoły uczestniczą w tego typu akcjach.

Prowadzący od lat konkurs Machała zauważył, że w tym roku dominują Bażanowice. Zachęcał też nauczycieli do organizowania wycieczek szkolnych ścieżkami przyrodniczymi sąsiednich gmin.
Natomiast same wyniki konkursu przedstawiają się następująco: 1. Justyna Rozmus (SP Bażanowice), 2. Patrycja Mirga (SP Cisownica), 3. Natalia Sobolewska (SP Goleszów), 4. Gabriela Śliwka (SP Dzięgielów), 5. Anna Długosz (SP Bażanowice), 6. Kinga Kaleta (SP Goleszów). Nagrody specjalne Euroregionu Olza za wyjątkowy artyzm wykonanych prac przyznano patrycji Gawlik i natalii Piękny (obie SP Bażanowice).
Zwyciężczyni konkursu, Justyna Rozmus powiedziała naszemu portalowi, że lubi zarówno przyrodę, jak i plastykę, chętnie więc wzięła udział w konkursie. Jej praca jest częściowo malowana, częściowo wyklejana. Uważa, że o przyrodę trzeba dbać. – Bo jak będą śmieci, to nasz świat będzie brzydko wyglądał – stwierdziła.
(indi)








------------

Rowerem dookoła Polski

Cztery tysiące kilometrów w 38 dni zamierza przejechać na rowerze Leszek Szurman z Klubu Kolarskiego ''Ondraszek'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
Cieszyn żegnał go w czwartkowy poranek 14 maja chłodem i deszczem. W pierwszy dzień cieszyński kolarz zaplanował przejechnie 62 km. Trasa z Cieszyna do Kamesznicy nie należy do łatwych z uwagi na sporo ciężkich podjazdów. Kolarz za rowerem ciągnie przyczepkę bagażową, w której wiezie m.inn. namiot i śpiwór, kuchenkę i butlę z gazem, dzięki czemu na trasie jest samowystarczalny.
Nie musiał także na dalsze tygodnie wędrówki planować dziennych odcinków do przejechania i rezerwować noclegów, nie wspominając o obniżeniu kosztów wyprawy. Jednak mniej więcej co drugi dzień zamierza nocować na kwaterach czy w schroniskach młodzieżowych. - Trzeba podładować laptopa, telefon, coś przeprać – wylicza dodając, że relacje z trasy będzie starał się na bieżąco zamieszczać na swoim profilu na facebooku . Jednak zabrał też sprzęt biwakowy, który umożliwi mu nocowanie pod namiotem nawet w razie niesprzyjającej pogody.
W tym roku zabrałam pokrowiec na malucha. Można nim przykryć wszystko, namiot i stojący obok rower– cieszy się z pomysłowego „wynalazku” podróżnik dodając, że pokrowiec nie zajmuje zbyt wiele miejsca i jest lekki.

Nie jest to bynajmniej pierwsza tego typu długodystansowa wyprawa cieszyńskiego kolarza. Trzy lata temu Leszek Szurman przejechał około trzech tysięcy km wzdłuż Wisły nad morze i z powrotem granicą polsko-niemiecką i polsko-czeską, co zajęło mu niecały miesiąc. Zbierał wówczas punkty do odznaki PTTK. W zeszłym roku w sumie przejechał około pięciu tysięcy km. Teraz za cel postawił sobie zwiedzenie polskich zamków. Również na odznakę PTTK. Trasę rozplanował tak, żeby trafić na zlot przodowników turystyki rowerowej PTTK. A wędrówkę zamierza zakończyć na cieszyńskim Rynku 21 czerwca, w dniu Rodzinnego Rajdu Rowerowego. I od razu wziąć w nim udział. Również na trasie kolarz z „Ondraszka” zamierza promować Cieszyn. Dostał z Urzędu Miasta 100 folderów, które będzie na trasie rozdawał.

Poprzez swe wyprawy rowerowe Leszek Szurman chce zwiedzić Polskę. - Ludzie jeżdżą za granicę, a nie wiedzą, że w naszym kraju są miejsca warte zobaczenia – stwierdza.
(indi)

-----------------

Przewodnicy rozpoczęli sezon

Przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych ''Cieszyn'' przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie 14 maja symbolicznie rozpoczęli sezon turystyczny. Imprezę połączyli z dokształcaniem się. Nim zasiedli przy ognisku zwiedzili bowiem otwartą w zeszłym roku ścieżkę przyrodniczą w Kończycach Wielkich.
Wycieczkę szkoleniową poprowadził Jan Machała, fot. indi
Mimo iż przewodnicy są na bieżąco z atrakcjami turystycznymi w regionie nie wszyscy do tej pory zdążyli zapoznać się z ośmioma tablicami ustawionymi na czterech kilometrach ścieżki „Szlakiem Pomników Przyrody”, o której otwarciu pisaliśmy tutaj .
Z ideą utworzenia ścieżki, jej przebiegiem, pomnikowymi dębami oraz aktualnie występującą florą kolegów i koleżanki przewodników zapoznał Jan Machała, przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie, inicjator wytyczenia ścieżki i jej współautor. - Muszę przyznać, że nigdy tu nie byłem… - stwierdził jeden z przewodników z kilkunastoletnim stażem półżartem dodając, że takie miejsca podczas egzaminów przewodnickich mogą nieźle „rozłożyć” kandydata na przewodnika. Niektórzy już podczas spaceru deklarowali, że przyjadą w to miejsce znowu, jedni sami, inni z rodzinami, jeszcze inni, głównie przewodnicy będący jednocześnie nauczycielami już zaczęli planować pokazanie ścieżki dzieciom i młodzieży szkolnej.
Zwiedzenie ścieżki edukacyjnej nie było jedynym elementem dokształcającym. Przy ognisku rozpalonym w dworze „Karłowiec” nie tylko posilano się i dyskutowano, ale także rozegrano przygotowany przez Machałę konkurs wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej.
(indi)

-----------------

Przez plastykę do przyrody

13 maja w siedzibie cieszyńskiego Oddziału PTTK ''Beskid Śląski'' wręczono nagrody i dyplomy dla dzieci z tamtejszych szkół podstawowych, które wzięły udział w konkursie ''Poznajemy Pomniki Przyrody Miasta Cieszyna''. Akcja ta od lat organizowana jest przez Komisję Ochrony Przyrody pracującą przy oddziale Towarzystwa i ma na celu propagowanie edukacji ekologicznej poprzez działalność artystyczną najmłodszych.
Laureaci konkursu, fot. indi
Wśród autorów nadesłanych prac, wykonanych w różnej technice, jury wyłoniło sześciu laureatów. Ponadto przyznano sześć wyróżnień. Pierwsze miejsce otrzymał Dominik Mijas (kl. VI, Dom Dziecka), drugie Łukasz Łośko (kl. VI, SP nr 2), a trzecie Krzysztof Londzin (kl. VI, SP nr 1). Kolejne miejsca zajęli: Karolina Kuczera (SP nr 4), Bartosz Skiba (kl. VI, Dom Dziecka) oraz Natalia Pońc (kl. V, SP nr 1). Wśród wyróżnionych znaleźli się: Paulina Budzik (kl. VI, SP nr 4), Nikola Bucholc (kl. VI, SP nr 1), Karolina Skoneczny (kl. V, SP nr 2), Natalia Król (kl. VI, SP nr 2), Julia Andrzejczak (kl. VI, SP nr 4) i Nina Talik (kl. IV, SP nr 1).
— Bez zieleni, bez przyrody my, ludzie nie funkcjonujemy, bo z zielonych liści wytwarza się tlen. Musimy mieć zielone tereny, żebyśmy mogli żyć na świecie. Dlatego trzeba dbać o przyrodę — tłumaczył uczestnikom konkursu sens propagowania ochrony środowiska naturalnego Jacek Tyczkowski, prezes miejscowego oddziału Towarzystwa. Zachęcał też, wraz z prezesem KOP Janem Machałą, by uczniowie brali również udział w zdobywaniu odznak PTTK, zarówno tych związanych z ochroną przyrody, jak i krajoznawczych.
(ÿ)

--------------

Wiosenne porządki w gminie Brenna

Już po raz kolejny młodzież szkolna z terenu gminy Brenna sprzątała swoje miejscowości. Akcję pod hasłem ''Wiosenne Sprzątanie Terenów Zielonych w gminie Brenna'' 28 kwietnia zorganizowała Komisja Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie wspólnie u Urzędem Gminy Brenna i Nadleśnictwem Ustroń.
Młodzież zebrała trzydzieści 100 litrowych worków śmieci. - Turyści i mieszkańcy gminy na poboczach, przy ścieżkach i w innych miejscach pozostawiają opakowania po spożytych napojach, posiłkach oraz zbędne przedmioty gospodarstwa domowego – wylicza przewodniczący KOP PTTK Jan Machała, organizator akcji.
Młodzież gimnazjalna wspólnie z opiekunami i społecznikami z KOP PTTK uzbrojona w worki i foliowe rękawice przeszła szlaki w Brennej i tereny nad Brennicą w Górkach. - Szczególnie tam można było natrafić na „wszystko” – relacjonuje Machała.

W akcji wzięli także udział przedstawicielami Nadleśnictwa Ustroń. Pogoda dopisała, a po zakończonej akcji wszyscy spotkali się w Kolibie Skalnego Dworku w Brennej. Uczestnicząca w akcji młodzież otrzymała ciepły posiłek zapewniony przez Gminę Brenna. Głodni wiedzy natomiast i chętni do jej zweryfikowania wystartowali w konkursie wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej, który przeprowadzili przedstawiciele KOP PTTK Jan Machała i Piotr Stebel oraz Sebastian Marcol z Nadleśnictwa Ustroń. Zwyciężyła Anna Jąderko z Gimnazjum w Górkach przed Magdą Kisza z Gimnazjum w Brennej. Kolejne miejsca zajęli Robert Kawik (Gimn. w Brennej) oraz Dawid Najda (Gimn. Górki). Zwycięzcy konkursu otrzymali ufundowane przez Komisję Ochrony Przyrody PTTK nagrody. Wszyscy natomiast od Gminy Brenna dostali pamiątkowe znaczki związane ze sprzątaniem.


Na koniec Prezes Oddziału PTTK Jacek Tyczkowski oraz przewodniczący KOP PTTK Jan Machała podziękowali uczestnikom akcji i ich opiekunom za wykonanie pracy na rzecz obiektu przyrodniczego i wyrazili nadzieję, że praca ta zaowocuje większą dbałością o najbliższe otoczenie, o środowisko, a młodzież nie tylko sama nie będzie śmiecić, ale także będzie zwracać uwagę innym.
(indi)

-------------------


Posprzątali ścieżkę przyrodniczą

22 kwietnia obchodzimy ''Dzień Matki Ziemi''. W tym właśnie dniu Komisja Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie wspólnie z Urzędem Gminy w Hażlachu oraz Dyrekcją Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Kończycach Wielkich zorganizowały sprzątanie ścieżki przyrodniczej ''Szlakiem pomników Przyrody'' w Kończycach Wielkich.
Pogoda sprzyjała, więc można było dotrzeć do miejsc najtrudniej dostępnych. Zebraliśmy sześć 100-litrowych worków papierów, butelek szklanych i opakowań plastikowych – relacjonuje Jan Machała, przewodniczący KOP PTTK.

VI-klasiści z SP w Kończycach Wielkich prowadzeni w dwóch grupach przez przedstawicieli Komisji Ochrony Przyrody i swych opiekunów szkolnych mogli też zapoznać się z tablicami informacyjnymi na ścieżce oraz poznać aktualnie rosnące wiosenne rośliny. Lekcja ta przydała się niektórym w czasie startu w konkursie wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej, który przeprowadził przewodniczący Komisji. Wyniki konkursu rozstrzygnięto dopiero po dogrywce. Wygrała Maria Kopala przed Józefem Handzel i Karoliną Stoszek.

Na koniec wszyscy spotkali się na uroczystym apelu w szkole, gdzie ogłoszono wyniki konkursu. Zaprezentowano też część artystyczną przygotowaną przez uczniów szkoły. W imprezie uczestniczyli Wójt Gminy Grzegorz Sikorski, kierownik Gminnego Centrum Informacji Grzegorz Kasztura oraz Prezes oddziału PTTK Jacek Tyczkowski. Przewodniczący KOP PTTK Jan Machała dziękował Dyrektor Dorocie Stoły za oprawę artystyczną oraz poczęstunek gości, uczestnikom akcji i nauczycielom za zaangażowanie w sprawy ochrony środowiska. Nagrody dla startujących w konkursie ufundowała Komisja Ochrony Przyrody. Wszyscy uczestnicy sprzątania otrzymali też pamiątkowe odznaki związane z akcją. Na koniec wójt Gminy zasadził symboliczny krzew przed budynkiem szkoły, by w ten sposób uczcić święto przyrodnicze.

- Nadeszła wiosna w pełnej szacie, a z nią pojawiło się wiele nowych i ciekawych roślin, więc zapraszamy inne szkoły do zwiedzania ścieżki przyrodniczej w Kończycach oraz cieszyńskich rezerwatów przyrody – zachęca Jan Machała.
(indi)

----------------------

Wspólna edukacja przyrodnicza KOP PTTK i Nadleśnictwa

Współpraca Komisji Ochrony Przyrody i Krajoznawstwa przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie z Nadleśnictwem Ustroń trwa już od dłuższego czasu i owocuje szeregiem akcji edukacyjnych wśród uczniów szkół w regionie.
Leon Mijal i Jan Machała ustalają szczegóły współpracy, fot. indi
Podczas ostatniego spotkania Przewodniczącego KOP PTTK Jana Machały z Nadleśniczym Leonem Mijalem omówiono plany współpracy na bieżący rok. Przede wszystkim dotyczą one wspólnie organizowanych imprez dla młodzieży szkolnej.

Z omówionych wspólnych planów dotychczas już zrealizowano akcje pod hasłem "Sprzątanie rezerwatów przyrody i terenów zielonych" na terenie miasta Cieszyna, przed nami natomiast podobne akcje w gminach Brenna, Goleszów i Hażlach.
Każdego roku podczas tych działań zbieramy po kilkadziesiąt worków śmieci: kartonów, butelek szklanych i plastikowych oraz przedmioty wielkogabarytowe, jak wyrzucony sprzęt RTV i AGD czy meble – relacjonuje Jan Machała. Warto tu podkreślić, że tego typu akcje to nie tylko samo sprzątanie śmieci. Owszem, uczniowie uzbrojeni w wory i foliowe rękawice zbierają to, co inni bezmyślnie wyrzucają, jednak każdorazowo akcji towarzyszy także spotkanie, podczas którego młodzież bierze udział w przygotowanym przez Jana Machałę konkursie wiedzy krajoznawczo-przyrodniczej. Wszyscy uczestnicy poszerzają swą wiedzę, a zwycięzcy otrzymują nagrody, zazwyczaj książki oraz inne materiały edukacyjne ufundowane przez Nadleśnictwo oraz samorządy. O ostatniej tego typu akcji pisaliśmy tutaj.

Kolejnymi okazjami do spotkań z młodzieżą jest "Święto Drzewa” czy „Dzień Lasu". Spotykamy się z uczniami w różnych miejscach przyrodniczych, takich, jak rezerwaty czy pomniki przyrody lub na ścieżkach przyrodniczych. Proponujemy też wyjazdy do Ośrodków Edukacyjno-Ekologicznych, zwłaszcza do "Leśnika" na Jaszowcu, gdzie przy asyście pracowników Nadleśnictwa poznajemy uroki przyrody – mówi Jan Machała wyliczając inne ciekawe miejsca, w które zabiera młodzież szkolną takie jak Muzeum Świerka Istebniańskiego z wolierową hodowlą głuszca w Jaworzynce Wyrch Czadeczce, a młodsze klasy do Ośrodka w Istebnej-Dzielcu.

We wspólnym programie realizowanym przez KOP PTTK i Nadleśnictwo nie zabraknie też organizowanych konkursów plastycznych pod hasłem poznajemy pomniki przyrody we własnej gminie czy Las plonie szybko, rośnie powoli. - Każdorazowo po takich spotkaniach spotykamy się przy ognisku, posilamy się kiełbaskami, a najlepsi startują w konkursach wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej otrzymując nagrody. Naszym celem jest poprawa estetyki chronionych obiektów oraz poznawanie przez młodzież walorów przyrodniczych swego najbliższego otoczenia. Chcemy też zachęcić młodzież do zdobywania odznak krajoznawczych PTTK – wyjaśnia Jan Machała podkreślając, że ci, którzy chcą skorzystać z nieodpłatnej oferty zajęć promujących edukację ekologiczną mogą kontaktować się z oddziałem PTTK lub bezpośrednio z przewodniczącym Komisji pod nr 338521186 lub 692592137.
(indi)

----------------


105 lat turystyki na Śląsku Cieszyńskim

Oddział PTTK Beskid Śląski w Cieszynie świętował jubileusz 105-lecia istnienia. Wprawdzie samo PTTK, czyli Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze istnieje dopiero od roku 1950, jednak w roku 1910 założono Polskie Towarzystwo Turystyczne ''Beskid'', którego kontynuatorem współcześnie jest Oddział PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
Oddział PTTK Beskid Śląski w Cieszynie uroczyście świętował 105-lecie polskiego zorganizowanego ruchu turystycznego na Śląsku Cieszyńskim, fot. indi
Uroczystości jubileuszowe zorganizowano 11 kwietnia w Domu Narodowym w Cieszynie. Po przywitaniu działaczy turystycznych i znamienitych gości oraz wprowadzeniu sztandaru przyszedł czas na przypomnienie zebranym historii polskiego ruchu turystycznego na Śląsku Cieszyńskim. Ryszard Mazur, Honorowy Prezes Oddziału PTTK „Beskid Śląski” wygłosił na ten temat obszerny referat. Natomiast Jacek Tyczkowski, obecny Prezes Oddziału PTTK o przedstawił aktualne kierunki działania Oddziału, jego działalność i osiągnięcia w ostatnich latach.

Uroczystości jubileuszowe stały się okazją do wręczenia odznaczeń i wyróżnień. Za wybitne dokonania w rozwoju turystyki i krajoznawstwa Prezydent RP Bronisław Komorowski postanowił uhonorować Krzyżem Kawalerskim Henryka Więzika, Za szczególne dokonania w rozwoju turystyki i krajoznawstwa Srebrny Krzyż Zasługi otrzymał Jacek Tyczkowski Prezes O/PTTK BS w Cieszynie oraz Krzysztof Greń Prezes Koła PTTK nr 2 w Skoczowie. Brązowy Krzyż Zasługi otrzymał Zbigniew Pawlik Wice prezes O/PTTK BS w Cieszynie. Odznaczenia zostaną im wręczone podczas uroczystości, która odbędą się dnia 29 kwietnia Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Kolejno wręczano odznaczenia i dyplomy przyznane cieszyńskim działaczom PTTK przez Ministra Sportu i Turystyki, wojewódzkie władze wadze państwowe, centralne władze PTTK czy Radę Prezesów Oddziałów PTTK woj. Śląskiego. Zarząd O/PTTK BS w Cieszynie w uznaniu zasług w rozwoju turystyki i krajoznawstwa na Ziemi Cieszyńskiej zaszczytnym Dyplomem Uznania postanowił uhonorować instytucje i organizacje, które w istotny sposób wspierały działalność Oddziału. Pełną listę odznaczonych i wyróżnionych znajdziemy TUTAJ .
Uhonorowano także nestorów cieszyńskiej turystyki - Lucjana Jurysa – nestora cieszyńskich turystów, który przez dziesiątki lat był jednym z głównych animatorów działalności cieszyńskiego O/PTTK oraz Emilię i Władysława Sosnów – zasłużonych przewodników PTTK, którzy wielce przyczynili się do wszystkich sukcesów odnoszonych przez cieszyński O/PTTK w minionych latach, a jednocześnie założyli Turystyczny Klub Kolarski PTTK „Ondraszek”, który nota bene w przeszłym roku będzie obchodził jubileusz 50-lecia swojego istnienia.

Na koniec zebrani obejrzeli program artystyczny, w którym zaprezentowano i współczesność, i regionalną tradycję. Na scenie wpierw tańce latynoamerykańskie zaprezentowały panie z Formacji Tanecznej „VOLTA” w choreografii Dawida Bawora, następnie zaś porcję solidnej tradycji w postaci wpierw tańców cieszyńskich, później góralskich zaprezentowali członkowie ZPiT Ziemi Cieszyńskiej im. J. Marcinkowej.
(indi)








-------------------

Skoczów - najstarsze Koło Miejskie PTTK w Polsce

Skoczowskie Koło Miejskie PTTK ma już 85 lat. - Jest to najstarsze Koło Miejskie PTTK w Polsce. Te, które istniały wcześniej z czasem przekształciły się w Oddziały- wyjaśnia obecny prezes Koła Krzysztof Greń. Uroczyste obchody jubileuszu zaplanowano na 25 kwietnia.
Obecny prezes Koła Krzysztof Greń przegląda pierwsze kroniki Koła, fot. indi
Koło przez cały okres swego istnienia działa bardzo prężnie organizując wiele imprez turystycznych. W latach 1960-1995 jego działacze zorganizowali 35 zawodów narciarskich. W 1970 roku ówczesny prezes Koła Bronisław Czech zapoczątkował umowne rozpoczęcie sezonu turystycznego smażeniem jajecznicy. Pierwsze odbyło się na Orłowej, gdzie wówczas mieściła się stacja turystyczna Koła. W sumie Koło prowadziło sześć takich stacji, wszystkie w rejonie Brennej, gdyż te okolice były i do dzisiejszego dnia są terenem, na którym działa Koło. Natomiast stacje turystyczne funkcjonowały: w starej szkole w centrum Brennej (obecnie mieści się tam przedszkole), u Romana Iskrzyckiego na Jatnym, u Urbasia również na Jatnym, tyle że w dolnej części doliny (kroniki Koła podają, że u obywatela Urbasia nie podając imienia gospodarza), na Hołcynie, u Józefa Grenia na Starym Groniu oraz na Orłowej.
Sztandarowymi imprezami organizowanymi przez działaczy turystycznych spod Kaplicówki oprócz wspomnianego już rozpoczęcia sezonu turystycznego przy jajecznicy jest Pieczenie Barana na Starym Groniu zawsze w drugą niedzielę września, które w tym roku odbędzie się już po raz 64. Koło promuje także od 2003 roku akcję „Zdobywaj góry, zdobywaj GOT” organizując ciekawe wycieczki krajoznawcze. Do końca 2014 odbyło się 136 wycieczek, w których uczestniczyło 2983 osób. Uczestnicy akcji zdobyli 305 różnego stopnia odznak GOT. Diałacze Koła promują także turystykę górską wśród niezrzeszonej młodzieży, organizując zawsze w ostatnią sobotę maja rajd szkolny dla młodzieży z terenu gminy Skoczów. W tym roku odbędzie się już po raz 37.  z metą na Równicy.

Skoczowskie Koło skupia ponad stu członków. O kole powstały dotąd dwie prace naukowe: praca licencyjna Ireny Greń pisana na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji cieszyńskiego Uniwersytetu Śląskiego oraz magisterska Piotra Serafinowskiego pisana na kierunku Animacja Społeczno-Kulturalna wydziału Pedagogiczno-Artystycznego cieszyńskiej uczelni.

Z dokładną historią skoczowskiego Koła oraz planem imprez zapoznać się można na stronie internetowej Koławww.pttk.skoczow.ox.pl. A tak o jego początkach pisał Tadeusz Tobiasiewicz: "W październiku 1929r w schronisku na Równicy spotkali się - trochę przypadkowo - turyści ze Skoczowa. Byli tam m.i. dr Kisza - Adwokat, mgr Olszak - aptekarz, dyr. Banku Buczkowski, nauczyciel Krpec, hurtownik Jamroz i A. Michalski. Właśnie tam, w schronisku na Równicy postanowili założyć Koło Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Skoczowie. Następne spotkanie osób - założycieli odbyło się w styczniu 1930 roku i wtedy uchwalono, że Walne - Założycielskie zebranie Koła PTT w Skoczowie, odbędzie się w kwietniu 1930 roku."
Całość archiwalnego artykułu znajdziemy tutaj .

(indi)

------------

Plenery dla wszystkich

Członkowie Klubu Fotograficznego Start działającego przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie na kolejnym zebraniu ustalili terminy najbliższych plenerów wyjazdowych. Jest to informacja o tyle istotna, że są to imprezy otwarte, na które wybrać może się każdy, nie tylko członek Klubu.
członkowie KF Start zebranie poświęcili planowaniu kolejnych plenerów, fot. indi
Miłośnicy fotografii krajoznawczej z Cieszyna i Skoczowa ustalili więc, że 19 kwietnia wyjadą na plener fotograficzny do Wisły. Zbiórka w Skoczowie o 8.45 na parkingu przy ul. Mickiewicza, przy dawnej policji, naprzeciw siedziby PTTK. Chętni do wzięcia udziału w wyjeździe mogą stawić się na miejscu zbiórki, jeśli dysponują własnym samochodem lub skontaktować się z organizatorem, do którego napływają zgłoszenia chętnych osób i samochodów do dyspozycji. Kontakt: Andrzej Kowol. Tel. 48691015680, e-mail: andejolena@wp.pl.

Kolejny wyjazd członkowie KF Start zaplanowali na 21 czerwca. Tym razem nieco dalej, bo na Babią Górę. Wyjazd organizowany jest na tych samych zasadach, a zbiórka o 5.30 w Skoczowie w tym samym miejscu.

Oba wyjazdy częściowo związane są z planowanym otwartym konkursem fotograficznym, gdyż jego tematem tego roku będzie przyroda.
(indi)


---------------

Posprzątali cieszyńskie rezerwaty

Młodzież cieszyńskich szkół piątkowe dopołudnia 27 marca miast na lekcjach spędziła sprzątając cieszyńskie rezerwaty Lasek Miejski nad Olzą oraz Kopce.

Po sprzątaniu rezerwatów młodzież wzięła udział w konkursie wiedzy krajoznawczo-przyrodniczej, fot. indi
Obie grupy, jedna poprowadzona przez przewodniczącego Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie Jana Machałę, druga przez członka Komisji i Koła Miejskiego w Skoczowie Piotra Stebla zebrały w sumie 20 stulitrowych worów śmieci bezmyślnie wyrzucanych przez innych.

Małgorzata Węgierek z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Cieszynie stwierdziła, że w akcji chodzi przede wszystkim o to, żeby młodzież dostrzegła problem. - Niestety takim jesteśmy społeczeństwem, że trzeba po nas sprzątać. To jest straszne, że jest tak brudno. Mam nadzieję, że idea porządku zaszczepi się w was. Że zobaczycie, że tak naprawdę bardzo wiele od nas zależy. Chociażby to, że nie będziemy się zgadzać, żeby śmiecić – mówiła dodając, że wiedza jest nam potrzebna nie po to, żeby się chwalić, ale po to, żeby wiedzieć, jakie są formy ochrony przyrody, co się chroni.

Po skończonym sprzątaniu młodzież posiliła się kiełbaskami w restauracji Ogrodowa po czym sprawdziła swą wiedzę przyrodniczo-krajoznawczą w przygotowanym przez Jana Machałę konkursie wiedzy. Jego wyniki są następujące: 1. Katarzyna Waliczek (ZS im. Szybińskiego), 2. Patrycja Szołtys (ZSEG), 3. Wiktoria Przybyła (ZS im. Szybińskiego), 4. Beniamin Lewandowski (Gimn. Nr 2), 5. Patrycja Michnik (ZSEG).
Nagrody ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń i Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Cieszynie wręczali Jan Machała z KOP, Wiktor Naturski z nadleśnictwa i Małgorzata Węgierek z WOŚ UM.

Będziecie mogli zastosować później tą wiedzę w życiu. Natomiast niewiedza czasami kosztuje przyrodę, bo niewiedza może spowodować, że coś zniszczycie, coś wytniecie. Ważne jest by chronić nie tylko pojedyncze istoty, ale chronić środowisko, w którym żyją, drzewa. A jak będziecie mieli wiedzę, to może uda się coś uratować – mówiła do uczestników konkursu wiedzy przyrodniczej Małgorzata Węgierek. -Przysłuchuję się odpowiedziom uczniów w konkursach. Chciałbym, żeby poprzez znajomość kraju, parków narodowych, krajobrazowych przybliżyć naszą piękną ojczyznę – mówił prezes honorowy Oddziału PTTK „Beskid Śląski w Cieszynie Ryszard Mazur dziękując za uczestnictwo w akcji młodzieży i wychowawcom zachęcając młodzież do udziału w rajdzie młodzieżowym powitanie wiosny, jaki planowany jest na 9 maja z metą na Soszowie. 
(indi)

-----------

Przewodnicy krasomówcy

W miniony weekend, 21-22 marca w Sali Lustrzanej Muzeum Zamkowego w Pszczynie przewodnicy turystyczni zmierzyli swe siły w Ogólnopolskim Konkursie Krasomówczym o tytuł ''Przewodnik- Krasomówca''.
Jednym z organizatorów konkursu i jurorów był członek cieszyńskiego Koła Stanisław Kawęcki
W rozgrywanych w sobotę eliminacjach brał udział jeden przewodnik z naszego regionu, Piotr Brenner z Koła Przewodników Cieszyn przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski w Cieszynie. Nie dostał się do finału, zdaniem wielu obserwatorów, niesłusznie. Jury bowiem największy nacisk kładło na kwestie techniczne, jak długość wypowiedzi regulowana stresującymi i rozpraszającymi dzwonkami. Tymczasem Cieszynianin przedstawił bardzo ciekawą i wartościową merytorycznie wypowiedź o wątku cieszyńsko-ustrońskim odsieczy wiedeńskiej, która nie raz słuchana przez turystów zawsze przyjmowana jest przez słuchaczy entuzjastycznie.

W niedzielę natomiast odbyły się przesłuchania finałowe zakończone ogłoszeniem werdyktu Jury oraz uroczyste zakończenie Konkursu. Uświetnił je występ laureatów konkursu krasomówczego dla młodzieży. W ramach wyjazdu szkoleniowego wybrała się tam grupa przewodników z cieszyńskiego Koła.
(indi)







-------------------

Zebranie sprawozdawcze KF Start

Członkowie Klubu Fotograficznego Start działającego przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie spotkali się na zebraniu sprawozdawczym, które zorganizowano 23 marca w siedzibie Oddziału PTTK.
Członkowie KF Start spotkali się na zebraniu sprawozdawczym, fot. indi
Prezes Klubu Andrzej Kowol odczytał sprawozdanie z zeszłorocznych działań klubu. Okazało się ono niezwykle obszerne, a obecny na zebraniu dr Tadeusz Kania stwierdził, że mało która organizacja o tak krótkim okresie działania i tak niewielkiej liczbie członków organizuje rocznie tyle przedsięwzięć.
Do największych i najbardziej udanych zaliczyć można przede wszystkim organizację Ogólnopolskiego Forum Fotografii Krajoznawczej, dzięki któremu do Cieszyna, Skoczowa i Ustronia zjechali miłośnicy fotografii krajoznawczej z całej Polski, a w swe strony wrócili z mnóstwem zrobionych na Śląsku Cieszyńskim zdjęć, dzięki czemu z pewnością przyczynili się do propagowania walorów turystycznych naszego regionu. Były także wystawy m.in. w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, skoczowskim Art. Adresie, Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie a nawet w siedzibie Zarządu Głównego PTTK w Warszawie. Ważną inicjatywą jest otwarty konkurs fotograficzny, w którym każdy może spróbować swych sił.

W kolejnym punkcie obrad skupiono się na planach na bieżący rok. Zaplanowano spotkania, wystawy i plenery. Najwięcej uwagi poświęcono jednak przygotowaniu regulaminu otwartego konkursu fotograficznego, którego tematyką w tym roku będzie przyroda. Zebranie zaszczycili prezes Jacek Tyczkowski i wiceprezes Zbigniew Pawlik zarządu oddziału.
(indi)

---------------

Aktywna Komisja Ochrony Przyrody

Podczas ostatniego zebrania Komisji Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie, jakie 12 marca zorganizowano w siedzibie Oddziału, omówiono to, co udało się już w tym roku osiągnąć, ale przede wszystkim najbliższe plany. A jest ich niemało. Warto bowiem podkreślić, że KOP organizuje ogromną ilość akcji wychodząc ze swymi inicjatywami poza własne grono. Swe propozycje kieruje w większości do dzieci i młodzieży szkolnej.
sprawozdanie i plany przeczytał przewodniczący KOP Jan Machała, fot. indi
W tym roku udało się już zrealizować dwa konkursy wiedzy przyrodniczej w szkołach, w tym jeden międzyszkolny dla wszystkich ustrońskich szkół, o czym pisaliśmy (Mali ustrońscy przyrodnicy ), drugi zaś w Alternatywnej Szkole Podstawowej w Cieszynie.

Podczas zebrania omówiono także najbliższe plany dotyczące sprzątań i konkursów plastycznych oraz wycieczek szkolnych po obiektach przyrodniczych. 27 marca młodzież wraz z działaczami KOP sprzątać będzie cieszyńskie rezerwaty. Zaplanowano już, we współpracy z samorządami, sprzątania w kolejnych gminach, a mianowicie w Skoczowie, Brennej, Ustroniu i Kończycach.
W przygotowaniu są już także konkursy plastyczno-przyrodnicze dla uczniów szkół podstawowych w Cieszynie, Goleszowie i Dębowcu. Prezes KOP PTTK Jan Machała zdał także relację zebranym z nawiązanej współpracy z również działającym przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Klubem Fotograficznym „Start” w zakresie konkursu fotograficznego, którego tegoroczną tematyką będzie właśnie przyroda (pisaliśmy: Klub fotograficzny START ).
(indi)

----------------------


Klub Fotograficzny START działa pełną parą

Kolejne zebranie Klubu Fotograficznego START działającego przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie zorganizowano w siedzibie Oddziału przy ulicy Głębokiej w Cieszynie.
Członkowie KF START zebrali się w siedzibie Oddziału PTTK w Cieszynie, fot. indi
Wpierw omówiono sprawy wystaw odbytych oraz tych planowanych. Ponieważ nie wszyscy członkowie klubu byli na wszystkich wystawach, po krótce zdano sobie z nich relacje. Warto zatem przypomnieć, że o wystawach zdjęć członków Klubu Fotograficznego START, które można oglądać w Cieszynie, Skoczowie, a także w Warszawie.

Omówiono plany związane nie tylko z wystawami prac członków klubu, ale także z inicjatywami skierowanymi na zewnątrz organizacji, do mieszkańców regionu. Są to przede wszystkim otwarte konkursy fotograficzne, na które swe prace nadesłać może każdy miłośnik fotografii. Kolejny konkurs przygotowywany jest przez KF START we współpracy z Komisją Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie i Ligą Ochrony Przyrody. Konkurs odbędzie się pod hasłem „Kochajmy Przyrodę”. Co istotne dla tych, których od udziału w poprzednich konkursach odstraszały konieczne do poniesienia koszty wywołania odbitek wysyłanych na konkurs zdjęć mamy dobrą wiadomość – wprowadzone zostaną zmiany w regulaminie, które spowodują obniżenie kosztów odbitek, gdyż w planowanej edycji konkursu odbitki będą drukowane w drukarni.

Podczas zebrania zajęto się też organizacyjnymi sprawami wewnątrzklubowymi. Omówiono problemy związane z przepływem informacji wewnątrz klubu, a co za tym idzie działaniem strony internetowej i wyjaśniono powstałe nieporozumienia.
(indi)

-------------

Festiwal górski na cieszyńskim UŚ

Miłośnicy wycieczek górskich powinni zarezerwować sobie czas w dniach 3-4 marca. Międzywydziałowy Studencki Klub Górski działający na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie organizuje bowiem FESTIWAL GÓRSKI ''SZLAKIEM NA GRANI(CY)''.
Podczas dwudniowego wydarzenia odbędą się warsztaty przygotowujące do wycieczek górskich prowadzone przez doświadczonych przewodników beskidzkich. Ich uczestnicy dowiedzą się m.in. jak orientować się w terenie górskim oraz jak zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz innych uczestników wycieczek.
W pierwszy dzień będzie można posłuchać opowieści i zobaczyć zdjęcia Aleksandry Ginter, która wyruszyła na Islandię, by podziwiać tamtejsze wulkany, wodospady i wytropić maskonury. Michał Słowioczek zabierze uczestników festiwalu do Ekwadoru, by opowiedzieć o wyprawie na szczyty wulkanów Cotopaxi (5 897m n.p.m), Chimborazo (6310 m n.p.m.) i Ilinizas (5125 m n.p.m.), a Agnieszka Matusiak zaprezentuje zdjęcia z wędrówek po górach m. in. Chin, Tadżykistanu, Iranu i Libanu.
Drugi dzień oprócz warsztatów wypełnią prezentacje filmów górskich m.in. Marcina Furtaka, Jerzego Surdela, Piotra Snopczyńskiego. Festiwalowi towarzyszyć będzie wystawa pt. "Górami przez życie", na którą składać się będą zdjęcia członków Klubu Fotograficznego START z Cieszyna.

Festiwal odbędzie się na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji, a udział w warsztatach i innych wydarzeniach festiwalowych jest bezpłatny.
PROGRAM FESTIWALU:
3 MARCA (WTOREK)
16.00 – Warsztaty: Henryk Więzik (Koło Przewodników Beskidzkich i Terenowych PTTK w Cieszynie) „16 T-shirtów w plecaku? Jak przygotować się do wyjścia w góry” (SALA 02)
17.00 – Otwarcie festiwalu, prezentacja Międzywydziałowego Studenckiego Klubu Górskiego „Bukowe Czuby”, otwarcie wystawy „Górami przez życie” (Klub Fotograficzny START z Cieszyna), otwarcie konkursu fotograficznego
(SALA KONFERENCYJNA)
18.00 – Aleksandra Ginter: „Islandia - na tropie maskonura”
19.00 – Michał Słowioczek: „Ze śląskiej hołdy na wulkany Ekwadoru”
20.00 – Agnieszka Matusiak: „Kalejdoskop górski. Od Muztagh Aty po Pico Turquino”

4 MARCA (ŚRODA)
17.00 – Warsztaty: Tomasz Bochenek (Studenckie Koło Przewodników Górskich „Harnasie” z Gliwic) „Jak nie zabłądzić w górach - warsztaty z orientacji i nawigacji” (SALA 02)
18.00 – Pokazy filmów górskich (SALA KONFERENCYJNA)
W programie m.in.:
„Dzień dobry, cześć” (reż. Andrzej Szypulski)
„Chińskie Giganty - Korona Podziemi” (reż. Marcin Frutak)
„Tryptyk Tatrzański” (reż. Jerzy Surdel)
„Człowiek z Wapienia”(reż. Marcin Furtak, Zenon Kondratowicz)
Filmy Piotra Snopczyńskiego
21.00 – Zakończenie festiwalu i ogłoszenie wyników konkursu fotograficznego
21.30 – Afterparty w górskich klimatach w Klubie Studenckim Panopticum

------------


GL z 24.02.15 s. 6
----------------------

Cieszyńskie prezentuje się w stolicy

Wystawę fotografii krajoznawczej ''Cieszyńskie bez granic'' będącą efektem zorganizowanego przez Klub Fotograficzny ''START'' przy oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie konkursu fotograficznego o tymże tytule z Biblioteki Miejskiej w Cieszynie przeniesiono do stolicy. Obecnie prezentowana jest w siedzibie Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Warszawie przy ul. Senatorskiej 11 na I piętrze.
Wystawę zawieźli do Warszawy i rozwiesili członkowie KF „START”. Prezentowana będzie w stolicy do 9 marca. Zdjęcia ukazujące piękno naszej ziemi prezentowane w stolicy są doskonałą promocją regionu. Mimo tematu zawężonego do jednego regionu, zdjęcia są bardzo różnorodne. Jedne przedstawiają krajobrazy, inne architekturę, jeszcze inne ludzi.
- W tym roku konkurs poświęcony był Ziemi Cieszyńskiej, więc powtarzają się zdjęcia wielu miejsc, obiektów, typu Rotunda - mówi Andrzej Kowol, prezes Klubu Fotograficznego START - Jako prezes Klubu Fotograficznego "START" szczególnie chciałem podziękować za pomoc Staroście Cieszyńskiemu panu Jerzemu Król, Dyrektorce Biblioteki Miejskiej w Cieszynie pani Izabeli Kuli, Dyrektorce Centralnej Biblioteki PTTK pani Marii Janowicz, redaktorom portali internetowych haloCieszyn oraz OX.PL. A przede wszystkim koleżance z Klubu za włożoną pracę społeczną, Gabrieli Jaworowskiej oraz mojej żonie, również członkini Klubu, dzięki którym to wszystko się zdarzyło – mówi Kowol.

Edward Kutyła z zarządu Głównego PTTK, który, jako że pochodzi z jastrzębia i na Ziemi Cieszyńskiej bywa często przyznał po wczorajszym zebraniu Zarządu Głównego, że wszystkim bardzo się wystawa podobała. - Jest w dobrym miejscu i ciągle jest oglądana przez tłumy korzystających między innymi z sali konferencyjnej PTTK – zauważa Kutyła dodając, że plusem ekspozycji jest też lokalizacja koło zamku królewskiego.
(indi)

--------------

Kurtki i buty sportowe wymienili za stroje balowe

CZESKI CIESZYN / 120 „Beskidzioków” bawiło się podczas sobotniego (14.02) balu Beskidu Śląskiego. Imprezę zorganizowano po raz drugi. Tak, jak w ubiegłym roku, w gościnnych progach Na Brandysie w Czeskim Cieszynie.
- Zeszłoroczna, pierwsza edycja była na próbę. Chcieliśmy zobaczyć, czy w ogóle jesteśmy zdolni ubrać się w inne ubrania, niż te sportowe buty i sportowe kurtki. Okazało się, że w pełni zdało to egzamin. Wszyscy się dobrze bawili, aż do białego rana zarówno rok temu, jak i teraz – mówiła Halina Twardzik, prezes PTTS „BŚ”.
Bal był okazją do spotkania się w innej, niż zazwyczaj scenerii, a także do poznania partnerów swych przyjaciół z górskich szlaków, którzy nie koniecznie podzielają pasje swych współmałżonków.
- Przyszli nasi członkowie oraz turyści, którzy często chodzą z nami w góry. W większości przyprowadzili swoich partnerów, którzy po górach nie chodzą. Ale są też Beskidziocy samotni, którzy nie mają partnerów i też wykorzystują to, że mogą się tutaj spotkać – mówiła Twardzikowa podkreślając, że jest to bal dla wszystkich.
- Cieszy mnie, że są tu młodzi. Przyszła grupka młodzieży, która organizuje wycieczki dla młodych duchem. Jest tu organizatorka tych wycieczek Terka Kozieł i cieszę się bardzo, że stara się o to, żeby trochę odmłodzić szeregi Beskidu – podkreślała prezes.
Bal rozpoczął się od tanecznego programu artystycznego w wykonaniu zespołu „Zaolzi”, którym do tańca przygrywała kapela „Lipka”. W pierwszym wyjściu tancerze zaprezentowali nasz rodzimy folklor, w drugim zaś dali wspaniały popis tańców cygańskich.
Konferansjerkę, jak i w roku ubiegłym, prowadziła Danuta Siderek. Balowiczom do białego rana do tańca przygrywał DJ Roman Grygar serwując głównie przeboje polskiej muzyki tanecznej, pośród których każdy znalazł coś dla siebie. Były i skoczne kawałki, i bardziej spokojne utwory, a wszyscy balowicze tańcowali z wielką radością.
Trzeba przyznać, że organizatorzy do przygotowania balu zabrali się bardzo starannie. Dopięte na ostatni guzik było nie tylko to, co musiało, by impreza była udana, ale zadbano także o dodatkowe elementy wprowadzające nutkę turystycznej atmosfery.
Stoliki nie miały numerów, a turystyczne drogowskazy, każdy stolik przyjął nazwę jednego z beskidzkich szczytów. Nawet losy w tomboli nie były zwykłymi kolorowymi karteczkami z numerkami, a losami z nazwami śląskich gór i schronisk.
Wszystko to wprowadzało miłą i swojską dla turystów atmosferę. Warto podkreślić, że głównym organizatorem balu była, tak, jak w roku ubiegłym, Wanda Farnik wraz z Moniką Machač.
- Myślę, że za rok powtórzymy imprezę dokładnie w tej samej formie. Bardzo idzie nam na rękę prowadzący lokal U Brandysa, trzecia edycja będzie więc w tym samym miejscu i w tej samej formie. Zaczynamy wcześnie, by osoby starsze, które też chcą się pobawić, ale też iść wcześnie spać, miały taką możliwość, a kto chce bawi się później do białego rana – mówi Halina Twardzik, prezes PTTS „BŚ” w RC.
(indi)

-------------

Turyści balowali

Sobotnie popołudnie i noc na balu spędzili turyści zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Turystyczno Sportowym ''Beskid Śląski'' w Republice Czeskiej oraz przyjaciele i sympatycy organizacji. Nie zabrakło również delegacji ze współpracującego na co dzień z ''Beskidem'' Klubu Kolarskiego ''Ondraszek'' działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie z prezesem Zbigniewem Pawlikiem i wice prezesem Andrzejem Nowakiem na czele.

Bal „Beskidziocy” zorganizowali po raz drugi. Tak, jak ubiegłego roku „U Brandysa” w Czeskim Cieszynie. Turyści, którzy na co dzień znają się z górskich szlaków teraz mieli okazję do spotkania się w innej, niż zazwyczaj scenerii, a także do poznania parterów swych przyjaciół z górskich szlaków, którzy nie koniecznie podzielają pasje swych współmałżonków. - Przyszli nasi członkowie oraz turyści, którzy często chodzą z nami w góry. W większości przyprowadzili swoich partnerów, którzy po górach nie chodzą. Ale są też Beskidziocy samotni, którzy nie mają partnerów i też wykorzystują to, że mogą się tutaj spotkać – mówiła Twardzikowa podkreślając, że jest to bal dla wszystkich. - Cieszy mnie, że są tu młodzi. Przyszła grupka młodzieży, która organizuje wycieczki dla młodych duchem - podkreślała prezes.

Balowicze nie tylko tańczyli do przebojów, w większości polskiej muzyki tanecznej, serwowanych do białego rana przez d-ja, ale także obejrzeli występ taneczny zespołu „Zaolzi”, występującego z kapelą „Lipka”. Tancerze w pierwszej odsłonie zaprezentowali nasz rodzimy folklor, w drugiej zaś tańce cygańskie. Akcent turystycznej atmosfery tworzyły turystyczne drogowskazy na stolikach, z których każdy miał zamiast numeru nazwę jednego z beskidzkich szczytów czy losy, które też nie były zwykłymi kolorowymi numerkami, a karteczkami z rysunkami i nazwami beskidzkich schronisk.
(indi)






---------

Burmistrz u przewodników

Gościem kolejnego spotkania Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie był Burmistrz Cieszyna Ryszard Macura. Spotkał się z przewodnikami z okazji przypadającego na 21 lutego Międzynarodowego Dnia Przewodników Turystycznych. Jednak to bieżące zagadnienia dotyczące turystyki w mieście zdominowały tematykę dyskusji.
Burmistrz Cieszyna Ryszard Macura był gościem cieszyńskich przewodników, fot. indi
Prezes Koła Przewodników Ryszard Syrokosz podkreślał, jak ważną rolę odgrywają przewodnicy w kreowaniu wizerunku miasta. Przewodnicy oprowadzający po mieście grupy turystyczne wiedzą, jak o mieście wypowiadają się owi turyści, choć danych, jaki jest odbiór Cieszyna pośród turystów indywidualnych nie mają.
W ubiegłym roku cieszyńscy przewodnicy oprowadzili po Cieszynie około 150 grup, co daje ponad 5 tysięcy osób, które w grupach zorganizowanych zwiedzały Nadolziański Gród. Co więc turyści mówili o Cieszynie? Najbardziej podobał się Rynek, ale bez samochodów oraz Wzgórze Zamkowe, największym zaś rozczarowaniem był brak możliwości zwiedzenia teatru. - Natomiast nie słyszeliśmy, by ktoś spośród przyjezdnych narzekał zeszłego roku na rozkopy. Raczej mówili, że są one w całej Polsce i dobrze, że się coś robi dla dobra mieszkańców. Narzekania są natomiast na nieprzyzwoity chaos reklamowy i głosy, że zabytki nie mogą być słupami ogłoszeń – relacjonował efekt przeprowadzonej ankiety wśród przewodników cieszyńskich i przedstawicieli kół przewodnickich z terenu woj. Śląskiego, Ryszard Syrokosz.

Burmistrz wysłuchał najróżniejszych uwag i sugestii, które mogą poprawić wizerunek miasta. Dowiedział się, co w historycznym nadolziańskim grodzie utrudnia obsługę ruchu turystycznego grup zorganizowanych. Mówiono o problemach z parkingami dla autokarów czy całkiem przyziemnych, ale jakże istotnych, z niedostateczną ilością publicznych toalet. Poruszano wiele tematów takich, jak odnowienie miejskich szlaków spacerowych czy wznowienie publikacji promocyjnych.

Burmistrz z zainteresowaniem wysłuchał wszelkich uwag, wiele spraw odnotował sobie do rozpatrzenia. - Z okazji zbliżającego się światowego dnia Przewodników Turystycznych życzę państwu, aby wędrowanie po cieszyńskich i innych szlakach sprawiało państwu zawsze radość, żebyście spotykali wspaniałych ludzi, a tutaj, w Cieszynie, nie brakowało nam dobrej współpracy, życzliwości. Myślę, że wiele spraw przed nami i wspólnie będziemy cieszyć się tym, że Cieszyn będzie coraz bardziej chwalony – podsumował spotkanie Burmistrz dziękując przewodnikom za pracę, którą wykonują.
(indi)







----------------


''Spojrzenie'' w ARTadresie

W skoczowskim Art Adresie obejrzeć można ciekawą wystawę fotograficzną. Prezentowane są nań prace członków Klubu Fotograficznego START działającego przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie.
O wystawie mówiła jej komisarz Irena Greń, fot. indi
Na ekspozycji zatytułowanej „spojrzenie” każdy przedstawił zdjęcia w jednym, wybranym przez siebie temacie. Oprócz samych fotografii niezwykle ciekawa jest również forma ich prezentacji. Mianowicie w roli ram występują stare okna, co w połączeniu z tytułem ekspozycji – spojrzenie komponuje się idealnie.
Są to okna na świat. Podróże, wycieczki, spojrzenie na to, co nas otacza z krajoznawczego punktu widzenia. I tak też sobie pomyślałam, że patrząc przez okno jesteśmy tak trochę fotografami. Bo okno to ramy. Czyli kadry są gotowe – mówiła podczas zorganizowanego w piątkowe popołudnie 6 lutego wernisażu Julia Broda z MCK.

Komisarzem wystawy jest Irena Greń, członkini KF START oraz skoczowskiego Koła PTTK. Opowiedziała ona nie tylko o tym, jak powstała sama wystawa, ale w skrócie przybliżyła zebranym historię i działalność Klubu Fotograficznego START. Wspominała o największych przedsięwzięciach, takich, jak zorganizowanie ogólnopolskiego Forum Fotograficznego. Wyjaśniła, że Klub Fotograficzny START przy Oddziale PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie działa od 12 kwietnia 2012 roku. Ma na swoim koncie organizacje kilkunastu plenerów i konkursów fotografii krajoznawczej.
- Pomysł na wystawę zatytułowaną „spojrzenie” zrodził się właściwie z obserwacji. Jedną moją pasją jest patrzenie przez obiektyw, a drugą obserwacja ludzi. Zauważyłam, że będąc na tych samych plenerach, w tym samym gronie, robimy zdjęcia tego samego, a są one zupełnie inne. I doszłam do wniosku, że różni nas właśnie to spojrzenie. Każdy ma inny smak, inne czucie świata, który pojawia się w obiektywie i doszłam do wniosku, że to spojrzenie trzeba gdzieś zamknąć, pokazać – mówi Irena Greń wyjaśniając, jak narodził się pomysł wystawy jednocześnie przyznając, że pomysł na ramy okienne w roli ram na obrazy zaczerpnięty został ze schroniska w Sudetach, w którym właśnie tak prezentowane były fotografie.

- Największą sztuką jest patrzeć i widzieć. Bo często przechodzimy obok czegoś, co nam się wydaje, że jedynie pełni jakąś funkcję, a posiadając umiejętność patrzenia można w sposób ciekawy to przedstawić – mówił gratulując autorom i organizatorom wystawy Robert Orawski – dyrektor MCK. Na uroczystym wernisażu nie zabrakło także przedstawicieli władz miasta oraz Oddziału PTTK „Beskid Śląski”, który reprezentował sam prezes Jacek Tyczkowski. Wystawę oglądać można w skoczowskim Art. Adresie do 20 marca. Dodajmy, że swoje SPOJRZENIE prezentują nań: Irena Greń, Krzysztof Greń, Gabriela Jaworowska, Beata Tyrna. Aleksandra Kowol, Andrzej Kowol.
(indi)

-----------

Młodzi znawcy przyrody

----------

Kolarze podsumowali rok

Członkowie Klubu Kolarskiego Ondraszek działającego przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie spotkali się 23 stycznia na zebraniu sprawozdawczym podsumowującym miniony sezon rowerowy.

fot; (indi)
Propozycje programowe, wspólne dla Ondraszka oraz PTTS Beskid Śląski w RC były opublikowane w kalendarzyku imprez, anonsowane na stronie internetowej klubu oraz afiszowane w gablocie informacyjnej przy ul. Bobreckiej. Niektóre były również nagłaśniane przez lokalne media. Jak odczytał prezes klubu Zbigniew Pawlik w roku sprawozdawczym odbyło się łącznie 30 wypraw kolarskich i górskich.
Trzeba podkreślić, że wszystkie nasze propozycje zostały zrealizowane, co dowodzi zarówno odpowiedzialności za słowo ich bezpośrednich organizatorów, jak i pozytywnemu ich odbiorze przez uczestników, którzy czasem choćby żabami prało, a koło się w tył obracało, brali udział w konkretnej wyprawie – cieszył się Zbigniew Pawlik. - Na otwarciu sezonu pielęgnujemy sięgający zamierzchłej przeszłości zwyczaj pasowania na Ondraszka, więc w ubiegłym roku zaszczytu tego dostąpili pp. Pawliczkowie Krysia „Druhna” oraz Ryszard „Długi” – kontynuował podsumowując, że członkowie klubu w zeszłym roku łącznie przejechali 50107 km, co daje średni dystans 2783 km na osobę. Uczestniczyli też w imprezach organizowanych przez najbliższe terenowo kluby, czyli „Wiercipięta” z Jastrzębia Zdroju oraz „Wandrus” z Żor, współpracowali z klubem kolarskim „Koło” z Pszczyny czy „Przerzutką” Zebrzydowice.
Klub uczestniczył w następujących ważnych wydarzeniach:
  • 17 osób było uczestnikami w zlocie oddziałów PTTK woj. śląskiego w Tarnowskich Górach w kwietniu 2014r.
  • 19 osobowa ekipa była jedną z najliczniejszych na 55 zlocie p.t.kol. Podlesice w czerwcu.
  • 4 osoby wykorzystały programową propozycję obozu wędrownego po Finlandii i krajach nadbałtyckich.
  • 2 osoby były też uczestnikami kolarskiego obozu na Płd Morawie zorganizowanego przez PTTS w lipcu.
  • 2 osoby reprezentowały klub na Centralnym Zlocie Kolarskim w Wilkasach w sierpniu.

Wg danych statystycznych odbyło się ogółem 20 wycieczek kolarskich jednodniowych, 4 wycieczki kolarskie wielodniowe, w tym kolarskie obozy oraz 5 wycieczek górskich jedno i wielodniowych. W wydarzeniach tych udział wzięło 575 uczestników, w trakcie których poznawali urocze zakątki Ziemi Cieszyńskiej, a także Polski, Czech oraz państw nadbałtyckich i Finlandii.

Równie imponująco przedstawiają się indywidualne dokonania kadry przodownickiej Ondraszka. L.Szurman „Wędrowniczek” w towarzystwie początkowo Jasia Woszczyńskiego, później Kazimierza i Małgosi Holisz, a w większości samotnie, przemierzył 5.500 km zwiedzając sporą część naszego kraju, zdobywając za jednym zamachem kilka odznak turystyki kwalifikowanej. K.Szewczyk ”Gwarek” przemierzył kolejny odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej, a duet A.Nowaka „Ziołowego” J.Stasika „Proszejaciebie” reprezentował klub w kolejnej edycji maratonu organizowanego przez klub „Sokół” w Radlinie. Na dystansie 150 km obaj zmieścili się w przewidzianym czasowym limicie 8 godz.

Ondraszek aktywnie realizuje założenia programowe PTTK polegające m.in. na propagowaniu turystyki kwalifikowanej w tym kolarskiej, jako alternatywy biernego wypoczynku. - Dzięki pozyskanym grantom finansowym przekazanym przez Urząd Miejski w Cieszynie oraz pomocy p. Małachowskich w sierpniu zorganizowaliśmy kolejną już XVII edycję Rowerowego Rajdu Rodzinnego z metą w willi Słoneczna w Dębowcu. Na mecie władze O/PTTK reprezentował jego prezes Jacek Tyczkowski. W imieniu członków klubu ”Ondraszek” oraz koła nr 8 serdecznie dziękuję koledze Jackowi Tyczkowskiemu za dotychczasowa współpracę i wspieranie klubowych inicjatyw – mówił Pawlik. Podkreślał, że do udanych zalicza kolejny rok współpracy z Beskidziokami, czyli Towarzystwem Rowerowym „Olza” przy PTTS ”Beskid Śląski” w RC. - W czerwcu wspólnie zrealizowaliśmy kolejną rowerową wyprawę do źródła Olzy pod Gańczorką, nawzajem uczestniczyliśmy w wycieczkach realizowanych według wspólnego kalendarza. Należy podkreślić, że na 55 zlot w Podlesicach Beskidziocy wystawili własną rekordowo liczną 8 osobową drużynę. Za ten kolejny rok dobrej współpracy pragnę gorąco podziękować przyjaciołom z PTTS-u, a zwłaszcza liderowi Towarzystwa Rowerowego „ Olza” Zdzisławowi Fierli, a także Bolkowi Fukale oraz Władkowi Kristenowi, niestrudzonemu działaczowi PZKO, który sprawił, że magiczne miejsce na stokach Gańczorki, gdzie Olza ma swój początek, zaistniało w turystycznej świadomości po obu stronach granicznej rzeki – mówił prezes.
Działacze klubu próbowali także nawiązać współpracę z TJ Slavoj z Czeskiego Cieszyna, jednak działanie to na razie nie przyniosło efektów.

Omawiane wydarzenia były anonsowane oraz w większości komentowane na stronie internetowej prowadzonej przez webmastera Adama Kłodowskiego-Admina. - Chociaż zdarzają się okresy utrudnionego przepływu wiadomości uważam, że strona spełnia swoją rolę informacyjną oraz kronikarską. Z kolei dzięki danym wprowadzanym na potrzeby konkursu na najaktywniejszego klubowicza jesteśmy w stanie w miarę precyzyjnie spełnić obowiązki statystyczne wymagalne przez macierzysty oddział PTTK – mówił Pawlik dodając, że równolegle do strony internetowej prowadzona jest kronika. - Na zebraniu prezentujemy kolejny, już 15 tom kroniki klubowej, która jest prowadzona nieprzerwanie od 1952r. Warto podkreślić, że kronika powstaje dzięki prowadzonej w na naszej stronie odpowiedniej zakładce oraz zaangażowaniu doraźnie powstającego zespołu, który w tym roku stanowili wraz ze mną Bystry Jarek Rezmer, Rozstrzapek Maryla B.Holisz.

Kolejnym omówionym podczas zebrania tematem był konkurs fotograficzny. Od kilku lat i to zazwyczaj z dobrym skutkiem członkowie Ondraszka startują w konkursach fotograficznych organizowanych przez Klub Fotograficzny „Start”. W ubiegłorocznej edycji konkursu pod nazwą „Ziemia Cieszyńska bez granic” prace klubowiczów Alicji, Justyny i Zbigniewa Pawlików zostały wyróżnione dyplomami. Wszystkie prace konkursowe można było oglądać na wystawie zorganizowanej w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, a obecnie jest zorganizowana w siedzibie ZG PTTK w Warszawie.

Kolarze wrażeniami ze swych podróży dzielili się także ze słuchaczami prelekcji. - Bazując na wspomnieniach z wyprawy do egzotycznego Krymu, która miała miejsce w 2013r. oraz własnym materiale fotograficznym rodzinnie opracowaliśmy prezentację multimedialną pn. „Krym – gdzie góry łączą się z morzem”, która była aż 8 razy prezentowana w Cieszynie, Czeskim Cieszynie, Karwinie, Ustroniu, Skoczowie, a nawet w Żorach. Prelekcja ta spotykała się z sporym zainteresowaniem publiczności. Dodam, że w prezentacji w interpretacji „Alipali” wykorzystaliśmy „Sonety krymskie” wieszcza Adama, który prawie 200 lat temu zwiedzał i opisywał te same miejsca, których i my byliśmy – relacjonował Pawlik.

Kolejną działalnością Ondraszka jest prowadzenie Terenowego Referatu Weryfikacyjnego. Skryba, czyli A.Nowak prowadzący Terenowy Referat Weryfikacyjny w sposób systematyczny weryfikuje przedłożone książeczki KOT do stopnia małej złotej oraz jest pośrednikiem w sprawach pozostałych odznak kolarskich oraz odznak ustanowionych przez klub.

Z pozostałych inicjatyw działaczy klubu warto zaznaczyć, że w lutym byli organizatorami dorocznego spotkania aktywu turystyki kolarskiej woj. śląskiego. Do Domu Polskiego w Cierlicku przyjechali przedstawiciele wszystkich klubów kolarskich województwa oraz Komisji Turystki Kolarskiej ZG PTTK. Oprócz tematów organizacyjnych myślą przewodnią spotkania było przedstawienie historii Ziemi Cieszyńskiej i jej podziału oraz problemów, z jakimi styka się obecnie miejscowa społeczność. - Zapewniliśmy udział fachowych prelegentów w tym m.in. przewodniczącego Kongresu Rady Polaków w RC oraz wiceprzewodniczącego PZKO w RC. Wg zgodnej opinii prawie 70-ciu uczestników było to jedno z najciekawszych z dotychczas zorganizowanych spotkań. Pragnę w tym miejscu podziękować p. Tadeuszowi Smugale prezesowi MK PZKO w Cierlicku za zaangażowanie w przygotowania organizacyjne tego spotkania. Z mniejszą skutecznością wystąpiliśmy z inicjatywą stworzenia miejskiego systemu oznakowania rowerów jako profilaktyki przeciw kradzieży jednośladów. Systemy takie od dawna istnieją w innych miastach i są z powodzeniem rozwijane. Korespondowaliśmy w tej sprawie ze Strażą Miejską, a na mecie rajdu rodzinnego w Dębowcu zbieraliśmy podpisy pod specjalną petycją. Niestety w tej sprawie nic więcej nie udało się zrobić. Mam nadzieję, że ten temat ruszy w związku ze zmianą na stanowisku burmistrza miasta.

Prezes podkreślał także, że nie byłoby Ondraszka bez ludzi gotowych do realizowania w klubie swoich turystycznych pasji. W roku sprawozdawczym klub oraz koło nr 8 zrzeszał 62 członków.

- Na sumę wymienionych dokonań składa się zarówno zaangażowanie zarządu klubu, jak i wszystkich osób, którym z Ondraszkiem „jest po drodze”. Tutaj wspomnę, że w 2014r. zarząd klubu odbył 9 protokołowanych posiedzeń, radząc przede wszystkim nad organizacyjną stroną realizacji założonego programu, a na niektórych zebraniach byli również obecni członkowie KR oraz klubowicze. Członkom zarządu: Jadwidze „Ośce” i Jarkowi ”Bystremu” Rezmerom którzy stanowią zgrany i spolegliwy zespół, Basi Toman ”Apanaczi”, „Rostrzapkowi” Maryli Biłko-Holisz, ”Kropelce” Władkowi Zmełtemu, „Skrybie” Andrzejowi Nowakowi, KR klubu oraz wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do realizacji zamierzeń w roku sprawozdawczym bardzo serdecznie dziękuję zarówno za włożony wysiłek, jak i poświęcony temu czas. Ponadto za ciekawe tematycznie wyprawy serdecznie dziękuję naszej kadrze przodownickiej. Szczególnego podkreślenia wymaga też zaangażowanie Włodka Nowaka oraz Krzysia Sumery, którzy mimo, że mieszkają w oddalonym Bielsku–Białej zaproponowali i poprowadzili autorskie wycieczki po swoich okolicach. Z zestawienia składek PTTK wynika, że składki ulgowe i normalne są uiszczane prawie w tej samej ilości co oznacza, że Ondraszek statystycznie rzecz biorąc zbliża się do emerytury. Pozytywne jest to, że dostrzegamy zbawienny wpływ turystyki rowerowej na zdrowie, co przedkładamy ponad ćwiczenia na klawiaturze komputera czy pilota od TV, niekiedy nawet w sytuacjach ekstremalnych pogodowo. Jest to bodaj najważniejszy aspekt naszego działania, co w zestawieniu ze skuteczną realizacją założonego programu pozwala stwierdzić, że omawiany 48 sezon kolarski naszego klubu był bardzo udany. Jeżeli weźmiemy sobie do serca mądra maksymę ,że „Życie jest jak jazda na rowerze: aby utrzymać równowagę nie możesz się zatrzymywać” myślę, że spokojnie dojedziemy do Ondraszkowych Złotych Godów w 2016 roku – podsumował Zbigniew Pawlik.

Zebranie stało się także okazją do wręczenia nagród, odznak i dyplomów wewnątrzklubowych. W konkursie na najaktywniejszego turystę kolarza 48 sezonu kolarskiego 2014 najwyższe miejsca zajęli: I. Leszek Szurman Wędrowniczek, II. Jarosław Rezmer Bystry, III. Zbigniew Pawlik Rechtór, IV. Beata Szarzc Szykowno, V. Jadwiga Rezmer Ośka.
(indi)

------------

Dwa razy więcej Beskidzioków w ostatniej dekadzie

OLBRACHCICE / W niedzielne popołudnie 18 stycznia zebrali się członkowie Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego Beskid Śląski w RC. Na miejsce zebrania członkowskiego wybrano Dom PZKO w Olbrachcicach. Sala była pełna, przybyło 100 członków oraz zaproszeni goście.
Kierownicy poszczególnych sekcji odczytali sprawozdania z ubiegłorocznej działalności. Zdzisław Firla omówił działalność kolarzy, Henryk Cieślar – sportowców, Jerzy Czap Klubu 99, a Halina Twardzik sprawozdanie ogólne.
- W szerokim spektrum organizacji polskich istniejących na Zaolziu zajmuje nasze Towarzystwo wybitne miejsce. Jest organizacją szczycącą się znacznym dorobkiem, która w ostatnim dziesięcioleciu podwoiła ilość swych członków. W dniu dzisiejszym zrzesza prawie 600 miłośników turystyki i sportu. Towarzystwo założone w marcu 1992 roku, reaktywowane w 1990 roku dziś jest jedną z najaktywniejszych zaolziańskich organizacji. Organizuje corocznie ponad 60 wycieczek turystycznych, kolarskich, imprezy sportowe oraz spotkania mające na celu pogłębianie wiedzy o ziemi ojców – mówiła podczas zebrania prezes PTTS-U
Halina Twardzik podkreślając, że naczelnymi celami działalności Towarzystwa jest popularyzacja turystyki górskiej, zapoznanie się z różnorodnymi terenami górskimi, w regionie i poza jego granicami, działania zmierzające do utrzymania dobrej kondycji fizycznej i wdrażania nawyków zdrowego stylu życia, zaznajamianie się z zabytkami i folklorem po obu stronach granicy, budowa i podtrzymywanie narodowej tożsamości, kształtowanie postaw patriotycznych poprzez sport i turystykę. Podkreśliła także, że PTTS współpracuje z zaprzyjaźnionymi organizacjami turystycznymi i sportowymi polskimi, czeskimi i słowackimi.
Omówiono także plany na rok 2015. Oprócz tradycyjnych wycieczek i imprez sportowych znalazł się wśród nich bal, zdobywanie odznaki 100na100 czy zagajenie całoeuropejskiej imprezy turystycznej EURORANDO 2016.
Zebranie stało się także okazją do wręczenia odznaczeń i wyróżnień. Z okazji 15 rocznicy założenia Klubu 99 wręczono karty pamiątkowe w ramach podziękowania za wkład w działalność PTTS BS. Otrzymali je Jerzy Czap i Eugeniusz Krupa. Odznaką klubową Klubu Kolarskiego Ondraszek PTTK Cieszyn odznaczeni zostali: Monika Macháč, Czesław Byrtus, Zdzisław Firla.
Nie zabrakło także programu artystycznego – dzieci i nauczycielki szkoły podstawowej w Olbrachcicach zagrały na niezwykłych instrumentach i zaśpiewały kolędy.
(indi)

-----------------------

GZC nr 4 z 30-01-15. s. 6

--------------


Mali ustrońscy przyrodnicy

Uczniowie z ustrońskich szkół podstawowych zmierzyli się w wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej. Rozegrany 20 stycznia konkurs zorganizował Jan Machała, przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie.
Finaliści konkursu w oczekiwaniu na ogłoszenie wyników, fot. indi
Myślę, że wszyscy jesteście wygranymi, ponieważ zostaliście wybrani jako najlepsi ze swoich szkół – mówiła dyrektor SP 3 w Ustroniu Polanie Jolanta Kocyan podkreślając, że cieszy się, iż prowadzona przez nią szkoła mogła gościć uczestników konkursu. - Dla większości z was jest to pierwsza konfrontacja nie tylko z kolegami z własnej szkoły, ale porównanie wiedzy z innymi szkołami. Musicie się do tego przyzwyczaić, że do końca życia będziecie musieli rywalizować z kimś. W gimnazjum, liceum, na studiach, później w pracy będzie wielu kandydatów – dodał prezes Oddziału PTTK Beskid Śląski w Cieszynie Jacek Tyczkowski.

Laureaci konkursu otrzymali dyplomy przygotowane przez Oddział PTTK Beskid Śląski w Cieszynie i nagrody ufundowane przez Nadleśnictwo Ustroń. Opiekunom Prezes KOP PTTK dziękował za czas poświęcony na przygotowanie uczniów do konkursu i wręczył kalendarze otrzymane od władz miasta Cieszyna. Uczniów SP 1 przygotowała Anna Szczepańska, SP 3 Aneta Słowiena-Jurczok, a SP 5 i SP 6 Ireneusz Bosak. Zwycięzcami w kategorii klas V są: 1. Karolina Stanna (SP 6), 2. Krzysztof Krysiński (SP6), 3. Wojciech Kondziela (SP 1), 4. Paulina Ryłko (SP1). Klasy VI: 1. Krzysztof Bułka (SP 6), 2. Agnieszka Bolik (SP 3), 3. Adrian Figiel (SP 3), 4. Ola Heller (SP5).

Jan Machała zadeklarował także współpracę ze szkołami w zakresie organizacji prelekcji przyrodniczo-krajoznawczych i lekcji przyrody w terenie.
(indi)

-----------------------

Przewodnickie podsumowania i plany

Przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie 15 stycznia spotkali się na zebraniu sprawozdawczym Koła. Omówili nie tylko sprawozdanie z działalności za zeszły rok, ale także plany na rok przyszły.
Sprawozdanie odczytał prezes Koła Ryszard Syrokosz, fot. indi
Prezes Koła Ryszard Syrokosz omówił wszystko, co było udziałem członków Koła w minionym roku, a więc i przedsięwzięcia organizacyjne, udział w imprezach wojewódzkich i ogólnopolskich PTTK, organizowane wewnątrz Koła szkolenia i wycieczki szkoleniowe, imprezy współorganizowane oraz te towarzyskie i integracyjne.
Zwrócił także uwagę na opinie i oceny organizowanych przez cieszyńskie Koło Przewodników przedsięwzięć. - Na jedną z wycieczek w ramach akcji „Przewodnik czeka” przyjechali turyści z Krakowa i byli zachwyceni zarówno miastem jak i sposobem prowadzenia wycieczki – cieszył się prezes dziękując Małgorzacie Lipińskiej, Paulinie Syrokosz oraz Danieli Guziur – Pilch za wysoki poziom prowadzenia wycieczek. Również organizowana przez Koło coroczna sesja popularnonaukowa „Miscellanea Przewodnickie” zrobiły furorę w wojewódzkim środowisku przewodników. Tu prezes podziękował prelegentom, w tym Władysławie Magiera, która także wygłosiła wykład na jednym z „czwartków szkoleniowych”, a także Michałowi Pilch za szkolenie o polowych ołtarzach ewangelickich.
Prezes zwrócił też uwagę na osoby, które są zarówno na wszystkich spotkaniach szkoleniowych Koła, jak i na tych, na których przewodnicy być powinni, żeby się dokształcać, jak m.inn. Spotkania Szersznikowskie organizowane w Muzeum Śląska Cieszyńskiego i inne. Ustalono więc, że na stronie internetowej Koła znajdą się kalendarze ciekawych i wartościowych imprez nie tylko przewodnickich wojewódzkich i centralnych, ale także prelekcji organizowanych przez Muzeum, COK Dom Narodowy czy Książnicę Cieszyńską.
(indi)











------------------

Przewodnickie pogwarki

Na tradycyjnych pogwarkach, jak zwyczajowo określają swoje spotkania okołoświąteczne przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników Beskidzkich i Terenowych Cieszyn przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie spotkało się ponad 40 osób. 12 grudnia pogwarki zorganizowano w skansenie gospodarstwa rolnego państwa Bieńków w Ochabach.

Wpierw przewodnicy zwiedzili skansen państwa Bieńków w Ochabach, fot. indi
W zeszłym roku pogwarki były w klimacie dworskim, bo zorganizowane na Zamku w Cieszynie, to tego roku dla odmiany wymyśliłam, aby spotkanie zrobić w atmosferze chłopskiej – wyjaśnia inicjatorka i główna organizatorka spotkania Krystyna Filipek.

Spotkanie przewodnicy, a jakżeby inaczej, rozpoczęli od zwiedzenia Skansenu. W przestronnej stodole państwo Bieńkowie zgromadzili dawne sprzęty rolnicze i gospodarstwa domowego, są także akcenty rybackie, jak sieci z naturalnego sznurka. Nie zabrakło tez zaproszonych przez gospodarzy kolędników.
Już na sali prezes Koła Ryszard Syrokosz przedstawił ramowy plan działalności na przyszły rok. Zawiera on cały szereg wycieczek szkoleniowych i comiesięczne zebrania o charakterze szkoleniowym. Wiadomo bowiem, że przewodnik choć ma już za sobą państwowy egzamin i legitymację, stale uzupełnia, poszerza i odświeża swoją wiedzę. Plan wycieczek szkoleniowych zakłada lepsze poznanie szlaków zaolziańskich, obejmuje m.in. wycieczki na Połom i Jawornik. Przewodnicy wezmą także udział w innych formach doszkalania się, jak np konkurs krasomówczy - Podstawowym obowiązkiem przewodnika, co napisane jest w statucie, jest szkolenie się. A nie ma lepszej okazji, by się szkolić i to na bardzo wysokim poziomie, jak na konkursie krasomówczym. Odbywa się on w Pszczynie i tam pojedziemy –zawyrokował prezes Koła Ryszard Syrokosz.

Tradycyjnie też wręczono podpisane przez wszystkich dyplomy oraz drobne upominki tym przewodnikom, którzy w minionym roku obchodzili okrągłe urodziny od 50 lat wzwyż. Są w kola 4 takie osoby, na spotkaniu jednak obecne były tylko dwie z nich.

Dalsza część wieczoru minęła przewodnikom przy stole pełnym ciekawych regionalnych świątecznych potraw na rozmowach w znaczącej większości o sprawach turystyki i regionu. Przewodnicy wymieniali się spostrzeżeniami, doświadczeniem, wiedzą. W niektórych podgrupach sporo uwagi poświęcono zaolziańskiej części Śląska Cieszyńskiego zgodnie stwierdzając, że wiedza na temat tej części regionu, będącego przecież też częścią Śląska Cieszyńskiego, jest zbyt mała i należy to zmienić.
(indi)









http://wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,28739,przewodnickie-pogwarki.html
http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,7320,przewodnickie-pogwarki.html

-------------

Pracowity rok Komisji Ochrony Przyrody PTTK

Podczas ostatniego spotkania Komisji Ochrony Przyrody Krajoznawstwa i Turystyki Pieszej przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie jej członkowie nie tylko miło spędzili czas przy świątecznych potrawach, ale przede wszystkim podsumowali mijający rok. A był on niezwykle obfity w szereg społecznych działań.
Przewodniczący KOP PTTK Jan Machała odczytał roczne sprawozdanie z działalności Komisji, fot. indi
Członkowie Komisji w ciągu całego roku społecznie wykonywali prace na rzecz obiektów przyrodniczych takie jak: sprzątania terenów zielonych Cieszyna, Ustronia, Brennej, pomiary pomnikowych drzew czy wyznakowanie ścieżki przyrodniczej, organizowali dla dzieci młodzieży szkolnej imprezy związane ze świętami przyrodniczymi, jak święto drzewa, przeprowadzali konkursy przyrodnicze, plastyczno-przyrodnicze, wycieczki edukacyjne, prelekcje.
Warto podkreślić, że zdecydowana większość działań KOP PTTK skierowana jest w stronę osób spoza organizacji, do dzieci i młodzieży. Były także wyjazdy szkoleniowe dla samych członków Komisji. Działacze Komisji otrzymali także w mijającym roku różne wyróżnienia, zdali egzaminy, uzyskali uprawnienia. Mianowicie 7 maja egzamin w Zarządzie Wojewódzkim PTTK w Katowicach poszerzający uprawnienia przodownika pieszego na województwo śląskie zdał przewodniczący KOP Jan Machała, który 25 września z okazji Światowego Dnia Turystyki w Żywieckim Zamku odebrał Dyplom Marszałka Województwa Śląskiego za zasługi dla turystyki. 17 października w Bielsku-Bialej Sabina Firkowska zdała egzamin poszerzający uprawnienia GOT na Beskidy Zachodnie. Dyplomy Zarządu Oddziału za wzorową pracę w Komisji w 2014 roku odebrały podczas czwartkowego spotkania Krystyna Foltyn, Anna Depta i Grażyna Pilch.

Komisja Ochrony Przyrody Krajoznawstwa i Turystyki Pieszej przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie zajmuje się również weryfikacją odznak turystycznych. W mijającym roku zweryfikowano 30 odznak Turysta Przyrodnik, 10 Odznak Turystyki Pieszej, 2 regionalne, 1 Szlakiem Zabytków Dziedzictwa Unesco.
(indi)









---------------------

GZC nr 47 z 21.XI.2014,s. 19

------------

Docenieni działacze PTTK

Działacze z Oddziału PTTK Beskid Śląski w Cieszynie zostali dostrzeżeni w Zarządzie Wojewódzkim. Uchwałą Rady Prezesów Oddziałów PTTK Województwa Śląskiego czterech członków Oddziału PTTK Beskid Śląski z Oddziału PTTK Cieszyn wpisanych zostało do Księgi Zasłużonych. Są to Jan Cichy i Henryk Więzik z Cieszyna oraz Kazimierz Pietor i Tadeusz Tobiasiewicz ze Skoczowa.
Wpis do księgi to nie byle co. Mianowicie rocznie w skali całego województwa przyznanych może zostać jedynie 10 takich wpisów. Celem prowadzonej od 1977 roku księgi jest, jak głosi regulamin wpisu do ksiąg „upamiętnienie zasług najwybitniejszych działaczy PTTK z terenu województwa śląskiego, którzy swoją ofiarną i bezinteresowną pracą społeczną wnieśli trwały wkład w działalność Towarzystwa oraz w sposób wybitny przyczynili się do Jego rozwoju programowego i gospodarczego, a przez to do upowszechnienia idei Towarzystwa na terenie całego województwa śląskiego.
(indi)

------------------

Konkurs fotograficzny rozstrzygnięty

Rozstrzygnięto zorganizowany przez Klub Fotograficzny START przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie konkurs fotograficzny Cieszyńskie bez granic. Laureatów poznaliśmy podczas wernisażu pokonkursowego, jaki zorganizowano 2 grudnia w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, a nagrodzone prace oglądać można tam do końca roku.
laureatka I miejsca Gabriela Jaworowska, fot. indi
W tym roku konkurs poświęcony był Ziemi Cieszyńskiej, więc powtarzają się zdjęcia wielu miejsc, obiektów, typu Rotunda – zauważył podczas wernisażu towarzyszącego ogłoszeniu wyników Andrzej Kowol, prezes Klubu Fotograficznego START. Obecny na wernisażu przedstawiciel Zarządu Oddziału PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie Henryk Więzik, który jednocześnie był członkiem jury przyznał, że wybór nie był prosty, gdyż wiele prac było na wysokim poziomie, a przy tym, mimo tematu zawężonego do jednego regionu, zdjęcia były bardzo różnorodne. Jedne przedstawiają krajobrazy, inne architekturę, jeszcze inne ludzi.
Ostatecznie jury, w którego skład wchodzili: Marcin Wieczorek (przewodniczący), Jacek Góralik, Henryk Więzik i Maria Czyż wyłoniło zwycięzców, którym puchary, dyplomy i nagrody wręczono podczas wernisażu.
W kategorii młodzieżowej, do 16 lat, wyróżniono Karolinę Kwiatkowską za pracę „Cieszyński Zamek”. Jury z rozczarowaniem zauważyło, że młodzież do uczestnictwa w konkursie się w tym roku nie garnęła. W kategorii ponad 16 lat, czyli dla wszystkich pozostałych uczestników konkursu, a nadesłano nań ponad 60 prac, I miejsce jury przyznało Gabrieli Jaworowskiej za pracę „Mgły z Ochodzitej”, II Barbarze Karnas za „Jesienny poranek w górach”, III Sebastianowi Słoninie za zdjęcie zatytułowane „Zimowo”. Wyróżnienia przyznano za zdjęcia: „Olza w objęciach wierzby” Alicja Gałucha, „Czekając na sezon” Justyna Pawlik, „Na szczycie Śnieżki” Krzysztof Greń, „W bukowych szponach” Zbigniew Palik, „Cieszyńska latarnia” Dawid Kowol, Wieża i drzewo” Izabela Kowol, „Cieszyński staw” Kamil Kowol, „Rotunda atrakcją” Aleksandra Kowol.
Niezwykle miłym zaskoczeniem było dla mnie (Beaty Tyrny - autorki tekstu - przyp. red. ) „specjalne wyróżnienie za ciekawą interpretację tematu”, jakie otrzymałam za zdjęcie „Za mgłą”

Ciekawą formułą dodatkowej nagrody było wymyślone tego roku po raz pierwszy przez organizatorów konkursu głosowanie publiczności. Prezes klubu wszystkim, którzy przyszli na wernisaż wręczył karteczki do głosowania. Po obejrzeniu wystawy, na której prezentowane prace były wymieszane i nie podpisane, każdy miał wybrać jedno zdjęcie, które najbardziej mu się podobało. I tu spotkała mnie kolejna miła niespodzianka. Publiczność wybrała moje zdjęcie, a ja wróciłam z wernisażu z dwoma pucharami i dyplomami.
(indi)

O konkursie pisaliśmy (Okiem Obiektywu Śląsk Cieszyński w obiektywie ).

----------------

ROZMAWIALI O WYSTAWIE I NOWEJ STRONIE…

fot. Krzysztof Greń

-------------------

Cieszyn ma już turystyczne znaczki

Znaczki turystyczne za naszą południową granicą są bardzo popularną pamiątką z turystycznych wypraw. A że granicy nie ma, a miłośnicy lokalnej turystyki wędrują po szlakach górskich i miejskich po obu stronach Olzy, turystom z lewego jej brzegu zawsze na prawym brakowało możliwości zakupienia pamiątkowych turystycznych znaczków. Zmieniło się to przynajmniej w Cieszynie, gdzie od niedawna można kupić je w Informacji Turystycznej Pod Ratuszem.
Znaczki turystyczne z Cieszynem są już dostępne w Informacji Turystycznej Pod Ratuszem, fot. indi
Wśród zagranicznych turystów odwiedzających nasze piękne miasto i Cieszyńskie Centrum Informacji jest oczywiście najwięcej Czechów. A z różnorodnych pytań jednym z najczęściej powtarzanych było i jest czy są turisticke znamki. Chcąc wyjść naprzeciw naszym sąsiadom i wszystkim innym turystom pracownicy CCI – Stowarzyszenia Rozwoju i Współpracy Regionalnej „OLZA” spowodowali, że są już u nas Znaczki Turystyczne, uwidaczniające największe i najbardziej charakterystyczne nasze zabytkowe obiekty, czyli Rotundę Świętego Mikołaja z Wieżą Piastowską, Studnię Trzech Braci i Ratusz – mówi pracująca w Informacji Turystycznej Henryka Jałowiec wyjaśniając, że pomysł promocji miejsc atrakcyjnych turystycznie zrodził się właśnie w Czechach i najbardziej jest tam rozpowszechniony, ale w niedługim czasie zagościł też w wielu krajach Europy i również w Polsce.
Znaczek Turystyczny wyznacza miejsce, do którego dotarł turysta, a są to zamki, miasta, szczyty górskie, jaskinie, biegi rzek, zabytki techniki i wiele, wiele innych. Jest on też zachętą do zwiedzania tych miejsc, a jednocześnie wyjątkową pamiątką. Bardzo trafnie i interesująco zostało nasze miasto i znaczki opisane na stronie www.znaczki-turystyczne.pl . Z tej strony dowiemy się też o całej procedurze zamawiania i powstawania znaczków. Każdy znaczek ma nadany swój numer i wszędzie w dostępnych punktach sprzedaży jednakową cenę 7zł – informuje Henryka Jałowiec.
(indi)

-------------------

GZC nr 47 z 21.XI.2014, s. 19

---------------

Miłośnicy fotografii z obu stron Olzy, którzy utrwalają swoim obiektywem piękno Śląska Cieszyńskiego wzięli udział w organizowanym przez Klub Fotograficzny ''Start'' działający przy Oddziale PTTK ''Beskid Śląski'' w Cieszynie konkursie fotograficznym. Efekty ich prac zobaczyć można będzie na wystawie ''Cieszyńskie bez granic''. Wernisaż odbędzie się 2 grudnia w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie o godzinie 16.
– Serdecznie zapraszamy uczestników konkursu wraz z osobami towarzyszącymi, a także wszystkich, którzy chcą obejrzeć nagrodzone prace – mówi Andrzej Kowol, prezes KF „Start”, organizator konkursu.
Prace nadesłane na Konkurs przedstawiają powiat cieszyński oraz Zaolzie. Można było nawiązać w nich do zdobywania odznak turystycznych oraz do imprez turystycznych organizowanych w naszym regionie. Celem Konkursu jest promowanie poprzez fotografię powiatu cieszyńskiego oraz Zaolzia na terenie całej Polski. Z pewnością sprzyjać temu będzie kolejna wystawa. Po cieszyńskiej Bibliotece Miejskiej nagrodzone fotografie prezentowane będą w Galerii Krajoznawczej PTTK przy Senatorskiej 11 w Warszawie.
(indi)

---------------------------

Nowa strona i pomysły KF Start

Członkowie Klubu Fotograficznego Start działającego przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie 17 listopada spotkali się na kolejnym zebraniu. Omówiono szereg ważnych spraw organizacyjnych, a także oglądano zdjęcia z ostatniego pleneru fotograficznego dzieląc się uwagami na temat poszczególnych zdjęć.
Członkowie klubu dyskutowali nad różnymi sprawami technicznymi dotyczącymi zdjęć i organizacji wystawy, fot. indi
- Taka wymiana spostrzeżeń jest bardzo przydatna. Każdy na fotografowany temat ma inne spojrzenie. Widzę to wyraźnie, jak z Krzyśkiem fotografujemy to samo miejsce, a przynosimy zupełnie inne zdjęcia – zauważyła Irena Greń. Poszczególni członkowie klubu zwracali też uwagę na zupełnie inne niedociągnięcia. Jednym bardziej przeszkadzały pozostawione po bokach kadru fragmenty niepotrzebnych elementów, jak kawałek gałęzi sąsiedniego drzewa czy framuga drzwi, inni zastanawiali się, czy należy prostować „walące się” na zdjęciu budynki. Ostatecznie każdy ma swoje własne upodobania i własne spojrzenie poprzez obiektyw, jednak wszyscy zgodnie stwierdzili, że warto wysłuchać uwag i spostrzeżeń, zwłaszcza tych technicznych, innych miłośników fotografii a wymiana doświadczeń i spostrzeżeń jest bardzo cenna. Dlatego postanowiono część każdego kolejnego spotkania poświęcać właśnie na omówienie kilkunastu zdjęć przyniesionych przez członków klubu. Sprawę zdecydowanie ułatwia rzutnik multimedialny, dzięki któremu klubowicze wybrane do pokazu kilkanaście zdjęć bezkosztowo przynoszą na pendrajwie.

Ponadto dyskutowano o nowej stronie Klubu. Działa ona na serwerze Optimalahttp://www.klubfotograficznystart.ox.pl/  i wszyscy członkowie klubu są bardzo zadowoleni ze zmian. Ustalono, że systematycznie na stronę dodawane będą krótkie notki o członkach klubu i zdjęcia ich autorstwa. Omawiano także kwestie techniczne planowanej wystawy w skoczowskim Art Adresie. Wiadomo już, że wernisaż odbędzie się 6 lutego, a forma, w jakiej zostaną zaprezentowane prace członków KF Start z pewnością zaskoczy oglądających. Wystawa zatytułowana będzie „Spojrzenie”, a jej komisarzem jest Irena Greń.

Sporo uwagi poświęcono także organizowanemu przez Klub konkursowi fotograficznemu „Cieszyńskie bez Granic”. Zaplanowano posiedzenie komisji, ustalono, kto może w niej zasiadać. W najbliższym czasie podany zostanie termin wernisażu pokonkursowego połączonego z wręczeniem dyplomów i nagród.
(indi)

-------------------


Ciekawa propozycja. niestety wymagająca posiadania duuuużo wolnego czasu: Odznaka "GŁÓWNE SZLAKI GÓRSKIE POLSKI" 


http://www.opole.pttk.pl/galeria/foto_pomorze/img137.html#


--------------------

Miscellanea przewodnickie

Jak co roku do Cieszyna zjechali przewodnicy turystyczni PTTK z całego Śląska by wziąć udział w organizowanej przez Koło Przewodników Beskidzkich i Terenowych przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie konferencji popularnonaukowej Miscellanea Przewodnickie. Tegorocznym tematem były Wojny światowe na Śląsku Cieszyńskim - w rocznicę wybuchów.
Część konferencyjna prowadził prezes koła Ryszard Syrokosz, fot. indi
Wykłady rozpoczęły się o 10.00 w cieszyńskim Domu Narodowym i z krótką przerwą trwały do popołudnia. O Cieszyńskich Legionistach poległych za Polskę mówił mgr Stefan Król. Po nim głos zabrała mgr Władysława Magiera, która omówiła temat Kobiety – Polki wobec czynu legionowego na Śląsku Cieszyńskim w 1914 roku. Na koniec mgr Bogusław Francus przybliżył słuchaczom temat okupacji hitlerowskiej na Śląsku Cieszyńskim.

Na wykładach teoretycznych Miscellanea się nie skończyły. Po części wykładowej ponad czterdziestoosobowa grupa wybrała się na wycieczkę pieszą po Cieszynie śladami wojennej i wojskowej historii Cieszyna, którą poprowadził mgr Leszek Lipsa. Jak na zakończeniu w Boguszowicach stwierdzili przedstawiciele Samorządu Przewodników Województwa Śląskiego chwaląc prowadzącego wycieczkę Leszka Lipsę, że Cieszyn jest swojego rodzaju ewenementem, gdyż podczas większości tego typu imprez o charakterze ogólnopolskim organizowanych przez inne koła przewodników PTTK wycieczki prowadzą zazwyczaj doświadczeni, starsi przewodnicy, a już na pewno jeśli tematyka jest historyczna, wojenna. Tymczasem w Cieszynie doskonale o tej tematyce mówi młody przewodnik, co spotkało się z wielkim uznaniem przedstawicieli Samorządu Przewodników Województwa Śląskiego.
(indi)










--------------

Ślimoki wędrowały

Członkowie Koła PTTK Ślimoki z Goleszowa wolny dzień wykorzystali na wędrówkę po górach. 11 listopada na szlak z Wisły Doliną Gościejowa przez Trzy Kopce na Orłową wyruszyło 28 osób. Była to 44 wycieczka zorganizowana przez Koło w tym, jubileuszowym roku.
Podczas wędrówek turyści oglądają panoramy powtarzając sobie wiedzę krajoznawczą o naszych Beskidach, fot. indi
Jak obliczył Zenon Sobczyk, podczas wtorkowej wycieczki liczba osób, które wzięły udział w wyprawach organizowanych w tym roku przez „Ślimoki” przekroczyła 1600. W mijającym sezonie zorganizowano 44 wycieczki. W sumie za wszystkie lata działalności jest to liczba 11 tysięcy. – We wrześniu odnotowaliśmy jedenastotysięczną uczestniczkę – wylicza prezes.

Wycieczka stała się także okazją do oficjalnego wręczenia odznak tym członkom klubu, którzy na nie zasłużyli. Brązowe odznaki klubowe przyznawane za udział w 25 wycieczkach organizowanych przez koło wręczono Irenie Kwaśniewskiej, Elżbiecie Czyż i Aleksandrowi Mądry. Ponadto uroczyście wręczono legitymacje PTTK dwóm nowym członkiniom: Zuzannie Musiał oraz Julii Musiał.

Po dotarciu na Orłową rozpalono ognisko korzystając z gościnności miejscowych gospodarzy. Czas „Ślimokom” miło płynął przy kiełbaskach i turystycznych opowieściach.

Teoretycznie wyprawa na Orłową była zakończeniem tego, jubileuszowego, sezonu turystycznego. – Jednak nikt z nas przecież nie usiedzi do wiosny. Jeżeli tylko będzie sprzyjająca pogoda, dalej będziemy chodzić na wycieczki. Możliwe, że już za tydzień będą chcieli gdzieś iść – przyznaje Zenon Sobczyk wyjaśniając, że choć nie ma już planowanych wycieczek w kalendarzu imprez na ten rok, to zapewne jeszcze na jakieś szlaki członkowie „Ślimoków” wyruszą.
(indi)

------------------------------

Zakończenie sezonu Koła Przewodników PTTK Cieszyn przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie, Kamienny 08.11.14
















---------------

Przyrodnicze i plastyczne talenty góreckich uczniów

Kolejną gminą, w której Komisja Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie przy wsparciu miejscowego samorządu zorganizowała konkurs plastyczno - przyrodniczy ''Poznajemy Pomniki Przyrody'' jest Brenna.
Nagrody i dyplomy wręczała wójt Brennej Iwona Szarek, Prezes Oddziału PTTK Beskid Śląski w Cieszynie Jacek Tyczkowski oraz Prezes KOP PTTK Jan Machała
Nagrody i dyplomy wręczono w sali sesyjnej Urzędu Gminy w Brennej 6 listopada. Nie zabrakło władz gminnych i PTTK. - Mam nadzieję, że były to też wyjścia w teren – mówiła Wójt Gminy Brenna Iwona Szarek dziękując KOP PTTK za przygotowanie konkursu, a nauczycielom za przygotowanie młodzieży.
Szkoda, że w konkursie nie uczestniczą wszystkie szkoły. W tym roku prace są bardzo ładne. Wyjątkowo dużo jest prac, które poza namalowaniem mają dodatkowe akcenty z kory, liści, które sprawiają, że prace mają przestrzenny wygląd. Takie prace zawsze są, ale w tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Tak że widać, że żeście się przyłożyli i potraktowali konkurs na poważnie, wkomponowaliście w prace elementy przyrody i prace są bardzo ładne – mówił prezes oddziału PTTK Beskid Śląski Jacek Tyczkowski wyrażając nadzieję, że szkoły, które w tym roku w konkursie nie uczestniczyły, w kolejnej edycji się dołączą.

Konkurs na terenie Gminy Brenna zorganizowany został po raz trzeci. Prace jury złożone z członków Komisji Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie oceniało w dwóch kategoriach – klasy III-IV oraz V – VI. Oto zwycięzcy:
Klasy III-IV: 1. Sławek Moskała, 2. Kajetan Bury, 3. Ola Cecherz, wyróżnienia: Anna Ponikiewska, Joanna Ponikiewska, Dariusz Cieślar. Nagrody specjalne Euroregionu Olza: Teresa Leś, Natalia Michnik, Liliana Marekwica, Kinga Szynder, Kuba Kosecki (wszyscy z SP Górki Wielkie).
Kategporia klasy V – VI: 1. Emanuela Waliczek, 2. Natalia Heczko, 3. Konasz Kubaczka, 4. Emilia Świerżewska, 5. Kornelia Rucka. Wyróżnienia: Dominik Gnaś, Sara Urbanowicz, Daria Urbanowicz (wszyscy SP Górki Wielkie), Magda Mueller (SP 2 Brenna).
(indi)
------------------------
GZC nr 45 z 7.XI.2014, s. 14
-----------------

Zwrot nr 10 z 2014

----------

Przewodnicy na szlaku

Przewodnicy turystyczni PTTK z całego Województwa Śląskiego oraz z Małopolskiego, z Krakowa spotkali się 25 października na IV Spotkaniu Integracyjnym Śląsk - Małopolska. Tym razem miejscem spotkania był Beskid Śląski, i to po obu stronach Olzy.
Przewodnicy na szlaku, fot. indi
Grupa kilkudziesięciu przewodników wycieczkę szkoleniowa zaczęła od Wisły Łabajowa, skąd wjechali na Stożek. Pogoda była wspaniała, a widoczność doskonała, wszyscy więc podziwiali panoramę ze Stożka. Widać było szczyty aż po Babią Górę i Beskid Żywiecki. Ze Stożka część grupy udała się pieszo, przez Filipkę, do Nawsia koło Jabłonkowa, część pojechała tam autokarem przez Cieszyn. Wszyscy zwiedzili szańce w Mostach koło Jabłonkowa, po czym udali się przez przejście graniczne w Jasnowicach, gdzie chętni zwiedzili Galerię Kukuczki. Zwieńczeniem wycieczki szkoleniowej było towarzyskie spotkanie integracyjne przy turystycznej grochówce i ognisku z kiełbaskami w ośrodku "Halniak" w Istebnej.

W wyprawie wzięli udział przedstawiciele wielu kół przewodnickich z Województwa Śląskiego. Oprócz kola Cieszyn były koła z Bielska-Białej, Tarnowskich Gór, Gliwic, Katowic, Chorzowa, Dąbrowy Górniczej, Będzina, Sosnowca, Tychów, Rybnika… - Cieszymy się, że spodobał się wam nasz program – mówił na podsumowaniu spotkania w ośrodku Halniak Ryszard Ziernicki dziękując cieszyńskim przewodnikom, którzy zorganizowali zwiedzanie Śląska Cieszyńskiego: Ryszardowi Syrokoszowi, który koordynował całość przedsięwzięcia, Bogusławowi Bujokowi i Janowi Pollokowi, którzy prowadzili grupy pieszo wędrujące ze Stożka do Nawsia, Henrykowi Więzikowi, który pilotował grupę autokarową oraz Władysławowi Kristenowi, który oprowadził całą wycieczkę po mosteckich szańcach, a także gospodarzowi „Halniaka”, również przewodnikowi, który przygotował poczęstunek dla kolegów i koleżanek po fachu.

Spotkanie zorganizował, jak zawsze Samorząd Przewodników Województwa Śląskiego. Tym razem we współpracy z Kołem Przewodników Beskidzkich i Terenowych Cieszyn przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie. - Oprócz tego tradycyjnego już spotkania organizujemy wspólne wyjazdy szkoleniowe pod hasłem doliny rzeczne. Byliśmy w dolinie Popradu, Dunajca. Robiliśmy to tak, że pół autobusu było od nas, z województwa śląskiego, pół z Krakowa i razem zwiedzaliśmy odcinek doliny rzecznej jako poznawcza szkoleniówka. Widziałbym taką formę współpracy dalej, dlatego, że jest to też integracja – mówi Ryszard Ziernicki stwierdzając, że w skali Polski środowisko przewodników w naszym województwie jest bardzo dobrze zintegrowane.
(indi)











----------------------------

GZC nr 43 z 24.10.14, s.14

--------------

Panorama Goleszowska nr 9 z września 2014

-------------------

 Z ekologią za pan brat

Konkursy przyrodniczo-plastyczne w gminie Dębowiec to już tradycja. Od 4 lat we współpracy z Gminą Dębowiec Komisja Ochrony Przyrody przy oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie organizuje konkurs ''Ratujmy Pomniki przyrody Gminy Dębowiec'', a po raz drugi rozstrzygnięto konkurs ''Ratujmy przyrodnicze środowisko w gminie Dębowiec''
Laureaci konkursu nagrody i dyplomy odebrali 22 października w Łączce, fot. indi
Nagrody i dyplomy zwycięzcy kolejnej jego edycji odebrali w środę 22 października w budynku Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Dębowcu w Łączce. Oto oni:
Klasy I-IV: 1. Kamila Wojtyczko (kl IV SP Dębowiec), 2. Natalia Baścik (kl. IV SP Ogrodzona), 3. Emilia Cieślińska (kl. IV SP Dębowiec). Wyróżnienia: Łukasz Polok (kl. IV SP Simoradz) i Magda Gabzdyk (kl. IV SP Dębowiec). Nagroda Euroregionu Olza: Kamila Kubala (kl. II SP Dębowiec).
Klasy V-VI. 1. Dawid Pońc (kl. VI SP Dębowiec), 2. Klaudia Witas (kl. V SP Dębowiec), 3. Danmiel Ochrana (kl. V SP Simoradz). Wyróżnienia: Nikola Balcar (kl. VI SP Simoradz), Izabela Chwastek (kl. V SP Simoradz), Weronika Kawulok (kl. VI SP Dębowiec). Nagroda Euroregionu Olza: Laura Staniek (kl. VI SP Simoradz). W kategorii gimnazjum wyróżnienie przyznano Adamowi Szeruda.

Widzę na tych pracach, że i zmieniona ustawa śmieciowa, i nowe elementy, które pojawiają się na terenie gminy są tam umieszczane. To jest dobry znak, bo widać, że rzeczywiście na to reagujecie, że jesteście też z tym na co dzień związani i bardzo mi się podoba, że jest to konkurs ekologiczny. Dążymy w naszej gminie do tego, by ekologii było jak najwięcej– mówił wójt gminy Dębowiec Tomasz Branny, wręczając wspólnie z przewodniczącym KOP PTTK Janem Machałą dyplomy i nagrody zwycięzcom konkursu.
(indi)

--------------------


Wtorkowi zakończyli sezon

WĘDRYNIA / Uczestnicy wtorkowych wycieczek organizowanych przez PTTS Beskid Śląski w RC zakończyli sezon. We wtorek 21 października wyruszyli na ostatni krótki przemarsz z Łyżbic do Wędryni. Część grupy po dojściu do pieców wapiennych udała się od razu do Czytelni, gdzie zorganizowano uroczyste zakończenie sezonu, część natomiast poszła dalej  ścieżką przyrodniczą zataczając koło nad Wędrynią i przemierzając w sumie 10 km.
W czytelni, gdzie spotkali się wszyscy, Karol Macura odczytał sprawozdanie z minionego sezonu turystycznego oraz przedstawił dotyczące go dane statystyczne. Wyliczył, iż w 2014 roku było 13 wycieczek wtorkowych. W sumie wzięło w nich udział 452 uczestników, w tym 405 członków i 47 sympatyków BŚ. Wymienił także najaktywniejszych turystów. Eugeniusz Monczka był na 12 spośród 13 wycieczek, przy czym jednej nie zaliczył, gdyż był w tym czasie w górach na Szumawie. Tuż za nim uplasował się Tadeusz Farny, który zaliczył 11 wycieczek. Natomiast po 10 wycieczek wtorkowych tego sezonu odbyli Jaroslava Ščerbowa, Ota Sikora, Wanda Wigłaszowa, Józef Wałach, Paweł Widenka, Stanisław Sokalski i Maryla Marek.
Tadeusz Rabin wygłosił interesujący wykład o historii hutnictwa na Śląsku Cieszyńskim. Nie zabrakło strawy dla ciała – zupy oraz dla ducha – cieszyńskich i turystycznych pieśniczek.
Czytaj również: Zamknęli sezon turystyczny
(indi)

-------------

Koniec wtorków z wędrówką

Na ten sezon turystyczny to koniec wtorkowych wycieczek po górach organizowanych przez Polskie Towarzystwo Turystyczno Sportowe Beskid Śląski w Republice Czeskiej. Korzystają z nich, z racji tego, iż odbywają się w tygodniu, głównie emeryci, tak członkowie organizacji, jak i jej sympatycy.
Emeryci chętnie wędrują z Beskidem, fot. indi
 Przyjść na miejsce zbiórki i wyruszyć na szlak może bowiem każdy. Zwłaszcza, że dojazd do miejsca wymarszu organizowany jest za pomocą środków transportu publicznego, głównie pociągów, nie obowiązują więc wcześniejsze zgłoszenia i nie ma znaczenia, ile osób rano stawi się na miejscu zbiórki.
Wtorkowi turyści zazwyczaj chodzą po najbliższych nam Beskidach. Sporo po ich Śląsko-Morawskiej części, kilka wycieczek w sezonie organizują także na polską stronę. W minionym sezonie wycieczek było 13. W sumie wzięło w nich udział 452 uczestników, z tego 405 członków PTTS „BŚ” w RC i 47 sympatyków. - Niezrzeszeni, którzy zaczynają z nami chodzić najczęściej zapisują się do Beskidu, bo się im u nas podoba, jednak nie jest to konieczne i na nasze wycieczki chodzić może każdy – podkreślał podczas zorganizowanego we wtorek, 21 października w Czytelni Ludowej we Wędryni spotkania podsumowującego sezon Karol Macura. Warto zauważyć, że członkami PTTS „BŚ” są także miłośnicy wędrówek po Beskidach mieszkający po polskiej części granicy, głównie w Cieszynie.

Podczas oficjalnego zakończenia sezonu w Wędryni były nie tylko dane statystyczne podsumowujące sezon i omówienie planów na następny sezon, ale także interesujący wykład na temat historii hutnictwa na Śląsku Cieszyńskiem wygłoszony przez jednego z członków Beskidu, Tadeusza Rabina. Turyści posilili się zupą, a pozostały czas spędzili na towarzyskich rozmowach głównie o górach i wędrówkach oraz wspólnym śpiewaniu piosenek turystycznych i regionalnych.
(indi)


---------------

Sobotnie lekcje w terenie

Sobotnie przedpołudnie grupa trzydziestu uczniów z klas I do V Szkoły Podstawowej w Ustroniu Polanie spędziła na szlaku, zdobywając wiedzę krajozanwczą i przyrodniczą oraz miło spędzając czas na świeżym powietrzu i przy ognisku.
Mimo mglistej i pochmurnej pogody młodzi turyści w towarzystwie czterech opiekunek szkolnych ochoczo wyruszyli spod szkoły w Ustroniu Polanie. Przez Jelenicę i Małą Czantorię doszli do Izby Regionalnej u Brzezinów w Cisownicy. Wędrówka zajęła im trzy godziny. Po drodze przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie, który prowadził wycieczkę, przekazał uczniom sporo wiedzy o otaczającej ich przyrodzie. - Nie brakowało pytań co do napotkanych gatunków drzew i roślin –cieszy się, że uczniowie interesują się przyrodą Jan Machała.

Na miejscu docelowym, u Izbie Regionalnej U Brzezinów na młodych turystów czekało ognisko z kiełbaskami. Spotkanie przy nim było jednak nie tylko możliwością posilenia się. Po zjedzeniu pieczonych kiełbasek młodzi turyści namawiani przez działaczy PTTK do zdobywania odznak turystycznych i krajoznawczych, co niewątpliwie poszerza ich wiedze o regionie, wypełniali książeczki krajoznawcze oraz wystartowali w konkursie wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej. Zwyciężył Maksymilian Zawiliński z kl. III przed Kingą Mizerą z kl. IV oraz Jakubem Śliwka z kl. V. Dalsze miejsca zajeli: Krystian Kozokz kl. III, Justyna Warzechas z kl. IV i Anna Łakomska z kl. V. Zwycięzca odebrał dyplom i nagrodę, a wszyscy pozostali nagrody Euregionu Olza i wydawnictwa Echa Leśne. Gratulacje i zachętę do działań w turystyce oraz zdobywanie odznak złożył obecny na imprezie Prezes Oddziału PTTK Jacek Tyczkowski.
(indi)

---------------

U przewodników o lotnictwie

O przedwojennym polskim lotnictwie szybowcowym na Śląsku Cieszyńskim mówił Grzegorz Kasztura podczas czwartku przewodnickiego, czyli comiesięcznego spotkania szkoleniowego Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych Cieszyn przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie, które zorganizowano 9 października.
Słuchacze przypomnieli sobie wiele spośród znanych im już informacji na temat sportu lotniczego na Ziemi Cieszyńskiej skupionego głównie wokół szkoły szybowcowej na górze Chełm. Usłyszeli także wiele ciekawostek nie znanych im wcześniej. Prelegent podkreślił, że przed wojną Polska była na trzecim miejscu w świecie pod względem wyszkolenia szybowcowego. -Wyprzedzały nas tylko hitlerowskie Niemcy i stalinowska Rosja, czyli państwa nastawione na ekspansję terytorialną – zauważył Grzegorz Kasztura. Prelegent wyjaśnił także, skąd tak wysoki poziom wyszkolenia lotniczego. Ewenementem było także zakrojone na szeroką skalę szkolenie lotnicze młodzieży, nie tylko harcerskiej.
Nasze państwo dzięki składkom społecznym społeczeństwa w 1934 roku mogło podarować sportowi lotniczemu samoloty. Baden Powell mówił, że polscy harcerze w dziedzinie lotnictwa nie mają sobie równych wśród skautów świata– podkreślał Grzegorz Kasztura. - Teraz młodzież nie ma takich możliwości, jak wtedy, w tej zacofanej przedwojennej Polsce. Wtedy wystarczyło mieć 16 lat, zgodę rodziców, państwo finansowało przeszkolenie lotnicze. Nie raz zastanawiałem się, czy teraz byłaby możliwość powrotu do sportu szybowcowego w harcerstwie.

Prelegent omówił także zagadnienia techniczne związane z polskim sportem lotniczym. Szkolenie było ogólnodostępne, a rozwiązania proste. – Jeszcze po wojnie startowano z gumy. Dwa zastępy naciągały gumę i szybowiec startował jak z procy – wyjaśniał miłośnik lotnictwa. Podkreślił też, że choć lotnictwo jest sportem wiążącym się z ryzykiem, to przed wojną nie było na Chełmie żadnego wypadku śmiertelnego, choć oczywiście upadki, połamania i zniszczenia samolotów się zdarzały. Po wojnie natomiast odnotowano na Chełmie jeden wypadek śmiertelny i sprzed kilku lat wypadek śmiertelny paralotniarza.

Grzegorz Kasztura zauważył też, że lotnictwo na Śląsku Cieszyńskim to nie tylko góra Chełm. Była też szkoła ufundowana ze składek społecznych przez LOPP (Ligę Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej) w Aleksandrowicach i była to pierwsza szkoła tego typu w Polsce. Szkolenia były darmowe, trzeba było się zobowiązać, że w razie potrzeby wstąpi się do wojska. Można było ubiegać się po szkoleniu o szkołę podchorążych rezerwy lub o służbę zawodową. – I większość się ubiegała – zauważył Grzegorz Kasztura. W 1938 roku w Bielsku Białej powstała też wieża spadochronowa. – Była ogólnodostępna. Każdy mógł przyjść i za drobną opłatą uczyć się skakać. Młodzież przychodziła na przerwach – relacjonował prelegent dodając, że inną formą wprowadzania młodzieży do sportów lotniczych było rozwijające się bardzo prężnie przed wojną modelarstwo lotnicze.
(indi)
------------------------

Las płonie szybko, rośnie powoli


Rozstrzygnięto zorganizowany wspólnie przez Komisję Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie i Nadleśnictwo Ustroń konkurs plastyczny dla uczniów szkół podstawowych gminy Ustroń Las płonie szybko, rośnie powoli. Dyplomy i nagrody uroczyście wręczono 9 października w DW Leśnik w Jaszowcu.

Było bardzo duże zainteresowanie, wpłynęło 40 prac, z czego jako organizatorzy bardzo się cieszymy – mówi Jan Machała.
Jury, w którego skład wchodzili m.inn. Wiktor Naturski z ramienia Nadleśnictwa Ustroń czy Jan Machała i Sabina Firkowska z KOP PTTK zgodnie stwierdziło, że nie miało łatwego zadania, gdyż wiele prac było na bardzo wysokim poziomie artystycznym, a przy tym bardzo sugestywnych, a więc spełniających swą role edukacyjną.
Ostatecznie wyłoniono zwycięzców i wyróżnionych w dwóch kategoriach wiekowych: Klasy I-III: 1. Maksymilian Zawiliński (Kl III SP 3), 2. Emilia Domagała (kl. III SP3), 3. Tymoteusz Greń (kl. III SP 1), wyróżnienia: Marta Kepińska i Kornelia Wilczek (obie kl. III SP 6). Klasy IV – VI: 1. Agnieszka Wróblewska (kl V SP 3), 2. Gabriela Sztuka (kl V SP 1), 3. Samanta Pinkas (kl. V SP 3), 4. Ola Kalisz (kl. VI SP 2), 5. Katarzyna Górny (kl. VI SP 5). Wyróżnienia: Kamila Pawelska (kl VI SP3), Paulina Ryłko (kl. V SP 1), Patrycja Jałowiczor (kl. IV SP 2), Paulina Zagajewska (kl. VI SP 1). Przyuznano także dwie nagrody Euroregionu Śląsk Cieszyński. Przypadły one Kamilowi Faron (kl. V SP 2) i Martynie Legierskiej (kl. V SP 5).
Nagrody wręczali Wiktor Naturski z Nadleśnictwa Ustroń, Jacek Tyczkowski, prezes oddziału PTTK Beskid Śląski w Cieszynie i Jan Machała, prezes Komisji Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK Beskid Śląski w Cieszynie. - Na szczęście góry tak bardzo nie płoną, jak typowe lasy na nizinach, tak że my jesteśmy trochę uprzywilejowani. Kiedy cała Polska się pali, my w górach mamy trochę oddechu, ale to niestety zmienia się pod wpływem ludzi. Musicie wiedzieć, że 9 na 10 pożarów, które są w lesie powodują ludzie - stwierdził Wiktor Naturski zauważając, że w większości prac pokazane jest z jednej strony wielkie nieszczęście, jakim jest pożar, a z drugiej nadzieja na to, że po pożarze las potrafi się odnowić. - Widzę duży artyzm prac. Mam nadzieję, że poza tym, że wykonaliście prace plastyczne rozumiecie, jakie zagrożenie niesie pożar dla lasu. Że nawet zostawienie rozbitej butelki, już nie mówiąc o zapaleniu zapałki czy wyrzuceniu przez dorosłego niedopałka może się przeistoczyć w pożar i będziecie w przyszłości zwracać uwagę też innym osobom – dodał Jacek Tyczkowski.
(indi)
http://www.fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,7122,-las-plonie-szybko,-rosnie-powoli-.html
------------------------

W Ustroniu nauczyciele świętowali z drzewami

Nietypowo uczcili Dzień Edukacji Narodowej uczniowie SP nr 2 im. Jerzego Michejdy w Ustroniu. Dla prawie setki uczniów Dzień nauczyciela był zarazem Dniem Święta Drzewa. Uczniowie wraz z nauczycielami wzięli udział w rajdzie pieszym. Doszli ze szkoły aż do Izby Regionalnej Brzezinów w Cisownicy.
Uczniom z klas od II do VI, towarzyszyło ośmiu opiekunów. Rajd zorganizowała szkoła wraz Komisją Ochrony Przyrody PTTK Beskid Śląski, członkiniami której to Komisji są nauczycielki Krystyna Foltyn i Anna Depta.

Rajd tradycyjnie poprowadził Przewodniczący KOP PTTK BŚ, który jak zwykle przeprowadził konkurs wiedzy przyrodniczo-krajoznawczej. W kategorii klas V zwyciężyła Karolina Górniok przed Bartoszek Duszą, a w klasie VI Wiktoria Pszczółka przed Julią Lont.

Na mecie rajdu nie zabrakło tradycyjnego kołocza i placków z wyrzoskami. Młodzież zwiedziła też Izbę Regionalną.
(indi)
We wtorkowe słoneczne i cieple przedpołudnie 7 października uczniowie z klas IV-VI Alternatywnej SP w Cieszynie przy ul. Czytelni Ludowej pod opieką nauczycielki Dominiki Tumas, wyruszyli do Cieszyńskiego rezerwatu KOPCE w Cieszynie -Marklowicach. Po rezerwacie Oprowadził ich Przewodniczący Komisji Ochrony Przyrody Oddziały PTTK Beskid Śląski w Cieszynie Jan Machała.
W czasie zwiedzania rezerwatu zapoznali się z drzewostanem i inną roślinnością oraz poznali legendy o cieszyniance i Ondraszku. Na koniec wycieczki przez rezerwat chętni miłośnicy przyrody spróbowali swych sił w konkursie wiedzy przyrodniczo krajoznawczej. Oto jego wyniki: 1. Malwina Jędrzejak 2. Mateusz Pasterny, 2. Oliwia Tomica i Kacper Makula. Laureaci konkursu otrzymali nagrody wydane przez Dyrekcję Lasów Państwowych, a wszyscy pozostali materiały Euregionu Olza. Młodzież zakupiła książeczki Turysta Przyrodnik oraz Młodzieżowej Odznaki Krajoznawczej zapowiadając, że zamierza zdobywać odznaki.

W drodze powrotnej z nad toru motocrossowego uczniowie podziwiali dolinę Olzy oraz urządzenia hydrotechniczne oczyszczalni ścieków. Wstąpili także do kościołka pw. Opatrzności Bożej w Pastwiskach.
(indi)
----------------------
Już po raz ostatni w tym sezonie wycieczkowym Polskie Towarzystwo Turystyczno Sportowe Beskid Śląski w Republice czeskiej zorganizowało wtorkową wycieczkę w góry. 7 października grupa ponad 40 osób, głównie emerytów, wyruszyła na 15-kilometrową trasę z Dobracic na Praszywą i Kotarz. Zeszli do Ligotki Kameralnej.
Ponad 40 turystów na szlak wyruszyło z Dobracic, fot. indi

Dopisała pogoda – było słonecznie i ciepło, choć wietrznie. Turystów z Beskidu nie zraża zresztą żadna pogoda, wyruszają na wędrówki nawet w mniej sprzyjających warunkach. Przed nimi jeszcze planowane na wtorek 21 października zakończenie sezonu w sali PZKO Wędrynia (Czytelni) o godz. 11.00.
Dla tych, którym szkoda jeszcze rozstawać się z wędrowaniem przewidziano krótka trasę z Trzyńca (przystanek centrum) przez szpital Sosna, Piece Wapienne do Czytelni w Wędryni. Odjazd pociągu z Czeskiego Cieszyna o godz. 7.22. Zresztą dal większości turystów koniec sezony niekoniecznie oznacza, że aż do wiosny nie wyrusza na szlaki. Większość aktywnie uprawia turystykę cały rok wspólnie z rodzinami czy w mniejszych grupach znajomych i to właśnie aktywnemu trybowi życia zawdzięczają wciąż dobrą formę fizyczną.
(indi)

----------------------

Zamknęli sezon turystyczny

Ponad 40 turystów wzięło udział 7 października we wtorkowej wycieczce PTTS Beskid Śląski. Piętnastokilometrowa wędrówka trasą Dobracice – Praszywa – Kotarz – Ligotka Kameralna była ostatnią wycieczką wtorkową w tym sezonie.
Przed „wtorkowymi beskidziokami” jeszcze tylko zakończenie sezonu we wtorek 21 października w sali Domu PZKO w Wędryni (Czytelnia) o godz. 11.00. Dla tych, którym szkoda jeszcze rozstawać się z wędrowaniem, przewidziano na ten dzień krótką wycieczkę z Trzyńca (przystanek Trzyniec Centrum) koło szpitala Sosna, przez Piece Wapienne do Czytelni w Wędryni. Odjazd pociągu z Czeskiego Cieszyna o godz. 7.22, z Mostów koło Jabłonkowa o godz. 7.02.
(indi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz