niedziela, 19 kwietnia 2015

Wampiry w rytmie folkmetalu

Pierwsze eliminacje do 4. edycji Pojedynku Rocka, któremu patronuje nasza redakcja, są już za nami. W środowy wieczór i noc 15 kwietnia w Klubie Studenckim Panopticum publika świetnie się bawiła, podczas gdy jury miało twardy orzech do zgryzienia. - Poziom, jaki zespoły zaprezentowały naszej cieszyńskiej publice był bardzo wysoki, co zdecydowanie nie ułatwiło zadania jury. Jednak zgodnie z regulaminem zwycięzca mógł być tylko jeden, a został nim High Horse z Krakowa - mówi Mariusz Chromik, główn
Wampiry w rytmie folkmetaluPublika świetnie się bawiła, fot. indi
W sumie zagrały cztery zespoły. Oprócz zwycięskiego High Horse zaprezentowały się Subline, Headdown oraz Cronica. Organizatorzy podkreślają, że zespoły te dalej zachowują szansę na wejście do finałowej walki o cenne nagrody: teledysk w gliwickim Rockfilms, 20 godzin sesji nagrań w bielskim Heavens Sound Studio, oraz suport jednej z gwiazd wieczoru w bielskim Rudeboy Club. - Tuż po zakończeniu drugiego dnia eliminacji pojawi się internetowa ankieta, która dopełni skład finalistów – wyjaśnia Mariusz Chromik. - Mamy nadzieję, że wszystkim bardzo się podobało i z chęcią pojawią się na kolejnych koncertach. Za dwa tygodnie, 29 kwietnia ponownie na scenie Klubu Studenckiego Panopticum zaprezentują się zespoły predysponujące do zwycięstwa w Pojedynku Rocka. Będą to: De Indigo, Drop Pants, Late Again oraz Pawilon Nocnych Zwierząt. Po wcześniejszym zapoznaniu się z ich materiałem możemy zapewnić, że będzie bardzo ciekawie- dodaje organizator podając linki do wydarzenia: Facebook , oraz  promo filmu:https://www.youtube.com/watch?v=NLJjmJsjmXQ 

Nadzieje organizatorów potwierdza publika, która świetnie bawiła się na koncercie. – Ostatni zespół był świetny. Dobrze, że takie imprezy, na których można posłuchać folkmetalu są w Cieszynie. Powinno być w Cieszynie więcej folkmetalu – mówił po koncercie Łukasz z Cieszyna.

Warto pamiętać, że Pojedynek Rocka to nie tylko muzyka. - Za każdym razem staramy się wesprzeć Akcję Krwiodawstwa Wampiriada. Już 21 kwietnia, na terenie Wydziału Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie, odbędzie się kolejna jej edycja – mówi Chromik wyjaśniając, że Wampiriada jest to największa w Polsce kampania honorowego krwiodawstwa organizowana w środowisku akademickim. Co ważne oddać krew, a być może uratować komuś życie, będzie mógł każdy, nie tylko studenci. - Serdecznie do tego zachęcamy. Dla wszystkich wampirów wejście na finał będzie za darmo! – podkreśla Chromik.
(indi)

piątek, 17 kwietnia 2015

Cieszyńscy Żołnierze Niepodległości w Katowicach

Wystawa ''Cieszyńscy Żołnierze Niepodległości'' przygotowana przez Książnicę Cieszyńską, którą można było oglądać na cieszyńskim Rynku jesienią zeszłego roku trafiła do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Odwiedzający urząd do 30 kwietnia w westybulu na parterze gmachu Urzędu w Katowicach przy ul. Jagiellońskiej 25 będą mogli zapoznać się z sylwetkami 23 najbardziej zasłużonych dla walki o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1914-1947 żołnierzy wywodzących się ze Śląska Cieszyńsk
Cieszyńscy Żołnierze Niepodległości w KatowicachPodczas zorganizowanego w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach wernisażu o wystawie mówił jej autor Wojciech Święs, fot. indi
- Jest to wystawa ukazująca postacie wielkich patriotów, wielkich Polaków, wielkich Ślązaków z Ziemi Cieszyńskiej walczących o niepodległość naszej Ojczyzny od Legionów po żołnierzy wyklętych - podkreślał otwierając wystawę wspólnie z wicewojewodą śląskim Piotrem Spyrą dr Andrzej Krzystyniak, pełnomocnik Marszalka Województwa Śląskiego ds. współpracy ze środowiskami kombatanckimi. Wystawa trafiła do stolicy województwa z inicjatywy radnego powiatu cieszyńskiego Krzysztofa Neściora i wicewojewody śląskiego Piotra Spyry. Wernisaż zorganizowano we wtorek 14 kwietnia w samo południe.
Przybyli zapoznali się z planszami ukazującymi sylwetki 23 bohaterów. Zamieszczono tam archiwalne fotografie i fragmenty materiałów źródłowych: wspomnień, raportów, opinii czy opracowań. O wystawie opowiedział jej autor, pracownik Książnicy Wojciech Święs, który na wernisaż przyjechał wraz z dyrektorem Krzysztofem Szelongiem. -Kiedy tylko istnieje taka możliwość, głos oddawany jest samym bohaterom ekspozycji. Ilustracją do biogramów są reprodukcje zdjęć, dokumentów, prywatnej korespondencji i innych materiałów, spośród których część po raz pierwszy została zaprezentowana publicznie – wyjaśnił Wojciech Święs. Podczas wernisażu podkreślił też, że w części biogramów obecne są również wątki bezpośrednio związane z dziejami Górnego Śląska, dlatego wystawa powinna okazać się także interesująca dla mieszkańców Katowic. - Jednym z jej bohaterów jest Tadeusz Michejda, znany nie tylko jako żołnierz Legionu Śląskiego, ale i czołowy przedstawiciel modernizmu w Polsce, projektant wielu budowli na Śląsku jak i w samych Katowicach, nazywany nawet „ojcem modernistycznych Katowic”. Jego brat Władysław prowadził z kolei jedną z najbardziej znanych kancelarii adwokackich w mieście w dwudziestoleciu międzywojennym. Również Paweł Musioł osiadł na Górnym Śląsku. Był nauczycielem w Tarnowskich Górach i Chorzowie. Prawdopodobnie jako pierwszy optował też za utworzeniem w regionie uniwersytetu. Kilka postaci prezentowanych na wystawie walczyło w powstaniach śląskich. Byli to Tadeusz Michejda, Franciszek Barteczek, Ludwik Skrzypek oraz Rudolf Halama – wyliczał Święs. - Uważam, że pamięć tym ludziom należy się bezspornie. Dla mnie jest nieważne kto z której strony walczył. Polak, polska krew przelana za wolność Polski. Jeszcze 10 lat temu w związku kombatantów byli AK-owcy, którzy uważali że teraz oni są najważniejsi. Ale tak być nie powinno. A sama wystawa jest bardzo ładnie pomyślana, bardzo plastycznie dobrze uchwycona, pokazani działacze są tak dobrani, że się po tej wystawie ciekawie chodzi – stwierdził Włodzimierz Czechowski, prezes Wojewódzkiego Związku Kombatantów w Katowicach.

Miejsce ekspozycji w holu urzędu Wojewódzkiego sprawi, że nawet osoby nie pasjonujące się historią i nie poszukujące na ten temat wiedzy będą miały okazję zapoznać się z prezentowanymi na wystawie bohaterami, co jest bardzo ważne, gdyż oprócz tak legendarnych postaci, jak znany chyba wszystkim Flamme, legendarny dowódca NSZ, wystawa ukazuje sylwetki postaci mniej znanych, a bardzo zasłużonych.
Mamy tutaj do czynienia z osobami szerzej nieznanymi opinii publicznej, jak np. Paweł Heczko, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Są żołnierze Legionów. Cała wystawa jest podkreśleniem polskości Śląska, polskości Ziemi Cieszyńskiej – mówił Krzystyniak.
(indi)


środa, 15 kwietnia 2015

występ Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej




Cymelia i osobliwości Książnicy po raz ostatni

Kc-Cymelia-4108_bt_iCIESZYN / W miniony czwartek, 9 kwietnia w Książnicy Cieszyńskiej zorganizowano ostatnią już prelekcję z cyklu „Cymelia i osobliwości Książnicy Cieszyńskiej”. Pracownice Książnicy, Jolanta Sztuchlik i Anna Rusnok opowiadały o bardzo różnorodnych dziełach, których wspólnym mianownikiem było to, że powstały daleko.
Było więc o XVI-wiecznym leksykonie przyrodniczym, XVIII-wiecznym rękopisie relacjonującym likwidacje tzw. redukcji jezuickich w Paragwaju, o wydanej w Manili w 1743 roku książce o św. Janie Nepomucenie, a także o chińskiej gazecie urzędowej opisującej powstanie bokserów w Chinach.
„Ortus sanitatis” (łac. ogród zdrowia) Johanna Prüssa została wydrukowana w początkach XVI stulecia w Strasburgu. Opisuje po łacinie zioła lecznicze, zwierzęta oraz minerały, a ilustrują ją liczne drzeworyty. W Książnicy Cieszyńskiej znajduje się jeden z trzech istniejących w Polsce egzemplarzy dzieła, niestety już do zbiorów Szersznika trafił mocno uszkodzony, pozbawiony pierwszych i ostatnich stron.
Natomiast kompletną księgę posiada Muzeum Narodowe w Krakowie, a jej wersja cyfrowa znajduje się na stronach Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.
Przybliżając słuchaczom treść łacińskiej księgi Jolanta Sztuchlik opowiadała o takich zawartych w niej ciekawostkach, jak zastosowanie minerałów do sprawdzania… wierności żony. — Magnetyt wkładano pod poduszkę i jeżeli żona całą noc spała spokojnie to znaczyło, że jest wierna i jest wszystko w porządku, natomiast jeżeli całą noc była niespokojna i źle spała znaczyło to, że była niewierna.
Anna Rusnok z kolei przedstawiła obiekty pochodzące z Ameryki Południowej, Filipin oraz Chin. Słuchacze dowiedzieli się o tym, jak likwidowano redukcje jezuickie w Paragwaju, w tym najbardziej znaną Republikę Guarani.
Owe redukcje był to rodzaj swoistych osad-republik zakładanych przez jezuitów w XVII stuleciu, gdzie wyzwoleni Indianie pod przewodem ojców z Towarzystwa Jezusowego żyli i pracowali. Obowiązywała tam własność społeczna, a podział dóbr był dostosowany do potrzeb. Były to zasady podobne do późniejszych teorii komunizmu, ale z drugiej strony odwoływały się do chrześcijańskiej prostoty.
Ten eksperyment społeczny trwał blisko 160 lat, kiedy to osady zostały zlikwidowane przez Portugalczyków, a jezuici zostali z nich wygnani.
Znanego nam doskonale na Śląsku Cieszyńskim św. Jana Nepomucena opisuje kolejny zaprezentowany przez Annę Rusnok starodruk „Los desempeños de la gracia en el admirable, e invicto martyr san Ivan Nepomvceno canonico de la santa iglesia metropolitana de Praga en Bohemia” Gregoria Miguela de Tabory. Święty znad Wełtawy cieszył się bowiem dużą popularnością na Filipinach.
Na koniec zaś zaprezentowano chińską gazetę urzędową z okresu tzw powstania bokserów na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to Chińczycy zbuntowali się przeciwko cudzoziemcom, którzy w tym okresie tłumnie napływali do Chin i cieszyli się tam przywilejami prawnymi, na przykład dotyczącymi ceł.
I właśnie w tych zamorskich diabłach, jak Chińczycy nazywali przybywających do ich kraju białych, wieśniacy dopatrywali się przyczyny wszystkich nawiedzających ich kraj nieszczęść.
(indi)

Wspólna wystawa CTF i Zvonka

''Svět v nasich rukou-Świat w naszych rękach'' to tytuł wspólnej wystawy fotografii członków Cieszyńskiego Towarzystwa Fotograficznego z Cieszyna i Fotoklubu Zvonek z Czeskiego Cieszyna, jaką do 24 maja oglądać można w Teatrze w Czeskim Cieszynie.
Wspólna wystawa CTF i ZvonkaWernisaż zorganizowano 11 kwietnia, fot. indi
Wernisaż zorganizowano 11 kwietnia. Oprócz prezesów obu klubów obecni nań byli inni autorzy wystawianych prac, z którymi można było porozmawiać o fotografii, zapytać o ich sposobie patrzenia przez obiektyw na świat.

Prezes istniejącego od 2008 roku Fotoklubu Zvonek Martin Podžorný podkreślił, że jest to już trzecia wspólna wystawa. Poprzednie zorganizowane były w Domu Kultury w Cieszynie, po raz pierwszy wspólna wystawa prezentowana jest w Czeskim Cieszynie. Okazją do prezentacji jest obchodzony w tym roku jubileusz 85-lecia CTF-u.

Następna wystawa wpisująca się w cykl prezentacji z okazji 85-lecia CTF będzie w Domu Kultury w Karwinie, a jej wernisaż zaplanowano na 12 maja o 17.00.
(indi)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

'Historie zamorskie i inne'' w Książnicy Cieszyńskiej

Ogródki bez granic

Piątkowe popołudnie 10 kwietnia można było spędzić na dziedzińcu cieszyńskiego zamku, gdzie w ramach warsztatów miejskich ogrodników pod hasłem Ogródki bez granic, czyli zielona przestrzeń do odpoczynku, ale i do pracy.... Anna Komorowska wspólnie ze wszystkimi chętnymi do wspólnej pracy i zabawy budowała konstrukcje z wikliny i leszczyny.
Ogródki bez granicWarsztaty poprowadziła Anna Komorowska, fot. indi
Zorganizowane z inicjatywy herbaciarni Laja wspólnie z Zamkiem Cieszyn warsztaty prowadziła Anna Komorowska z pracowni zajmującej się m.in. projektowaniem przestrzeni zielonych i architektury. Podczas kolejnych zajęć, które odbywać się będą co tydzień, młodzież zajmie się wykonaniem wyposażenia nowych obiektów, a następnie sadzeniem zieleni, dzięki której na dziedzińcu zamkowym powstanie zielony zakątek.
- Połowa to będzie część ogródkowo-kawiarniana, a druga część będzie zagospodarowywana w zależności od tego, jaka będzie potrzeba – wyjaśniła projektantka.

Ogromne konstrukcje z wikliny i leszczyny, które powstały dzięki wspólnemu zaangażowaniu młodych artystów, zdobić będą docelowo dziedziniec zamkowy.
W pierwszej połowie dnia planowaliśmy, jak zagospodarować przestrzeń ogrodową. Efektem tego jest konstrukcja będąca prototypem budowli, które się tutaj pojawią – mówiła Anna Komorowska wyjaśniając, że wszystkie powstające tego dnia obiekty mają mieć kształt ostrosłupa.

Warsztaty były dla uczestników nie tylko okazją do wspólnej pracy, ale także do miłego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. A wspólnie zagospodarowana przestrzeń zapewne zachęci ich do częstszego w niej wypoczynku.
(indi)