środa, 9 września 2015

Ptaki w galerii COK

Ceramiczne mozaiki, formy użytkowe oraz unikatowe rzeźby podziwiać można na wystawie w galerii Cieszyńskiego Ośrodka Kultury Dom Narodowy. Wszystkie dzieła sztuki przedstawiają ptaki, a wystawa została zorganizowana dla uczczenia jubileuszu pracowni ceramiki COK.
Ptaki w galerii COKWernisaż zgromadził sporo miłośników sztuki, fot. indi
Jesienią tego roku mija 15 lat działalności pracowni ceramiki działającej przy COK „Dom Narodowy” w Cieszynie. Zajęcia ruszyły we wrześniu 2000 roku, a już rok później prace uczestników zajęć ceramicznych zostały zaprezentowane na pierwszej wystawie w Galerii COK. Zajęcia od początku prowadzi Gabriela Zbrońska. - Chciałabym przede wszystkim wyrazić wdzięczność, że udało mi się tutaj taką pracownię stworzyć i że tak wspaniali ludzie przychodzą do pracowni. Przez te piętnaście lat przewinęło się tutaj wiele wspaniałych osób i od samego początku robimy wystawy. W pierwszych latach wyglądały oczywiście zupełnie inaczej. Od jakiegoś czasu mamy wystawy tematyczne - mówiła podczas zorganizowanego 7 września wernisażu Zbrońska.

Wystawę, na której swe prace prezentują Kinga Ciba, Wanda Hanslik, Maksymilian Kapalski, Renata Majka, Agnieszka Matusiak, Ilona Matuszek, Barbara Rozmus, Zuzanna Tomiczek, Gabriela Zbrońska oglądać można do 25 września.

(indi)

Jubileusz MK PZKO Leszna

poniedziałek, 7 września 2015

O Kubiszu w Książnicy

Kolejna prelekcja z cyklu ''Cymelia i osobliwości'' organizowana przez Książnicę Cieszyńską poświęcona była najpopularniejszej na Śląsku Cieszyńskim pieśni znanej pod tytułem ''Płyniesz Olzo'' oraz jej autorowi, Janowi Kubiszowi. O tym, skąd twórca czerpał inspiracje do napisania utworu, a także o samej postaci Kubisza w piątek 4 września opowiedziała Anna Rusnok - pracownik Książnicy.
O Kubiszu w KsiążnicyAnna Rusnok pokazała m.in. Kalendarz Katolicki w którym ukazał się pierwowzór pieśni
Na wstępie prelegentka zauważyła, że kwestia poczucia przynależności narodowej w czasach, w których żył Jan Kubisz (1848-1929) wcale nie była na Śląsku Cieszyńskim oczywista. Rusnok omawiając losy nauczyciela i poety zwróciła uwagę na fakt, że Kubisz z gimnazjum niemieckiego, do którego uczęszczał, wrócił z przekonaniem że jest Niemcem. Dopiero Jerzy Buzek, rolnik, pradziadek premiera Jerzego Buzka i pochodzący z Wisły Adam Pinkas, jego dawny nauczyciel uświadomili mu że język, którym się posługuje jest język polski. Kiedy objął posadę nauczyciela w Gnojniku (którym pozostał do emerytury), rozpoczął pracę narodową.

Jan Kubisz pierwsze wiersze publikował w Gwiazdce Cieszyńskiej w 1869 roku. Natomiast pieśń „Płyniesz Olzo” powstała najprawdopodobniej około roku 1881. Została bowiem wydana właśnie w roku 1881 w tomiku „Niezapominajka”, jeszcze niepodpisanym, pod pseudonimem Szlązak. Później tekst przedrukowywany był w kolejnych dwóch zbiorkach Jana Kubisza.

- Już w 1902 roku, kiedy ukazał się tomik Kubisza ze wstępem Kazimierza Wróblewskiego Wróblewski napisał, że pieśń ta jest znana i śpiewana we wszystkich zakątkach Śląska Cieszyńskiego, już wtedy był to swoisty hymn – wyjaśniła Rusnok. Co do melodii natomiast wiadomo, że nie została skomponowana specjalnie do tej pieśni. Powstała 20 lat wcześniej w innym regionie, gdzie również mniej więcej w tym samym czasie, co na Śląsku Cieszyńskim rozwijała się polska działalność narodowa, a mianowicie na Pomorzu. Nie wiadomo, kto jest autorem tej muzyki. Natomiast pierwowzorem „Płyniesz Olzo” była pieśń Ignacego Danielewskiego pod tytułem „Wisło moja”. Pieśń ta od późniejszej „Płyniesz Olzo” rożni się większym tragizmem.

Po prelekcji można było z bliska obejrzeć cenne eksponaty ze zbiorów Książnicy, a wśród nich m.in. Kalendarz Katolicki wydany w Chełmnie w którym zamieszczono wspomnianą pieśń o Wiśle. Zaprezentowano także pierwsze wydanie „Pamiętnika Starego Nauczyciela” czy napisanych przez Kubisza śpiewników a także dokumenty i ręcznie pisane notatki Kubisza.

(indi)

Skoki ku pamięci Wuja Rycha

Zawody jeździeckie w ujeżdżaniu i skokach przez przeszkody zorganizowane przez Klub Jeździecki Cieszyn - Pastwiska w sobotę 5 września były nielada atrakcją dla miłośników tego sportu. Była to także okazja do przypomnienia sylwetki ''Wuja Rycha'', czyli Ryszarda Kwietniewskiego, wielkiego miłośnika koni propagującego sport jeździecki wśród cieszyńskiej młodzieży.
Skoki ku pamięci Wuja RychaNajbardziej widowiskowy był pokaz jazdy na oklep i bez ogłowia, fot. indi
- Założył pierwszą sekcję jeździecką po LKJ Ochaby na terenie naszego powiatu – mówił o zmarłym w 2013 roku, po długich zmaganiach z chorobą Kwietniewskim, jego długoletni przyjaciel Juliusz Kajzar, prezes Klubu Jeździeckiego Cieszyn–Pastwiska podkreślając, że „Wujo Rycho” zawsze starał się umożliwić uprawianie sportu tak jeździeckiego, jak i hokejowego (który był drugą jego pasją) dzieciom i młodzieży, której nie byłoby na to stać. Stąd liczne akcje i otwarte imprezy, zawody na terenie ówczesnego, odkrytego jeszcze cieszyńskiego lodowiska, które wraz z żoną Anną wspólnie prowadził. - Myślę, że Wujo Rycho jest wśród nas, patrzy i cieszy się tymi zawodami razem z nami – powiedziała Anna Kwietniewska, która po wyłonieniu zwycięzców wręczała im puchary.

Pierwszą konkurencją był dresaż, czyli ujeżdżanie. Zwyciężyła Nadia Maciejewska na koniu Iskierka ze stajni Etno Ranch przed Pauliną Gloc na Fatiimi z KJ Cieszyn i Weroniką Bujok z KJ Łaciata rancho Ustroń. Następnie kolejno trzy konkursy skoków: przez przeszkody o wysokości 60 cm, 80-90 oraz 100-110 cm. Wyniki Tutaj Tutaj
Najbardziej widowiskowy konkurs, który wzbudził wielki podziw wśród widowni był konkurs cordeo polegający na pokonaniu przeszkód o wysokości 60 cm bez ogłowia. Można było jechać na oklep lub w siodle, ale trzy startujące zawodniczki wybrały pełną naturę, czyli jazdę na oklep. Wszystkie trzy duety jeździec – koń spisały się rewelacyjnie, jednak pierwsze miejsce bezsprzecznie należało się Kindze Gołąb z Lędzin, ze stajni Gold Cavallo na koniu Herubin.
Zawodniczka nie ukrywa, że w tej konkurencji najważniejsze i niezbędne jest porozumienie jeźdźca z koniem. A ślepy na jedno oko wałach, którego Kinga uratowała przed pójściem do rzeźni, sprawdza się wspaniale. - Jak jeździec ma zaufanie do konia a koń do jeźdźca to wszystko się da. Ja go mam długo, więc dogadujemy się bez słów. Kupiłam go cztery lata temu, jak miał pięć lat, ale pracowałam z nim już wcześniej. Czyli pracujemy razem sześć lat – mówi Kinga Gołąb. Jednak próby bez ogłowia zaczęli dopiero dwa lata temu. – Czasami na pastwisku po prostu wsiadam bez niczego i sobie jedziemy. Tak samo w tereny. On ma takie zaufanie do mnie, ja do niego.
Jak więc hamuje się bez ogłowia? - Dosiadem. Zamyka się dosiad i koń hamuje. Jak jest dobrze koń wyćwiczony albo lekko pociągnie się za kordeo (sznurek na szyi konia) to hamuje.

Na koniec pozostawiono zawsze niezwykle emocjonującą konkurencję potęga skoku. Polega ona na podnoszeniu poprzeczki przeszkody do momentu, kiedy na skutek zrzucenia belki odpadną wszyscy pozostali zawodnicy pozostawiając na parkurze bezsprzecznego zwycięzcę – konia który skoczył najwyżej. Tu też wygrał duet Kinga Gołąb i Herubin.

(indi)











niedziela, 6 września 2015

Słuchacze MUR-u rozpoczęli rok

Pieśnią gaudeamus igitur rok akademicki rozpoczęli 3 września w odremontowanej sali PZKO przy ulicy Bożka w Czeskim Cieszynie słuchacze Miedzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego przy Zarządzie Głównym Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w RC.
Słuchacze MUR-u rozpoczęli rokSłuchaczy MUR-u przywitał w nowym roku akademickim prezes PZKO Jan Ryłko, fot. indi
Witając przybyłych na inauguracyjny wykład prezes PZKO Jan Ryłko życzył słuchaczom ciekawych wykładów, dobrych wykładowców i niegasnącego zainteresowania wykładami Miedzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego. Przypomniał, że słuchacze mają możliwość kreowania wykładów MUR-u, wybierania wykładów według własnych zainteresowań.

W części artystycznej wystąpił zespół „2+3” z Pielgrzymowic. Młodzi muzycy, studenci Akademii Muzycznej w Katowicach i we Wrocławiu zaprezentowali „muzyczny misz masz”, czyli muzyczną wędrówkę dookoła świata. Zachwycona publiczność nagrodziła ich owacjami na stojąco.

W końcu przyszedł czas na wykład. Urszula Kolberová – pracownik naukowy Ostrawskiej Polonistyki odczytała swój referat poświęcony historii Głosu Ludu opisujący dzieje gazety od jej powstania po czasy współczesne, a więc historię gazety począwszy od lat 1945-1955 kiedy to pismo powstało i się stabilizowało, po czym, w latach 1950-55 uległo ogólnemu nurtowi „radosnego budowania socjalizmn”. Opisując kolejne okresy takie jak okres pierwszej liberalizacji w latach 1956-1969, lata „normalizacji” społecznej w latach 1969-1989 a kończąc na okresie przejściowym w latach 1990-1991 jako pisma niepartyjnego doszła do opisu współczesności Głosu Ludu w latach 1992-2015. Zwróciła uwagę. że od samego początku GL miał ambicje być nie organem partii komunistycznej, która była jego wydawca, a periodykiem ogolnozaolziańskim. Omówiła także dodatek literacki „szyndzioły”, który 65 lat temu przekształcił się w samodzielne pismo „Zwrot” o którym pisaliśmy m. in. tutaj .

Wykłady Miedzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego odbywają się w każdy pierwszy czwartek miesiąca o 17.00 w auli polskiego gimnazjum w Cueskim Cieszynie przy ul. Bezruczowa lub w sali PZKO przy ul. Bożka.
(indi)

piątek, 4 września 2015

Rozpoczęcie roku szkolnego u naszych rodaków zza Olzy

Rok szkolny rozpoczął się także dla naszych rodaków po drugiej stronie Olzy. Wczoraj (03.09.2015) w szkolnych ławkach 26 placówek na terenie Zaolzia zasiadło 2139 uczniów. Środowisko polskie na Zaolziu niezmiernie cieszy fakt, że dzieci w polskich szkołach przybywa. W największej na Zaolziu placówce - Polskiej Szkole Podstawowej w Czeskim Cieszynie po raz pierwszy od wielu lat utworzono aż trzy pierwsze klasy.
Rozpoczęcie roku szkolnego u naszych rodaków zza OlzyPodczas uroczystego zagajenia roku szkolnego pierwszoklasiści otrzymali drobne upominki, fot. indi
Na Zaolziu jest 25 szkół podstawowych z polskim językiem nauczania. Dziesięć spośród nich jest dziewięcioklasowych (w Bystrzycy, Czeskim Cieszynie, Gnojniku, Hawierzowie-Błędowicach, Jabłonkowie, Karwinie-Frysztacie, Lutyni Dolnej, Suchej Górnej, Trzyńcu i Wędryni), natomiast piętnaście to tak zwane małoklasówki, czyli szkoły pięcioklasowe, z których uczniowie po piątej klasie przenoszą się do większej szkoły zbiorczej. (Szkoły takie funkcjonują w Bukowcu, Cierlicku, Gródku, Łomnej Dolnej, Koszarzyskach, Milikowie, Mostach k. Jabłonkowa, Nawsiu, Olbrachcicach, Oldrzychowicach, Orłowej-Lutyni, Ropicy, Sibicy, Stonawie-Hołkowicach i Trzyńcu).

Tu warto przypomnieć, iż uczniowie polskich szkół znajdujących się na terenie Republiki Czeskiej uczą się po polsku, jednak według czeskiego systemu oświatowego. Tak więc naukę rozpoczynają w wieku sześciu lat a szkoła podstawowa ma dziewięć klas. Po skończeniu dziewiątej klasy uczniowie wybierają szkołę średnią bądź zawodową. Szkoła średnia nazywa się gimnazjum, co często powoduje nieporozumienia pomiędzy obywatelami Polski a Czech gdy mówią, że ktoś jest uczniem gimnazjum. Ponadto na uczniów gimnazjum zwykło się mówić studenci. Polskie gimnazjum, czyli odpowiednik liceum w Polsce, na Zaolziu jest jedno, w Czeskim Cieszynie.

W całym regionie dla pierwszoklasistów przygotowano także nowy podręcznik do nauki czytania, który ma uczyć poprzez zabawę. Wydało go Centrum Pedagogiczne dla polskiego szkolnictwa narodowościowego w Czeskim Cieszynie, które jest instytucją wspierającą polskie szkolnictwo na Zaolziu, m.in. przez organizowanie kursów doskonalenia zawodowego dla nauczycieli oraz pomoc metodyczną i dydaktyczną. Autorkami są Urszula Sikora, Irena Berbalk, Renata Czader i Renata Rzyman, przygotowała Barbara Kowalczyk, a autorem opracowania graficznego jest Marian Siedlaczek. W komplecie do elementarza Centrum Pedagogiczne wydało też zestaw zeszytów ćwiczeń oraz zeszyty do nauki pisania. Nauczyciele będą mieli do dyspozycji wersję interaktywną na płycie CD, w której są nowe zadania i treści. Ciekawostką jest także dołączona do elementarza pacynka, która ma pomagać nauczycielowi przekazywanie treści w przystępnej dla najmłodszych formie.
(indi)