wtorek, 28 października 2014

Kosmetyki rosnące na domowym parapecie

Od obecnych na rynku kosmetyków po wejściu do drogerii można dostać oczopląsu i zawrotów głowy. Firmy prześcigają się w reklamie. Które wybrać? A może by tak zrobić samemu, z naturalnych składników?
Kosmetyki rosnące na domowym parapecieZ drogerii czy z parapetu? fot. indi
Jak to zrobić można dowiedzieć się przychodząc w środę 5 listopada na godzinę 16 do Domu Narodowego. Koło Radiestetów proponuje wszystkim zainteresowanym pogadankę Elżbiety Holeksa na temat samodzielnego sporządzania kosmetyków. - Tytuł pogadanki to kosmetyki naturalne. Trudno w ciągu godziny podać dużo przepisów i dużo wiedzy, bo to jest bardzo szeroka wiedza. Będę jednak starała się powiedzieć, na co warto zwracać uwagę, jeśli już kupujemy kosmetyki, co w ich składzie jest największa chemią. I zachęcam, by jednak spróbować robić samemu kosmetyki z naturalnych, bardzo ogólnodostępnych produktów – zapowiada Elżbieta Holeksa wyliczając niektóre z produktów wykorzystywanych przez nią do przygotowywania domowych kosmetyków, jak olej, tłuszcze zwierzęce, olejki eteryczne czy maceraty z rumianku, nagietka i oleju.
– Produkty bardzo podstawowe, takie, które kupujemy w sklepie spożywczym i zielarskim albo przynosimy ze spaceru, z ogrodu, hodujemy na okiennym parapecie – mówi Elżbieta Holeksa.
(indi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz